TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Mocarstwa uznają Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Polska
Data:
5 lipca 1945
Autor:
Natalia
Tagi:
Polska, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, ZSRR

5 lipca 1945 roku rządy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii uznały powołany tydzień wcześniej w Warszawie Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej za rząd Polski i jednocześnie cofnęły uznanie rządowi Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie w Londynie. Władze, które od września 1939 roku reprezentowały walczącą Polskę u boku aliantów, utraciły tego dnia status uznawanego rządu u swoich dwóch najważniejszych sojuszników.

Decyzja zamykała spór o to, kto ma reprezentować Polskę po wojnie, toczony od 1943 roku między Londynem, Moskwą i mocarstwami zachodnimi. Rozstrzygnięto go na warunkach, które w praktyce oddawały władzę w kraju komunistom wspieranym przez Związek Radziecki, z obietnicą wolnych wyborów jako jedynym zabezpieczeniem.

Droga do 5 lipca

Na konferencji jałtańskiej w lutym 1945 roku Wielka Trójka uzgodniła, że działający w Polsce Rząd Tymczasowy, wyłoniony z Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego i uznawany od stycznia 1945 roku tylko przez ZSRR, zostanie „zreorganizowany na szerszej podstawie demokratycznej” przez włączenie polityków z kraju i z emigracji. Nowy rząd miał zobowiązać się do przeprowadzenia „wolnych i nieskrępowanych wyborów”. Gdy to nastąpi, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania miały nawiązać z nim stosunki dyplomatyczne.

Rokowania w tej sprawie przez kilka miesięcy utykały. Wiosną NKWD aresztowało szesnastu przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, a w Moskwie, równolegle z rozmowami o rządzie, odbył się ich proces. 21 czerwca w Moskwie zawarto porozumienie, na mocy którego 28 czerwca w Warszawie powołano Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej z Edwardem Osóbką-Morawskim jako premierem. Wicepremierem i ministrem rolnictwa został Stanisław Mikołajczyk, były premier rządu londyńskiego, który zgodził się wejść do rządu zdominowanego przez komunistów w nadziei, że wybory pozwolą zmienić układ sił. Spośród 21 członków rządu tylko kilku wywodziło się z ludowców Mikołajczyka i środowisk londyńskich, a bezpieczeństwo publiczne, wojsko i propaganda pozostały w rękach komunistów i ich sojuszników.

Decyzja Waszyngtonu i Londynu

Dla rządów zachodnich obecność Mikołajczyka w gabinecie była wystarczającym dowodem, że warunek jałtański został spełniony. 5 lipca 1945 roku prezydent Harry Truman ogłosił, że Stany Zjednoczone uznały nowy rząd w Warszawie, a rząd Winstona Churchilla złożył analogiczną deklarację. W Wielkiej Brytanii był to zarazem dzień głosowania w wyborach powszechnych. Oba rządy podkreślały, że liczą na rychłe przeprowadzenie wyborów w Polsce i na swobodny powrót Polaków przebywających za granicą.

Wcześniej, 29 czerwca, TRJN uznały Francja i Szwecja, a w następnych tygodniach uczyniła to większość państw koalicji antyhitlerowskiej, m.in. Chiny, Włochy i Kanada. Według zestawień przytaczanych w polskiej literaturze stosunki z rządem londyńskim utrzymały jednak m.in. Stolica Apostolska, Hiszpania, Irlandia, Liban, Kuba i część republik latynoamerykańskich. Najdłużej trwała ta relacja z Watykanem: ambasador Kazimierz Papée pozostał akredytowany do 1958 roku, a Stolica Apostolska formalnie wycofała uznanie dla rządu na uchodźstwie dopiero 19 października 1972 roku.

Protest Londynu

Rząd Tomasza Arciszewskiego odrzucił porozumienie moskiewskie, zanim jeszcze doszło do uznania. W nocie przekazanej mocarstwom 25 czerwca oświadczył, że swoje konstytucyjne uprawnienia może przekazać tylko rządowi wyłonionemu w wolnych wyborach w kraju. 28 czerwca, w dniu powołania TRJN, Arciszewski w komunikacie rządu nazwał go „samozwańczym tworem politycznym złożonym z komunistów i agentów obcych” i zapowiedział, że jedni Polacy będą się zmagać w kraju z rzeczywistością państwa policyjnego, a inni pozostaną w wolnym świecie, „by stać się ustami niemych”.

Po 5 lipca rząd i prezydent Władysław Raczkiewicz zaprotestowali przeciw cofnięciu uznania i nie uznali tej decyzji. Raczkiewicz zadeklarował, że przekaże urząd dopiero następcy wybranemu przez naród „w wolnych od wszelkiego przymusu i wszelkiej groźby, demokratycznych wyborach”. Ta formuła stała się podstawą istnienia władz na uchodźstwie przez następne 45 lat. Ambasador w Londynie Edward Raczyński w proteście wobec brytyjskiego rządu porównał podstawę prawną TRJN do rządów ustanawianych przez Niemców w podbitych państwach.

Ambasady, archiwa i pieniądze

Cofnięcie uznania miało natychmiastowe skutki praktyczne. Placówki dyplomatyczne rządu londyńskiego w państwach, które uznały TRJN, przestały być ambasadami Polski i miały zostać przekazane przedstawicielom Warszawy. Raczyński zakończył misję w Londynie, sprawowaną od 1934 roku, a gmach ambasady przy Portland Place przejął w sierpniu Henryk Strasburger, pierwszy ambasador TRJN w Wielkiej Brytanii. Prezydent i rząd na uchodźstwie zachowali w Londynie jedynie prywatne siedziby, z prezydencką rezydencją przy Eaton Place na czele. W Waszyngtonie ambasador Jan Ciechanowski również musiał ustąpić; według amerykańskich i polskich opracowań część archiwum ambasady zdążono przekazać do Hoover Institution w Stanford, gdzie przetrwała jako zbiór historyczny.

Podobny los spotkał inne dokumenty i majątek. Emigracyjne ministerstwa starały się ocalić przed przejęciem przez Warszawę akta, które mogły narazić ludzi w kraju lub dotyczyły spraw wojskowych i wywiadowczych; część z nich trafiła później do emigracyjnych instytucji naukowych w Londynie. Dla rozliczenia aparatu rządu londyńskiego brytyjskie ministerstwo skarbu powołało Tymczasowy Komitet Skarbowy do Spraw Polskich (Interim Treasury Committee for Polish Questions). Według źródeł emigracyjnych komitet, w którym zasiadał także Raczyński, nadzorował likwidację londyńskich urzędów, wypłaty dla ich pracowników oraz opiekę nad polskimi uchodźcami w Imperium Brytyjskim, finansowaną ze środków brytyjskich. Fundusze i majątek państwowy, o które spierały się oba rządy, stały się przedmiotem rokowań trwających latami. Rząd na uchodźstwie z czasem zbudował własne finanse oparte na dobrowolnych daninach emigracji.

Wojsko bez rządu

Najpoważniejszym problemem były Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie, liczące latem 1945 roku – według różnych zestawień – od około 195 do ponad 220 tysięcy żołnierzy, w tym 2 Korpus gen. Władysława Andersa we Włoszech i 1 Dywizja Pancerna w Niemczech. Formalnie podlegały one władzom w Londynie, które przestały być uznawane, a operacyjnie dowództwu brytyjskiemu. Wielka Brytania nie zamierzała ich rozwiązywać z dnia na dzień, ale nie mogła też uznać ich podporządkowania rządowi, z którym zerwała stosunki.

Znaczna część żołnierzy, zwłaszcza w 2 Korpusie, pochodziła z ziem wschodnich, które w Jałcie przyznano ZSRR, wielu przeszło przez łagry i więzienia radzieckie, a wiadomości z kraju – w tym o aresztowaniach członków podziemia – nie zachęcały do powrotu. Rząd w Warszawie wzywał do repatriacji, a rząd brytyjski do niej zachęcał, ale nikogo nie zmuszał. Ostatecznie, według szacunków historyków, do kraju wróciło ponad sto tysięcy żołnierzy, mniej więcej dwóch na pięciu, a pozostałych objął utworzony w 1946 roku Polski Korpus Przysposobienia i Rozmieszczenia, który przygotowywał ich do życia cywilnego na emigracji.

Konsekwencje

Na rozpoczynającej się 17 lipca konferencji poczdamskiej Polskę reprezentowała już delegacja TRJN, w której znaleźli się Bolesław Bierut, Osóbka-Morawski i Mikołajczyk. W protokole konferencji Wielka Trójka odnotowała z zadowoleniem powstanie TRJN, a Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zapewniły, że zabezpieczyły należący do państwa polskiego majątek na swoim terytorium na rzecz rządu w Warszawie. Mocarstwa zobowiązały się ułatwić powrót do kraju Polakom z zagranicy, w tym żołnierzom, a TRJN zapewnił o swojej gotowości do przeprowadzenia wolnych wyborów. Pierwszy powojenny ambasador USA Arthur Bliss Lane rozpoczął misję w Warszawie 1 sierpnia 1945 roku.

Uznanie TRJN otworzyło mu także drogę do Organizacji Narodów Zjednoczonych. Na konferencji w San Francisco Polska nie była reprezentowana, a przy podpisaniu Karty Narodów Zjednoczonych zostawiono dla niej wolne miejsce. Podpis złożył w jej imieniu w październiku 1945 roku przedstawiciel rządu warszawskiego, dzięki czemu Polska znalazła się wśród państw założycielskich ONZ.

Rząd na uchodźstwie przetrwał jako ośrodek polityczny emigracji. Po śmierci Raczkiewicza w 1947 roku urząd prezydenta objął August Zaleski, a władze londyńskie istniały do 22 grudnia 1990 roku, gdy ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski przekazał insygnia władzy prezydentowi Lechowi Wałęsie, wybranemu w wolnych wyborach.

Miejsce w dziejach wojny

Polska, pierwsza ofiara niemieckiej agresji we wrześniu 1939 roku, walczyła u boku aliantów od pierwszego do ostatniego dnia wojny w Europie, a jej rząd nigdy nie podjął kolaboracji z okupantem. Cofnięcie uznania jej rządowi przez Waszyngton i Londyn – dwa miesiące po kapitulacji Niemiec – było dla emigracji symbolem tego, że Polska zakończyła wojnę po stronie zwycięzców, ale bez suwerenności, o którą walczyła. Dla mocarstw zachodnich był to kompromis z Józefem Stalinem, oparty na jałtańskiej obietnicy wolnych wyborów. Obietnica ta nie została dotrzymana: wybory w styczniu 1947 roku sfałszowano, a Mikołajczyk w październiku 1947 roku musiał uciekać z kraju.

Miejsca·Warszawa

W tym samym czasie

(02)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.