Londyński traktat morski
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 22 kwietnia 1930
- Autor:
- Natalia
22 kwietnia 1930 roku w Londynie przedstawiciele Wielkiej Brytanii i jej dominiów, Stanów Zjednoczonych, Japonii, Francji i Włoch podpisali traktat o ograniczeniu i redukcji zbrojeń morskich, zwany londyńskim traktatem morskim. Był on dalszym ciągiem traktatu waszyngtońskiego z 1922 roku. Przedłużał do końca 1936 roku zakaz budowy nowych pancerników, nakazywał złomowanie kilku z nich, po raz pierwszy ograniczał łączny tonaż krążowników, niszczycieli i okrętów podwodnych, a także stanowił, że okręty podwodne muszą przestrzegać wobec statków handlowych tych samych zasad prawa wojennego co okręty nawodne. Sformułowanie z chronologii, że pięć mocarstw zgodziło się ograniczyć budowę okrętów, wymaga jednak uściślenia. Wszyscy podpisali części ogólne, ale limity tonażu przyjęły tylko trzy największe floty: amerykańska, brytyjska i japońska. Francja i Włochy, skłócone o to, która z nich ma mieć silniejszą flotę na Morzu Śródziemnym, podpisały traktat bez jego najważniejszej części. W Japonii traktat wywołał kryzys, który na długo osłabił kontrolę rządu nad wojskiem i stał się jednym z punktów zwrotnych na drodze do wojny.
Wyścig krążowników
Traktat waszyngtoński ograniczył okręty liniowe i lotniskowce, ale krążowniki, niszczyciele i okręty podwodne pozostawił bez limitów ilościowych. Określił jedynie, że krążownik nie może mieć więcej niż 10 tysięcy ton wyporności i dział większych niż 8 cali (203 mm). Granica ta szybko stała się celem. W latach dwudziestych Japonia, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Stany Zjednoczone budowały tak zwane krążowniki traktatowe, możliwie największe i najsilniej uzbrojone, jakie dopuszczał traktat. Japońskie krążowniki typu Myōkō uchodziły za najsilniejsze na świecie, a niszczyciele typu Fubuki przewyższały wszystkie inne okręty tej klasy.
W 1927 roku prezydent Calvin Coolidge zwołał do Genewy konferencję, która miała ograniczyć także te klasy okrętów. Zakończyła się fiaskiem. Brytyjczycy, broniący szlaków handlowych całego imperium, chcieli wielu mniejszych krążowników, a Amerykanie, którym na Pacyfiku brakowało baz, nielicznych dużych. Admirałowie obu stron nie umieli się porozumieć, a stosunki brytyjsko-amerykańskie na kilka lat się popsuły. Przełom przyniosła dopiero zmiana rządów. W 1929 roku prezydentem został Herbert Hoover, a w Londynie drugi rząd Partii Pracy utworzył Ramsay MacDonald. Obaj chcieli porozumienia, także dlatego, że państwa podpisały właśnie pakt Brianda-Kellogga o wyrzeczeniu się wojny. W październiku 1929 roku MacDonald, jako pierwszy urzędujący premier brytyjski, odwiedził Stany Zjednoczone i rozmawiał z Hooverem w jego wiejskiej rezydencji nad rzeką Rapidan w Wirginii. Uzgodnili zasadę parytetu obu flot we wszystkich klasach okrętów, a na początku października rząd brytyjski zaprosił do Londynu pozostałe mocarstwa morskie. Kilka tygodni później krach na Wall Street dodał wszystkim rządom jeszcze jeden powód, by oszczędzać na zbrojeniach.
Konferencja
Konferencję otworzył 21 stycznia 1930 roku król Jerzy V, a jego przemówienie transmitowało radio. Tym razem delegacjami kierowali politycy, a nie admirałowie, co było nauczką z Genewy. Brytyjczykami kierował sam MacDonald, Amerykanami sekretarz stanu Henry Stimson, Francuzami premier André Tardieu i minister spraw zagranicznych Aristide Briand, a Włochami minister spraw zagranicznych rządu Benita Mussoliniego Dino Grandi. Na czele delegacji japońskiej stał były premier Reijirō Wakatsuki, któremu towarzyszyli minister marynarki admirał Takeshi Takarabe i ambasador w Londynie Tsuneo Matsudaira.
Rząd japoński premiera Osachiego Hamaguchi z partii Minseitō prowadził politykę oszczędności. W styczniu 1930 roku przywrócił wymienialność jena na złoto i potrzebował zaufania zagranicznych bankierów. Minister spraw zagranicznych Kijūrō Shidehara był rzecznikiem współpracy z Ameryką i Wielką Brytanią. Delegacja przywiozła jednak do Londynu trzy żądania uzgodnione z marynarką: 70 procent amerykańskiego tonażu wszystkich okrętów pomocniczych, 70 procent w ciężkich krążownikach i 78 tysięcy ton okrętów podwodnych, czyli mniej więcej tyle, ile Japonia już miała. Sztab Generalny Marynarki uważał te liczby za minimum, przy którym flota japońska może bronić się przed amerykańską na wodach własnych.
Francja domagała się dużego tonażu, uzasadniając to rozległym imperium kolonialnym i potrzebą bezpieczeństwa wobec Niemiec, i odmawiała Włochom parytetu. Mussolini chciał dla Włoch floty równej francuskiej. Spór był nie do rozwiązania i rozmowy pięciu mocarstw szybko zamieniły się w rozmowy trzech. W połowie marca senator David Reed z delegacji amerykańskiej i ambasador Matsudaira wypracowali kompromis. Japonia dostawała w sumie 69,75 procent tonażu okrętów pomocniczych Stanów Zjednoczonych, parytet w okrętach podwodnych, ale na niższym poziomie, niż żądała, i tylko około 60 procent w ciężkich krążownikach. Amerykanie zgodzili się jednak opóźnić budowę ostatnich trzech swoich ciężkich krążowników tak, by do końca obowiązywania traktatu Japonia faktycznie zachowała przewagę bliską 70 procent.
Co postanowił traktat
Traktat podpisany 22 kwietnia 1930 roku miał pięć części. Część pierwsza przedłużała do 31 grudnia 1936 roku przerwę w budowie okrętów liniowych, z wyjątkiem dwóch okrętów, które wcześniej wolno było zbudować Francji i Włochom. Wielka Brytania miała wycofać pięć pancerników i krążowników liniowych, Stany Zjednoczone trzy, a Japonia jeden, krążownik liniowy „Hiei”, który rozbrojono częściowo i przerobiono na okręt szkolny. Po redukcji stosunek okrętów liniowych trzech mocarstw wynosił 15:15:9. Traktat zamknął też lukę dotyczącą lotniskowców poniżej 10 tysięcy ton, które dotąd nie wliczały się do limitów.
Część trzecia, przyjęta tylko przez Stany Zjednoczone, Imperium Brytyjskie i Japonię, ustanawiała limity, które miały obowiązywać do końca 1936 roku. Traktat po raz pierwszy rozróżnił krążowniki z działami powyżej 155 mm (ciężkie) i do 155 mm (lekkie). Na ciężkie krążowniki przyznano Stanom Zjednoczonym 180 tysięcy ton, czyli 18 okrętów, Wielkiej Brytanii 146,8 tysiąca ton (15 okrętów), a Japonii 108,4 tysiąca ton (12 okrętów). Na lekkie krążowniki Wielka Brytania dostała 192,2 tysiąca ton, Stany Zjednoczone 143,5 tysiąca, a Japonia 100,45 tysiąca. Na niszczyciele, z których żaden nie mógł przekraczać 1850 ton, Amerykanie i Brytyjczycy otrzymali po 150 tysięcy ton, a Japonia 105,5 tysiąca. Na okręty podwodne wszystkie trzy państwa dostały po 52,7 tysiąca ton, a pojedynczy okręt podwodny mógł mieć najwyżej 2 tysiące ton, poza trzema większymi dla każdego państwa. Artykuł 21, tak zwana klauzula bezpieczeństwa, pozwalał każdemu z trzech mocarstw przekroczyć limity, gdyby zagroziła mu rozbudowa floty państwa trzeciego. Myślano przede wszystkim o Francji i Włoszech.
Najtrwalsza okazała się część czwarta. Jej artykuł 22 stanowił, że okręty podwodne w działaniach przeciwko statkom handlowym muszą przestrzegać tych samych zasad prawa międzynarodowego co okręty nawodne. Nie wolno im było zatopić statku, który nie stawiał oporu, bez uprzedniego zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom, załodze i dokumentom okrętowym, a szalupy nie były uważane za miejsce bezpieczne, jeśli w danych warunkach morza i pogody ludzie nie mieli w nich szans dotrzeć do lądu lub innego statku. Pamięć o nieograniczonej wojnie podwodnej z lat 1915–1918 była jeszcze żywa. Ta część traktatu, w odróżnieniu od pozostałych, nie miała terminu ważności.
Ratyfikacja i kryzys w Tokio
W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych traktat krytykowali admirałowie i zwolennicy silnej floty, ale ratyfikacja nie była zagrożona. Senat amerykański przyjął go w lipcu 1930 roku na specjalnej sesji. 27 października 1930 roku w Londynie złożono dokumenty ratyfikacyjne trzech głównych sygnatariuszy i traktat wszedł w życie.
W Japonii rozpętała się burza. Sztab Generalny Marynarki z admirałem Kanjim Katō na czele, tym samym, który w 1922 roku protestował w Waszyngtonie, uznał kompromis za nie do przyjęcia, bo nie dawał 70 procent w ciężkich krążownikach ani żądanego tonażu okrętów podwodnych. Ministerstwo marynarki i dowództwo floty były skłonne go przyjąć. Hamaguchi, przekonany, że brak porozumienia oznacza wyścig zbrojeń, którego Japonia nie wygra, 1 kwietnia przesłał delegacji polecenie, by się zgodziła. Szef sztabu próbował wcześniej przedstawić swoje stanowisko bezpośrednio cesarzowi Hirohito, ale jego audiencję odłożono. Prawicowa prasa oskarżyła potem szambelana Kantarō Suzukiego i strażnika pieczęci Nobuakiego Makino, że celowo nie dopuścili admirała do monarchy.
Opozycyjna partia Rikken Seiyūkai, z przewodniczącym Tsuyoshim Inukaiem i Ichirō Hatoyamą, zaatakowała rząd w parlamencie w sposób, który miał zemścić się na niej samej. Zarzuciła mu, że podpisując traktat wbrew sztabowi, naruszył prerogatywy naczelnego dowództwa, które według konstytucji Meiji należało do cesarza i z którego sztab mógł korzystać bez pośrednictwa rządu. Rząd odpowiadał, że o wielkości sił zbrojnych decyduje gabinet, odpowiedzialny przed cesarzem za politykę państwa. Spór o tak zwane naruszenie prerogatyw naczelnego dowództwa (tōsuiken kanpan) podważył zasadę, że w sprawach budżetu i polityki zagranicznej ostatnie słowo należy do władzy cywilnej. W maju jeden z młodszych oficerów marynarki, komandor podporucznik Eiji Kusakari, popełnił samobójstwo na znak protestu. W czerwcu Kanji Katō złożył dymisję bezpośrednio na ręce cesarza. Przeciwko traktatowi wystąpił też sędziwy admirał Heihachirō Tōgō, zwycięzca spod Cuszimy.
Hamaguchi, popierany przez cesarza i przez ostatniego genrō, księcia Kinmochiego Saionjiego, nie ustąpił. Opór Rady Przybocznej, która musiała wyrazić opinię o traktacie, osłabł, gdy rząd dał do zrozumienia, że może zmienić jej skład. 1 października 1930 roku rada jednogłośnie zaaprobowała traktat, a 2 października cesarz go ratyfikował. Rząd wygrał, ale zapłacił cenę. 14 listopada 1930 roku na dworcu Tokio młody członek nacjonalistycznej organizacji Aikokusha, Tomeo Sagoya, postrzelił premiera w brzuch. Hamaguchi przeżył zamach, ale nie wrócił do zdrowia. W kwietniu 1931 roku podał się do dymisji, a 26 sierpnia 1931 roku zmarł.
Długi cień Londynu
Londyński traktat morski był ostatnim udanym układem rozbrojeniowym między wielkimi mocarstwami przed drugą wojną światową. Jego skutki w Japonii okazały się jednak ważniejsze niż ograniczenia tonażu. Kryzys z 1930 roku pogłębił rozłam w marynarce między frakcją traktatową a frakcją floty i nauczył wojskowych, że rząd, który zawiera porozumienia wbrew sztabom, można oskarżyć o naruszenie prerogatyw cesarza. Przekonali się o tym wkrótce sami politycy. We wrześniu 1931 roku Armia Kwantuńska bez zgody rządu wywołała incydent mukdeński i zajęła Mandżurię. 15 maja 1932 roku młodzi oficerowie marynarki, wśród których żywa była nienawiść do „traktatu londyńskiego”, zamordowali premiera Inukaia, tego samego, który dwa lata wcześniej używał przeciw Hamaguchi argumentu o prerogatywach dowództwa. Był to koniec rządów partyjnych w Japonii przed wojną. W latach 1933–1934 minister marynarki Mineo Ōsumi, z poparciem Tōgō i szefa sztabu księcia Hiroyasu Fushimiego, usunął z floty wielu admirałów frakcji traktatowej.
29 grudnia 1934 roku Japonia wypowiedziała traktat waszyngtoński. Na drugą konferencję londyńską, otwartą w grudniu 1935 roku, przyjechała z żądaniem parytetu ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią, a 15 stycznia 1936 roku, gdy go nie otrzymała, opuściła obrady. Drugi traktat londyński z 25 marca 1936 roku podpisały już tylko Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja. Z końcem 1936 roku wygasły ograniczenia ilościowe obu traktatów i zaczął się otwarty wyścig zbrojeń morskich. Japonia budowała w tajemnicy pancerniki typu Yamato, a Stany Zjednoczone, w których prezydent Franklin Delano Roosevelt od 1933 roku przeznaczał na stocznie fundusze z programu walki z kryzysem, rozbudowywały flotę na niespotykaną skalę. W Europie limity przestały mieć znaczenie już wcześniej: w czerwcu 1935 roku Wielka Brytania zawarła z Hitlerem układ morski, pozwalający Niemcom na flotę równą 35 procentom brytyjskiej, co złamało morskie postanowienia traktatu wersalskiego.
Przetrwały tylko zasady wojny podwodnej z artykułu 22. W listopadzie 1936 roku powtórzono je w osobnym protokole londyńskim, do którego przystąpiły między innymi Niemcy, Włochy, Japonia i Związek Radziecki. W czasie drugiej wojny światowej nikt ich nie przestrzegał. Niemieckie okręty podwodne od pierwszych miesięcy wojny zatapiały statki bez ostrzeżenia, a Stany Zjednoczone 7 grudnia 1941 roku, w dniu ataku na Pearl Harbor, nakazały nieograniczoną wojnę podwodną przeciwko Japonii. Gdy w 1946 roku Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze sądził admirała Karla Dönitza, uznał, że niemiecka marynarka naruszała protokół z 1936 roku, ale nie wymierzył mu za to kary, bo podobnie postępowali Brytyjczycy i Amerykanie. Traktat, który w 1930 roku miał chronić statki handlowe i utrwalić pokój na morzach, stał się dziesięć lat później jeszcze jednym spisanym zobowiązaniem, które wojna zmiotła.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 24 lipca 1929 · DyplomacjaPakt Brianda-Kellogga wchodzi w życie24 lipca 1929 Herbert Hoover ogłosił w Białym Domu wejście w życie paktu Brianda-Kellogga. Wiązał wtedy 46 państw, a w Mandżurii trwał już spór o kolej.
- 7 stycznia 1932 · DyplomacjaDoktryna Stimsona7 stycznia 1932 USA zawiadomiły Japonię i Chiny, że nie uznają żadnej sytuacji ani układu w Mandżurii osiągniętych z naruszeniem paktu Brianda-Kellogga.
- 31 sierpnia 1929 · GospodarkaPlan Younga31 sierpnia 1929 w Hadze przyjęto plan Younga. Reparacje rozłożono do 1988 roku, a sprzymierzeni obiecali opuścić Nadrenię do 30 czerwca 1930.
- 18 września 1931 · Daleki WschódIncydent mukdeński18 września 1931 oficerowie Armii Kwantuńskiej wysadzili tor kolejowy pod Mukdenem, oskarżyli o to Chińczyków i jeszcze tej nocy zaatakowali chińskie koszary.