TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Polsko-radziecka umowa graniczna

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Polska
Data:
16 sierpnia 1945
Autor:
Łukasz
Tagi:
Polska, ZSRR, reparacje

16 sierpnia 1945 roku w Moskwie prezes Rady Ministrów Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej Edward Osóbka-Morawski i ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow podpisali umowę o polsko-radzieckiej granicy państwowej. Granica wschodnia Polski miała odtąd biec wzdłuż linii Curzona z niewielkimi odchyleniami na korzyść Polski. Tym samym rząd w Warszawie formalnie zrzekł się ziem wschodnich II Rzeczypospolitej, z Wilnem i Lwowem, które Armia Czerwona zajęła w 1939 roku, a po raz drugi latem 1944 roku. Tego samego dnia obaj politycy podpisali drugi dokument – umowę o wynagrodzeniu szkód wyrządzonych przez okupację niemiecką, która określała, jaką część reparacji Polska otrzyma ze Związku Radzieckiego i czym za nią zapłaci.

Od Teheranu do Moskwy

Spór o granicę wschodnią ciążył na stosunkach polsko-radzieckich od początku wojny. Po agresji z 17 września 1939 roku ZSRR wcielił wschodnie województwa Rzeczypospolitej do Ukraińskiej i Białoruskiej SRR, a Wileńszczyznę oddał Litwie, by w 1940 roku zająć ją razem z całym państwem litewskim. Rząd RP w Londynie uważał za obowiązującą granicę z traktatu ryskiego z 1921 roku, Moskwa zaś domagała się linii zbliżonej do granicy z 1939 roku, nazywając ją linią Curzona – od nazwiska brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, który w lipcu 1920 roku zaproponował ją jako linię rozejmową w wojnie polsko-bolszewickiej.

O losie tych ziem zdecydowali przywódcy trzech mocarstw. Na konferencji teherańskiej w listopadzie i grudniu 1943 roku Winston Churchill i Franklin Delano Roosevelt zgodzili się w zasadzie z żądaniem Józefa Stalina, by granica radziecko-polska oparła się na linii Curzona, a Polska otrzymała rekompensatę kosztem Niemiec. Rząd Stanisława Mikołajczyka nie uczestniczył w tych rozmowach. W październiku 1944 roku w Moskwie Mołotow oznajmił mu, że sprawa została przesądzona, a Churchill naciskał na premiera, by przyjął nową granicę; Mikołajczyk odmówił i w listopadzie podał się do dymisji. Na konferencji jałtańskiej w lutym 1945 roku mocarstwa zapisały w komunikacie, że wschodnia granica Polski pobiegnie wzdłuż linii Curzona „z odchyleniami od niej w niektórych rejonach od pięciu do ośmiu kilometrów na korzyść Polski”.

Komuniści polscy przyjęli to rozwiązanie znacznie wcześniej. 27 lipca 1944 roku, w kilka dni po powstaniu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, jego przedstawiciele podpisali w Moskwie tajne porozumienie, w którym zgodzili się na granicę wzdłuż linii Curzona. Jedynym ustępstwem Stalina była wówczas, według ustaleń historyków, zachodnia część Puszczy Białowieskiej; kwestii Lwowa delegacja PKWN, jak się przyjmuje, nie odważyła się podnieść. Jesienią 1944 roku i wiosną 1945 roku władze radzieckie przekazały administracji polskiej kolejne powiaty, które w latach 1939–1941 włączono do Białoruskiej i Ukraińskiej SRR – między innymi Białystok i większość dawnego województwa białostockiego, a w marcu 1945 roku także Przemyśl.

Równolegle z przesuwaniem granicy przesuwano ludzi. We wrześniu 1944 roku PKWN podpisał z rządami Ukraińskiej, Białoruskiej i Litewskiej SRR umowy o „ewakuacji” ludności – Polaków i Żydów, którzy byli obywatelami polskimi przed 17 września 1939 roku, na zachód, a Ukraińców, Białorusinów i Litwinów z Polski na wschód. Formalnie wyjazd był dobrowolny; w praktyce decydowały o nim represje NKWD, wcielenia do Armii Czerwonej i na Wołyniu oraz w Galicji Wschodniej także pamięć rzezi dokonanych przez UPA. Po zajęciu Wilna i walkach o Lwów w lipcu 1944 roku NKWD rozbrajało i aresztowało oddziały Armii Krajowej, a Polacy z obu miast zaczęli wyjeżdżać, zanim jeszcze podpisano jakąkolwiek umowę graniczną.

Po utworzeniu TRJN w czerwcu 1945 roku i jego uznaniu przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię 5 lipca nic już nie stało na przeszkodzie, by zapisać jałtańskie uzgodnienia w umowie dwustronnej. Konferencja poczdamska, zakończona w nocy z 1 na 2 sierpnia, przekazała Polsce pod administrację ziemie na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej oraz południową część Prus Wschodnich, a Królewiec z północną częścią prowincji – Związkowi Radzieckiemu. Dwa tygodnie później w Moskwie obie strony mogły już opisać całą wspólną granicę, od Bałtyku po Karpaty.

Postanowienia umowy granicznej

Umowa liczyła cztery artykuły. W pierwszym strony, powołując się na decyzję konferencji krymskiej, ustaliły granicę wzdłuż „linii Curzona” z odchyleniami na rzecz Polski „w niektórych rejonach od pięciu do ośmiu kilometrów”. Polsce ustępowano ponadto dwa większe obszary: tereny na wschód od linii Curzona aż do Bugu i Sołokii, na południe od Kryłowa, z odchyleniem do 30 kilometrów, oraz część Puszczy Białowieskiej z Hajnówką, Białowieżą, Niemirowem i Jałówką, z odchyleniem do 17 kilometrów. Artykuł drugi opisywał przebieg granicy od źródeł Sanu, przez okolice Soliny, na wschód od Przemyśla i na zachód od Rawy Ruskiej, wzdłuż Sołokii i Bugu, do styku granic Polski, Litewskiej SRR i Prus Wschodnich, z wyraźnym zastrzeżeniem, że Grodno pozostaje po stronie radzieckiej. Granicę w terenie miała wytyczyć mieszana komisja z siedzibą w Warszawie.

Artykuł trzeci dotyczył dawnych Prus Wschodnich. Zgodnie z decyzją konferencji berlińskiej odcinek przy Bałtyku miał biec od Zatoki Gdańskiej na wschód, na północ od Braniewa i Gołdapi – ale tylko „aż do ostatecznego rozstrzygnięcia zagadnień terytorialnych przy uregulowaniu pokojowym”. Ostatni artykuł stanowił, że umowa wejdzie w życie z chwilą wymiany dokumentów ratyfikacyjnych w Warszawie.

Tekst mówił wyłącznie o odchyleniach „na rzecz Polski” i tak przedstawiała go propaganda nowych władz. W rzeczywistości granica nie wszędzie trzymała się linii Curzona: w Galicji przyjęto wariant linii, który zostawiał Lwów i zagłębie naftowe pod Borysławiem po stronie radzieckiej, a na północy, według części polskich opracowań, granica odchylała się od linii Curzona na niekorzyść Polski na odcinku około 80 kilometrów, w rejonie Grodna nawet o 22 kilometry. Uczestnik rozmów, geograf Stanisław Leszczycki, oceniał później, że wszystkie polskie poprawki zostały odrzucone, a granica została „podyktowana bez rzeczowej dyskusji”. Polska traciła na rzecz ZSRR blisko połowę przedwojennego terytorium – około 178 tysięcy kilometrów kwadratowych Kresów Wschodnich.

Umowa reparacyjna

Druga umowa podpisana 16 sierpnia wynikała z ustaleń poczdamskich. Mocarstwa przyjęły tam, że ZSRR zaspokoi roszczenia reparacyjne Polski ze swojej części reparacji. W umowie Związek Radziecki zrzekł się na rzecz Polski wszelkich roszczeń do mienia i aktywów niemieckich na całym jej terytorium, także na ziemiach przyznanych Polsce w Poczdamie, i zobowiązał się przekazać jej 15 procent dostaw reparacyjnych ze swojej strefy okupacyjnej oraz 15 procent urządzeń przemysłowych, które miał otrzymać ze stref zachodnich. W zamian Polska zobowiązała się od 1946 roku przez cały okres okupacji Niemiec dostarczać ZSRR węgiel po „specjalnej cenie umownej”: 8 milionów ton w pierwszym roku, po 13 milionów ton w następnych czterech latach i po 12 milionów ton w kolejnych. Według ustaleń historyków tajny protokół określał tę cenę na 1,22 dolara za tonę, co stanowiło niewielki ułamek ceny rynkowej. Szczegóły dostaw dla Polski miała ustalić mieszana komisja, złożona z trzech przedstawicieli każdej ze stron.

W marcu 1947 roku ZSRR zgodził się zmniejszyć o połowę dostawy węgla, ale jednocześnie o połowę, do 7,5 procent, zmniejszono udział Polski w reparacjach. Dostawy węgla „reparacyjnego” trwały do 1953 roku, a 23 sierpnia tego roku rząd PRL – jak się powszechnie przyjmuje, pod naciskiem Moskwy – ogłosił zrzeczenie się reparacji od Niemiec z dniem 1 stycznia 1954 roku.

Reakcje i ratyfikacja

Władze w Warszawie przedstawiały umowę jako sprawiedliwe rozwiązanie, które w połączeniu z nabytkami na zachodzie dawało Polsce państwo jednolite narodowo i bezpieczne dzięki sojuszowi z ZSRR. Rząd RP na uchodźstwie premiera Tomasza Arciszewskiego, od 5 lipca nieuznawany już przez mocarstwa zachodnie, nie uznał umowy, podobnie jak wcześniej nie uznał postanowień jałtańskich, i nadal uważał za obowiązującą granicę ryską. Jego stanowisko nie miało już jednak wpływu na bieg wydarzeń. Mikołajczyk, od czerwca wicepremier TRJN, wchodząc do rządu, pogodził się z postanowieniami jałtańskimi, a więc i z linią Curzona. Wielu mieszkańców ziem na wschód od nowej granicy długo wierzyło, że administracja radziecka jest tymczasowa.

Prezydium Rady Najwyższej ZSRR ratyfikowało umowę 13 stycznia 1946 roku, a prezydent Krajowej Rady Narodowej Bolesław Bierut – 4 lutego 1946 roku. Dokumenty ratyfikacyjne wymieniono w Warszawie 5 lutego 1946 roku i od tego dnia umowa obowiązywała.

Znaczenie

Umowa z 16 sierpnia zamknęła spór, który od 1939 roku dzielił Polskę i ZSRR, a od 1943 roku – także rząd londyński i jego zachodnich sojuszników. Wschodnia granica Polski otrzymała kształt zbliżony do dzisiejszego; zmieniła ją jeszcze wymiana terenów z 1951 roku, w której Polska oddała okolice Bełza i Sokala w zamian za rejon Ustrzyk Dolnych. Przesunięcie granicy oznaczało migracje milionów ludzi. Według najczęściej przytaczanych szacunków w latach 1944–1946 z ziem wcielonych do ZSRR wyjechało około 1,5 miliona Polaków i Żydów (wysiedlenie Polaków z Kresów Wschodnich), a z Polski do Ukraińskiej SRR wywieziono lub wysiedlono, według różnych szacunków, około 480 tysięcy Ukraińców (wysiedlenie Ukraińców z Polski do ZSRR). Wysiedleńcy ze wschodu osiedlali się w dużej części na ziemiach opuszczanych przez Niemców na zachodzie i północy.

Umowa reparacyjna związała z kolei gospodarkę odbudowującej się Polski z ZSRR. Za dostawy reparacyjne, zmniejszone już w 1947 roku, Polska przez osiem lat płaciła węglem po cenie wielokrotnie niższej od rynkowej. Obie umowy pokazały zarazem, jak niewielką swobodę miał Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej: granica i warunki gospodarcze zostały w praktyce ustalone przez Moskwę, a podpis polskiego premiera nadawał im jedynie formę umowy dwustronnej.

Miejsca·Lwów·Wilno·Kresy Wschodnie

MapaZobacz granice na mapie: Granice Polski 1939–1945 →

Źródła

  1. dzieje.pl · 70 lat po zakonczeniu wojny czy kwestia odszkodowan jest nadal otwarta

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.