1941: Kampania na Bliskim Wschodzie
Wojna brytyjsko-iracka
- Daty:
- 2–31 maja 1941
- Front:
- Bliski Wschód
- Miejsce:
- Środkowy i południowy Irak: baza RAF Al-Habbanijja nad Eufratem i płaskowyż nad nią, Al-Falludża i Ar-Ramadi, pustynna droga z Transjordanii przez Ar-Rutbę, przedpola Bagdadu z kanałem Waszasz i Al-Kazimijją, rejon Basry i Szuajby; lotniska w Mosulu, Kirkuku i w Syrii VichyNa mapie bitew →
- Strony:
- Wielka Brytania, Indie Brytyjskie i TransjordaniaArchibald Wavell, Edward Quinan, John ClarkIrak (z pomocą lotnictwa III Rzeszy i Włoch)Raszid Ali al-Kilani, Amin Zaki Sulajman
- Wynik:
- Zwycięstwo Wielkiej Brytanii. Szkoła lotnicza i nieliczna piechota obroniły bazę w Al-Habbanijji, a kolumna wysłana z Palestyny zdobyła Al-Falludżę i podeszła pod Bagdad. Raszid Ali, mufti Jerozolimy i przywódcy „złotego czworoboku” uciekli do Iranu, 31 maja pod Bagdadem zawarto rozejm, a 1 czerwca do stolicy wrócił regent Abd al-Ilah. Niemiecka i włoska pomoc lotnicza, przysłana przez Syrię Vichy, przyszła za późno i była zbyt słaba, by cokolwiek zmienić.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Irak, Wielka Brytania, RAF, Raszid Ali al-Kilani

Wojna brytyjsko-iracka trwała niespełna miesiąc i toczyła się siłami, które gdzie indziej uznano by za śmiesznie małe. Po jednej stronie stała armia Iraku, licząca około 60 tysięcy żołnierzy w czterech dywizjach, z lotnictwem, które na papierze miało ponad sto samolotów. Po drugiej – szkoła pilotażu RAF w Al-Habbanijji nad Eufratem, z instruktorami i kursantami latającymi na przestarzałych dwupłatowcach, jeden batalion brytyjskiej piechoty, kilka kompanii asyryjskich żołnierzy pomocniczych, a później kolumna złożona naprędce w Palestynie, która przeszła przez pustynię prawie 900 kilometrów. W Basrze stała wprawdzie brygada, a potem dywizja indyjska, ale wylewy rzek i zniszczone linie kolejowe trzymały ją na południu niemal do końca walk.
Wojnę wywołał rząd Raszida Alego al-Kilaniego, który na początku kwietnia przejął władzę w Bagdadzie z pomocą czterech antybrytyjskich pułkowników, a 30 kwietnia otoczył wojskiem bazę w Al-Habbanijji. 2 maja o świcie Brytyjczycy uderzyli pierwsi z powietrza. Po pięciu dniach Irakijczycy porzucili stanowiska nad bazą, po trzech tygodniach Brytyjczycy zdobyli Al-Falludżę z mostem na Eufracie, a pod koniec maja stanęli na przedmieściach Bagdadu. 29 i 30 maja przywódcy przewrotu uciekli do Iranu, a 31 maja podpisano rozejm. Irak, jego ropa i lądowa droga z Zatoki Perskiej nad Morze Śródziemne zostały po stronie aliantów.
Nazwa i daty
W polskiej literaturze konflikt nazywa się wojną brytyjsko-iracką albo kampanią iracką 1941 roku; polska Wikipedia opisuje go pod hasłem operacja Sabine, choć „Sabine” był w rzeczywistości kryptonimem przerzutu wojsk z Indii do Basry w kwietniu. Brytyjska historia oficjalna mówi o „rewolcie w Iraku”. Brytyjskie wyróżnienie bojowe „Iraq 1941” obejmuje okres od 2 do 31 maja.
Daty graniczne są pewne: 2 maja około piątej rano brytyjski nalot na płaskowyż nad Al-Habbanijją i 31 maja rozejm zawarty pod Bagdadem; oblężenie bazy trwało od 30 kwietnia, a działania przeciw rozproszonym oddziałom ciągnęły się w czerwcu. Co do szczegółów źródła się różnią. Według brytyjskiej historii oficjalnej i według raportu, który gen. Archibald Wavell złożył jako naczelny dowódca w Indiach, Irakijczycy opuścili płaskowyż 6 maja i tego samego dnia rozbito z powietrza iracką kolumnę idącą od Al-Falludży; wcześniejszy raport Wavella z Kairu i wiele chronologii podaje 7 maja. Rozejm podpisano według historii oficjalnej po spotkaniu na moście o czwartej rano, a według raportu Wavella z Indii o 15.00.
Tło
Irak był od 1932 roku formalnie niepodległy, ale traktat z 1930 roku, zawarty w ślad za układem z 1927 roku, zostawiał RAF dwie bazy, w Szuajbie pod Basrą i w Al-Habbanijji, a Wielkiej Brytanii prawo przemarszu wojsk. Przez kraj biegła lądowa droga z Basry do Palestyny i rurociągi z pól naftowych Kirkuku nad Morze Śródziemne.
We wrześniu 1939 roku Irak zerwał stosunki z Niemcami, ale nie z Włochami, których poselstwo w Bagdadzie stało się ośrodkiem propagandy Osi. Wokół wielkiego muftiego Jerozolimy Muhammada Amina al-Husajniego, który schronił się w Bagdadzie w 1939 roku, skupili się nacjonaliści i oficerowie z tzw. złotego czworoboku. W nocy z 1 na 2 kwietnia 1941 roku pułkownicy zmusili do ustąpienia premiera Tahę al-Haszimiego, regent Abd al-Ilah uciekł z kraju, a władzę objął „rząd obrony narodowej” Raszida Alego. Wielka Brytania go nie uznała.
Premier Winston Churchill chciał działać szybko, ale Wavell, naczelny dowódca na Bliskim Wschodzie, miał na głowie odwrót w Cyrenajce, kampanię w Grecji i dogasające walki w Afryce Wschodniej. Wojska dały więc Indie. 17 kwietnia samoloty przywiozły do Szuajby batalion King’s Own Royal Regiment, a 18 kwietnia w Basrze wylądowała 20 Brygada Piechoty Indyjskiej. Londyn nie zamierzał ich wycofać, więc gdy pod koniec kwietnia do Basry przypłynęły kolejne transporty, Raszid Ali postanowił pokazać siłę tam, gdzie Brytyjczycy byli najsłabsi. 30 kwietnia wojska irackie z Bagdadu zajęły płaskowyż nad Al-Habbanijją i zażądały wstrzymania lotów. Wicemarszałek lotnictwa Harry Smart odpowiedział, że każde przeszkadzanie w szkoleniu uzna za akt wojny. 1 maja przyszła z Londynu zgoda na uderzenie, z dopiskiem Churchilla: „Jeśli musicie uderzyć, uderzcie mocno”. Smart postanowił zaatakować o świcie bez ultimatum.
Siły
Armia iracka liczyła około 60 tysięcy żołnierzy. Dwie z jej czterech dywizji piechoty, 1 i 3, stały w Bagdadzie i okolicy, 2 w Kirkuku, a 4 w Ad-Diwanijji przy linii kolejowej z Bagdadu do Basry. W stolicy stacjonowała też samodzielna brygada zmotoryzowana z kompanią włoskich tankietek L3/35 i kompanią samochodów pancernych Crossley. Szefem sztabu generalnego był gen. Amin Zaki Sulajman, który pełnił tę funkcję od lutego 1940 roku, ale faktycznie armią rządzili pułkownicy „złotego czworoboku”: Salah ad-Din as-Sabbagh, Kamil Szabib, Fahmi Sa’id i dowódca lotnictwa Mahmud Salman. Lotnictwo irackie miało według źródeł brytyjskich 116 samolotów, z których sprawnych było 50–60, w większości w bazie Raszid pod Bagdadem i w Mosulu. Obok wojska działały policja i oddziały ochotników, wśród nich kilkuset ludzi Fauziego al-Kawukdżiego, dowódcy z czasów arabskiego powstania w Palestynie, operujących na pustyni między Ar-Rutbą a Ar-Ramadi.
Wokół Al-Habbanijji do wieczora 1 maja zgromadziło się według szacunków brytyjskich około 9 tysięcy żołnierzy z około 50 działami, samochodami pancernymi i lekkimi czołgami.
Baza w Al-Habbanijji, około 80 kilometrów na zachód od Bagdadu, była wojskowo niemal bezbronna: lotnisko leżało u stóp płaskowyżu odległego o kilkaset metrów, a kanton otaczał tylko żelazny płot. Mieszkało tam około tysiąca lotników, około 1200 żołnierzy oddziałów pomocniczych, tzw. Iraq Levies, rekrutowanych głównie spośród Asyryjczyków, oraz około 9 tysięcy cywilów. Bronić mogło się około 2,5 tysiąca ludzi, w tym około 300–350 żołnierzy 1 batalionu King’s Own Royal Regiment, przerzuconych samolotami z Szuajby, i 1 Kompania Samochodów Pancernych RAF z osiemnastoma starymi rolls-royce’ami. Artylerii nie było wcale. Siłami lądowymi dowodził od 1 maja płk Ouvry Roberts, szef sztabu 10 Dywizji Piechoty Indyjskiej, który przyleciał zbadać sytuację i został.
Główną bronią była 4 Szkoła Pilotażu RAF. Według historii oficjalnej miała ona 78 samolotów, w tym 32 dwupłatowe Hawker Audax, 8 Fairey Gordonów, 29 szkolnych Airspeed Oxford, kilka Gladiatorów i jeden Blenheim; w kwietniu doleciało kilka myśliwców. Audaxy i Gordony przerobiono tak, by zabierały po dwie bomby 250-funtowe, a Oxfordy po osiem małych bomb. Prawdziwych pilotów bojowych prawie nie było; latali instruktorzy, kursanci, a także kilku greckich lotników, którzy przechodzili w bazie szkolenie. Z Egiptu przysłano do Szuajby osiemnaście bombowców Vickers Wellington.
Na południu, w rejonie Basry, gen. mjr William Fraser miał 20 Brygadę Piechoty Indyjskiej z dwoma batalionami Gurkhów i batalionem sikhijskim, a 6 i 7 maja zeszła na ląd 21 Brygada. 7 maja przyleciał z Indii gen. por. Edward Quinan, który objął dowództwo wszystkich wojsk lądowych w Iraku (tzw. Iraqforce).
Przebieg
Bitwa o Al-Habbanijję (2–6 maja)
2 maja jeszcze przed świtem nad płaskowyżem krążyły wszystkie zdolne do lotu samoloty z Al-Habbanijji. O piątej rano 33 z nich, razem z ośmioma Wellingtonami z Szuajby, zaczęły bombardować i ostrzeliwać stanowiska irackie. Atak zaskoczył Irakijczyków, z których wielu sądziło, że uczestniczy w ćwiczeniach. Po kilku minutach artyleria iracka otworzyła ogień do lotniska i kantonu, a w ciągu dnia nad bazą pojawiło się lotnictwo irackie. Pierwszego dnia szkoła wykonała 193 loty; straciła pięć samolotów, kilka innych zostało uszkodzonych, a w bazie zginęło 13 osób i 29 zostało rannych, w tym dziewięciu cywilów. Lotnictwo brytyjskie zaatakowało też lotniska pod Bagdadem i według części źródeł zniszczyło tam na ziemi 22 samoloty irackie.
Irakijczycy się nie wycofali, ale ich artyleria okazała się mniej groźna, niż się obawiano. Smart uznał, że szturmu na bazę nie będzie, i od 3 maja część sił skierował przeciw lotnictwu irackiemu i drogom zaopatrzenia z Bagdadu. Tego dnia irackie władze zdemontowały radiostację ambasady brytyjskiej w Bagdadzie, w której schroniło się około 350 Brytyjczyków; ambasador sir Kinahan Cornwallis był odtąd przez cztery tygodnie odcięty od świata. 4 maja Wellingtony i Blenheimy zaatakowały lotniska w Bagdadzie i w Mosulu. Do 7–8 maja lotnictwo irackie praktycznie przestało istnieć.
W Bagdadzie wiadomość o ataku wywołała wstrząs. Raszid Ali i pułkownicy liczyli, że baza się podda albo że Londyn zacznie rozmowy, a mufti al-Husajni ogłosił dżihad przeciw Wielkiej Brytanii; uroczystą fatwę nadało radio bagdadzkie 9 maja. Przestał płynąć ropociąg do Hajfy, a iracka policja zajęła fort w Ar-Rutbie na drodze do Transjordanii; już 1 maja ostrzelała tam brytyjskich robotników drogowych. Turcja zaproponowała mediację i Wavell radził ją przyjąć, ale Komitet Obrony w Londynie odmówił: sytuację w Iraku trzeba było przywrócić siłą.
5 maja Smart odniósł obrażenia w wypadku samochodowym i ewakuowano go do Basry, a potem do Indii. Lotnictwo w Iraku objął wicemarszałek John D’Albiac, który wrócił z Grecji; obroną bazy kierował płk Roberts. Nocą z 5 na 6 maja patrole King’s Own i asyryjskich Levies uderzyły na stanowiska nad bazą, wsparte samochodami pancernymi i dwiema haubicami z pierwszej wojny światowej, które dotąd zdobiły wejście do kasyna oficerskiego, a teraz zostały przywrócone do użytku. O świcie 6 maja okazało się, że Irakijczycy opuścili płaskowyż, zostawiając broń i sprzęt.
Samochody pancerne RAF natrafiły jeszcze na silny oddział, który ubezpieczał odwrót we wsi Sin el Dhibban przy drodze do Al-Falludży. Po krótkiej walce, w której Audaxy wspierały z powietrza King’s Own i Levies, Irakijczycy zostali wyparci. W ciągu dnia do niewoli trafiło według raportu Wavella 26 oficerów i 408 szeregowych. Po południu lotnicy dostrzegli kolumnę, która szła od Al-Falludży z odsieczą. Na drodze między Al-Habbanijją a Al-Falludżą, kilka kilometrów od bazy, uderzyło na nią około czterdziestu samolotów. Zostawiły po sobie, jak pisała historia oficjalna, „kłębowisko wybuchającej amunicji i płonących ciężarówek”; Brytyjczycy szacowali straty irackie na ponad tysiąc ludzi. Zdobyto sześć haubic, dziesięć samochodów pancernych i 79 ciężarówek. Jeszcze tego popołudnia lotnictwo irackie trzykrotnie zbombardowało bazę, ale oblężenie było skończone. Churchill depeszował do Smarta, o którego wypadku jeszcze nie wiedział: „Pańskie energiczne i wspaniałe działania w dużej mierze przywróciły sytuację”.
Basra i spór o dowodzenie
Na południu walk było niewiele. Żołnierze 20 Brygady zajęli w Basrze port lotniczy, doki i elektrownię w Makilu, ale nie mieli dość sił, by obsadzić jednocześnie całe miasto. Oddziały irackie zgodziły się wyjść z Basry 2 maja, lecz tego nie zrobiły i odeszły na północ dopiero po ostrzale artyleryjskim i bombardowaniu. 7 maja Gurkhowie zajęli dzielnicę handlową Al-Aszar. Według raportu Wavella opór był słaby, według innych opisów broniący się policjanci i uzbrojeni cywile zadali atakującym niemałe straty. Opór w okolicach Basry trwał do połowy maja. Dalej na północ nie dało się iść: była pora wylewów, drogi i tory stały pod wodą, a Irakijczycy obsadzili punkty nad Tygrysem i wzdłuż linii kolejowej.
Wojna wywróciła też brytyjskie plany dowodzenia. W marcu Wavell przekazał sprawy Iraku Indiom, które dały wojsko do Basry. Gdy 2 maja zaczęła się walka, stało się jasne, że natychmiastową pomoc dla Al-Habbanijji może wysłać tylko Kair. Wavell protestował: kolumna, którą mógł utworzyć w Palestynie, byłaby jego zdaniem „za słaba i za późno” i odebrałaby mu jedyny odwód na wypadek kryzysu w Syrii. Radził rokowania z Bagdadem. Szefowie sztabów odpowiedzieli, że o rozmowach nie może być mowy, chyba że Irakijczycy ustąpią, i wzięli na siebie odpowiedzialność za wysłanie wojsk. 5 maja Wavell, wbrew swojej woli, przejął dowództwo w północnym Iraku, a 8–9 maja także na południu. „Ładny prezent urodzinowy mi zrobiliście” – pisał do szefa Imperialnego Sztabu Generalnego.
Quinan otrzymał od Wavella zadanie, by zabezpieczyć Basrę i zbudować w niej bazę, a w głąb kraju nie ruszać, dopóki nie zapewni sobie współpracy plemion. W połowie maja dowództwo 10 Dywizji Piechoty Indyjskiej objął po chorym Fraserze gen. mjr William Slim. 23 maja Wavell spotkał się w Basrze z naczelnym dowódcą w Indiach gen. Claude’em Auchinleckiem i polecił Quinanowi ruszyć na Bagdad. 27 maja 20 Brygada wyszła z Szuajby wzdłuż linii kolejowej w górę Eufratu, ale z powodu powodzi i zerwanych torów dotarła do Bagdadu dopiero 12 czerwca, długo po zakończeniu walk.
Niemcy i Włosi w Iraku
Pomoc Osi była spóźniona od samego początku. W kwietniu Berlin zapewniał Raszida Alego o „pełnej sympatii” i obiecywał broń, ale nie umiał jej dostarczyć: przez ZSRR i Turcję droga była zamknięta. Wybuch walk 2 maja zaskoczył Niemców. 3 maja Joachim von Ribbentrop przekonał Hitlera, by wysłał do Bagdadu byłego posła Fritza Grobbę z misją dyplomatyczną. Kluczem okazała się Syria, rządzona przez Francję Vichy. 6 maja, w czasie paryskich rozmów admirała François Darlana z Niemcami, Vichy zgodziło się przekazać Irakijczykom część broni z zaplombowanych magazynów w Syrii, przepuścić niemieckie transporty i udostępnić Luftwaffe lotniska w północnej Syrii. 13 maja do Mosulu dotarł z Aleppo pierwszy pociąg z bronią.
Tego samego 6 maja na rozkaz Hitlera powstało lotnictwo dla Iraku. Płk Werner Junck, mianowany „dowódcą lotnictwa Irak” (Fliegerführer Irak), miał według historii oficjalnej dostać 14 ciężkich myśliwców Messerschmitt Bf 110 z 76 Pułku Niszczycielskiego i 7 bombowców Heinkel He 111 z 4 Pułku Bombowego, a do tego samoloty transportowe. Wszystkie maszyny pomalowano w irackie znaki. Leciały przez Rodos i lotniska syryjskie i od 11 do 15 maja lądowały w Mosulu; 13 maja przybyła główna część sił. Mjr Axel von Blomberg, syn feldmarszałka Wernera von Blomberga, który miał koordynować działania z Irakijczykami, zginął nad Bagdadem od ognia irackich żołnierzy (według historii oficjalnej 12 maja, według innych relacji 15 maja). Nad misją wojskową, nazwaną Sonderstab F, objął potem komendę gen. Hellmuth Felmy, a 23 maja Hitler wydał dyrektywę nr 30, w której ogłosił „arabski ruch wolnościowy” naturalnym sojusznikiem Niemiec, ale decyzję o ofensywie przeciw brytyjskim pozycjom między Morzem Śródziemnym a Zatoką Perską odłożył na czas po planowanej napaści na ZSRR. 27 maja do Mosulu doleciało 12 włoskich myśliwców Fiat CR.42.
Fliegerführer Irak atakował Al-Habbanijję i brytyjskie kolumny, ale brakowało mu części, bomb i dobrego paliwa, a Brytyjczycy bombardowali jego lotniska. 14 maja szefowie sztabów pozwolili RAF uderzać na niemieckie samoloty także na lotniskach w Syrii, wiedząc, że ucierpią przy tym i francuskie. Już 18 maja Junckowi zostało osiem Bf 110 i cztery He 111. Pod koniec miesiąca nie miał ani jednego sprawnego myśliwca i dwa Heinkle z czterema bombami. Niemiecka misja opuściła Irak 29 maja, Grobba dzień później.
Habforce i Kingcol
Siły, które Wavell zebrał w Palestynie, nazwano Habforce (od Habbaniya Force). Dowodził nimi gen. mjr John George Walters Clark, dowódca 1 Dywizji Kawalerii, ogołoconej z artylerii, saperów i transportu na rzecz innych frontów. Trzon tworzyła 4 Brygada Kawalerii bryg. Jamesa Kingstone’a (Household Cavalry Regiment i dwa pułki yeomanry), z 60 Pułkiem Artylerii Polowej i 1 batalionem pułku Essex. Szwadron arabskich Transjordańskich Sił Granicznych odmówił walki z Irakijczykami i został rozbrojony. Wiernie służył natomiast Legion Arabski emira Abd Allaha z Transjordanii, dowodzony przez Johna Bagota Glubba, zwanego Glubb Paszą.
Najpierw trzeba było odzyskać fort w Ar-Rutbie, ostatnie pewne źródło wody na drodze z Hajfy do Bagdadu. Od 8–9 maja fort atakowały Blenheimy i oddział Legionu, ale obrońców, iracką policję pustynną, wzmocnili ludzie Kawukdżiego. Dopiero gdy 10 maja nadeszły samochody pancerne RAF i po całodziennej potyczce ciężarówki Kawukdżiego odjechały, policjanci nocą opuścili fort.
Szpicę Habforce, nazwaną od dowódcy Kingcol, tworzyło około 2 tysięcy ludzi z 500 pojazdami: sztab brygady, Household Cavalry Regiment, bateria 25-funtowych dział, dwie kompanie pułku Essex i osiem samochodów pancernych RAF. Wbrew często powtarzanej opinii nie była to kolumna konna, lecz zmotoryzowana. Miała zapas żywności na dwanaście dni i wody na pięć. 13 maja przekroczyła granicę iracką i wieczorem dotarła do Ar-Rutby. 15 maja zaatakował ją pierwszy niemiecki samolot. Dzień później ciężarówki zapadły się w miękkim piasku w upale bliskim 50 stopni w cieniu; kolumna musiała zawrócić i szukać objazdu. Prowadzona przez żołnierzy Legionu, objechała od południa jezioro Habbanijja przez most w Mudżarze i 18 maja weszła do bazy, dwanaście dni po zakończeniu oblężenia. Tego samego dnia przylecieli tam Clark i D’Albiac.
Al-Falludża (19–22 maja)
Al-Falludża z mostem przez Eufrat, szerokim tu na około 270 metrów, zamykała drogę do Bagdadu. Bronił jej garnizon wielkości brygady; druga iracka brygada siedziała w Ar-Ramadi na zachód od bazy, ale przerwała groble i odcięła się wodą, więc Brytyjczycy postanowili ją ominąć. Natarcie przygotował jeszcze płk Roberts, a Clark i D’Albiac zostawili mu wolną rękę. Do akcji użyto oddziałów z Al-Habbanijji, batalionu Gurkhów, przerzuconego samolotami z Basry, i artylerii Kingcol. Wieczorem 18 maja ruszyły trzy kolumny. Pierwsza przeprawiła się na promie linowym pod Sin el Dhibban i podeszła do miasta od północnego zachodu, kompanię King’s Own samoloty wysadziły na drodze do Bagdadu za miastem, a trzecią, asyryjską kompanię Levies kpt. Alastaira Grahama, wspierały działa Kingcol.
19 maja od piątej rano 57 samolotów bombardowało stanowiska irackie w Al-Falludży i wokół niej, omijając samo miasto ze względu na mieszkańców. Zrzucone ulotki z wezwaniem do kapitulacji pozostały bez odpowiedzi. O 14.45, po dziesięciominutowym nalocie na okopy przy moście, Asyryjczycy ruszyli przez podmokły teren i po pół godzinie byli po drugiej stronie. Most zdobyto nietknięty, około 300 Irakijczyków się poddało, a według historii oficjalnej Brytyjczycy nie stracili ani jednego człowieka. Odpowiedzią był niemiecki nalot na Al-Habbanijję, który zniszczył kilka samolotów.
W nocy z 21 na 22 maja około 2.30 iracka 6 Brygada z 3 Dywizji, wsparta lekkimi czołgami, uderzyła na Al-Falludżę, której broniły dwie kompanie King’s Own i Levies. Irakijczycy wdarli się na przedmieścia, a dwa czołgi wjechały do miasta. Kontrataki Asyryjczyków i przybyłych z Al-Habbanijji kompanii pułku Essex, prowadzone od domu do domu, wyparły ich do wieczora; zdobyto sześć lekkich czołgów. Asyryjczycy stracili dwunastu ludzi, King’s Own prawie czterdziestu zabitych i rannych. Nadciągające irackie odwody rozbiło lotnictwo. Była to ostatnia iracka próba odbicia przeprawy; Fliegerführer Irak, którego wsparcie mogło coś zmienić, pojawił się nad miastem dopiero nazajutrz.
Marsz na Bagdad i rozejm
Clark miał pod Al-Falludżą około 1200–1450 ludzi, osiem dział i kilka samochodów pancernych; w Bagdadzie stała niemal cała iracka dywizja, a w Ar-Ramadi na jego tyłach druga brygada. Postanowił mimo to iść naprzód, licząc, że Irakijczycy nie znają jego słabości. Podejście od południa prowadziło przez świętą Karbalę, co rozjątrzyłoby ludność, więc ruszył od zachodu dwiema kolumnami. W nocy z 27 na 28 maja północna kolumna ppłk. A. H. Fergusona z Household Cavalry, prowadzona przez Legion Arabski, który wcześniej przeciął kolej z Bagdadu do Mosulu, przeprawiła się przez Eufrat pod Sin el Dhibban i zniknęła na pustyni. 28 maja południowa kolumna Kingstone’a ruszyła główną drogą i po potyczce pod Khan Nuqta zatrzymała się kilkanaście kilometrów przed Bagdadem na kanale, nad którym Irakijczycy wysadzili most. Tłumacz, który znalazł czynny iracki telefon, opowiadał do słuchawki o potędze nadciągających Brytyjczyków, a w sztabie 3 Dywizji uznano, że „obecność brytyjskich czołgów została potwierdzona”. Kolumna Fergusona odparła nocny atak i utknęła przed Al-Kazimijją, świętym miastem szyitów, którego nie wolno było ostrzeliwać. 29 maja południowa kolumna uchwyciła przyczółek, 30 maja przerzuciła most i doszła do kanału Waszasz na zachodnich przedmieściach.
Clark posuwał się powoli i nie miał posiłków w zasięgu, ale Bagdad już się rozsypywał. Plotki przypisywały Brytyjczykom setki czołgów, a niemiecki dyplomata meldował 28 maja do Berlina o „ponad stu”. 29 maja Raszid Ali, mufti, pułkownicy „złotego czworoboku” i Grobba opuścili Bagdad, a część z nich przekroczyła granicę Iranu pod Chanakinem dopiero 30 maja. W stolicy powstał Komitet Bezpieczeństwa Wewnętrznego, na którego czele stanął burmistrz Bagdadu Arszad al-Umari; to on poprosił o warunki. 30 maja o 19.00 Clark dowiedział się z Kairu o ucieczce Raszida Alego, a wkrótce potem przyszła pierwsza od czterech tygodni wiadomość od ambasadora Cornwallisa z prośbą o przyjęcie irackich parlamentariuszy. Spotkanie wyznaczono na czwartą rano 31 maja na moście nad kanałem Waszasz. W obecności ambasadora rozejm podpisali Clark, D’Albiac i iraccy oficerowie; iracki historyk Majid Khadduri datuje porozumienie na 30 maja. Miasto nie zostało formalnie poddane, a wojska brytyjskie do niego nie weszły.
Warunki były łagodne i krótkie, bo Brytyjczykom zależało przede wszystkim na szybkim powstaniu przyjaznego rządu. Walki miały ustać, brytyjscy jeńcy wrócić, żołnierze niemieccy i włoscy zostać internowani, a Irakijczycy opuścić Ar-Ramadi. Armia iracka zachowała broń i miała tylko wrócić do koszar. Szefowie sztabów w Londynie byli niezadowoleni, że nie zastrzeżono prawa do obsadzenia ważnych punktów, ale nowe władze zgodziły się na wysłanie małego brytyjskiego oddziału do Mosulu. 1 czerwca do stolicy wrócił regent Abd al-Ilah, a 1 i 2 czerwca, w dniach bezkrólewia, w Bagdadzie doszło do pogromu Żydów, znanego jako Farhud. Najczęściej podaje się około 180 zabitych Żydów; Encyklopedia Holokaustu mówi o 128, inne źródła o znacznie większej liczbie.
Straty
Straty brytyjskie były niewielkie; Wavell określił je w raporcie jako „nieznaczne”, nie podając liczb. Według historii oficjalnej RAF stracił w maju w Iraku 34 zabitych i 64 rannych oraz 28 samolotów zestrzelonych lub zniszczonych. Straty wojsk lądowych szły w dziesiątki: najcięższe poniosły batalion King’s Own i asyryjskie Levies w obronie Al-Habbanijji i w walkach o Al-Falludżę. Armia iracka przyznała się według Wavella do 1750 zabitych i rannych, w tym 500 zabitych; kilkuset żołnierzy wzięto do niewoli pod Al-Habbanijją i w Al-Falludży. Lotnictwo irackie zostało niemal całkowicie zniszczone. Niemcy stracili 14 Bf 110 i 5 He 111, Włosi 3 myśliwce CR.42.
Znaczenie
Wojna brytyjsko-iracka była jednym z niewielu jasnych punktów brytyjskiej wiosny 1941 roku, kiedy z Grecji trzeba było się ewakuować, w Cyrenajce armia cofała się przed Rommlem, a pod koniec maja przegrywano bitwę o Kretę. Brytyjska historia oficjalna przyznała, że to Londyn, wbrew Wavellowi, miał rację, żądając szybkiej i śmiałej akcji, ale też że Irakijczycy nie upadliby tak szybko, gdyby szkoła lotnicza w Al-Habbanijji nie przeszła sama do natarcia.
Dla Osi była to stracona okazja: Niemcy, pochłonięci przygotowaniami do napaści na ZSRR i desantem na Kretę, wysłali do Iraku za mało i za późno. Wavell uważał, że gdyby Niemcy dali Irakijczykom choć jeden sukces, przeciw Brytyjczykom mógł powstać cały kraj. Klęska w Iraku pokazała też arabskim nacjonalistom, że na realną pomoc wojskową Osi liczyć nie mogą. Raszid Ali i mufti trafili przez Iran, Turcję i Włochy do Berlina, gdzie do końca wojny byli gośćmi Hitlera; czterej pułkownicy zostali w latach 1942–1945 schwytani i powieszeni.
Najważniejsze skutki przyszły szybko. Pomoc, jakiej Vichy udzieliło Luftwaffe w Syrii, sprawiła, że 8 czerwca 1941 roku wojska brytyjskie, australijskie, indyjskie i Wolnych Francuzów wkroczyły do Syrii i Libanu, a część z nich wyruszyła z Iraku. W sierpniu z Iraku uderzyły wojska, które razem z Armią Czerwoną zajęły Iran. Basra stała się wielką bazą zaopatrzeniową, a przez Irak i Iran płynęła potem znaczna część dostaw dla ZSRR. Brytyjczycy pozostali w Iraku do 1947 roku, a w Iraku pamięć o maju 1941 roku na długo podzieliła kraj: dla nacjonalistów pułkownicy byli męczennikami, dla ich przeciwników i dla irackich Żydów – początkiem tragedii.