Proces spiskowców 20 lipca
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Data:
- 7 sierpnia 1944
- Autor:
- Natalia
W poniedziałek 7 sierpnia 1944 roku w wielkiej sali posiedzeń gmachu Sądu Kameralnego (Kammergericht) w berlińskiej dzielnicy Schöneberg rozpoczął się pierwszy proces uczestników zamachu 20 lipca. Przed Trybunałem Ludowym – nazistowskim sądem do spraw zdrady stanu – stanęło ośmiu oficerów: feldmarszałek Erwin von Witzleben, gen. płk Erich Hoepner, gen. mjr Hellmuth Stieff, gen. por. Paul von Hase, ppłk Robert Bernardis, kpt. Friedrich Karl Klausing oraz porucznicy rezerwy Albrecht von Hagen i Peter Graf Yorck von Wartenburg. Przewodniczył prezes trybunału Roland Freisler, który przez dwa dni przerywał oskarżonym, wyszydzał ich i krzyczał na nich, a ukryte kamery rejestrowały przebieg rozprawy na potrzeby filmu propagandowego.
Wyrok zapadł 8 sierpnia: wszystkich ośmiu skazano na śmierć za zdradę stanu. Jeszcze tego samego dnia, po kilku godzinach, powieszono ich w berlińskim więzieniu Plötzensee. Zgodnie z poleceniem Adolfa Hitlera, by – jak zeznawali później świadkowie – skazańców wieszać „jak bydło rzeźne”, kat użył cienkiego sznura (według części relacji – drutu) zaczepionego o haki rzeźnickie przymocowane do szyny pod sufitem; według relacji świadków egzekucję filmowano. Często powtarzany opis, według którego ciała spiskowców „zawieszono na hakach do mięsa”, jest więc w istocie trafny, choć wymaga uściślenia: na hakach wieszano skazańców żywych – była to sama metoda egzekucji, obliczona na przedłużenie agonii i upokorzenie. Proces z 7–8 sierpnia otworzył serię kilkudziesięciu rozpraw, które trwały do kwietnia 1945 roku, a represje dosięgły także żon, dzieci i krewnych spiskowców.
Wydaleni z armii
Po klęsce przewrotu Heinrich Himmler i podległe mu gestapo zaczęli rozbijać sieć spiskowców. Hitler chciał, by sądził ich nie sąd wojskowy, lecz sąd polityczny, którego wyroki nie budziłyby wątpliwości, a sam proces służył propagandzie. Na przeszkodzie stało prawo: oficerowie czynnej służby podlegali Sądowi Wojennemu Rzeszy (Reichskriegsgericht). Rozwiązaniem był tzw. sąd honorowy armii (Ehrenhof), powołany dekretem Hitlera z 2 sierpnia 1944 roku. Przewodniczył mu najstarszy rangą feldmarszałek Gerd von Rundstedt, a zasiadali w nim feldmarszałek Wilhelm Keitel, gen. płk Heinz Guderian oraz generałowie Walter Schroth i Karl Wilhelm Specht.
Sąd honorowy nie przesłuchiwał oskarżonych i nie dopuszczał obrońców; opierał się wyłącznie na ustaleniach gestapo, a o jego wnioskach rozstrzygał osobiście Hitler. Na pierwszym posiedzeniu 4 sierpnia wydalił z Wehrmachtu m.in. Witzlebena, Stieffa i Hasego (Hoepnera Hitler usunął z armii już w styczniu 1942 roku, po samowolnym odwrocie spod Moskwy). Według ustaleń niemieckich historyków od 4 sierpnia do 14 września 1944 roku sąd honorowy usunął z wojska 55 oficerów, a 29 dalszych zwolniono na jego wniosek. Wydaleni przestawali być żołnierzami – w świetle prawa stawali przed Trybunałem Ludowym jako cywile.
Sędzia Freisler
Trybunał Ludowy (Volksgerichtshof) utworzono w kwietniu 1934 roku, po procesie o podpalenie Reichstagu, którego wynik – uniewinnienie Bułgarów, w tym Georgiego Dymitrowa – rozczarował nazistów. Miał sądzić sprawy zdrady stanu i zdrady kraju szybciej i surowiej niż zwykłe sądy; w składzie każdego senatu obok dwóch sędziów zawodowych zasiadali trzej ławnicy wybierani spośród oddanych partii działaczy, oficerów SS i SA. Od sierpnia 1942 roku jego prezesem był Roland Freisler, urodzony w 1893 roku w Celle prawnik, w czasie I wojny światowej jeniec w Rosji, od połowy lat dwudziestych członek NSDAP, a następnie sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Rzeszy. W styczniu 1942 roku uczestniczył jako przedstawiciel tego resortu w konferencji w Wannsee. Pod jego przewodnictwem liczba wyroków śmierci wydawanych przez trybunał gwałtownie wzrosła; w lutym 1943 roku to on skazał na śmierć studentów z Białej Róży, wśród nich Sophie Scholl.
Hitler chciał, by proces spiskowców był przykładem i przestrogą. Według powojennych relacji miał żądać, by skazanych wieszano w ciągu dwóch godzin od wyroku, bez prawa do łaski. Rozprawy przeniesiono z siedziby trybunału przy Bellevuestraße do okazałej sali Sądu Kameralnego przy Elßholzstraße, gdzie dało się ukryć kamery i reflektory. Na salę wpuszczano kilkuset starannie dobranych widzów – urzędników, oficerów i dziennikarzy. Obrońcy z urzędu byli w praktyce bezczynni; niektórzy z nich sami zgadzali się z oskarżeniem.
Rozprawa 7–8 sierpnia
Oskarżeni przeszli wcześniej przez wielotygodniowe przesłuchania w gestapo, część z nich – według zeznań świadków i samych więźniów – torturowano. Przed sądem wystąpili w zniszczonych, często za dużych ubraniach, bez krawatów i szelek. Najbardziej zapamiętano scenę z Witzlebenem, który, pozbawiony paska, musiał podtrzymywać spodnie; Freisler drwił z niego, a gdy feldmarszałek na początku rozprawy podniósł rękę w pozdrowieniu hitlerowskim, sędzia zabronił mu tego jako człowiekowi „bez honoru”. Hoepnera, który wcześniej odmówił popełnienia samobójstwa i domagał się procesu, wyprowadzono na salę w swetrze i za dużym ubraniu; Freisler obrzucał go obelgami.
Oskarżeni mieli niewiele możliwości obrony, ale część z nich zdołała powiedzieć, dlaczego działała. Yorck, kuzyn i przyjaciel Clausa von Stauffenberga i jeden z założycieli Kręgu z Krzyżowej, mówił o „totalnym roszczeniu państwa wobec obywatela” z pominięciem jego religijnych i moralnych zobowiązań wobec Boga – Freisler przerwał mu, zanim skończył. Stieff przyznał, że brał udział w przygotowaniach i przechowywał materiały wybuchowe. Według przekazu, którego autentyczność nie jest pewna, Witzleben miał na zakończenie powiedzieć sędziemu, że za kilka miesięcy to „udręczony naród” pociągnie go do odpowiedzialności.
8 sierpnia wszystkich ośmiu skazano na śmierć przez powieszenie za zdradę stanu; sąd orzekł też przepadek ich majątków. Taśmy z nagraniem okazały się dla propagandy nieprzydatne: Freisler krzyczał tak, że zagłuszał ciche odpowiedzi oskarżonych, a ich spokojna postawa nie pasowała do obrazu zdrajców. Planowany film „Zdrajcy przed Trybunałem Ludowym” (Verräter vor dem Volksgericht) nie trafił do kin – minister propagandy Joseph Goebbels uznał, że pokazanie go szerokiej publiczności przyniosłoby odwrotny skutek; pokazywano go jedynie w wąskim kręgu, a materiał uznano za tajny. Zachowane fragmenty pokazano publicznie dopiero w 1979 roku i do dziś są jednym z najbardziej znanych dokumentów nazistowskiego wymiaru sprawiedliwości.
Egzekucja w Plötzensee
Skazanych przewieziono po południu 8 sierpnia do więzienia Plötzensee w berlińskiej dzielnicy Charlottenburg-Nord, gdzie od 1933 roku wykonywano wyroki śmierci – najpierw toporem, potem gilotyną. W ceglanym budynku egzekucji pod sufitem biegła stalowa szyna z hakami. Skazanych wprowadzano pojedynczo; zakładano im na szyję krótką pętlę z cienkiego sznura i podnoszono tak, by udusili się powoli, zamiast zginąć od złamania karku jak przy klasycznym powieszeniu. Według zeznań uczestników przy egzekucji ustawiono reflektory i kamery, a zapis miał trafić do Hitlera. Sam film nie zachował się, a to, czy Hitler go oglądał, pozostaje sporne – powojenne relacje są sprzeczne. Ciała skazanych spalono, a prochy rozsypano, by nie pozostały po nich groby.
Plötzensee stało się głównym miejscem straceń skazanych w procesach 20 lipca. Według miejsca pamięci, które działa dziś w dawnym budynku egzekucji, zginęło tam w związku z zamachem 89 osób; innych stracono w obozach koncentracyjnych i więzieniach albo zamordowano bez sądu w ostatnich tygodniach wojny.
Odpowiedzialność rodzin
Represje nie skończyły się na samych spiskowcach. 3 sierpnia 1944 roku, przemawiając w Poznaniu do zebranych gauleiterów, Himmler zapowiedział zastosowanie wobec rodzin zamachowców odpowiedzialności zbiorowej (Sippenhaft) i odwołał się do germańskiej tradycji, w której ród odpowiadał za czyn jednego ze swoich członków; według zachowanego zapisu przemówienia mówił, że ród Stauffenbergów zostanie „wytępiony do ostatniego członka”. Gestapo stosowało już wcześniej podobne praktyki – po zamachu Elsera w 1939 roku aresztowało jego krewnych – ale nigdy na taką skalę.
Aresztowano żony, rodzeństwo, rodziców, a nawet dalszych krewnych spiskowców. Hrabina Nina von Stauffenberg, w ciąży z piątym dzieckiem, trafiła do więzienia, a następnie do obozu Ravensbrück; córkę Konstanze urodziła w styczniu 1945 roku we Frankfurcie nad Odrą. Dzieci spiskowców – w sierpniu i wrześniu 1944 roku 44, a w lutym 1945 roku jeszcze dwoje, w wieku od miesiąca do 15 lat – wywieziono do domu dziecka w Bad Sachsa w górach Harz. Nadano im nowe nazwiska, młodszym także imiona, i zabroniono mówić o rodzinach; czwórka dzieci Stauffenberga nosiła tam nazwisko Meister. Według planów gestapo młodsze miały zostać oddane do adopcji w rodzinach SS, starsze – do narodowosocjalistycznych szkół z internatem.
Od października 1944 roku część dzieci i żon zwolniono – powody do dziś nie są jasne – i do końca roku 28 dzieci wróciło do rodzin. Pozostałe, w tym dzieci Stauffenberga, w kwietniu 1945 roku miano wywieźć do obozu Buchenwald, ale nalot na dworzec w Nordhausen pokrzyżował ten zamiar; uwolnili je Amerykanie, którzy 12 kwietnia zajęli Bad Sachsa. Dorosłych „więźniów rodowych” – w tym kilkunastu członków rodziny Stauffenbergów – SS przewoziło w ostatnich tygodniach wojny z obozu do obozu jako zakładników, aż do ich uwolnienia w Tyrolu Południowym na początku maja 1945 roku.
Kolejne procesy
Pierwsza rozprawa otworzyła długą serię. Już 10 sierpnia Freisler skazał gen. Ericha Fellgiebela, szefa łączności Wehrmachtu, który 20 lipca próbował odciąć Wilczy Szaniec od świata, oraz brata zamachowca Bertholda Schenka Grafa von Stauffenberga; Bertholda stracono tego samego dnia, Fellgiebela – 4 września. W sierpniu przed trybunałem stanął też ppłk Caesar von Hofacker, łącznik spiskowców w Paryżu, który według relacji odpowiedział Freislerowi, że dziś chodzi o jego głowę, ale za rok o głowę sędziego. 8 września na śmierć skazano m.in. byłego nadburmistrza Lipska Carla Friedricha Goerdelera, przewidzianego na kanclerza, i byłego ambasadora w Rzymie Ulricha von Hassella. Goerdelera, którego gestapo wciąż przesłuchiwało, stracono dopiero 2 lutego 1945 roku. W styczniu 1945 roku skazano i stracono Helmutha Jamesa von Moltkego, twórcę Kręgu z Krzyżowej, choć nie brał udziału w przygotowaniu zamachu – Freisler uzasadniał wyrok samymi rozmowami o przyszłości Niemiec po Hitlerze.
Część oskarżonych nie doczekała procesu. Feldmarszałek Günther von Kluge, którego Hitler podejrzewał o kontakty ze spiskowcami, otruł się 19 sierpnia, po odwołaniu z dowództwa na Zachodzie; feldmarszałka Erwina Rommla 14 października zmuszono do samobójstwa. Gen. Friedrich Fromm, który w nocy 20 lipca kazał rozstrzelać Stauffenberga, by zatrzeć własne kontakty ze spiskiem, został skazany za „tchórzostwo” i rozstrzelany w marcu 1945 roku. Admirała Wilhelma Canarisa, gen. Hansa Ostera i pastora Dietricha Bonhoeffera powieszono po doraźnym sądzie SS 9 kwietnia 1945 roku w obozie Flossenbürg, a w nocy z 22 na 23 kwietnia 1945 roku, gdy Armia Czerwona wkraczała do Berlina, esesmani zastrzelili kilkunastu więźniów, w tym Klausa Bonhoeffera i Albrechta Haushofera. Łącznie w związku z zamachem stracono ponad 200 osób; w samym Plötzensee od 8 sierpnia 1944 do 9 kwietnia 1945 roku zginęło według tamtejszego miejsca pamięci 89 osób związanych z kręgami 20 lipca.
Śmierć Freislera
Freisler nie doczekał końca wojny. 3 lutego 1945 roku, podczas jednego z najcięższych amerykańskich nalotów na Berlin, zginął w budynku Trybunału Ludowego przy Bellevuestraße. Okoliczności jego śmierci opisywano dwojako: według większości relacji trafił go odłamek bomby w drodze do schronu, a według Fabiana von Schlabrendorffa, którego proces właśnie się toczył, przygniotła go belka w piwnicy, gdy trzymał w ręku jego akta. Lekarz, którego wezwano, by stwierdził zgon, był – według tej samej relacji – bratem Rüdigera Schleichera, skazanego przez Freislera dzień wcześniej. Następca Freislera w marcu 1945 roku uniewinnił Schlabrendorffa, który przeżył wojnę i został później sędzią Federalnego Trybunału Konstytucyjnego.
Miejsce w wojnie
Proces z 7–8 sierpnia 1944 roku był dla reżimu demonstracją siły: armia sama wydała swoich oficerów sądowi politycznemu, a feldmarszałkowie Rundstedt i Keitel firmowali wyrzucenie z niej kolegów. Wehrmacht, w którym od końca lipca obowiązywało pozdrowienie hitlerowskie, został ostatecznie podporządkowany partii. Strach przed gestapo i odpowiedzialnością rodzin skutecznie zniechęcał do jakichkolwiek dalszych prób zakończenia wojny od wewnątrz – w kolejnych miesiącach, gdy front zbliżał się do granic Rzeszy, nie doszło już do żadnego zorganizowanego wystąpienia przeciw Hitlerowi.
Film z procesu, zamiast pognębić oskarżonych, przetrwał jako świadectwo przeciw ich sędziom. Pokazuje on, że Trybunał Ludowy nie był sądem, lecz narzędziem terroru, a wyroki zapadły, zanim rozprawa się zaczęła. Żaden z sędziów ani prokuratorów trybunału nie został po wojnie prawomocnie skazany przez sąd Republiki Federalnej Niemiec; dopiero w 1985 roku Bundestag uznał, że Trybunał Ludowy był instrumentem nazistowskiego terroru, a jego wyroki nie mają mocy prawnej. W dawnym budynku egzekucji w Plötzensee od 1952 roku działa miejsce pamięci ofiar narodowosocjalistycznego wymiaru sprawiedliwości, a rocznica 20 lipca jest w Niemczech obchodzona jako dzień pamięci o ruchu oporu.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 6 sierpnia 1944 · PolskaCzarna niedziela w Krakowie6 sierpnia 1944 Niemcy przeprowadzili w Krakowie największą łapankę okupacji. Około 6–8 tys. mężczyzn trafiło jako zakładnicy do obozu w Płaszowie.
- 5 sierpnia 1944 · PolskaRzeź Woli5 sierpnia 1944 policja i SS Heinza Reinefartha zaczęły mordować ludność warszawskiej Woli. W trzy dni zginęło od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy cywilów.
- 4 sierpnia 1944 · Front zachodniWyzwolenie Rennes4 sierpnia 1944 amerykańska 8 Dywizja Piechoty weszła do Rennes, opuszczonego nocą przez Niemców. 3 Armia Pattona rozlewała się po Bretanii.
- 4 sierpnia 1944 · Morze ŚródziemneWyzwolenie Florencji4 sierpnia 1944 Nowozelandczycy i Południowoafrykańczycy weszli do południowej Florencji. Nocą Niemcy wysadzili mosty na Arno – ocalał tylko Ponte Vecchio.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 20 lipca 1944 · PolitykaZamach 20 lipca20 lipca 1944 płk Claus von Stauffenberg zdetonował bombę w Wilczym Szańcu. Hitler przeżył, a zamach stanu w Berlinie załamał się jeszcze tej nocy.
- 14 października 1944 · PolitykaSamobójstwo Rommla14 października 1944 feldmarszałek Rommel, oskarżony o udział w spisku 20 lipca, został zmuszony do zażycia trucizny. Reżim ogłosił, że zmarł od ran.
- 20 listopada 1944 · PolitykaHitler opuszcza Wilczy Szaniec20 listopada 1944 Hitler na zawsze opuścił kwaterę pod Kętrzynem. W Berlinie przeszedł operację krtani; do Führerbunkra przeniósł się dopiero w styczniu 1945.
- 1 sierpnia 1944 · PolskaWybuch Powstania Warszawskiego1 sierpnia 1944 o 17:00 oddziały Armii Krajowej uderzyły na Niemców w Warszawie, by wyzwolić stolicę, zanim wkroczy do niej Armia Czerwona.