TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Deklaracja Narodów Zjednoczonych w sprawie zagłady Żydów

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
17 grudnia 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
Zagłada Żydów, Wielka Brytania, Polska, Anthony Eden

17 grudnia 1942 roku brytyjski minister spraw zagranicznych Anthony Eden odczytał w Izbie Gmin wspólne oświadczenie rządów Belgii, Czechosłowacji, Grecji, Jugosławii, Luksemburga, Holandii, Norwegii, Polski, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego oraz Francuskiego Komitetu Narodowego Wolnych Francuzów. Jedenaście rządów sojuszniczych i reprezentacja Francji Walczącej stwierdziły w nim, że władze niemieckie realizują „wielokrotnie powtarzany zamiar Hitlera wytępienia narodu żydowskiego w Europie”, potępiły „w najostrzejszych słowach tę bestialską politykę wyrachowanej eksterminacji” i zapowiedziały, że jej sprawcy nie unikną kary. Tego samego dnia tekst ogłoszono w Waszyngtonie i Moskwie, a radio rozpowszechniło go na cały świat. Po wystąpieniu Edena posłowie podnieśli się z miejsc i uczcili ofiary minutą ciszy.

Była to pierwsza wspólna, publiczna deklaracja wielkich mocarstw koalicji antyhitlerowskiej, która nazwała po imieniu zagładę Żydów jako zaplanowane wymordowanie całego narodu. Do jej ogłoszenia w ogromnym stopniu przyczynił się rząd Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie, który od wiosny 1942 roku przekazywał na Zachód meldunki z okupowanego kraju, a 10 grudnia wystosował do państw sprzymierzonych notę podpisaną przez kierownika polskiej dyplomacji Edwarda Raczyńskiego. Deklaracja miała jednak wyraźne granice: potępiała i groziła karą, ale nie zapowiadała żadnych działań ratunkowych.

Wiadomości z okupowanej Polski

Wiosną i latem 1942 roku Niemcy przeszli w okupowanej Polsce do systematycznego mordowania Żydów w obozach zagłady akcji „Reinhardt”: w Bełżcu od marca, w Sobiborze od maja, a w Treblince od lipca, gdy ruszyła wielka akcja deportacyjna w getcie warszawskim. Wiadomości o tych zbrodniach docierały do Londynu przez sieć łączności Polskiego Państwa Podziemnego i Delegatury Rządu na Kraj.

Przełomem był raport Bundu, który na przełomie maja i czerwca 1942 roku dotarł do Londynu i mówił o około 700 tysiącach zamordowanych Żydów. Rząd RP, jego ministrowie i dwaj żydowscy członkowie Rady Narodowej, Szmul Zygielbojm i Ignacy Schwarzbart, nagłaśniali te dane w czerwcu i lipcu w prasie, w BBC i na konferencjach prasowych. Wiadomości przyjmowano jednak z niedowierzaniem; w brytyjskich urzędach żywa była pamięć o propagandzie okrucieństw z poprzedniej wojny.

W sierpniu przedstawiciel Światowego Kongresu Żydów w Genewie Gerhart Riegner przekazał przez brytyjskie i amerykańskie placówki depeszę o niemieckim planie wymordowania wszystkich Żydów z krajów pod władzą Rzeszy. Departament Stanu długo zwlekał z jej potwierdzeniem; dopiero gdy zrobił to podsekretarz stanu Sumner Welles, rabin Stephen Wise ogłosił 24 listopada w Waszyngtonie, że według potwierdzonych informacji zginęły już około 2 miliony Żydów. Pod koniec października w Londynie odbył się wielki wiec protestacyjny w Albert Hall, na którym przemawiał m.in. premier RP gen. Władysław Sikorski, a 27 listopada Rada Narodowa RP przyjęła rezolucję wzywającą sojuszników do działania. W ostatnich dniach listopada do Londynu dotarł też kurier Polskiego Państwa Podziemnego Jan Karski. Przywiózł mikrofilmowane dokumenty i relację naocznego świadka: był w getcie warszawskim i w obozie przejściowym w Izbicy, a przywódcy żydowskiego podziemia przekazali przez niego dramatyczne wezwanie do aliantów.

Nota Raczyńskiego

Informacje Karskiego i materiały referatu żydowskiego Komendy Głównej Armii Krajowej stały się podstawą polskiej akcji dyplomatycznej. Według części opracowań Raczyński, który kierował wówczas Ministerstwem Spraw Zagranicznych, przedstawił je Edenowi już 1 grudnia. 10 grudnia 1942 roku wysłał do ministrów spraw zagranicznych wszystkich 26 państw-sygnatariuszy Deklaracji Narodów Zjednoczonych notę zatytułowaną „Masowa eksterminacja Żydów w okupowanej przez Niemcy Polsce”. Dokument liczył 21 punktów na dziewięciu stronach maszynopisu. Opisywał likwidację gett, deportacje do Treblinki, Bełżca i Sobiboru, warunki transportu i metody zabijania, a także przypominał o wcześniejszych polskich wystąpieniach i o deklaracji z pałacu św. Jakuba ze stycznia 1942 roku, w której okupowane państwa uznały ukaranie zbrodniarzy za cel wojny. Nota podkreślała, że Niemcy zmierzają do całkowitego wytępienia Żydów nie tylko z Polski, lecz także przywiezionych do niej z Europy Zachodniej i Środkowej oraz z samej Rzeszy.

Rząd polski zwracał się w niej do sojuszników o coś więcej niż potępienie i obietnicę kary: o znalezienie środków, które dawałyby nadzieję, że Niemcy zostaną skutecznie powstrzymane przed dalszym stosowaniem metod masowej eksterminacji. Polskie MSZ wydało notę jeszcze w grudniu jako broszurę w języku angielskim, uzupełnioną m.in. przemówieniem Stanisława Mikołajczyka, rezolucją Rady Narodowej i radiowym wystąpieniem Raczyńskiego w BBC.

Deklarację często przedstawia się jako odpowiedź na „pierwszy oficjalny raport” rządu RP z 10 grudnia. To ujęcie wymaga uściślenia. Nota Raczyńskiego była pierwszą formalną notą dyplomatyczną rządu sojuszniczego, poświęconą w całości zagładzie Żydów i skierowaną do wszystkich Narodów Zjednoczonych, ale nie pierwszym polskim oficjalnym doniesieniem: rząd RP i jego przedstawiciele informowali o mordowaniu Żydów już od czerwca i lipca 1942 roku, a kampania informacyjna nasiliła się w listopadzie. Na decyzję aliantów wpłynęły też telegram Riegnera, ogłoszenie Wise’a w Stanach Zjednoczonych i presja brytyjskich Kościołów oraz organizacji żydowskich.

Jak powstał tekst

Projekt oświadczenia przygotowało brytyjskie Foreign Office. Część urzędników, podobnie jak ich koledzy w Departamencie Stanu, wolała ostrożność: obawiano się, że oficjalne potwierdzenie zbrodni wywoła żądania akcji ratunkowych, których rządy nie zamierzały podejmować, przede wszystkim przyjęcia większej liczby uchodźców, także do Palestyny. Eden uznał jednak, że wobec napływu dowodów i nacisku opinii publicznej milczenie nie jest już możliwe. Uzgodnienie tekstu z Waszyngtonem i Moskwą zajęło kilka dni.

W Stanach Zjednoczonych 8 grudnia prezydent Franklin Delano Roosevelt przyjął w Białym Domu delegację przywódców żydowskich z rabinem Wise’em, która przekazała mu memoriał o losie europejskich Żydów. Roosevelt odpowiedział, że rząd amerykański zna większość faktów, i zgodził się na wspólne potępienie. Według opracowania Muzeum Pamięci Holokaustu w Waszyngtonie (USHMM) urzędnicy Departamentu Stanu nie zdołali zablokować deklaracji, ale wymogli zmiany w jej brzmieniu, m.in. usunięcie zwrotu, że doniesienia z Europy „nie pozostawiają miejsca na wątpliwości”. Liczba ofiar, szacowana wówczas przez organizacje żydowskie na około 2 miliony, została w tekście ujęta ogólnikowo jako „wiele setek tysięcy”; USHMM przypisuje to zastrzeżeniom strony radzieckiej. Wśród sygnatariuszy znalazły się wszystkie rządy okupowanych państw europejskich działające na uchodźstwie w Londynie.

Izba Gmin, 17 grudnia 1942

Deklaracja padła w odpowiedzi na pytanie labourzystowskiego posła Sydneya Silvermana, który już w sierpniu otrzymał w Londynie depeszę Riegnera. Eden przypomniał, że rząd polski wystosował w tej sprawie notę, szeroko omawianą w prasie, i odczytał uzgodniony tekst. Oświadczenie stwierdzało, że z wszystkich okupowanych krajów Żydzi są wywożeni „w warunkach przerażającej grozy i brutalności” do Europy Wschodniej, a Polska stała się „główną nazistowską rzeźnią”. Getta są systematycznie opróżniane z Żydów, z wyjątkiem nielicznych wykwalifikowanych robotników potrzebnych przemysłowi wojennemu, a o wywiezionych nikt już nigdy nie słyszy. Zdolni do pracy są powoli zamęczani w obozach pracy, słabi umierają z zimna i głodu lub giną w masowych egzekucjach. Liczbę ofiar „tych krwawych okrucieństw” deklaracja określała na „wiele setek tysięcy zupełnie niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci”.

Rządy i Komitet Narodowy oświadczały, że takie wydarzenia mogą tylko wzmocnić determinację wszystkich narodów miłujących wolność, by obalić „barbarzyńską tyranię hitlerowską”. Potwierdzały „uroczyste postanowienie”, że odpowiedzialni za te zbrodnie nie unikną odwetu, i zapowiadały podjęcie niezbędnych praktycznych kroków w tym celu. Dopytywany przez posłów Eden zapewnił, że jednakowo traktowani i pociągnięci do odpowiedzialności zostaną zarówno przywódcy, jak i bezpośredni wykonawcy zbrodni.

Głos zabrał poseł James de Rothschild, który podziękował za „wymowne i sprawiedliwe potępienie”. Inni posłowie pytali o możliwość ucieczki ofiar do krajów neutralnych, a Daniel Lipson apelował, by jasno mówić, że nie chodzi o wojnę, lecz o morderstwo. Labourzysta William Cluse zaproponował, by Izba uczciła ofiary, wstając w milczeniu. Spiker Edward FitzRoy uznał, że może to być jedynie spontaniczny gest całej Izby, i posłowie podnieśli się z miejsc. Prasa pisała później, że był to zaszczyt zwykle zarezerwowany na wiadomość o śmierci monarchy. W Izbie Lordów deklarację odczytał tego samego dnia lord kanclerz wicehrabia Simon. Wicehrabia Herbert Samuel dopytywał, czy nie da się podjąć konkretnych działań, by ratować ofiary, zwłaszcza dzieci.

Echo na świecie

Deklaracja trafiła na czołówki gazet po obu stronach Atlantyku. 18 grudnia „The New York Times” zamieścił na pierwszej stronie tytuł „11 sojuszników potępia nazistowską wojnę z Żydami”. „The Times” odnotował, że Izba Gmin „spontanicznie powstała”, a „Manchester Guardian” pisał, że nic porównywalnego nie zdarzyło się w niej wcześniej. Tekst nadawało radio BBC w wielu językach, także w audycjach dla okupowanej Europy, a Raczyński wygłosił w BBC przemówienie o losie polskich Żydów. Londyński tygodnik „The Jewish Chronicle” nazwał zbrodnię najstraszliwszą masakrą, jaką kiedykolwiek popełniono.

W Związku Radzieckim tekst deklaracji ogłosiła prasa, a 19 grudnia Ludowy Komisariat Spraw Zagranicznych ogłosił własne obszerne oświadczenie o realizowanym przez władze hitlerowskie planie wymordowania ludności żydowskiej Europy. Radziecka propaganda w kolejnych latach zwykle jednak nie wyodrębniała Żydów spośród „pokojowych obywateli radzieckich” mordowanych przez okupanta.

W okupowanej Polsce informacja o deklaracji dotarła przez nasłuch radiowy i prasę konspiracyjną. Kilka dni wcześniej, 4 grudnia 1942 roku, w Warszawie powstała przy Delegaturze Rada Pomocy Żydom „Żegota”, jedyna tego rodzaju organizacja w okupowanej Europie finansowana i wspierana przez rząd na uchodźstwie. Propaganda niemiecka, kierowana przez Josepha Goebbelsa, przedstawiała całą kampanię jako dzieło „żydowskiej” agitacji w Londynie i Waszyngtonie.

Granice deklaracji

Deklaracja zawierała potępienie i groźbę kary, ale ani słowa o ratowaniu tych, którzy jeszcze żyli. Na pytania o azyl dla uciekinierów Eden odpowiadał w Izbie Gmin, że istnieją w tej sprawie „ogromne trudności geograficzne i inne”. Rząd brytyjski obawiał się napływu uchodźców i zmiany polityki imigracyjnej w Palestynie, a w Waszyngtonie Departament Stanu nadal utrudniał przekazywanie informacji i wydawanie wiz. Postulaty przekazane przez Karskiego od przywódców żydowskiego podziemia i podejmowane przez rząd polski, by alianci odpowiedzieli represjami, np. zbombardowaniem celów w Niemczech w odwecie za mordowanie Żydów lub zrzuceniem ulotek ostrzegających Niemców, nie zostały przyjęte.

Mimo to deklaracja zmieniła położenie sprawy. Dla rządów alianckich mordowanie Żydów przestało być niepotwierdzonym „doniesieniem”, a stało się faktem uznanym urzędowo przez wielkie mocarstwa. Odtąd nie można było twierdzić, że o zbrodni nie wiedziano. Z kolei brak dalszych kroków wywołał w kolejnych miesiącach rosnące rozgoryczenie wśród Żydów i Polaków w Londynie.

Miejsce deklaracji w dziejach wojny

Grudzień 1942 roku był momentem, w którym rządy alianckie oficjalnie przyjęły do wiadomości, że Adolf Hitler i jego państwo prowadzą zaplanowaną zagładę narodu żydowskiego. W chwili ogłoszenia deklaracji w obozach akcji „Reinhardt” i w innych miejscach kaźni zamordowano już, według wielu szacunków, większość Żydów polskich; tylko w 1942 roku Niemcy zabili ich więcej niż w jakimkolwiek innym roku wojny. Oświadczenie nie zatrzymało ani jednego transportu.

W następnych miesiącach presja na rządy rosła, lecz przyniosła niewiele. Zwołana przez Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone konferencja bermudzka w kwietniu 1943 roku zakończyła się bez praktycznych decyzji. 12 maja 1943 roku, w czasie tłumienia powstania w getcie warszawskim, Szmul Zygielbojm odebrał sobie w Londynie życie na znak protestu przeciw obojętności świata. Dopiero w styczniu 1944 roku Roosevelt powołał Zarząd do spraw Uchodźców Wojennych (War Refugee Board), który podjął realne działania ratunkowe. Zapowiedź ukarania sprawców, powtórzona w deklaracji moskiewskiej z października 1943 roku, w której Żydów jako ofiar już zresztą nie wymieniono, spełniła się częściowo w procesach norymberskich i w późniejszych procesach zbrodniarzy.

Dla historyków deklaracja z 17 grudnia 1942 roku jest zarazem świadectwem i wyrzutem: dowodem, że alianci wiedzieli o zagładzie i nazwali ją publicznie, oraz przykładem, jak daleko było od wiedzy do działania. Dla Polski oznaczała uznanie wysiłku jej rządu i podziemia, które przekazały światu najwcześniejsze i najpełniejsze relacje o zbrodni dokonywanej na okupowanych ziemiach polskich. Premier Winston Churchill pisał w lipcu 1944 roku do Edena, że jest to zapewne największa i najstraszniejsza zbrodnia, jaką kiedykolwiek popełniono w dziejach świata.

Źródła

  1. Joint Declaration by Members of the United Nations · Wikipedia (en)
  2. Nota Raczyńskiego · Wikipedia (pl)
  3. gov.pl · raczynskis note

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.