Holandia
Karel Doorman
Dowódca eskadry holenderskiej marynarki w Indiach Wschodnich (1940–1942), dowódca połączonego zespołu uderzeniowego ABDA (1942), kontradmirał

- Urodzony:
- 23 kwietnia 1889, Utrecht (Holandia)
- Zmarł:
- 28 lutego 1942, Morze Jawajskie (Holenderskie Indie Wschodnie)
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Karel Doorman, Holandia, Japonia
- Fotografia:
- Ministerie van Defensie, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
Karel Doorman był holenderskim oficerem marynarki, który przez większość kariery zajmował się lotnictwem morskim i pracą sztabową, a do historii przeszedł dzięki jednej, przegranej bitwie. W lutym 1942 roku dowodził połączonym zespołem okrętów holenderskich, brytyjskich, amerykańskich i australijskich, który miał bronić Holenderskich Indii Wschodnich przed japońską inwazją. 27 lutego 1942 roku poprowadził go do bitwy na Morzu Jawajskim, w której zespół został rozbity, a on sam zginął wraz ze swoim okrętem flagowym. W Holandii stał się symbolem marynarki walczącej do końca w beznadziejnej sytuacji. Historycy oceniają go ostrożniej: jako dzielnego i sumiennego dowódcę, któremu powierzono zadanie niewykonalne, i który nie miał narzędzi, by je choćby częściowo wykonać.
Syn wojskowej rodziny
Karel Willem Frederik Marie Doorman urodził się 23 kwietnia 1889 roku w Utrechcie, w katolickiej rodzinie zawodowych wojskowych. W 1906 roku razem z młodszym o dwa lata bratem Lou wstąpił jako kadet do szkoły oficerów marynarki w Den Helder. W 1910 roku otrzymał pierwszy stopień oficerski i niemal od razu popłynął na pokładzie pancernika obrony wybrzeża „Tromp” do Holenderskich Indii Wschodnich, kolonii, z którą miał być związany przez całe życie. W latach 1912–1913 służył na okrętach hydrograficznych, które sporządzały mapy wód przybrzeżnych Nowej Gwinei, wtedy jednego z najsłabiej poznanych zakątków archipelagu.
Na początku 1914 roku wrócił do Europy. Wiosną i latem tego roku służył na krążowniku pancernopokładowym „Noordbrabant”, który popłynął do niedawno utworzonego Księstwa Albanii. W tym kraju holenderscy oficerowie organizowali międzynarodową żandarmerię, a jeden z nich, major Lodewijk Thomson, zginął w czerwcu 1914 roku podczas walk z powstańcami pod Durrës. „Noordbrabant” przywiózł jego ciało do kraju. Kilka tygodni później wybuchła I wojna światowa, w której Holandia pozostała neutralna.
Lotnik marynarki
Jeszcze przed wojną Doorman poprosił o przeniesienie do raczkującego lotnictwa. Zgodę otrzymał latem 1915 roku i po surowych badaniach lekarskich trafił do szkoły lotniczej armii w Soesterbergu. W 1915 roku zdobył cywilną licencję pilota, w 1916 roku licencję pilota marynarki, jako jeden z pierwszych oficerów marynarki w Holandii. Od 1917 roku był instruktorem, najpierw w Soesterbergu, a od jesieni 1918 roku w nowym lotnisku marynarki De Kooy pod Den Helder, którym w latach 1919–1921 dowodził. Za zasługi dla organizacji morskiej służby lotniczej otrzymał w 1922 roku Order Oranje-Nassau.
Kariera pilota skończyła się szybko. Na początku 1919 roku Doorman, jadąc na łyżwach, wpadł do przerębli i ciężko uszkodził ramię, które dokuczało mu do końca życia. Cięcia budżetowe w lotnictwie morskim zrobiły resztę. W latach 1921–1923 ukończył Wyższą Szkołę Wojenną Marynarki w Hadze, gdzie badał między innymi łączność między samolotami a okrętami, co otwierało mu drogę do stanowisk sztabowych. W grudniu 1923 roku trafił do departamentu marynarki w Batawii i zasiadał w komisjach, które miały połączyć lotnictwo marynarki z lotnictwem armii kolonialnej. Do połączenia nie doszło, bo sprzeciwiły się mu obie strony.
W tych latach ułożyło się też jego życie rodzinne. W 1919 roku ożenił się z Justine Schermer, z którą miał troje dzieci. Małżeństwo rozpadło się w 1934 roku. W tym samym roku Doorman poślubił Isabellę Heyligers; ich syn Theo po śmierci ojca wyjechał z matką do Australii.
Okręty i sztaby
W 1926 roku, po jedenastu latach przerwy, Doorman wrócił na dłużej na pokład okrętu, jako oficer artylerii, a potem pierwszy oficer pancernika obrony wybrzeża „De Zeven Provinciën”. W 1928 roku w Hadze odpowiadał za zakupy sprzętu dla lotnictwa marynarki. W 1932 roku otrzymał pierwsze samodzielne dowództwo, stawiacza min „Prins van Oranje”, a potem kolejno niszczycieli „Witte de With” i „Evertsen”. Na tym ostatnim brał udział w lutym 1933 roku w akcji przeciw buntownikom, którzy opanowali jego dawny okręt, „De Zeven Provinciën”, w proteście przeciw obniżce żołdu. Bunt, w którym uczestniczyli marynarze indonezyjscy i holenderscy, zakończyła bomba zrzucona przez samolot marynarki, która zabiła ponad dwudziestu ludzi. Wydarzenie wstrząsnęło Holandią i kolonią i na długo pozostało symbolem napięć w Indiach Wschodnich.
W latach 1934–1937 Doorman był szefem sztabu dowództwa marynarki w Den Helder. W 1936 roku sam poprosił o dowództwo krążownika w Indiach Wschodnich. W 1937 roku, już w stopniu komandora, dowodził tam kolejno krążownikami „Sumatra” i „Java”, a w sierpniu 1938 roku został dowódcą lotnictwa marynarki w kolonii, z siedzibą w bazie wodnosamolotów Morokrembangan pod Surabają. Rozbudowywał wtedy flotę łodzi latających, które miały wypatrywać nieprzyjaciela na rozległych wodach archipelagu, i odbył wiele podróży inspekcyjnych po wyspach.
Dowódca eskadry
Gdy 10 maja 1940 roku Niemcy zaatakowały Holandię, a królowa Wilhelmina i rząd przenieśli się do Londynu, Indie Wschodnie stały się najważniejszą częścią państwa, które nadal prowadziło wojnę. 16 maja 1940 roku Doorman został kontradmirałem, a 13 czerwca objął na pokładzie lekkiego krążownika „De Ruyter” dowództwo holenderskiej eskadry w Surabai. Przez półtora roku jego okręty pilnowały wód kolonii, a w Batawii trwały rozmowy z Japonią, która domagała się coraz większych dostaw ropy. Holendrzy ustępowali niewiele, a latem 1941 roku przyłączyli się do amerykańskiego embarga naftowego. W sierpniu 1941 roku Doorman otrzymał krzyż kawalerski Orderu Lwa Niderlandzkiego.
Po ataku na Pearl Harbor Holandia od razu ogłosiła stan wojny z Japonią. Okręty Doormana eskortowały konwoje z posiłkami do Singapuru, a holenderskie okręty podwodne atakowały japońskie transportowce u wybrzeży Malajów. W styczniu 1942 roku, po konferencji Arcadia, siły morskie aliantów w regionie podporządkowano wspólnemu dowództwu ABDA, z amerykańskim admirałem Thomasem Hartem na czele, a generałem Archibaldem Wavellem jako głównodowodzącym. Gdy 11 stycznia Japończycy wylądowali na Tarakanie i Celebesie, na początku lutego Doorman został dowódcą połączonego zespołu uderzeniowego (Combined Striking Force), złożonego z okrętów czterech marynarek, które nigdy nie ćwiczyły razem i nie miały wspólnych sygnałów.
Luty 1942
Każda z jego operacji kończyła się niepowodzeniem, przede wszystkim z braku osłony z powietrza. 4 lutego, gdy wyszedł na spotkanie konwoju zmierzającego ku Makasarowi, japońskie bombowce wypatrzyły jego okręty na Morzu Flores (pl.wiki opisuje to starcie jako bitwę w Cieśninie Makasarskiej) i ciężko uszkodziły dwa amerykańskie krążowniki. 15 lutego, w dniu kapitulacji Singapuru, poprowadził silniejszy zespół przeciw konwojowi płynącemu ku Sumatrze, ale stracił w drodze niszczyciel „Van Ghent”, który wszedł na rafę, a po kilku godzinach nalotów zawrócił, nie widząc nieprzyjacielskich okrętów. W nocy z 19 na 20 lutego, w bitwie w cieśninie Badung, jego okręty, rzucone do walki kilkoma grupami, nie przeszkodziły desantowi na Bali i straciły niszczyciel „Piet Hein”.
12 lutego dowództwo morskich sił ABDA przejął od Harta holenderski wiceadmirał Conrad Helfrich, a pod koniec miesiąca Wavell opuścił Jawę. Według holenderskich źródeł Doorman w rozmowie z nim wątpił w sens dalszej walki zespołu i pytał, czy nie lepiej wyprowadzić okręty z Jawy, by walczyły dalej u boku sojuszników. Helfrich odpowiedział, że flota ma bronić Jawy do końca, i Doorman, mimo wyczerpania i choroby, podporządkował się rozkazowi.
27 lutego 1942 roku jego pięć krążowników i dziewięć niszczycieli zaatakowało osłonę japońskiego konwoju, który wiózł wojsko na wschodnią Jawę. Japończycy kontradmirała Takeo Takagiego mieli rozpoznanie z wodnosamolotów, lepszą optykę i torpedy Typ 93 o zasięgu, o jakim alianci nie mieli pojęcia. Po południu ciężki krążownik „Exeter” został unieruchomiony, a niszczyciele „Kortenaer” i „Electra” zatonęły. Doorman, by zebrać rozproszony zespół, nadał sygnał „Wszystkie okręty, za mną”; w Holandii zapamiętano go jako „Atakuję, za mną!” (Ik val aan, volg mij), choć w tej formie nigdy nie padł. Po zmroku, tracąc kolejne niszczyciele, nadal szukał transportowców. Krótko przed północą torpedy z krążowników „Haguro” i „Nachi” trafiły „Javę” i „De Ruyter”. „Java” zatonęła w kilkanaście minut. Płonący „De Ruyter” utrzymywał się na wodzie jeszcze kilka godzin i zatonął w pierwszych godzinach 28 lutego. Ostatnim rozkazem Doorman polecił ocalałym krążownikom „Houston” i „Perth” nie ratować rozbitków, tylko odejść do Batawii.
Okoliczności jego śmierci nie zostały wyjaśnione. Według części świadków pozostał na pokładzie tonącego okrętu, zgodnie z tradycją marynarską, według innych widziano go na jednej z tratw ratunkowych, z których większości nigdy nie odnaleziono. Razem z nim zginęło od około 345 do 367 ludzi z załogi „De Ruyter”, wśród nich jego szef sztabu i dowódca okrętu, komandor Eugène Lacomblé. Jawa padła kilka dni później: 8 i 9 marca holenderska armia kolonialna skapitulowała, kończąc kampanię w Holenderskich Indiach Wschodnich.
Ocena
Ocena Doormana zależy od tego, czego się od niego oczekuje. Krytycy, zwłaszcza w literaturze anglosaskiej, zarzucają mu brak inicjatywy w pierwszych tygodniach lutego, rozpraszanie sił w cieśninie Badung, niejasne rozkazy 27 lutego i nocny atak bez niszczycieli, który przyniósł zagładę dwóch krążowników. Wskazują, że za mało dbał o komunikację z okrętami sojuszników i że jego zespół rozpadł się przy pierwszym poważnym trafieniu. Obrońcy przypominają, że dowodził zbieraniną okrętów czterech marynarek, sklejoną w kilka tygodni, bez lotnictwa, bez radaru (miał go tylko „Exeter”), bez wiedzy o japońskich torpedach i z rozkazem, by walczyć bez względu na straty. Żaden admirał nie wygrałby w tych warunkach bitwy z flotą, która od lat ćwiczyła walkę nocną i miała przewagę w powietrzu. Doorman nie był wielkim taktykiem, ale wykonał rozkaz do końca, wiedząc, jak mało ma szans.
Pamięć
5 czerwca 1942 roku rząd holenderski na uchodźstwie przyznał mu pośmiertnie Order Wojskowy Wilhelma III klasy, najwyższe holenderskie odznaczenie wojskowe. Wręczył je jego najstarszemu synowi w 1947 roku Helfrich, na pokładzie lotniskowca noszącego imię Doormana, w obecności księcia Bernharda. Według polskich wykazów odznaczonych w październiku 1942 roku Doorman otrzymał pośmiertnie także Srebrny Krzyż Orderu Virtuti Militari.
Holenderska marynarka nazwała jego imieniem cztery okręty: dwa lotniskowce, przejęte od Royal Navy w 1946 i 1948 roku (drugi z nich był największym okrętem w historii holenderskiej floty), fregatę z 1991 roku i okręt wsparcia logistycznego, który wszedł do służby w 2015 roku. Jego nazwisko nosi ponad sto ulic w Holandii, a w kościele Kloosterkerk w Hadze wisi tablica pamiątkowa, przy której odbywają się uroczystości w rocznice bitwy. Wrak „De Ruyter”, odnaleziony przez nurków w 2002 roku i uznany za grób wojenny jego załogi i admirała, został w następnych latach niemal całkowicie rozebrany przez nielegalnych złomiarzy, co po odkryciu w 2016 roku wywołało w Holandii głośny protest.
W dziejach II wojny światowej Doorman pozostaje postacią tragiczną i reprezentatywną. Jego śmierć zamknęła pierwszy, przegrany rozdział wojny na Pacyfiku, w którym rozproszone siły kolonialnych mocarstw Europy i Stanów Zjednoczonych daremnie próbowały zatrzymać japońską ofensywę na południe. Z tej klęski alianci wyciągnęli wnioski, które kilka miesięcy później, na Morzu Koralowym i pod Midway, pozwoliły im walczyć już inaczej: jednolitym dowództwem, z osłoną lotniczą i z rozpoznaniem, którego zabrakło na Morzu Jawajskim.
Źródła
Dowodził w bitwach
(01)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.