TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Orędzie Hirohito

Kategoria:
Polityka
Front:
Pacyfik
Data:
15 sierpnia 1945
Autor:
Łukasz
Tagi:
Japonia, Hirohito, broń jądrowa
Japończycy słuchają radiowego orędzia cesarza o kapitulacji, 15 sierpnia 1945.
Japończycy słuchają radiowego orędzia cesarza o kapitulacji, 15 sierpnia 1945.Autor: autor nieznany / unknown author · Public domain · Wikimedia Commons

15 sierpnia 1945 roku punktualnie w południe czasu japońskiego spiker radia NHK poprosił słuchaczy w całym kraju, by wstali. Po hymnie z płyty gramofonowej popłynął cienki, wysoki głos, którego żaden zwykły Japończyk nigdy wcześniej nie słyszał. Cesarz Hirohito odczytał reskrypt o zakończeniu wojny. Oznajmił w nim, że polecił rządowi zawiadomić Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Chiny i Związek Radziecki, że cesarstwo „przyjmuje postanowienia ich wspólnej deklaracji”, czyli deklaracji poczdamskiej. Słowo „kapitulacja” w orędziu nie padło. Japończycy nazwali tę audycję Gyokuon-hōsō – „audycją klejnotowego głosu”, czyli głosu cesarza.

Orędzie trwało niecałe pięć minut i było nagraniem z poprzedniej nocy. Mówione archaicznym językiem dworskim, przy słabym odbiorze, dla wielu słuchaczy okazało się niezrozumiałe, dlatego zaraz po nim spiker wyjaśnił, co znaczy. Dla Japonii był to koniec wojny, którą od 1937 roku prowadziła w Chinach, a od grudnia 1941 roku także z Amerykanami i Brytyjczykami. Formalnie wojna trwała jeszcze do podpisania aktu kapitulacji 2 września, a na kontynencie walki z Armią Czerwoną toczyły się nadal. Kapitulację tę często nazywa się „bezwarunkową”, choć przyszłość cesarza pozostawała otwarta – co wymaga doprecyzowania.

Od „świętej decyzji” do reskryptu

Po ataku atomowym na Hiroszimę 6 sierpnia, wypowiedzeniu wojny przez ZSRR 8 sierpnia i zbombardowaniu Nagasaki 9 sierpnia japońskie kierownictwo wciąż było podzielone. Na naradzie w schronie pod pałacem w nocy z 9 na 10 sierpnia Najwyższa Rada Kierowania Wojną rozpadła się na dwie równe połowy. Premier Kantarō Suzuki poprosił cesarza o rozstrzygnięcie i Hirohito opowiedział się za przyjęciem warunków aliantów. Rano 10 sierpnia rząd zawiadomił aliantów przez Szwajcarię i Szwecję, że przyjmuje deklarację pod warunkiem, iż nie narusza ona prerogatyw cesarza jako suwerennego władcy.

Odpowiedź sekretarza stanu Jamesa Byrnesa, nadana 11 sierpnia, nie dała tej gwarancji. Stwierdzała, że od chwili kapitulacji władza cesarza i rządu będzie podporządkowana naczelnemu dowódcy sił alianckich, a ostateczna forma rządu Japonii zostanie ustalona zgodnie z swobodnie wyrażoną wolą narodu japońskiego. Minister wojny generał Korechika Anami i szefowie sztabów domagali się dalszych wyjaśnień i walki. W nocy z 13 na 14 sierpnia amerykańskie samoloty zrzuciły nad Tokio ulotki z tekstem japońskiej oferty i odpowiedzi aliantów. Strażnik pieczęci Kōichi Kido zanotował w dzienniku, że przeraziła go myśl o reakcji wojska, gdy treść rokowań dotrze do żołnierzy. Na jego naleganie cesarz zwołał tego samego dnia przed południem kolejną naradę i ponownie rozstrzygnął spór na rzecz kapitulacji. Polecił też przygotować reskrypt i zgodził się sam odczytać go przed mikrofonem.

Według relacji uczestników pomysł, by cesarz przemówił do narodu przez radio, wyszedł z Biura Informacji, którym kierował Hiroshi Shimomura. Tekst przygotował sekretarz gabinetu Hisatsune Sakomizu. Zamierzał początkowo napisać go współczesnym, zrozumiałym językiem, ale – jak wspominał – nie potrafił rozstrzygnąć nawet tego, jak cesarz ma mówić o sobie i jak zwracać się do poddanych, skoro nigdy wcześniej tego nie robił. Wybrano więc uroczysty styl dawnych edyktów. Projekt szlifowali sinolog Mizuho Kawada i konfucjański myśliciel Masahiro Yasuoka. Wieczorem 14 sierpnia nad tekstem spierał się jeszcze rząd. Według japońskich opracowań na żądanie Anamiego zdanie o tym, że sytuacja wojenna „z każdym dniem się pogarsza”, zastąpiono łagodniejszym: że „niekoniecznie rozwinęła się na korzyść Japonii”. Ostateczny dokument, z poprawkami naklejanymi na wpół gotowy oryginał, podpisał cesarz, a kontrasygnowało szesnastu członków gabinetu z premierem na czele. Reskrypt nosi datę 14 sierpnia. Późnym wieczorem tego dnia przez poselstwa w Bernie i Sztokholmie przekazano aliantom zawiadomienie o przyjęciu ich warunków.

Nagranie w pałacu

Ekipa NHK – według japońskich źródeł ośmiu ludzi, w tym prezes rozgłośni – przyjechała do pałacu po południu 14 sierpnia. Aparaturę ustawiono w budynku ministerstwa dworu, a nagrywano na płyty, z których każda mieściła tylko około trzech minut dźwięku, więc orędzie trzeba było rozłożyć na kilka krążków. Z powodu sporów o tekst nagranie przesuwało się z godziny na godzinę. Cesarz wszedł do pokoju z mikrofonem około 23.25, w czasie alarmu lotniczego, w obecności ministra dworu i wielkiego szambelana. Pierwsza wersja okazała się zbyt cicha, więc sam zaproponował powtórzenie. W drugiej głos był wyższy i napięty, a wypadł jeden spójnik. Według wspomnień Shimomury cesarz chciał nagrywać po raz trzeci, ale odwiedziono go od tego. Za oficjalną uznano drugą wersję, a pierwszą za zapasową. Prace skończyły się około pierwszej w nocy, a krążki ukryto w sejfie pomieszczenia jednej z dam dworu.

Kilka godzin później grupa oficerów ministerstwa wojny, którzy chcieli nie dopuścić do kapitulacji, zabiła dowódcę 1 Dywizji Gwardii, generała Takeshiego Moriego, i fałszywym rozkazem wprowadziła gwardzistów do pałacu. Szukali nagrania i zajęli też rozgłośnię, ale płyt nie znaleźli, a nad ranem dowództwo Armii Okręgu Wschodniego stłumiło pucz. O świcie 15 sierpnia generał Anami popełnił w swojej rezydencji seppuku. Oba komplety płyt wywieziono z pałacu do studia: według relacji jeden w lakierowanej szkatule, drugi w torbie na drugie śniadanie.

Południe 15 sierpnia

Już w wieczornym dzienniku 14 sierpnia o godzinie 21 radio zapowiedziało, że następnego dnia w południe przemówi sam cesarz. O 7.21 spiker Morio Tateno – ten sam, któremu w nocy jeden z puczystów groził bronią – powtórzył zapowiedź i wezwał, by słuchał każdy. Do okolic, w których w dzień nie było prądu, puszczono specjalnie zasilanie, moc nadajników podniesiono z 10 do 60 kW, a urzędy, fabryki, dworce i poczty miały wystawić odbiorniki dla ludzi. Wydanie gazet z tekstem reskryptu wstrzymano do czasu emisji, więc w wielu miejscach dziennik z 15 sierpnia dotarł do czytelników dopiero po południu. Wiele osób przyszło na wspólne słuchanie w odświętnych ubraniach.

W południe spiker Nobukata Wada poprosił wszystkich o powstanie. Szef Biura Informacji Shimomura zapowiedział, że cesarz sam ogłosi poddanym wielki edykt. Zagrano hymn „Kimigayo”, po czym odtworzono nagranie. Po nim znów zabrzmiał hymn, a Wada odczytał cały reskrypt jeszcze raz, już zwykłym głosem spikera, i podał wyjaśnienia: orędzie rządu Suzukiego, opis narad z 9 i 14 sierpnia, streszczenie wymiany not z aliantami, tekst deklaracji poczdamskiej i kairskiej. Cała audycja trwała ponad pół godziny. Na falach krótkich przekaz dotarł do okupowanych Chin i Azji Południowo-Wschodniej, do Mandżukuo oraz do japońskich kolonii, Korei i Tajwanu, a rozgłośnia zagraniczna, znana aliantom jako Radio Tokio, nadała jednocześnie angielski przekład w odczytaniu Tadaichiego Hirakawy. Zapisał go amerykański nasłuch radiowy, a pełny tekst wydrukował „New York Times” w wydaniu z 15 sierpnia.

W Waszyngtonie było wtedy jeszcze 14 sierpnia, godzina 23. Prezydent Harry Truman ogłosił przyjęcie warunków kapitulacji przez Japonię już o 19 czasu waszyngtońskiego, czyli cztery godziny przed emisją orędzia. Świat wiedział więc o końcu wojny wcześniej niż sami Japończycy, a wieczorem 14 sierpnia (czasu amerykańskiego) rozpoczęły się pierwsze uliczne zabawy.

Co powiedział cesarz

Reskrypt był krótki i napisany językiem klasycznym, pełnym chińskich zwrotów, których wielu słuchaczy nie znało. Cytaty przytoczono według oficjalnego przekładu angielskiego z 1945 roku. Cesarz zaczął od stwierdzenia, że po głębokim namyśle nad „ogólnymi tendencjami świata” i stanem cesarstwa postanowił rozwiązać obecną sytuację „środkiem nadzwyczajnym”, i że polecił rządowi przyjąć postanowienia wspólnej deklaracji mocarstw. Przypomniał, że Japonia wypowiedziała wojnę Ameryce i Wielkiej Brytanii z pragnienia zapewnienia sobie „samozachowania” i „stabilizacji Azji Wschodniej”, a nie z chęci naruszenia suwerenności innych narodów czy zdobyczy terytorialnych. O Chinach, z którymi Japonia walczyła od ośmiu lat, w tym fragmencie nie wspomniał.

Następnie przyznał, że mimo męstwa armii i floty, pilności urzędników i oddania „stumilionowego narodu” sytuacja wojenna „niekoniecznie rozwinęła się na korzyść Japonii”, a ogólne tendencje świata obróciły się przeciw niej. To zdanie, efekt wspomnianych sporów nad tekstem, stało się później symbolem dworskiego niedopowiedzenia. Dalej cesarz mówił, że nieprzyjaciel zaczął używać „nowej i najokrutniejszej bomby”, której niszczycielska siła jest nieobliczalna i która zabrała życie wielu niewinnym. Dalsza walka, jak stwierdził, doprowadziłaby nie tylko do upadku i zagłady narodu japońskiego, ale i do całkowitego unicestwienia ludzkiej cywilizacji. Bomby atomowe były więc jedynym konkretnym powodem kapitulacji wymienionym w orędziu. O wejściu ZSRR do wojny reskrypt nie mówił; wspomniał o nim dopiero osobny reskrypt do żołnierzy z 17 sierpnia.

Cesarz wyraził „najgłębszy żal” wobec azjatyckich sprzymierzeńców, którzy współpracowali z cesarstwem dla „wyzwolenia Azji Wschodniej”, wspomniał poległych, ich rodziny, rannych i tych, którzy stracili domy. Zapowiedział, że czekające naród trudności będą wielkie, ale postanowił utorować drogę do wielkiego pokoju dla przyszłych pokoleń, „znosząc to, co nie do zniesienia, i cierpiąc to, czego nie można wycierpieć”. Te słowa, w oryginale „taegataki o tae, shinobigataki o shinobi”, są do dziś najczęściej przytaczanym fragmentem nagrania. Hirohito oznajmił też, że udało mu się zachować kokutai – „ustrój narodowy” z cesarzem w centrum – przestrzegł przed wybuchami emocji i bratobójczymi sporami, które mogłyby odebrać Japonii zaufanie świata, i wezwał do poświęcenia wszystkich sił „budowie przyszłości”.

Słowa „kapitulacja” (kōfuku) ani „klęska” w tekście nie było. Nie było też przyznania się do jakiejkolwiek winy. Wielu słuchaczy, którzy nie znali treści deklaracji poczdamskiej, nie zrozumiało w pierwszej chwili, czy cesarz ogłasza koniec wojny, czy wzywa do dalszej walki. Rozstrzygnął to dopiero komentarz spikera, który wyjaśnił, że Japonia przyjęła warunki aliantów.

Łzy, milczenie i samobójstwa

Francuski dziennikarz Robert Guillain, który przeżył wojnę w Tokio, wspominał, że po audycji większość ludzi zamknęła się w domach i miejscach pracy, by w ciszy oswoić się z tym, co usłyszeli. Na żwirowym placu przed pałacem cesarskim gromadzili się ludzie, którzy klęczeli i płakali. Amerykański historyk John W. Dower zwrócił uwagę, że łzy te wyrażały bardzo różne uczucia: rozpacz, żal, żałobę, ale też gniew z powodu oszukania, nagłą pustkę i utratę celu. Dla wielu Japończyków dominującym uczuciem była po prostu ulga, że bombardowania się skończą.

Część wojskowych wybrała śmierć. Poza Anamim, który zabił się jeszcze przed emisją, wiceadmirał Matome Ugaki, dowódca 5 Floty Powietrznej, po wysłuchaniu orędzia wystartował z lotniska Ōita z grupą bombowców nurkujących w ostatni lot samobójczy w kierunku Okinawy i nie wrócił. W nocy z 15 na 16 sierpnia seppuku popełnił wiceadmirał Takijirō Ōnishi, twórca formacji kamikaze. W kolejnych dniach w Tokio odbierali sobie życie członkowie skrajnie nacjonalistycznych grup: według japońskich źródeł 22 sierpnia na wzgórzu Atago dziesięciu członków stowarzyszenia, które zabarykadowało się tam po orędziu, zginęło od własnych granatów w czasie szturmu policji, a 25 sierpnia na placu ćwiczeń w Yoyogi czternastu członków organizacji Daitōjuku popełniło rytualne samobójstwo. Takich przypadków, także przed pałacem, było więcej, ale wojsko jako całość podporządkowało się cesarzowi. To właśnie było głównym celem nagrania: rozkaz rządu nie wystarczyłby, by milionowe armie złożyły broń, głos cesarza – tak.

Daleko od Japonii orędzie miało inny wydźwięk. W Korei 15 sierpnia stał się dniem wyzwolenia spod trzydziestopięcioletniego panowania japońskiego. Wśród japońskich osadników w Brazylii wiadomość o kapitulacji podzieliła społeczność na tych, którzy ją przyjęli, i tak zwanych „zwycięzców” (kachigumi), którzy przez lata uważali ją za wrogą propagandę, co doprowadziło tam do zamachów i zabójstw.

Dymisja Suzukiego i rząd księcia

Jeszcze 15 sierpnia po południu gabinet Kantarō Suzukiego postanowił podać się do dymisji. Siedemdziesięciosiedmioletni admirał, który w kwietniu objął urząd, by – jak później twierdził – doprowadzić do zakończenia wojny, uznał swoją misję za spełnioną. Wieczorem, po dzienniku o 19, przemówił przez radio do narodu. Odejście rządu, w którym zasiadał nieżyjący już Anami, miało też uspokoić wojsko. 16 sierpnia cesarz powierzył misję utworzenia gabinetu swojemu wujowi przez małżeństwo, księciu Naruhiko Higashikuniemu, generałowi i mężowi córki cesarza Meiji. Jego rząd, zaprzysiężony 17 sierpnia, był jedynym w historii Japonii, na którego czele stał członek rodziny cesarskiej. Ministrem bez teki został w nim Fumimaro Konoe. Uważano, że tylko autorytet księcia krwi skłoni dowódców do posłuszeństwa w czasie rozbrajania armii. Higashikuni ustąpił na początku października, gdy nie chciał wykonać pierwszych demokratyzacyjnych poleceń okupantów.

Głos cesarza nie oznaczał jeszcze końca walk. Formalny rozkaz przerwania ognia sztab cesarski wydał w następnych dniach, a do dowództw w Chinach, Mandżurii i Azji Południowo-Wschodniej polecieli członkowie rodziny cesarskiej, by osobiście przekazać wolę monarchy. W Mandżurii, na Sachalinie i na Kurylach operacja mandżurska i walki z Armią Czerwoną trwały jeszcze przez wiele dni.

„Bezwarunkowa”, ale z cesarzem

Określenie „bezwarunkowa” trzeba uściślić. Deklaracja poczdamska żądała bezwarunkowej kapitulacji japońskich sił zbrojnych, a nie państwa, i o cesarzu w ogóle nie wspominała. Japonia przyjęła ją 14 sierpnia już bez zastrzeżeń, ale po tym, jak odpowiedź Byrnesa pośrednio przyjęła istnienie cesarza i jego władzy, podporządkowanej odtąd naczelnemu dowódcy aliantów. Przyszłość monarchii pozostawiono „swobodnie wyrażonej woli” Japończyków. Japońscy przywódcy uznali, że to wystarcza, by zachować kokutai, i cesarz powiedział to wprost w orędziu. Alianci, a zwłaszcza Waszyngton, zostawili sobie wolną rękę.

Sprawa rozstrzygnęła się w kolejnych miesiącach. 2 września na pokładzie pancernika „Missouri” w Zatoce Tokijskiej przedstawiciele cesarza i rządu podpisali akt kapitulacji. Generał Douglas MacArthur, naczelny dowódca sił okupacyjnych, uznał, że współpracujący cesarz ułatwi okupację i reformy, choć Australia, ZSRR, Chiny i część amerykańskiej opinii domagały się postawienia go przed sądem. Hirohito nie został oskarżony przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym dla Dalekiego Wschodu, który w latach 1946–1948 sądził głównych zbrodniarzy wojennych; według wielu historyków, między innymi Herberta Bixa i Johna Dowera, prokuratura i obrona celowo unikały wątków, które mogłyby go obciążyć. 1 stycznia 1946 roku cesarz w reskrypcie noworocznym wyrzekł się wiary w swoją boskość, a konstytucja z 1947 roku uczyniła go „symbolem państwa i jedności narodu”, pozbawionym władzy politycznej. Panował do śmierci w 1989 roku.

Znaczenie

Orędzie z 15 sierpnia było bez precedensu: nigdy wcześniej japoński monarcha nie zwrócił się do poddanych bezpośrednio. Wymusiła je sytuacja, w której żadna inna instancja nie miała dość autorytetu, by kazać armii liczącej miliony żołnierzy, rozrzuconej od Mandżurii po Indonezję, złożyć broń. Udało się: mimo puczu w pałacu i pojedynczych aktów oporu wojsko w ogromnej większości podporządkowało się woli cesarza, co umożliwiło pokojową okupację kraju bez inwazji, do której przygotowywali się Amerykanie.

Jednocześnie orędzie ukształtowało powojenną pamięć Japonii. Wojna została w nim przedstawiona jako walka o „samozachowanie” i „wyzwolenie Azji”, a jej koniec jako akt łaski monarchy, który chce oszczędzić naród i ludzkość przed nową bronią. W Japonii 15 sierpnia obchodzi się jako dzień końca wojny (shūsen), a nie klęski. Dla Koreańczyków jest to dzień wyzwolenia. Dla aliantów, którzy kapitulację Japonii świętowali już od poprzedniego wieczoru, formalnym końcem II wojny światowej stał się dopiero 2 września 1945 roku.

Źródła

  1. Jewel Voice Broadcast · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.