Kryzys pod Salerno
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 16 września 1943
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa pod Salerno
- Tagi:
- Włochy, Stany Zjednoczone, Wehrmacht, Mark Wayne Clark
Tydzień po lądowaniu w Zatoce Salerno los alianckiego przyczółka wisiał na włosku. 13 września niemiecka 10 Armia uderzyła w najsłabsze miejsce 5 Armii – w styk korpusu amerykańskiego i brytyjskiego w dolinie rzeki Sele – i dotarła na kilka kilometrów od plaż. Sztab gen. Marka Clarka przygotowywał plany ewakuacji części wojsk z powrotem na okręty. Kryzys przełamały dopiero spadochroniarze zrzuceni w nocy na przyczółek, ogień okrętów i zmasowane bombardowania lotnictwa. 16 września, gdy Niemcy wykonywali ostatnie ataki, na południe od przyczółka spotkały się patrole 5 i 8 Armii, a feldmarszałek Kesselring zgodził się następnego dnia na oderwanie się od przeciwnika.
Wyścig posiłków
Po pierwszym dniu walk żadna ze stron nie miała przewagi. Alianci utrzymali przyczółek, ale nie zdobyli wzgórz, które go otaczały, a ich dwa korpusy – brytyjski X Korpus gen. Richarda McCreery’ego na północy i amerykański VI Korpus gen. Ernesta Dawleya na południu – dzieliła szeroka luka wzdłuż Sele. O dalszym przebiegu bitwy decydowało to, kto szybciej dowiezie posiłki. Niemcy mieli przewagę: ich dywizje mogły nadciągać drogami, choć nękane przez lotnictwo, a alianci musieli przewozić każdy batalion przez morze zgodnie z harmonogramem ustalonym, zanim wiadomo było, jak potoczy się walka. Dowódca 10 Armii, gen. Heinrich von Vietinghoff, ściągał nad zatokę dywizję „Hermann Göring”, 15 i 29 Dywizję Grenadierów Pancernych, część 26 Dywizji Pancernej z Kalabrii, a z rejonu Rzymu – oddziały 3 Dywizji Grenadierów Pancernych, zwolnione przez Alberta Kesselringa po opanowaniu stolicy. Docierały na pole bitwy kawałkami i od razu szły do walki jako improwizowane grupy bojowe.
Na morzu i w powietrzu alianci płacili za to, że lotnictwo lądowe nie mogło korzystać z lotniska w Montecorvino, ostrzeliwanego przez niemiecką artylerię. Luftwaffe atakowała okręty dzień i noc. 11 września niemieckie bombowce Dornier Do 217 zrzuciły na okręty pod Salerno kierowane radiowo bomby Fritz X – tę samą broń, którą dwa dni wcześniej zatopiły płynący na Maltę włoski pancernik „Roma”. Jedna z nich ciężko uszkodziła amerykański krążownik USS „Savannah”, zabijając blisko dwustu marynarzy. Lotniskowce eskortowe, które miały odejść po dwóch dniach, zostały dłużej, by ich Seafire’y mogły zastępować brakujące myśliwce z lądu. 12 września Clark przeniósł swoje dowództwo na ląd. Tego samego dnia dowódca 15 Grupy Armii, gen. Harold Alexander, meldował do Londynu, że nie jest zadowolony z sytuacji: posiłki napływają powoli, a przyczółek jest za płytki i należy się spodziewać silnego kontrataku.
Alexander naciskał też na gen. Bernarda Montgomery’ego, którego 8 Armia, od 3 września posuwająca się przez Kalabrię po lądowaniu w rejonie Reggio, zatrzymała się, by uporządkować tyły i zaopatrzenie. 10 września Alexander polecił mu wywierać nacisk na Niemców, tak by nie mogli przerzucać sił pod Salerno, a 12 września przysłał do niego swojego szefa sztabu z tym samym żądaniem. Montgomery wysłał naprzód lekkie oddziały wzdłuż wybrzeża, lecz jego główne siły wciąż były daleko.
13 września: przyczółek w niebezpieczeństwie
Rankiem 13 września oddziały amerykańskiej 36 Dywizji zdobyły miasteczko Altavilla Silentina na wzgórzach za Paestum, ale pod wieczór niemiecki kontratak zmusił je do odwrotu. Główne uderzenie spadło jednak gdzie indziej. Po południu dwie niemieckie grupy bojowe zaatakowały w rejonie Persano, w widłach Sele i jej dopływu Calore, rozbiły batalion 157 Pułku amerykańskiej 45 Dywizji, a po przejściu Sele niemal zniszczyły batalion 143 Pułku. Czołgi i grenadierzy pancerni szli dalej na południowy zachód, wzdłuż korytarza między rzekami, prosto ku plażom. Według wielu relacji od morza dzieliło ich już tylko kilka kilometrów.
Zatrzymano ich u zbiegu Sele i Calore. Amerykańska artyleria strzelała ogniem na wprost, z morza wspierały ją okręty, a lukę w linii obsadzili artylerzyści, kierowcy, kucharze, pisarze i wszyscy, których dowódca 36 Dywizji, gen. Fred L. Walker, zdołał zebrać. Gen. Clark sam jeździł na najbardziej zagrożone odcinki i osobiście porządkował obronę – za postawę w tych dniach otrzymał później Krzyż za Wybitną Służbę. Jednocześnie jego sztab rozważał najgorsze. Przygotowano plany przeniesienia dowództwa armii na okręt („Brass Rail”) oraz przerzucenia drogą morską jednego z korpusów do sektora drugiego („Sealion” i „Seatrain”). Marynarze protestowali, że wycofanie wojsk z plaż pod ogniem jest praktycznie niewykonalne, a według relacji brytyjskich McCreery i jego oficerowie przyjęli wiadomość o planach z oburzeniem. Clark ostatecznie postanowił walczyć dalej, a po wojnie zaprzeczał, by poważnie myślał o ewakuacji. Do dziś historycy spierają się, jak blisko był takiej decyzji.
VI Korpus stracił tego dnia większość trzech batalionów. W nocy wycofano wysunięte oddziały na krótszą linię: 45 Dywizja okopała się w widłach Sele i Calore, a 36 Dywizja na wzgórzach po stronie morza. Tej samej nocy nadeszła pierwsza pomoc z powietrza. Dwa bataliony 504 Pułku Piechoty Spadochronowej z 82 Dywizji Powietrznodesantowej gen. Matthew Ridgwaya – około 1300 ludzi przygotowanych do zupełnie innego desantu – wyskoczyły nad przyczółkiem, naprowadzane przez radiolatarnie ustawione na ziemi, i jeszcze przed świtem weszły do linii na prawym skrzydle VI Korpusu. Tego dnia Luftwaffe trafiła też brytyjski krążownik HMS „Uganda” i oznakowany statek szpitalny „Newfoundland”, który nie dał się uratować i został zatopiony.
14 i 15 września: ogień z morza i z powietrza
14 września Niemcy szukali słabego punktu na całej długości frontu. Wszystkie ich ataki rozbiły się o wzmocnioną i przegrupowaną obronę, którą wspierał ogień artylerii 5 Armii i okrętów, podchodzących na bliską odległość od brzegu. Niemieckie straty, zwłaszcza w czołgach, były ciężkie. Marszałek lotnictwa Arthur Tedder, dowodzący lotnictwem alianckim na Morzu Śródziemnym, rzucił nad Salerno wszystkie dostępne samoloty, łącznie z bombowcami strategicznymi; w ciągu jednego dnia zrzucono ponad tysiąc ton bomb na drogi, węzły i zgrupowania wojsk za frontem. W nocy z 14 na 15 września na przyczółek skoczył 505 Pułk Spadochronowy płk. Jamesa Gavina, około 2100 ludzi. Desant 509 Batalionu Spadochronowego w rejonie Avellino, który miał zakłócić niemieckie zaopatrzenie, rozproszył się jednak i poniósł dotkliwe straty. Tego samego dnia na plaże zaczęły schodzić czołowe oddziały brytyjskiej 7 Dywizji Pancernej, a ostatni pułk amerykańskiej 45 Dywizji można już było zatrzymać w odwodzie – wyraźny znak, że najgorsze minęło.
15 września 16 Dywizja Pancerna i 29 Dywizja Grenadierów Pancernych przeszły do obrony. Na północy grupa bojowa dywizji „Hermann Göring” zaskoczyła brytyjską brygadę z 46 Dywizji na wzgórzach nad Salerno, ale idące za nią czołgi zostały odparte. Przed przyczółkiem stanęły brytyjskie pancerniki HMS „Warspite” i HMS „Valiant”, wysłane przez adm. Andrew Cunninghama. Ich działa kalibru 381 mm wywarły na żołnierzach ogromne wrażenie, choć w ogólnej masie ognia okrętów ich udział był niewielki. Kesselring meldował tego dnia do naczelnego dowództwa Wehrmachtu, że przewaga przeciwnika w powietrzu i na morzu zmusiła część jego sił do obrony, a jeśli nie powiedzie się atak na północnym skrzydle, 10 Armia będzie musiała przerwać bitwę, by nie dać się rozbić.
16 września: koniec natarcia i spotkanie z 8 Armią
16 września grupa bojowa dywizji „Hermann Göring” ponowiła ataki na brytyjski X Korpus, ale bez powodzenia, choć ciężkie straty poniosły walczące tam oddziały komandosów. Niemcom udał się tego dnia jeden spektakularny cios: po południu bomba Fritz X trafiła „Warspite”, a druga eksplodowała tuż przy jego burcie. Pancernik, weteran Jutlandii i Matapanu, stracił napęd i musiał zostać odholowany na Maltę, gdzie naprawiano go przez wiele miesięcy. Nie zmieniło to jednak sytuacji na lądzie. Wieczorem Vietinghoff zameldował Kesselringowi, że przewaga aliantów w powietrzu i na morzu jest rozstrzygająca, a jego wojska nie mają czym jej zrównoważyć. Ostrzał z okrętów był dla Niemców szczególnie dotkliwy – dowódca XIV Korpusu Pancernego, gen. Hermann Balck, pisał później, że jego czołgi ciężko cierpiały od ognia okrętów, któremu nie miały czego przeciwstawić. Vietinghoff zaproponował przerwanie bitwy i odwrót na północ z osią obrotu pod Salerno. Kesselring zgodził się na to wczesnym rankiem 17 września.
Do decyzji przyczyniło się też podejście 8 Armii. Montgomery od 14 września posuwał się szerszym frontem, a 16 września czołowe patrole brytyjskiej 5 Dywizji Piechoty, idące wzdłuż wybrzeża Tyrreńskiego, nawiązały kontakt z patrolami amerykańskiej 36 Dywizji w okolicach Vallo della Lucania, kilkadziesiąt kilometrów na południowy wschód od Paestum; źródła wymieniają różne miejscowości tego spotkania. Sformułowanie, że tego dnia „brytyjskie i amerykańskie wojska połączyły się pod przyczółkiem Salerno”, wymaga więc doprecyzowania: zetknęły się lekkie oddziały rozpoznawcze, nie główne siły. Te były wciąż o kilka dni marszu od pola bitwy. Gdy kryzys pod Salerno był już opanowany, 8 Armia przesuwała swój ciężar na wschód, za Apeniny, gdzie od zajęcia Tarentu i Bari na wybrzeżu Adriatyku rosła druga baza aliancka. Sami żołnierze 5 Armii uważali, że obronili przyczółek własnymi siłami – i w znacznej mierze mieli rację – ale samo zagrożenie z południa było dla Vietinghoffa i Kesselringa realne.
Bunt w Salerno
16 września na przyczółku doszło do wydarzenia, o którym brytyjska armia długo wolała nie mówić. Około 1500 żołnierzy z 50 (Northumbryjskiej) i 51 (Szkockiej) Dywizji Piechoty, weteranów 8 Armii z Afryki Północnej, wysłano z obozów w Trypolisie w przekonaniu, że wracają do swoich jednostek na Sycylii. Na morzu dowiedzieli się, że płyną pod Salerno jako uzupełnienie dla wykrwawionej 46 i 56 Dywizji. Po wyładunku w chaosie przyczółka część z nich – według większości opracowań kilkuset ludzi – odmówiła przydziału do obcych oddziałów, żądając powrotu do własnych. Nie odmawiali walki jako takiej, lecz złamania obietnicy. Gen. McCreery przemówił do nich, przyznał, że popełniono błąd, i obiecał, że po zakończeniu walk wrócą do macierzystych dywizji, ostrzegając zarazem przed skutkami buntu w czasie wojny. Część usłuchała. 192 żołnierzy, którzy nie zmienili zdania, oskarżono o bunt – była to największa liczba żołnierzy sądzonych jednocześnie za bunt w dziejach armii brytyjskiej. Sąd wojenny w Algierii skazał wszystkich, trzech sierżantów na śmierć, ale wyroki złagodzono, a następnie zawieszono, i skazani wrócili na front. Sprawa wracała później w brytyjskiej debacie publicznej; w 2000 roku rząd odmówił ich ułaskawienia.
Miejsce w wojnie
Niemcy oderwali się od przyczółka w nocy z 18 na 19 września i zaczęli planowy odwrót na północ, niszcząc za sobą mosty i drogi. 5 Armia ruszyła na Neapol, który zdobyła 1 października, a na początku października stanęła nad rzeką Volturno – na pierwszej z serii niemieckich linii obronnych, za którymi czekały Linia Zimowa, Linia Gustawa i Monte Cassino. Bitwa kosztowała obie strony drogo. Według zestawień przytaczanych w literaturze straty 5 Armii w dniach 9–16 września sięgnęły około 2000 zabitych, 7000 rannych i 3500 zaginionych, niemieckie – według tych samych zestawień około 3500 zabitych, rannych i zaginionych, przy czym dane obu stron różnią się w zależności od źródła i przyjętego okresu. 20 września Clark odebrał dowództwo VI Korpusu gen. Dawleyowi, którego Alexander i Dwight Eisenhower uznali za niezdolnego do kierowania korpusem w kryzysie; zastąpił go gen. John P. Lucas.
Kryzys pod Salerno miał znaczenie wykraczające poza samą bitwę. Pokazał, że desant na wybrzeże bronione przez przygotowanego przeciwnika może się udać tylko przy masowym wsparciu z morza i powietrza oraz przy sprawnym dowożeniu posiłków – lekcję tę uwzględniono przy planowaniu lądowania w Normandii. Pokazał też, że Niemcy nie oddadzą Włoch bez walki. Sukces 10 Armii, która przez tydzień trzymała w szachu znacznie silniejszego przeciwnika, wzmocnił pozycję Kesselringa, przekonanego, że półwysep da się bronić daleko na południe od Rzymu. Adolf Hitler w końcu przyznał mu rację i jesienią oddał mu dowództwo w całych Włoszech, a kampania włoska zamieniła się w powolne, kosztowne przebijanie się przez kolejne linie w górach. Dla samego Clarka Salerno było zarazem chrztem bojowym i źródłem kontrowersji: jedni podkreślali jego odwagę i obecność na pierwszej linii, inni zarzucali mu błędy planu, rozdzielenie korpusów i myśl o ewakuacji.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 15 września 1943 · PolitykaCzang Kaj-szek żąda odwołania Stilwella15 września 1943 T. V. Soong przedstawił Rooseveltowi plan odsunięcia gen. Stilwella. Kryzys wokół Amerykanina w Chinach trwał do 17 października.
- 14 września 1943 · BałkanyZbrodnia w Viannos14 września 1943 Niemcy zaczęli pacyfikację okolic Viannos na Krecie. W trzy dni zabili ponad 460 cywilów i spalili około dwudziestu wsi.
- 21 września 1943 · BałkanyZbrodnia na Kefalinii21 IX 1943 na Kefalinii Niemcy zaczęli rozstrzeliwać poddających się żołnierzy włoskiej dywizji „Acqui”. Zginęły tysiące, wśród nich gen. Antonio Gandin.
- 21 września 1943 · PacyfikKoniec walk o Nową GeorgięW nocy z 20 na 21 września 1943 Japończycy opuścili wyspę Arundel. Walki o grupę Nowej Georgii dobiegały końca, ale nie cała kampania na Salomonach.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 9 września 1943 · Morze ŚródziemneLądowanie pod Salerno9 września 1943 amerykańsko-brytyjska 5 Armia gen. Marka Clarka wylądowała w Zatoce Salerno. Niemcy, mimo kapitulacji Włoch, czekali już na plażach.
- 5 października 1943 · Morze ŚródziemneAlianci nad VolturnoNa początku października 1943 5 Armia stanęła nad rzeką Volturno. Sforsowała ją w nocy z 12 na 13 października, a Niemcy odeszli dopiero po 15 października.
- 9 listopada 1943 · Morze ŚródziemneNatarcie na Linię ZimowąNa początku listopada 1943 alianci doszli do Garigliano i uderzyli na linię Bernhardta, lecz wyczerpana 5 Armia musiała 15 listopada przerwać natarcie.
- 10 lipca 1943 · Morze ŚródziemneLądowanie na Sycylii10 lipca 1943 alianci wylądowali na Sycylii: 8 Armia Montgomery’ego na południowym wschodzie, 7 Armia Pattona w zatoce Gela. Ruszyła operacja „Husky”.