TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Koniec okupacji Nadrenii

Kategoria:
Wojsko
Data:
30 czerwca 1930
Autor:
Natalia
Tagi:
Niemcy, Francja, traktat wersalski, Gustav Stresemann

30 czerwca 1930 roku ostatnie oddziały francuskiej Armii Renu opuściły Moguncję, Palatynat i resztę trzeciej, najdłużej okupowanej strefy na lewym brzegu Renu. Tym samym po jedenastu i pół roku skończyła się okupacja Nadrenii, którą zwycięzcy wprowadzili po rozejmie w Compiègne, a traktat wersalski przewidział na piętnaście lat, do stycznia 1935 roku. Wojska odeszły pięć lat przed terminem, zgodnie z umową zawartą w sierpniu 1929 roku w Hadze razem z planem Younga. W Niemczech wyjście Francuzów świętowano jako „wyzwolenie”, ale w tych uroczystościach nie było ani wdzięczności dla Francji, ani wiele pamięci o zmarłym kilka miesięcy wcześniej ministrze Gustawie Stresemannie, który ten sukces wynegocjował. 30 czerwca z Nadrenii wyszły ostatnie wojska nie tylko francuskie, lecz w ogóle okupacyjne: Brytyjczycy i Belgowie wyjechali już pod koniec 1929 roku, a Amerykanie w 1923 roku.

Okupacja „na gwarancję”

Na konferencji pokojowej w Paryżu Francja chciała oddzielić lewy brzeg Renu od Niemiec. Marszałek Ferdinand Foch przekonywał, że tylko granica na Renie zabezpieczy kraj przed liczniejszym sąsiadem. Prezydent Woodrow Wilson i premier David Lloyd George nie zgodzili się na to, a premier Georges Clemenceau przyjął kompromis. Nadrenia pozostała niemiecka, ale miała zostać na zawsze zdemilitaryzowana: Niemcy nie mogły trzymać wojska ani budować umocnień na lewym brzegu Renu i w pasie 50 kilometrów na prawym. Do tego lewy brzeg z przyczółkami wokół Kolonii, Koblencji, Moguncji i Kehl miał być okupowany przez piętnaście lat „jako gwarancja wykonania” traktatu. Artykuł 429 dzielił ten obszar na trzy strefy: północną, wokół Kolonii, okupanci mieli opuścić po pięciu latach, środkową, wokół Koblencji, po dziesięciu, a południową, wokół Moguncji, po piętnastu, jeśli Niemcy będą wywiązywać się z zobowiązań. Okupacja z narzędzia bezpieczeństwa stała się w ten sposób przede wszystkim zastawem za reparacje.

Na straży stały wojska czterech państw. W strefie kolońskiej stacjonowała Brytyjska Armia Renu, w koblenckiej Amerykanie, na północnym zachodzie Belgowie, a większość terenu, z Moguncją i Palatynatem, zajmowała francuska Armia Renu. Władzę cywilną sprawowała od 10 stycznia 1920 roku Międzysojusznicza Komisja Nadreńska z siedzibą w Koblencji, której przewodniczył Francuz Paul Tirard. Mogła wydawać rozporządzenia, zatwierdzała niemieckie ustawy obowiązujące na okupowanym terenie i karała za nieposłuszeństwo. Stany Zjednoczone, które nie ratyfikowały traktatu wersalskiego, wycofały swój korpus w styczniu 1923 roku, a ich strefę przejęli Francuzi.

Dla Niemców okupacja była codziennym upokorzeniem: kwaterunek, rekwizycje, cenzura, wydalenia niepokornych urzędników. Szczególną wrogość budziła obecność żołnierzy z francuskich kolonii afrykańskich. Prawica, a za nią także urzędy i część prasy, prowadziła przeciw nim rasistowską kampanię o „czarnej hańbie” nad Renem, a Adolf Hitler pisał w „Mein Kampf”, że to Żydzi sprowadzili nad Ren czarnych żołnierzy, by zniszczyć białą rasę. W 1923 roku, w czasie okupacji Zagłębia Ruhry, Francuzi wspierali w Nadrenii i Palatynacie separatystów, którzy próbowali ogłosić Republikę Reńską. Próba upadła po kilku miesiącach, ale pamięć o niej została.

Etapami do Hagi

Ewakuacja strefy kolońskiej miała nastąpić w styczniu 1925 roku, ale zwycięzcy wstrzymali ją, bo międzysojusznicza komisja kontroli zarzucała Niemcom łamanie przepisów o rozbrojeniu. Po przyjęciu planu Dawesa i wyjściu wojsk z Zagłębia Ruhry w 1925 roku, a przede wszystkim po traktatach lokarneńskich, w których Niemcy dobrowolnie uznały swoją zachodnią granicę i demilitaryzację Nadrenii, Brytyjczycy opuścili Kolonię na przełomie stycznia i lutego 1926 roku. Ich armia przeniosła się do Wiesbaden, w strefie mogunckiej. Liczebność wojsk okupacyjnych zmniejszono, a komisja złagodziła swoje rządy.

Stresemann chciał więcej. Uważał, że po Locarno i po wejściu Niemiec do Ligi Narodów dalsza okupacja nie ma uzasadnienia. Po spotkaniu z Aristide’em Briandem w Thoiry we wrześniu 1926 roku mówiło się nawet o szybkiej ewakuacji w zamian za niemieckie pieniądze, ale plan upadł. Francja chciała mieć zastaw tak długo, jak długo nie było ostatecznego porozumienia w sprawie reparacji. Dopiero we wrześniu 1928 roku w Genewie kanclerz Hermann Müller uzyskał zgodę, by rozmowy o nowym planie reparacyjnym i o Nadrenii prowadzić równolegle.

Rozstrzygnięcie przyszło na pierwszej konferencji haskiej. Pod koniec sierpnia 1929 roku, gdy spór o raty został załatwiony, Briand, brytyjski minister spraw zagranicznych Arthur Henderson i Belgowie zgodzili się na ewakuację. We wrześniu wojska miały zacząć opuszczać strefę koblencką i skończyć w ciągu trzech miesięcy, a Brytyjczycy i Belgowie wycofać się całkowicie. Strefę mogunecką Francja miała ewakuować po wejściu planu Younga w życie, najpóźniej do 30 czerwca 1930 roku. Wszystko zapisano w protokole z 31 sierpnia 1929 roku. W listopadzie 1929 roku wojska opuściły strefę środkową, a komisja nadreńska przeniosła się z Koblencji do Wiesbaden. Do końca 1929 roku ostatni żołnierze brytyjscy wyjechali do kraju, a Belgowie zakończyli okupację, którą prowadzili od grudnia 1918 roku.

Ostatni dzień

Na Francuzów czekała jeszcze najtrudniejsza część zadania. Plan Younga został ostatecznie podpisany w Hadze w styczniu 1930 roku, uchwalony przez Reichstag 12 marca i podpisany przez prezydenta Paula von Hindenburga następnego dnia, a w życie wszedł 17 maja. Zaraz potem wojska francuskie zaczęły opuszczać Palatynat, Moguncję i inne garnizony trzeciej strefy. Dowodził nimi od 1924 roku generał Adolphe Guillaumat, naczelny dowódca wojsk sprzymierzonych w Nadrenii. 28 czerwca w Wiesbaden komisja nadreńska odbyła ostatnie posiedzenie i zakończyła działalność. 30 czerwca 1930 roku ostatnie oddziały opuściły terytorium Rzeszy. Na lewym brzegu Renu nie było już obcych żołnierzy, ale nie było też niemieckich: demilitaryzacja, potwierdzona w Locarno, pozostała w mocy.

Rzesza odpowiedziała wielkim świętem. W wielu miastach już w nocy z 30 czerwca na 1 lipca odbywały się wiece i pochody. Rząd Rzeszy nie zdobył się na słowo podziękowania dla Francji za dotrzymanie umowy, a o Stresemannie w czasie obchodów wspominano ledwie na marginesie. W lipcu Hindenburg objeżdżał wyzwolone miasta i mówił o zrzuceniu „kajdan niewoli”. W jego obecności odsłonięto w Moguncji pomnik wyzwolenia Nadrenii dłuta Bennona Elkana, żydowskiego rzeźbiarza z Frankfurtu. Centralne obchody, 22 lipca w Koblencji, zakończyły się tragedią. Wieczorem pod tłumem wracającym z iluminacji załamał się prowizoryczny most na Mozeli i utonęło 38 osób. Hindenburg przerwał podróż. Rząd kazał wybić okolicznościowe monety o nominale 3 i 5 marek z cytatem z Ernsta Moritza Arndta: „Ren – rzeka Niemiec, nie granica Niemiec”. We Francji odczytano to jako zapowiedź dalszych żądań.

Radość miała też ciemną stronę. Zaraz po wyjściu Francuzów w Moguncji i innych miastach Nadrenii i Palatynatu doszło do rozruchów przeciw prawdziwym i rzekomym „separatystom”, czyli ludziom, którzy w 1923 roku współpracowali z okupantem albo byli o to podejrzewani. W nocy z 2 na 3 lipca w Moguncji tłum wybijał szyby sklepów i mieszkań, niszczył sprzęty i plądrował. Wśród ofiar byli też Żydzi. W 1933 roku naziści usunęli i zniszczyli pomnik Elkana jako dzieło „nie-Aryjczyka”.

Paryż i Berlin po ewakuacji

We Francji wcześniejsze wyjście z Nadrenii było od początku sporne. Prawica zarzucała Briandowi, że oddał ostatnią rękojmię bezpieczeństwa w zamian za obietnice. Gabinet Brianda upadł w październiku 1929 roku, kilka tygodni po Hadze, a jego następca André Tardieu postawił na bezpieczeństwo wojskowe. Na przełomie 1929 i 1930 roku parlament uchwalił, a 14 stycznia 1930 roku ogłoszono ustawę o pierwszych kredytach na system umocnień wzdłuż granicy z Niemcami, nazwany od ministra wojny linią Maginota. Tardieu otwarcie uzasadniał go zbliżającym się opuszczeniem Nadrenii. Francja, która w 1923 roku sama wkraczała do Zagłębia Ruhry, przyjęła teraz doktrynę obrony za betonem.

W Niemczech rządził już kanclerz Heinrich Brüning, a jego ministrowie nie widzieli w ewakuacji końca rewizji, tylko jej kolejny etap. 17 maja 1930 roku Briand przedstawił memorandum o europejskiej unii federalnej. Gabinet Brüninga przyjął je chłodno i dał do zrozumienia, że współpraca w Europie nie może utrwalać obecnych granic. 10 sierpnia minister Gottfried Treviranus, do niedawna minister do spraw terenów okupowanych, w przemówieniu w Berlinie mówił o „niezagojonej ranie na wschodniej flance” i „rozciętym kraju nad Wisłą”, wzywając do rewizji granicy z Polską. Zaniepokojenie w Paryżu i Warszawie było ogromne. Kilka tygodni później wybory do Reichstagu zakończyły się sukcesem nazistów. Historycy często nazywają lato 1930 roku końcem ery Locarno.

Znaczenie

Zakończenie okupacji było ostatnim wielkim owocem polityki porozumienia Stresemanna i Brianda. Niemcy odzyskały pełną władzę nad całym swoim terytorium, z wyjątkiem Terytorium Saary, które do plebiscytu miało pozostać pod zarządem Ligi Narodów. Ale wraz z żołnierzami z Nadrenii zniknął jedyny realny środek nacisku, jaki miała Francja. Od tej pory przestrzegania traktatu wersalskiego mogła bronić tylko groźbą wojny, a na wojnę o przepisy traktatu nie była gotowa ani ona, ani Wielka Brytania. Zostawała demilitaryzacja: pusty, bezbronny pas wzdłuż Renu, który pozwalał armii francuskiej w razie potrzeby szybko uderzyć w głąb Niemiec, choćby na pomoc Polsce lub Czechosłowacji.

Ten pas przetrwał niespełna sześć lat. 7 marca 1936 roku Hitler, łamiąc zarazem traktat wersalski i układy lokarneńskie, wysłał do strefy zdemilitaryzowanej oddziały Wehrmachtu. Siły były niewielkie, a generałowie mieli rozkaz wycofać się, gdyby Francja odpowiedziała zbrojnie. Francja, schowana za budowaną linią Maginota i w środku kampanii wyborczej, nie odpowiedziała, a Wielka Brytania nie widziała powodu, by Niemcy nie mogły trzymać wojska „na własnym podwórku”. Remilitaryzacja Nadrenii zmieniła układ sił w Europie. Jeszcze w 1936 roku Niemcy zaczęły budować wzdłuż granicy zachodniej Linię Zygfryda, rozbudowaną znacznie w 1938 roku, a francuskie sojusze na wschodzie straciły wartość, bo Francja nie mogła już łatwo przyjść z pomocą swoim sojusznikom. We wrześniu 1939 roku, gdy Wehrmacht uderzył na Polskę, armia francuska stanęła przed umocnioną granicą Rzeszy i ograniczyła się do pozorowanej ofensywy w Saarze.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.