TheSecondWar.pl
en
Kategoria:
Wojsko
Data:
27 stycznia 1939
Autor:
Natalia
Tagi:
Kriegsmarine, III Rzesza, Wielka Brytania, Erich Raeder

27 stycznia 1939 roku Adolf Hitler zatwierdził program rozbudowy niemieckiej marynarki wojennej, który przeszedł do historii jako plan Z. Kriegsmarine miała do 1948 roku otrzymać flotę zdolną do walki z brytyjską Royal Navy: dziesięć pancerników, cztery lotniskowce, dwadzieścia krążowników ciężkich i „pancerników kieszonkowych”, dziesiątki krążowników lekkich i niszczycieli oraz 249 okrętów podwodnych. Tego samego dnia Hitler wydał rozkaz, według którego rozbudowa floty miała mieć pierwszeństwo przed wszystkimi innymi zadaniami, także przed zbrojeniami wojsk lądowych i lotnictwa oraz przed eksportem. Głównodowodzący marynarki admirał Erich Raeder dostał to, o co zabiegał od lat. Dziewięć miesięcy później wybuchła wojna, której plan Z nie przewidywał, i z całego programu nie zbudowano ani jednego nowego dużego okrętu.

W wielu opracowaniach plan Z przedstawia się jako pięcioletni program, który miał do 1944 roku dać Niemcom flotę zdolną pokonać Royal Navy, i dodaje się, że był to pierwszy i jedyny raz w dziejach III Rzeszy, gdy marynarka dostała pierwszeństwo w podziale zasobów gospodarki. Obie te tezy wymagają uściślenia. Rok 1944 był terminem, do którego Hitler chciał mieć gotowe nowe pancerniki, ale cały program rozpisano do 1947–1948 roku. Nawet ukończona flota nie dorównywałaby brytyjskiej, a sam Raeder nie zamierzał szukać z nią walnej bitwy. Pierwszeństwo dla marynarki istniało zaś przede wszystkim na papierze.

Flota z Wersalu i układu morskiego

Traktat wersalski zostawił Niemcom flotę przybrzeżną: sześć przestarzałych pancerników, sześć lekkich krążowników, po dwanaście niszczycieli i torpedowców, bez okrętów podwodnych i lotnictwa morskiego. Nowoczesne okręty dawnej Floty Pełnomorskiej spoczywały na dnie zatoki Scapa Flow. Reichsmarine budowała w latach dwudziestych lekkie krążowniki, a od 1929 roku „pancerniki kieszonkowe”, z których pierwszy, „Deutschland”, zwodowano w 1931 roku. Okręty te, formalnie mieszczące się w wersalskim limicie 10 tysięcy ton, miały polować na statki handlowe na oceanach.

Hitler przez długi czas nie chciał powtarzać błędu cesarza Wilhelma II, który wyścigiem zbrojeń morskich zraził do Niemiec Wielką Brytanię. Na jego propozycję 18 czerwca 1935 roku zawarto brytyjsko-niemiecki układ morski, który pozwalał Kriegsmarine osiągnąć 35 procent tonażu floty brytyjskiej. Na jego podstawie położono stępki pod pancerniki „Scharnhorst” i „Gneisenau”, a potem „Bismarck” i „Tirpitz”, pięć krążowników ciężkich typu Admiral Hipper, pierwszy niemiecki lotniskowiec „Graf Zeppelin” i pierwsze okręty podwodne. Do 1938 roku marynarka planowała przede wszystkim wojnę z Francją i ewentualnie ze Związkiem Radzieckim. Wielka Brytania miała pozostać neutralna.

Jesienią 1937 roku, gdy w Kancelarii Rzeszy Hitler przedstawił dowódcom swoje plany podboju, Raeder skarżył się przede wszystkim na brak stali dla stoczni. Rywalizował z Hermannem Göringiem, który jako pełnomocnik planu czteroletniego rozdzielał surowce i zarazem dowodził Luftwaffe. W podziale funduszy na zbrojenia marynarka była najmniejszym z trzech rodzajów sił zbrojnych.

Po Monachium: Wielka Brytania jako przeciwnik

Przełomem był kryzys sudecki. We wrześniu 1938 roku rząd brytyjski dał do zrozumienia, że w razie wojny o Czechosłowację stanie po stronie Francji. Choć układ monachijski oddalił wojnę, Hitler przestał wierzyć w brytyjską neutralność, a premier Neville Chamberlain przyspieszył brytyjskie zbrojenia. W Berlinie Wielka Brytania stała się w planach marynarki głównym przeciwnikiem.

Już 20 sierpnia 1938 roku w dowództwie marynarki powołano komisję planowania, która 25 października przedstawiła memoriał o wojnie morskiej z Anglią. Jego głównym autorem był oficer sztabu Hellmuth Heye. Komisja doszła do wniosku, że Niemcy nie zdołają przełamać brytyjskiej blokady, a celem floty może być jedynie walka z brytyjskim handlem morskim: „pancerniki kieszonkowe” i krążowniki, działające jednocześnie na wszystkich oceanach, miały rozpraszać siły przeciwnika. W samej marynarce ścierały się jednak dwa kierunki. Komandor Karl Dönitz, dowódca okrętów podwodnych, i część sztabowców chcieli floty krążowniczej i podwodnej. Inni admirałowie, wychowani na myśli Alfreda von Tirpitza, nadal wierzyli w pancerniki i walną bitwę. Raeder, który w pierwszej wojnie światowej był szefem sztabu admirała Franza von Hippera, stał pośrodku: chciał wojny z handlem, ale prowadzonej przez silne zespoły z pancernikami.

Kolejne warianty programu przedstawiano Hitlerowi jesienią 1938 roku. Ten odrzucił wersje oparte głównie na krążownikach i zażądał, by sześć nowych, wielkich pancerników było gotowych do 1944 roku. Raeder twierdził później, że Hitler zapewniał go, iż floty nie będzie potrzebował przed połową lat czterdziestych. Wynikiem kompromisu był plan oznaczony literą Z.

Treść planu

Ostateczna wersja, zatwierdzona 27 stycznia 1939 roku i uzupełniona w marcu, przewidywała, że do 1947–1948 roku Kriegsmarine będzie miała:

  • 10 pancerników: „Scharnhorst”, „Gneisenau”, „Bismarck” i „Tirpitz” oraz sześć nowych okrętów typu H o wyporności około 52–56 tysięcy ton i działach kalibru 406 mm;
  • 15 „pancerników kieszonkowych”: trzy istniejące i dwanaście nowych, większych, oznaczonych jako typ P;
  • 4 lotniskowce, w tym dwa już budowane;
  • 5 krążowników ciężkich;
  • kilkanaście nowych krążowników lekkich typu M obok sześciu starych i ponad dwadzieścia wielkich „krążowników zwiadowczych”;
  • około 150 niszczycieli i torpedowców;
  • 249 okrętów podwodnych.

Według późniejszych wyliczeń program miał kosztować około 33 miliardów marek i objąć niemal 800 jednostek. Wymagał też rozbudowy baz: nowych suchych doków w Wilhelmshaven i Hamburgu oraz wielkiego portu na Rugii. Plan łamał wszystkie zobowiązania traktatowe Niemiec: układ morski z 1935 roku i protokoły uzupełniające do drugiego traktatu londyńskiego, do których Niemcy przystąpiły w 1937 roku.

Flota Z nie byłaby lustrzanym odbiciem Royal Navy. Raeder chciał, by zespoły złożone z pancerników, lotniskowców i krążowników wypływały na Atlantyk i niszczyły konwoje, a nie stawały do bitwy z brytyjską flotą liniową. Wielka Brytania miała w 1939 roku piętnaście pancerników i krążowników liniowych, a pięć kolejnych pancerników było w budowie. Do tego mogła liczyć na Francję. Celem planu było zagrożenie brytyjskim liniom zaopatrzenia, nie zdobycie panowania na morzu.

Pierwszeństwo na papierze

Rozkaz Hitlera z 27 stycznia stawiał budowę floty przed wszystkimi innymi zadaniami zbrojeniowymi i przed eksportem. Historycy niemieckiej marynarki podkreślają, że takiego zapisu marynarka nie dostała w III Rzeszy ani wcześniej, ani później. W praktyce znaczył on jednak niewiele. W październiku 1938 roku Göring ogłosił gigantyczny program zbrojeń, w którym Luftwaffe miała pięciokrotnie urosnąć, a armia lądowa nadal się rozrastała. Na przełomie 1938 i 1939 roku Rzesza przeżywała ostry kryzys dewizowy i surowcowy. W styczniu 1939 roku Hitler zwolnił prezesa Reichsbanku Hjalmara Schachta, który ostrzegał przed inflacją, a według historyków gospodarki III Rzeszy, m.in. Adama Tooze’a, przydziały stali dla Wehrmachtu na początku 1939 roku zmniejszono. Surowce nadal rozdzielał Göring, a stocznie nie miały ani robotników, ani mocy, by w kilka lat wykonać tak ogromny program.

Najpoważniejszy był problem paliwa. Dział gospodarki wojennej w naczelnym dowództwie marynarki wyliczył pod koniec 1938 roku, że flota Z potrzebowałaby po mobilizacji około 6 milionów ton oleju opałowego i 2 milionów ton oleju napędowego rocznie. Tymczasem całe Niemcy zużyły w 1938 roku nieco ponad 6 milionów ton produktów naftowych, z czego tylko około 2,4 miliona pochodziło z produkcji krajowej, w dużej części syntetycznej. Planiści zakładali budowę ogromnych zbiorników, ale nie było jasne, skąd wziąć ropę do ich napełnienia.

Twierdzenie, że był to „jedyny raz”, trzeba więc czytać ostrożnie. Formalne pierwszeństwo dla całej floty rzeczywiście się nie powtórzyło. Po wybuchu wojny marynarka budowała jednak przede wszystkim okręty podwodne, a w 1943 roku, gdy dowództwo objął Dönitz, budowa U-Bootów znów znalazła się wśród najważniejszych programów zbrojeniowych Rzeszy.

Osiem miesięcy planu Z

Wiosną 1939 roku stocznie dostały pierwsze zamówienia. 14 kwietnia zamówiono dwa pierwsze pancerniki typu H, „H” i „J”, a w maju kolejne cztery. 1 kwietnia, w dniu wodowania „Tirpitza” w Wilhelmshaven, Hitler awansował Raedera na stopień wielkiego admirała. Stępkę pod pancernik „H” położono w stoczni Blohm + Voss w Hamburgu 15 lipca, pod „J” w Bremie 1 września. Pod koniec lipca Raeder zrezygnował z dwunastu nowych „pancerników kieszonkowych” na rzecz trzech szybkich krążowników liniowych typu O. Pod żaden z nich nie położono stępki.

Polityka szła tymczasem szybciej niż stocznie. W tych samych dniach, w których Hitler zatwierdzał plan Z, minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop był z wizytą w Warszawie i bez skutku namawiał ministra Józefa Becka do zgody na przyłączenie Gdańska do Rzeszy. Wiosną Wielka Brytania i Francja zagwarantowały Polsce niepodległość, a Hitler wypowiedział układ morski. Flota, która miała być gotowa w połowie lat czterdziestych, nie miała już na to czasu.

Co przyniósł wrzesień 1939 roku

Wojna z Wielką Brytanią i Francją zaczęła się 3 września 1939 roku, kiedy Kriegsmarine miała dwa nowoczesne pancerniki, dwa stare z czasów cesarstwa, trzy „pancerniki kieszonkowe”, jeden krążownik ciężki w służbie, sześć lekkich, około dwudziestu niszczycieli i 57 okrętów podwodnych, z których tylko część nadawała się do działań na Atlantyku. Raeder zanotował tego dnia, że siły nawodne są tak słabe, iż mogą jedynie pokazać, że potrafią „umrzeć z honorem”. 10 września polecił dokończyć tylko okręty zaawansowane w budowie. Były to wyłącznie jednostki zamówione przed planem Z: „Bismarck”, „Tirpitz” i krążownik „Prinz Eugen”. Stępki pancerników „H” i „J” rozebrano, pozostałe zamówienia anulowano, a „Graf Zeppelin” nigdy nie wszedł do służby. Stocznie przestawiono na budowę okrętów podwodnych i małych jednostek.

Spór o plan Z trwa w historiografii do dziś. Krytycy, za Dönitzem, wskazują, że pieniądze i stal, które pochłonęły pancerniki, wystarczyłyby na ponad sto dodatkowych okrętów podwodnych typu VII. Gdyby Niemcy miały ich we wrześniu 1939 roku kilkaset zamiast kilkudziesięciu, bitwa o Atlantyk mogła przybrać dla Wielkiej Brytanii znacznie groźniejszy obrót. Dönitz osiągnął liczbę 300 okrętów, którą uważał za konieczną, dopiero w 1943 roku, gdy alianci zdobyli już przewagę w walce z U-Bootami. Inni historycy zauważają, że wielka flota podwodna w 1939 roku też była poza zasięgiem niemieckiej gospodarki, a problem paliwowy przekreślał plan Z niezależnie od tego, kiedy wybuchłaby wojna.

Znaczenie

Plan Z był najwyraźniejszym sygnałem, że Hitler pogodził się z myślą o wojnie z Wielką Brytanią. Od 1933 roku zapewniał, że Niemcy nie powtórzą wyścigu zbrojeń morskich sprzed 1914 roku, a w styczniu 1939 roku zamówił flotę przeciw Anglii. Zarazem program pokazał rozdźwięk między celami Hitlera a jego kalendarzem. Flota miała być gotowa w połowie lat czterdziestych, a wojnę rozpętał we wrześniu 1939 roku, uderzając na Polskę w przekonaniu, że Londyn i Paryż znów ustąpią. Kriegsmarine weszła do wojny w najgorszym możliwym stanie: z początkami floty nawodnej, której nie zdążyła zbudować, i z flotą podwodną zbyt małą, by odciąć Wielką Brytanię od świata. Ciężkie okręty, zbudowane jeszcze przed planem Z, w kolejnych latach ginęły jeden po drugim, a w 1943 roku Hitler stracił do nich cierpliwość i Raeder odszedł ze stanowiska.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.