Włochy przystępują do paktu antykominternowskiego
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 6 listopada 1937
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Włochy, Niemcy, Japonia, Benito Mussolini
6 listopada 1937 roku w Rzymie włoski minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano, Joachim von Ribbentrop w imieniu Niemiec i ambasador Japonii we Włoszech Masaaki Hotta podpisali protokół, na mocy którego Królestwo Włoch przystąpiło do paktu antykominternowskiego, zawartego rok wcześniej przez Niemcy i Japonię. Z dwustronnego porozumienia powstał trójkąt Berlin–Rzym–Tokio. Formalnie nadal chodziło o wspólną obronę przed Międzynarodówką Komunistyczną. W rzeczywistości trzy państwa, które w ciągu kilku lat złamały porządek międzynarodowy w Mandżurii, Etiopii i Nadrenii, pokazały światu, że stoją razem.
Droga Mussoliniego do Berlina
Jeszcze kilka lat wcześniej taki krok wydawał się mało prawdopodobny. We wrześniu 1933 roku Benito Mussolini zawarł pakt o przyjaźni z ZSRR, a w lipcu 1934 roku, po zamachu austriackich nazistów na kanclerza Dollfußa, wysłał dywizje na przełęcz Brenner, by ostrzec Hitlera przed sięgnięciem po Austrię. Wiosną 1935 roku w Stresie razem z Wielką Brytanią i Francją potępił niemieckie zbrojenia. Wszystko zmieniła wojna w Etiopii. Liga Narodów nałożyła na Włochy sankcje, a Niemcy nie tylko ich nie poparły, ale dostarczały Włochom węgiel i surowce. Gdy w maju 1936 roku Włosi zajęli Addis Abebę, Mussolini był już skłócony z Londynem i Paryżem.
Zbliżenie z Niemcami przypieczętowała wojna domowa w Hiszpanii, w której oba państwa poparły generała Franco. W październiku 1936 roku Ciano odwiedził Niemcy i podpisał tajny protokół o współpracy, a 1 listopada w Mediolanie Mussolini ogłosił, że linia Rzym–Berlin jest „osią”, wokół której mogą się skupić wszystkie państwa pragnące pokoju. Do paktu antykominternowskiego Włochy nie chciały jednak od razu przystąpić. Uważały, że ich antykomunizm wystarczająco poświadczają żołnierze walczący w Hiszpanii, i nie chciały się wiązać z Japonią w sprawie, która dotyczyła przede wszystkim Dalekiego Wschodu.
W 1937 roku rachunek się zmienił. W marcu włoski korpus poniósł upokarzającą porażkę pod Guadalajarą, a stosunki z Wielką Brytanią, mimo „dżentelmeńskiej umowy” o Morzu Śródziemnym ze stycznia, szybko się psuły. Latem włoskie okręty podwodne zatapiały statki płynące do republikańskiej Hiszpanii, co we wrześniu skłoniło mocarstwa do zwołania konferencji w Nyonie. Od 25 do 29 września 1937 roku Mussolini gościł w Niemczech. Zobaczył manewry Wehrmachtu, zakłady Kruppa w Essen i wielką defiladę w Berlinie, a na Polu Majowym przemawiał do setek tysięcy ludzi. Wrócił do Rzymu przekonany o potędze Rzeszy.
Daleki Wschód też przestał być odległy. Od lipca 1937 roku Japonia prowadziła w Chinach otwartą wojnę, a pod Szanghajem trwała jedna z największych bitew tego konfliktu. 21 sierpnia Chiny podpisały pakt o nieagresji z ZSRR, który zaczął dostarczać im samoloty i broń. Dla Tokio Włochy stały się cennym partnerem, a Mussolini widział w Japonii przeciwnika Wielkiej Brytanii w Azji. Na konferencji państw-sygnatariuszy traktatu dziewięciu mocarstw, która 3 listopada 1937 roku otworzyła się w Brukseli, by szukać pokoju w Chinach, delegat włoski otwarcie bronił stanowiska Japonii, która w ogóle nie przysłała swoich przedstawicieli.
Protokół z 6 listopada
Ribbentrop przyjechał do Rzymu na początku listopada. Ciano zanotował w dzienniku 2 listopada, że pakt jest antykomunistyczny w teorii, ale w praktyce wyraźnie wymierzony w Wielką Brytanię. Protokół podpisano w sobotę 6 listopada. Składał się z kilku krótkich artykułów. Włochy przystępowały do układu z 25 listopada 1936 roku i do jawnego protokołu dodatkowego, a ich teksty dołączono. Miały być uważane za pierwotnego sygnatariusza, na równi z Niemcami i Japonią. Protokół wchodził w życie z dniem podpisania.
Włochy nie przystąpiły natomiast do tajnego protokołu, w którym Niemcy i Japonia obiecały sobie, że w razie niesprowokowanego ataku ZSRR na jedną z nich druga nie zrobi niczego, co ulżyłoby położeniu Związku Radzieckiego. Według części badaczy Włochów w ogóle nie poinformowano o jego istnieniu. Zobowiązania prawne Rzymu sprowadzały się więc do wymiany informacji i współpracy policyjnej przeciw komunistom. Polityczne znaczenie aktu było jednak oczywiste dla wszystkich. Ciano zapisał tego dnia, że trzy narody wkraczają razem na drogę, która może je zaprowadzić do wojny, koniecznej, by przełamać skorupę dławiącą młode narody.
Po podpisaniu Ribbentrop rozmawiał z Mussolinim. Według notatki Ciano duce oświadczył, że jest zmęczony pilnowaniem niepodległości Austrii, która jest krajem niemieckim, i że trzeba pozwolić wydarzeniom toczyć się naturalnym biegiem. Dzień wcześniej w Berlinie, na tajnej naradzie w Kancelarii Rzeszy, Hitler przedstawił generałom i ministrom plany zdobycia Austrii i Czechosłowacji. Słowa Mussoliniego oznaczały, że Włochy nie staną mu na drodze.
Reakcje
Prasa włoska, niemiecka i japońska przedstawiła przystąpienie Włoch jako wielki front cywilizacji przeciw bolszewizmowi. W Moskwie przyjęto je jako kolejny dowód okrążenia, a w Paryżu jako wzmocnienie Niemiec w Europie Środkowej, kosztem sojuszników Francji, Polski i Czechosłowacji. W Londynie zaniepokojenie budziło przede wszystkim położenie na Morzu Śródziemnym. Stały podsekretarz w Foreign Office Robert Vansittart ostrzegał, że Włochy z nowymi posiadłościami w Afryce Wschodniej mogą zagrozić Egiptowi i Sudanowi, a brytyjscy wojskowi zaczęli liczyć się z możliwością wojny jednocześnie z Niemcami, Włochami i Japonią. Premier Neville Chamberlain wyciągnął z tego wniosek przeciwny niż jego krytycy: tym bardziej należało szukać porozumienia z Mussolinim i odciągać go od Hitlera.
W ciągu następnych tygodni Włochy dały kolejne dowody zmiany kursu. 29 listopada 1937 roku uznały Mandżukuo, a w grudniu wystąpiły z Ligi Narodów.
Znaczenie
Przystąpienie Włoch zamieniło pakt antykominternowski z dwustronnej umowy w zaczątek bloku. Prasa zaczęła mówić o osi Berlin–Rzym–Tokio, choć prawdziwy trójstronny sojusz wojskowy zawarto dopiero w 1940 roku. Dla Europy ważniejsze były skutki natychmiastowe. Mussolini, który w 1934 roku bronił Austrii, w marcu 1938 roku przyjął Anschluss bez sprzeciwu, a Hitler wdzięcznie zapewniał go, że nigdy tego nie zapomni. Front ze Stresy przeszedł do historii.
W kolejnych latach Ribbentrop próbował przekształcić trójkąt w sojusz wojskowy wymierzony przede wszystkim w Wielką Brytanię i Francję. Japonia, która chciała sojuszu przeciw ZSRR, się wahała, więc 22 maja 1939 roku Niemcy i Włochy zawarły dwustronny pakt stalowy. Dopiero 27 września 1940 roku Ciano, Ribbentrop i japoński ambasador w Berlinie podpisali pakt trzech. Drogę do niego otworzył dzień w Rzymie, w którym Mussolini dołączył do Hitlera i Japonii pod antykomunistycznym szyldem.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 11 grudnia 1937 · DyplomacjaWłochy występują z Ligi Narodów11 grudnia 1937 Wielka Rada Faszystowska postanowiła o wyjściu Włoch z Ligi Narodów. Mussolini ogłosił to z balkonu w Rzymie. Powodem była sprawa Etiopii.
- 13 marca 1938 · PolitykaAnschluss Austrii13 marca 1938 rząd Seyss-Inquarta i Hitler w Linzu ogłosili przyłączenie Austrii do Rzeszy. Dzień wcześniej Wehrmacht przekroczył granicę bez jednego wystrzału.
- 30 września 1938 · DyplomacjaUkład monachijskiW nocy z 29 na 30 września 1938 Hitler, Chamberlain, Daladier i Mussolini podpisali w Monachium układ oddający Niemcom Kraj Sudetów. Czechosłowacji nie pytano.
- 28 maja 1937 · PolitykaNeville Chamberlain premierem28 maja 1937 Stanley Baldwin ustąpił, a premierem został Neville Chamberlain, zdecydowany aktywnie uspokajać Europę ustępstwami wobec Niemiec i Włoch.