Palestyna
Muhammad Amin al-Husajni
Mufti Jerozolimy (1921–1937), przewodniczący Najwyższej Rady Muzułmańskiej (1922–1937) i Wysokiego Komitetu Arabskiego (od 1936)

- Urodzony:
- 1895, Jerozolima (Imperium Osmańskie)
- Zmarł:
- 4 lipca 1974, Bejrut (Liban)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Muhammad Amin al-Husajni, Palestyna, III Rzesza, Zagłada Żydów
- Fotografia:
- American Colony (Jerusalem), Photo Dept., photographer, domena publiczna, Wikimedia Commons
Muhammad Amin al-Husajni, znany jako Hadżdż Amin, a w Europie przede wszystkim jako wielki mufti Jerozolimy, był najważniejszym przywódcą palestyńskich Arabów w czasach brytyjskiego mandatu. Brytyjczycy uczynili go w 1921 roku muftim Jerozolimy, licząc, że utrzyma spokój. Kilkanaście lat później stał na czele arabskiego powstania przeciwko ich władzy i żydowskiemu osadnictwu, a po ucieczce z Palestyny szukał oparcia u Mussoliniego i Hitlera. W 1941 roku wezwał w Bagdadzie do świętej wojny z Wielką Brytanią, a od jesieni tego roku do końca wojny mieszkał w Rzymie i Berlinie, nadawał propagandę Osi dla świata arabskiego, werbował muzułmanów do formacji Waffen-SS i zabiegał o to, by żydowskie dzieci nie mogły wyjechać z Europy do Palestyny. Pozostaje jedną z najbardziej spornych postaci XX wieku: dla jednych był bojownikiem o niepodległość Palestyny, dla innych kolaborantem nazistów i antysemitą. Udokumentowana historia jego życia pokazuje, że był jednym i drugim.
Ród Husajnich
Urodził się w Jerozolimie, należącej wówczas do Imperium Osmańskiego, w 1895 albo 1897 roku; źródła podają obie daty. Pochodził z rodu Husajnich, jednego z najbogatszych i najbardziej wpływowych w mieście, który wywodził się od Proroka. Członkowie rodu byli burmistrzami Jerozolimy, a urząd muftiego, czyli uczonego uprawnionego do wydawania opinii w sprawach prawa islamskiego, piastowali od końca XVIII wieku. Muftim był jego ojciec, Tahir al-Husajni, jeden z pierwszych arabskich przeciwników syjonizmu, a po nim przyrodni brat Amina, Kamil.
Amin uczył się w szkole koranicznej, w państwowej szkole osmańskiej, gdzie poznał turecki, i w szkole katolickich braci francuskich. Uczęszczał też na lekcje w szkole Alliance Israélite Universelle, prowadzonej przez Alberta Antébiego. W 1912 roku przez krótki czas studiował w Kairze, na uniwersytecie Al-Azhar i w szkole reformatora islamu Raszida Ridy, który do śmierci w 1935 roku był jego mistrzem. W 1913 roku odbył z matką pielgrzymkę do Mekki i uzyskał tytuł hadżdżiego, a potem studiował w szkole administracji w Stambule. Po wybuchu pierwszej wojny światowej został oficerem artylerii armii osmańskiej i służył w okolicach Izmiru. Pod koniec 1916 roku dostał urlop zdrowotny i wrócił do Jerozolimy, gdzie zastało go wkroczenie Brytyjczyków w grudniu 1917 roku. Przeszedł na stronę aliantów i werbował ochotników do armii emira Fajsala, która walczyła z Turkami u boku Brytyjczyków.
Od Damaszku do Jerozolimy
Po wojnie al-Husajni był panarabskim nacjonalistą. Stanął na czele jerozolimskiego Klubu Arabskiego, który domagał się zjednoczenia Palestyny z Syrią pod berłem Fajsala i zatrzymania żydowskiej imigracji. Brytyjska deklaracja Balfoura z 1917 roku zapowiadała bowiem utworzenie w Palestynie „żydowskiej siedziby narodowej”. 4 kwietnia 1920 roku, w czasie święta Nabi Musa, po przemówieniach, wśród których było także jego, tłum zaatakował żydowską dzielnicę Starego Miasta. W zamieszkach zginęło pięciu Żydów i czterech Arabów, ponad dwieście osób odniosło rany. Al-Husajni uciekł do Syrii, a brytyjski sąd wojskowy skazał go zaocznie na dziesięć lat więzienia. Kilka miesięcy później Francuzi rozbili armię Fajsala i zajęli Damaszek, a idea Wielkiej Syrii upadła. Al-Husajni, jak wielu ludzi jego pokolenia, zwrócił się wtedy ku nacjonalizmowi stricte palestyńskiemu, skupionemu na Jerozolimie.
Pierwszy brytyjski wysoki komisarz w Palestynie, Herbert Samuel, ułaskawił go, a gdy w marcu 1921 roku zmarł Kamil al-Husajni, dopuścił Amina do wyborów na urząd muftiego. Al-Husajni zajął w nich ostatnie miejsce, ale Samuel chciał zachować równowagę między Husajnimi a rywalizującym z nimi rodem Naszaszibich, z którego wywodził się nowy burmistrz Jerozolimy, Raghib an-Naszaszibi. Po wycofaniu się jednego z kandydatów Samuel mianował al-Husajniego muftim Jerozolimy; według Encyklopedii Holokaustu nastąpiło to 8 maja 1921 roku. Brytyjczycy nadali mu później tytuł wielkiego muftiego. W styczniu 1922 roku stanął na czele Najwyższej Rady Muzułmańskiej, która kontrolowała sądy szariackie i fundusze fundacji religijnych (wakfów). Dawało mu to pieniądze, posady do rozdania i pozycję nieporównywalną z żadnym innym arabskim politykiem w kraju.
Wielki mufti
W latach dwudziestych al-Husajni był dla Brytyjczyków partnerem. Zapewniał ich o chęci współpracy i dbał o spokój, bo od ich poparcia zależała jego władza. Jednocześnie budował swoją pozycję jako obrońca świętych miejsc islamu: zebrał w świecie muzułmańskim pieniądze na odnowienie meczetu Al-Aksa i Kopuły na Skale, a spór o prawa Żydów do modlitwy przy Ścianie Płaczu przedstawiał jako zamach na Wzgórze Świątynne. W sierpniu 1929 roku spór przerodził się w krwawe zamieszki, w których zginęło 133 Żydów i 116 Arabów, w tym ofiary pogromu w Hebronie. Brytyjska komisja Shawa uznała, że mufti nie odpowiadał bezpośrednio za wybuch przemocy, choć ponosił „część odpowiedzialności” za napięcie, które do niej doprowadziło. Historycy do dziś spierają się, czy ją podsycał, czy tylko nie zrobił dość, by jej zapobiec.
W grudniu 1931 roku zwołał do Jerozolimy Światowy Kongres Islamski, który wybrał go na przewodniczącego, i stał się znany w całym świecie muzułmańskim. W kraju jego władzę podważali umiarkowani notable związani z Naszaszibimi, którzy szukali porozumienia z władzami mandatowymi. Gdy w 1933 roku do władzy w Niemczech doszedł Hitler, al-Husajni należał do tych arabskich przywódców, którzy powitali nowy reżim z nadzieją. 31 marca 1933 roku, w przeddzień bojkotu żydowskich sklepów w Niemczech, spotkał się z niemieckim konsulem generalnym w Jerozolimie Heinrichem Wolffem i zapewnił go o sympatii muzułmanów dla Rzeszy. Berlin nie skorzystał z tej oferty. Przez kolejne lata niemiecka dyplomacja nie chciała psuć stosunków z Wielką Brytanią, a ministerstwo gospodarki Rzeszy prowadziło z syjonistami umowę Haawara, ułatwiającą emigrację niemieckich Żydów właśnie do Palestyny. Ta emigracja, wraz z napływem uchodźców z innych krajów, w ciągu kilku lat podniosła odsetek Żydów w ludności Palestyny z około 17 do niemal 30 procent.
Powstanie i ucieczka
W kwietniu 1936 roku napięcie wybuchło. Arabscy przywódcy ogłosili strajk generalny, a al-Husajni, początkowo ostrożny, stanął na czele nowo utworzonego Wysokiego Komitetu Arabskiego, który zażądał wstrzymania żydowskiej imigracji, zakazu sprzedaży ziemi Żydom i utworzenia arabskiego rządu narodowego. Strajk przerodził się w arabskie powstanie, wymierzone w brytyjską administrację i żydowskie osiedla. Mufti finansował działania swoich ludzi z funduszy, którymi zarządzał, a także z pieniędzy przekazanych przez faszystowskie Włochy. Przed brytyjską komisją lorda Peela był głównym świadkiem strony arabskiej. Gdy komisja w lipcu 1937 roku zaproponowała podział Palestyny na państwo żydowskie i arabskie, powstanie wybuchło na nowo.
W lipcu 1937 roku mufti, uprzedzony o planowanym aresztowaniu, schronił się na terenie świętego okręgu Haram asz-Szarif, do którego brytyjska policja nie wchodziła. Po zabójstwie brytyjskiego komisarza okręgu Galilei 26 września 1937 roku władze mandatowe rozwiązały Wysoki Komitet Arabski, a al-Husajniego pozbawiły przewodnictwa Najwyższej Rady Muzułmańskiej i kontroli nad wakfami. W nocy na 14 października spuścił się po linie z murów Haramu, dotarł do Jafy i statkiem odpłynął do Libanu. Mieszkał tam pod francuskim nadzorem w miejscowości Zuk Mikajil i kierował dalszą walką. Powstanie zostało stłumione w 1939 roku. Według zestawienia Encyklopedii Holokaustu zginęło w nim 206 żydowskich i 454 arabskich cywilów oraz 175 funkcjonariuszy władz mandatowych, a wojsko brytyjskie zabiło 1138 arabskich powstańców. Wielu Arabów zginęło też z rąk samych powstańców: ludzie muftiego zabijali przeciwników politycznych i podejrzanych o współpracę, co odstręczyło od niego część rodaków. W maju 1939 roku Brytyjczycy ogłosili białą księgę, która zapowiadała ograniczenie imigracji żydowskiej do 75 tysięcy osób w ciągu pięciu lat i utworzenie w ciągu dziesięciu lat państwa z arabską większością. Al-Husajni przekonał Wysoki Komitet Arabski do jej odrzucenia.
Bagdad
Po wybuchu wojny Francuzi zażądali od niego poparcia dla aliantów. 14 października 1939 roku mufti potajemnie opuścił Bejrut i dwa dni później był w Bagdadzie. Irak zerwał właśnie stosunki z Niemcami, ale w armii i wśród nacjonalistów nastroje były antybrytyjskie, a gościa z Jerozolimy przyjęto z honorami. Wokół niego powstał tajny Komitet Arabski, skupiający irackich polityków, czterech pułkowników „złotego czworoboku” i emigrantów z Palestyny i Syrii. Latem 1940 roku mufti przez krótki czas popierał wynegocjowany przez brytyjskiego pułkownika Stewarta Newcombe’a kompromis w sprawie Palestyny, ale gdy pod koniec sierpnia Londyn się z niego wycofał, ostatecznie postawił na Oś. Jego sekretarz Usman Kamal Haddad jeździł do Berlina z projektami deklaracji, w której Niemcy i Włochy miały uznać niepodległość państw arabskich i ich prawo do rozwiązania „kwestii żydowskiej” w Palestynie tak, jak rozwiązano ją w państwach Osi. W styczniu 1941 roku mufti napisał w tej sprawie do Hitlera.
W pierwszych dniach kwietnia 1941 roku pułkownicy przeprowadzili zamach stanu i oddali władzę Raszidowi Alemu al-Kilaniemu. Al-Husajni nie wszedł do rządu, ale był jego głównym łącznikiem z Niemcami i Włochami. Gdy Brytyjczycy wysadzili wojska w Basrze, a armia iracka otoczyła bazę w Al-Habbanijji, wybuchła wojna brytyjsko-iracka. 9 maja 1941 roku mufti ogłosił przez radio fatwę, w której wzywał muzułmanów całego świata do świętej wojny z Wielką Brytanią. Wezwanie nie wywołało powstania ani w Palestynie, ani nigdzie indziej, a pomoc Niemiec okazała się spóźniona i skromna. 29 i 30 maja przywódcy przewrotu uciekli do Iranu. 1 i 2 czerwca w Bagdadzie doszło do pogromu Żydów, zwanego Farhud. Mufti winił później Żydów za klęskę Iraku, ale dokumenty nie wiążą go bezpośrednio z pogromem.
W Rzymie i Berlinie
W Iranie al-Husajni korzystał z ochrony poselstw japońskiego i włoskiego. Po brytyjsko-radzieckiej inwazji na Iran w sierpniu 1941 roku włoski wywiad wojskowy przemycił go przez Turcję i Bałkany do Włoch. 11 października był w Rzymie, a 27 października przyjął go Benito Mussolini. 6 listopada przyjechał do Berlina, 20 listopada rozmawiał z Joachimem von Ribbentropem, a 28 listopada 1941 roku przyjął go w Kancelarii Rzeszy Adolf Hitler. Mufti zapewniał, że Arabowie są naturalnymi przyjaciółmi Niemiec, bo mają tych samych wrogów: Anglików, Żydów i komunistów. Prosił o publiczną deklarację poparcia dla niepodległości i jedności Arabów oraz dla usunięcia żydowskiej siedziby narodowej w Palestynie. Hitler odmówił, tłumacząc się względami na Francję Vichy, ale zapewnił go, że gdy Wehrmacht przełamie Kaukaz, jedynym celem Niemiec na Bliskim Wschodzie będzie zniszczenie żyjących tam pod brytyjską opieką Żydów. Twierdzenie, jakoby to mufti podsunął Hitlerowi pomysł Zagłady, historycy odrzucają: masowe mordy na Żydach trwały na okupowanych ziemiach ZSRR od lata 1941 roku.
Niemcy urządzili go wystawnie. Mieszkał w willi w berlińskiej dzielnicy Zehlendorf i dostawał wysokie miesięczne uposażenie. Dla Rzeszy był przede wszystkim głosem propagandy: w arabskich audycjach niemieckiego radia wzywał do powstania przeciwko Brytyjczykom, przedstawiał Żydów jako wrogów islamu i sprawców wojny, a Niemcy jako jedyne mocarstwo, które „rozwiązuje” kwestię żydowską. W grudniu 1942 roku otwierał w Berlinie Islamski Instytut Centralny, a 1 marca 1944 roku w przemówieniu radiowym, które mu przypisano, wzywał: „Zabijajcie Żydów, gdziekolwiek ich znajdziecie”. Z Heinrichem Himmlerem zetknął się bliżej w 1943 roku. We wspomnieniach napisał, że latem tego roku Himmler powiedział mu o zamordowaniu ponad trzech milionów Żydów. Al-Husajni nigdy nie zaprzeczał Zagładzie.
Wiosną 1943 roku SS zaczęła tworzyć z bośniackich muzułmanów dywizję Waffen-SS i poprosiła muftiego o pomoc. Na przełomie marca i kwietnia objechał Bośnię, należącą do Niezależnego Państwa Chorwackiego, a jego wizyta, jak raportowało SS, znacznie zwiększyła liczbę ochotników. Powstała w ten sposób 13 Dywizja Górska SS „Handschar”, która walczyła z partyzantami w północno-wschodniej Bośni i dopuszczała się zbrodni na ludności serbskiej. W tym samym czasie mufti pisał do Ribbentropa, Himmlera i do rządów Węgier, Rumunii, Bułgarii i Włoch, domagając się, by nie wypuszczały Żydów, a zwłaszcza żydowskich dzieci, do Palestyny. 25 lipca 1944 roku sugerował węgierskiemu ministrowi spraw zagranicznych, by Żydów, jeśli trzeba ich gdzieś wysłać, kierować raczej do krajów, gdzie byliby pod „aktywną kontrolą”, na przykład do Polski. Według Encyklopedii Holokaustu Niemcy udaremnili te akcje ratunkowe i bez jego udziału, a listy nie zmieniły ich losu, lecz intencja muftiego nie budzi wątpliwości. Zeznania Dietera Wisliceny’ego, zastępcy Adolfa Eichmanna, który twierdził, że mufti był jednym z inicjatorów Zagłady, większość historyków uważa natomiast za niewiarygodne.
W październiku 1944 roku SS zrzuciła na spadochronach w dolinie Jordanu niemiecko-arabski oddział dywersyjny, którego członkowie zeznali potem, że mufti osobiście ich odprawiał. Brytyjczycy szybko wyłapali większość z nich. Niemieckie służby, które przez lata łożyły na al-Husajniego i jego otoczenie, narzekały, że dostarczał im niewiele wartościowych informacji.
Po wojnie
7 maja 1945 roku poleciał do Szwajcarii, ale odmówiono mu azylu i wydano go Francuzom. Francja, która liczyła na poprawę swojej pozycji w świecie arabskim, osadziła go w areszcie domowym pod Paryżem w wygodnych warunkach i odmówiła wydania go Wielkiej Brytanii i Jugosławii, choć figurował na listach zbrodniarzy wojennych. 29 maja 1946 roku, za cichą zgodą Francuzów, odleciał z fałszywymi dokumentami do Egiptu. Jego przybycie do Kairu ogłoszono 20 czerwca 1946 roku; tłumy witały go jak bohatera. Liga Państw Arabskich uczyniła go przewodniczącym ciała reprezentującego palestyńskich Arabów, którym znów stał się Wysoki Komitet Arabski.
Al-Husajni odrzucił plan podziału Palestyny przyjęty przez ONZ w listopadzie 1947 roku i stworzył własną Armię Świętej Wojny, dowodzoną przez jego krewnego Abd al-Kadira al-Husajniego, który zginął w kwietniu 1948 roku. Państwa arabskie nie dopuściły go jednak do dowodzenia w wojnie z Izraelem. We wrześniu 1948 roku w Gazie, okupowanej przez Egipt, powstał tzw. rząd całej Palestyny, a mufti przewodniczył zwołanej tam radzie narodowej, która 1 października ogłosiła niepodległość Palestyny. Rząd ten pozostał narzędziem Egiptu przeciw królowi Transjordanii Abd Allahowi, który zajął Zachodni Brzeg i Wschodnią Jerozolimę, mianował własnego muftiego i w 1951 roku zginął zastrzelony w meczecie Al-Aksa. Dowodu na udział al-Husajniego w tym zamachu nie znaleziono.
Klęska 1948 roku i nakba, czyli ucieczka i wypędzenie setek tysięcy palestyńskich Arabów, przekreśliły jego pozycję. Mieszkał w Egipcie, potem w Libanie, przewodniczył jeszcze Światowemu Kongresowi Islamskiemu i jeździł na międzynarodowe konferencje, w tym w 1955 roku do Bandungu, ale realne przywództwo przejęła powstała w 1964 roku Organizacja Wyzwolenia Palestyny. Zmarł w Bejrucie 4 lipca 1974 roku. Władze Izraela nie zgodziły się na pochówek w Jerozolimie, więc pochowano go w Bejrucie.
Znaczenie
Al-Husajni był pierwszym przywódcą palestyńskiego ruchu narodowego, który zdobył rozgłos w całym świecie muzułmańskim, i zarazem politykiem, który związał ten ruch z najgorszym możliwym sojusznikiem. Historycy spierają się, w jakiej mierze kierowały nim nacjonalizm i kalkulacja według zasady „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”, a w jakiej antysemityzm. Jego wojenne przemówienia i listy pokazują jednak, że do 1945 roku oba motywy splotły się w jedno: walka z Wielką Brytanią i z syjonizmem stała się dla niego walką z Żydami jako takimi, a Rzesza, która ich mordowała, była dla niego sojusznikiem. Dla historii drugiej wojny światowej znaczy przede wszystkim jako symbol nadziei, którą Hitler i Mussolini pokładali w antybrytyjskich nastrojach świata arabskiego, i ich ograniczonej skuteczności: ani fatwa z maja 1941 roku, ani późniejsze audycje z Berlina nie wywołały na Bliskim Wschodzie powstania, a znacznie więcej Arabów służyło w czasie wojny w armiach alianckich niż w formacjach Osi.
Źródła
W opisach bitew
(02)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.