- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 9 września 1943
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod Salerno
- Tagi:
- Włochy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Wehrmacht

W nocy z 8 na 9 września 1943 roku setki okrętów i statków alianckich stanęły w Zatoce Salerno, około pięćdziesięciu kilometrów na południowy wschód od Neapolu. O 3.30 pierwsze barki desantowe dobiły do piaszczystych plaż między Salerno a ruinami greckiego miasta Paestum. Rozpoczęła się operacja „Avalanche” („Lawina”) – główne lądowanie aliantów na kontynencie europejskim w 1943 roku i pierwsza wielka operacja amerykańsko-brytyjskiej 5 Armii pod dowództwem gen. Marka Clarka. Żołnierze płynący do brzegu wiedzieli od kilku godzin, że Włochy skapitulowały. Wielu z nich spodziewało się spacerowego wejścia na ląd. Na plażach i wzgórzach czekała jednak na nich niemiecka 16 Dywizja Pancerna.
Dlaczego Salerno
Po zdobyciu Sycylii alianci długo spierali się o dalsze kroki. Brytyjczycy, z Winstonem Churchillem na czele, chcieli wykorzystać upadek Mussoliniego i wyeliminować Włochy z wojny, Amerykanie obawiali się, że każda nowa operacja na Morzu Śródziemnym opóźni inwazję przez kanał La Manche. Kompromis zakładał lądowanie we Włoszech kontynentalnych przy ograniczonych siłach, bez naruszania przygotowań do inwazji na Francję. 3 września 8 Armia gen. Bernarda Montgomery’ego przeprawiła się przez Cieśninę Mesyńską do Kalabrii (operacja „Baytown”). Właściwym uderzeniem miało jednak być lądowanie dalej na północy, które pozwoliłoby szybko zdobyć Neapol – port niezbędny do zaopatrywania armii we Włoszech – i odciąć wojska niemieckie na południu półwyspu.
O wyborze miejsca przesądził zasięg myśliwców. Spitfire’y startujące z lotnisk na Sycylii mogły osłaniać przyczółek najwyżej w rejonie Salerno, a i tam, według większości opracowań, mogły krążyć nad plażami najwyżej kilkanaście–dwadzieścia minut. Zatoka Salerno miała szerokie plaże, dogodne dla barek desantowych, i niedalekie lotnisko w Montecorvino. Miała też poważne wady, które dostrzegali także Niemcy: równinę zamykał łuk wzgórz i gór, z których obrońcy widzieli każdy ruch na plażach, a od Neapolu oddzielał ją górzysty Półwysep Sorrentyński z kilkoma wąskimi przełęczami. Albert Kesselring, dowodzący wojskami niemieckimi w południowych Włoszech, uważał Salerno za jedno z najbardziej prawdopodobnych miejsc desantu, a dowódca 10 Armii rozmieścił na wzgórzach nad zatoką całą dywizję pancerną.
Plan „Avalanche” powstał w niespełna półtora miesiąca. Atak prowadziła 5 Armia, w skład której wchodziły dwa korpusy: brytyjski X Korpus gen. Richarda McCreery’ego z 46 i 56 Dywizją Piechoty oraz amerykański VI Korpus gen. Ernesta Dawleya z 36 Dywizją Piechoty, a w odwodzie z 45 Dywizją. Na lewym skrzydle, w pobliżu Maiori i Vietri sul Mare, miały wylądować trzy bataliony amerykańskich rangersów ppłk. Williama Darby’ego i dwa oddziały brytyjskich komandosów bryg. Roberta Laycocka, z zadaniem opanowania przełęczy prowadzących do Neapolu. Siłami morskimi – łącznie około 600 okrętami, statkami i jednostkami desantowymi – dowodził wiceadm. Henry Kent Hewitt. Dalszą osłonę zapewniał brytyjski zespół „H” z czterema pancernikami i dwoma lotniskowcami, podległy adm. Andrew Cunninghamowi, a nad plażami miały latać Seafire’y z lotniskowców eskortowych zespołu „V” kontradm. Philipa Viana.
Wieczór 8 września
Konwoje wypłynęły z portów Afryki Północnej i Sycylii – z Oranu, Algieru, Bizerty, Trypolisu i Palermo – na kilka dni przed terminem lądowania. Wieczorem 8 września, gdy były już w drodze, przez radia okrętowe nadano przemówienie gen. Dwighta Eisenhowera, który ogłosił kapitulację Włoch. Na pokładach transportowców wybuchła radość. Żołnierze, zwłaszcza z amerykańskiej 36 Dywizji, która nigdy jeszcze nie była w boju, uznali, że wojna we Włoszech właściwie się skończyła, a desant zamieni się w przyjazne wejście do kraju, który właśnie złożył broń. Oficerowie na próżno przypominali, że we Włoszech są Niemcy. Wielu dowódców uważało później, że ten nastrój kosztował ich ludzi w pierwszych godzinach walki.
Niemcy wyciągnęli z ogłoszenia rozejmu odwrotne wnioski. Jeszcze tego samego wieczoru rozpoczęli zaplanowaną od tygodni operację „Achse”, czyli rozbrajanie armii włoskiej. Nad Zatoką Salerno oddziały 16 Dywizji Pancernej przejęły stanowiska włoskiej dywizji obrony wybrzeża. Jej dowódca, gen. Ferrante Vincenzo Gonzaga, według włoskich źródeł został zastrzelony przez Niemców jeszcze 8 września, gdy odmówił oddania broni. Od tej chwili na brzegu nie było już nikogo, kto mógłby witać aliantów. Konwoje zostały zresztą wcześniej wykryte przez niemieckie lotnictwo rozpoznawcze, a od wczesnych godzin 9 września samoloty Luftwaffe bombardowały i ostrzeliwały plaże oraz okręty.
Desant
Dowódca amerykańskiej 36 Dywizji, gen. Fred L. Walker, licząc na zaskoczenie, zrezygnował z przygotowania artyleryjskiego okrętów na swoim odcinku, choć adm. Hewitt ostrzegał, że zaskoczenia nie będzie. Brytyjczycy na północnym odcinku przed lądowaniem ostrzelali brzeg z okrętów. W obu sektorach o 3.30 pierwsze fale ruszyły na plaże. Jedna z najczęściej powtarzanych opowieści o Salerno głosi, że nad wodą rozległ się wtedy głos z niemieckiego megafonu, który po angielsku wzywał nadpływających, by się poddali, bo i tak są na celowniku. Relacja ta pojawia się w wielu wspomnieniach i opracowaniach, ale jej szczegóły – a nawet to, czy megafon rzeczywiście istniał – pozostają niepewne. Pewne jest natomiast, że obrońcy na nikogo nie czekali w zaskoczeniu.
16 Dywizja Pancerna gen. Rudolfa Sieckeniusa była jedyną niemiecką dywizją nad zatoką, ale dobrze przygotowaną. Sieckenius podzielił ją na cztery grupy bojowe, rozstawione kilka kilometrów od brzegu, z obserwatorami na wzgórzach. Na odcinku amerykańskim, pod Paestum, ogień artylerii kierowany z góry Monte Soprano spadał na barki desantowe i plaże. Jeden z okrętów desantowych czołgów otrzymał kilkanaście trafień, część barek zawracała przed ostrzałem. 141 Pułk Piechoty utknął przy samej plaży i przez cały dzień nie zdołał się przebić w głąb lądu, a bez niego nie można było wyładować artylerii ani dział przeciwpancernych. Lepiej poszło 142 Pułkowi, wspartemu przez odwodowy 143 Pułk, który wylądował przed ósmą rano. Gdy trałowce oczyściły przejście, niszczyciele podeszły na około sto metrów od brzegu i zaczęły ostrzeliwać niemieckie stanowiska, a krążowniki USS „Philadelphia” i USS „Savannah” wzięły na cel niemieckie czołgi. Kilka kontrataków czołgów rozbito ogniem z okrętów, bazook i dział, które zdołano wyciągnąć na brzeg.
Na północy Brytyjczycy z 46 i 56 Dywizji także musieli wywalczać sobie każdy kilometr. Napotkali silny opór, a głębokość niemieckiej obrony zmusiła dowódców do skupienia sił, zamiast pchania ich na południe na spotkanie z Amerykanami. Do wieczora X Korpus zajął lotnisko w Montecorvino, ale ponieważ wzgórza nad nim pozostały w rękach Niemców, lotnisko leżało w zasięgu ich artylerii i nie nadawało się do użytku. Rangersi pod Maiori nie napotkali oporu i szybko zajęli przełęcz Chiunzi, skąd widzieli równinę neapolitańską, a komandosi opanowali wzgórza nad drogą z Salerno do Neapolu i po walce wkroczyli do samego miasta Salerno.
Bilans pierwszego dnia
Pod wieczór 9 września 5 Armia nie osiągnęła wszystkich zakładanych celów, ale trzymała się mocno brzegu. Dwie brytyjskie dywizje wdarły się na osiem–jedenaście kilometrów w głąb lądu, rangersi i komandosi panowali nad przełęczami Półwyspu Sorrentyńskiego, a amerykańska 36 Dywizja zajęła część równiny na południe od rzeki Sele i wzgórza na głębokość około ośmiu kilometrów, choć jeden z jej pułków wciąż tkwił przy plaży. Gen. Clark przez cały dzień kierował operacją z pokładu okrętu dowodzenia USS „Ancon”. Najpoważniejszą słabością przyczółka była luka między oboma korpusami: Brytyjczyków i Amerykanów dzieliło kilkanaście kilometrów, a granicę między nimi wyznaczała dolina Sele, której początkowo nikt nie osłaniał.
Niemcy także nie mieli powodów do paniki, ale nie mieli też powodów do zadowolenia. Grupy bojowe 16 Dywizji Pancernej wykonały swoje zadanie i opóźniły aliantów, lecz nie zepchnęły ich do morza. Dowodzący XIV Korpusem Pancernym gen. Hermann Balck jeszcze tego samego dnia skierował nad zatokę dywizję „Hermann Göring” i 15 Dywizję Grenadierów Pancernych, a z Kalabrii, gdzie 8 Armia posuwała się powoli, ruszyła 29 Dywizja Grenadierów Pancernych. Dowódca nowo utworzonej 10 Armii, gen. Heinrich von Vietinghoff, zaczął przygotowywać kontruderzenie. Kesselring, choć zajęty rozbrajaniem Włochów i opanowywaniem Rzymu, uznał Salerno za najważniejszy punkt na południu. Prośba o dwie dywizje pancerne z północnych Włoch, podległych feldmarszałkowi Erwinowi Rommlowi, została jednak odrzucona.
Tego samego dnia, daleko na wschodzie, brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa wylądowała z okrętów w porcie w Tarencie (operacja „Slapstick”), a król Wiktor Emanuel III i marszałek Pietro Badoglio, którzy przed świtem opuścili Rzym, uciekali przez Pescarę na południe, do Brindisi. Włoska armia, pozbawiona rozkazów, rozpadała się. Dla żołnierzy na plażach pod Salerno nie miało to jednak większego znaczenia: przeciwnikiem byli Niemcy i to oni mieli zdecydować, czy przyczółek przetrwa.
Miejsce w wojnie
Lądowanie pod Salerno otworzyło kampanię włoską w ścisłym znaczeniu – walkę o półwysep, która miała trwać do maja 1945 roku. Dla Amerykanów było to pierwsze wielkie lądowanie na kontynencie europejskim, dla aliantów w ogóle – pierwsza próba desantu w miejscu, w którym przeciwnik spodziewał się ataku i zdążył się przygotować. Następne dni miały pokazać, jak niewiele brakowało do klęski. Między 12 a 14 września Niemcy przeprowadzili silne kontruderzenie w dolinach rzek Sele i Calore, Clark kazał przygotować plany ewakuacji części przyczółka, a sytuację uratowały posiłki rzucone drogą morską i powietrzną, zmasowany ogień okrętów i bombardowania lotnictwa. 16 września do przyczółka dotarły pierwsze patrole 8 Armii, a Niemcy rozpoczęli planowy odwrót na północ. 1 października alianci weszli do Neapolu.
Salerno pozostawiło trwałe lekcje. Ogień okrętów okazał się jednym z najskuteczniejszych środków obrony przyczółka, co wykorzystano później w Normandii. Rezygnacja z przygotowania artyleryjskiego w nadziei na zaskoczenie została powszechnie uznana za błąd. Szeroki front lądowania, rozdzielone korpusy i powolne wyładowywanie posiłków stały się materiałem do analiz przy planowaniu kolejnych desantów, także pod Anzio. Wreszcie Salerno pokazało, że kapitulacja Włoch nie otworzyła aliantom drogi na północ. Niemcy, zamiast wycofać się za Apeniny, jak przewidywała część ich dowódców, postanowili bronić się możliwie daleko na południu – i ta decyzja na półtora roku zamieniła Włochy w jeden z najcięższych frontów wojny.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 4 września 1943 · PacyfikLądowanie pod Lae i desant na Nadzab4 września 1943 australijska 9 Dywizja wylądowała na wschód od Lae, a 5 września amerykańscy spadochroniarze opanowali Nadzab. Lae padło 16 września.
- 4 września 1943 · PolitykaBułgaria po śmierci cara Borysa IIIWe wrześniu 1943 Bułgaria pochowała cara Borysa III, a władzę za sześcioletniego Symeona II objęła rada regencyjna. Wojny z ZSRR wtedy jeszcze nie było.
- 14 września 1943 · BałkanyZbrodnia w Viannos14 września 1943 Niemcy zaczęli pacyfikację okolic Viannos na Krecie. W trzy dni zabili ponad 460 cywilów i spalili około dwudziestu wsi.
- 3 września 1943 · SpołeczeństwoEwakuacja BerlinaPo Hamburgu Goebbels wezwał berlińczyków bez pracy w mieście do wyjazdu. Po nalotach z przełomu sierpnia i września ewakuację kobiet i dzieci przyspieszono.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 16 września 1943 · Morze ŚródziemneKryzys pod Salerno13 i 14 września 1943 niemieckie kontruderzenie omal nie rozcięło przyczółka pod Salerno. 16 września patrole 8 Armii spotkały się z 5 Armią.
- 11 września 1943 · Morze ŚródziemneBrytyjczycy w Tarencie i Bari9 września 1943 brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa wylądowała z okrętów w Tarencie, a 11 września Brytyjczycy weszli do Brindisi i Bari nad Adriatykiem.
- 10 lipca 1943 · Morze ŚródziemneLądowanie na Sycylii10 lipca 1943 alianci wylądowali na Sycylii: 8 Armia Montgomery’ego na południowym wschodzie, 7 Armia Pattona w zatoce Gela. Ruszyła operacja „Husky”.
- 6 sierpnia 1943 · Morze ŚródziemneNiemcy wkraczają do WłochOd końca lipca 1943 przez Alpy wchodziły do Włoch kolejne dywizje Wehrmachtu. 6 sierpnia w Tarvisio obaj sojusznicy zapewniali się o wierności i obaj kłamali.