Bitwa pod Salerno
- Daty:
- 9–16 września 1943
- Front:
- Morze Śródziemne
- Miejsce:
- Zatoka Salerno (Królestwo Włoch): plaże między Maiori i Salerno a Paestum, równina rzeki Sele z Battipaglią, Eboli i Persano, wzgórza Altavilli oraz przełęcze półwyspu Sorrento prowadzące do NeapoluNa mapie bitew →
- Strony:
- Stany Zjednoczone i Wielka BrytaniaDwight Eisenhower, Harold Alexander, Mark Clark, Ernest Dawley, Richard McCreery, Henry Kent Hewitt, Andrew Cunningham, Bernard Law MontgomeryIII RzeszaAlbert Kesselring, Heinrich von Vietinghoff, Rudolf Sieckenius
- Wynik:
- Zwycięstwo aliantów. Przyczółek pod Salerno przetrwał niemieckie kontrnatarcie z 12–14 września, a 16 września patrole 5 i 8 Armii nawiązały łączność. Tego samego dnia dowódca niemieckiej 10 Armii zaproponował przerwanie walki, a od 18 września Niemcy wycofywali się na północ, ku linii rzeki Volturno; 1 października alianci weszli do Neapolu. Niemcom udało się jednak opóźnić aliantów i uniknąć okrążenia, a straty 5 Armii były wyraźnie wyższe od niemieckich.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Włochy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, III Rzesza

Bitwa pod Salerno, stoczona w ramach alianckiej operacji desantowej o kryptonimie „Avalanche”, była pierwszym wielkim lądowaniem zachodnich aliantów na kontynencie europejskim w czasie II wojny światowej i najcięższą próbą, jaką przeszły ich wojska desantowe przed Normandią. W nocy z 8 na 9 września 1943 roku – zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu kapitulacji Włoch – amerykańsko-brytyjska 5 Armia generała Marka Clarka wylądowała na plażach Zatoki Salerno, około 50 kilometrów na południowy wschód od Neapolu. Żołnierze, którzy na statkach usłyszeli o włoskim rozejmie, spodziewali się łatwego lądowania. Zamiast tego trafili na zdeterminowaną obronę niemieckiej 16 Dywizji Pancernej, a kilka dni później na kontrnatarcie całej niemieckiej 10 Armii, które 13 września doprowadziło przyczółek na skraj katastrofy. Clark kazał wówczas przygotować plany ewakuacji części wojsk z powrotem na okręty. Przyczółek ocalały ogień artylerii polowej, ostrzał okrętów, masowe naloty i przerzut spadochroniarzy, a 16 września, gdy od południa zbliżały się patrole brytyjskiej 8 Armii, Niemcy przerwali walkę.
Nazwa i daty
Kryptonim „Avalanche” (ang. lawina) objął całe lądowanie w Zatoce Salerno i walki o utrzymanie przyczółka. Był jednym z trzech alianckich wejść na Półwysep Apeniński na początku września 1943 roku: 3 września brytyjska 8 Armia przeprawiła się przez Cieśninę Mesyńską do Kalabrii (operacja „Baytown”), a 9 września, równolegle z Salerno, brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa wyładowała się z okrętów w porcie Tarent (operacja „Slapstick”).
Za początek bitwy przyjmuje się 9 września 1943 roku – pierwsze łodzie desantowe dotarły do brzegu około 3.30 nad ranem. Za jej koniec uznaje się 16 września: tego dnia patrole 8 Armii zetknęły się z wojskami 5 Armii na południe od przyczółka, a dowódca niemieckiej 10 Armii, generał Heinrich von Vietinghoff, zaproponował Kesselringowi przerwanie bitwy i odwrót (zgoda dotarła do niego w nocy z 16 na 17 września). Część historyków liczy bitwę do 18 września, gdy Niemcy rzeczywiście zaczęli odrywać się od przyczółka, albo nawet do zajęcia Neapolu 1 października.
Tło
Po zdobyciu Sycylii w sierpniu 1943 roku alianci musieli zdecydować, co dalej. Już w maju, na konferencji Trident w Waszyngtonie, uzgodnili, że po Sycylii należy wyprowadzić Włochy z wojny, choć Amerykanie traktowali Morze Śródziemne jako teatr drugorzędny wobec planowanego desantu we Francji. Obalenie Mussoliniego 25 lipca i tajne rozmowy z rządem marszałka Pietra Badoglia przyspieszyły decyzje. W sierpniu na konferencji w Quebecu Roosevelt i Churchill zatwierdzili plan lądowania na kontynencie, a 3 września w Cassibile podpisano rozejm z Włochami, który miał zostać ogłoszony w przeddzień desantu.
Głównodowodzący na Morzu Śródziemnym, generał Dwight Eisenhower, powierzył lądowanie amerykańskiej 5 Armii Marka Clarka, podległej 15 Grupie Armii generała Harolda Alexandra. Celem był Neapol – największy port południowych Włoch, niezbędny do zaopatrywania armii na kontynencie. Zatokę Salerno wybrano przede wszystkim dlatego, że leżała na granicy zasięgu myśliwców Spitfire startujących z Sycylii; plaże bliżej Neapolu, w Zatoce Gaeta, były poza ich zasięgiem. Płaska równina nad rzeką Sele i długie, piaszczyste plaże sprzyjały wyładunkowi, ale otaczające je półkolem góry dawały obrońcom doskonały wgląd w cały przyczółek. Plan przygotowano w pośpiechu, w około 45 dni, a z braku jednostek pływających 5 Armia mogła rzucić do pierwszego rzutu tylko trzy dywizje – mniej niż połowę sił użytych na Sycylii.
Równolegle, 3 września, brytyjska 8 Armia Bernarda Montgomery’ego przeprawiła się przez Cieśninę Mesyńską w operacji Baytown. Miała ona związać Niemców w Kalabrii i maszerować na północ, ale od Salerno dzieliło ją ponad 300 kilometrów górzystych dróg, które wycofujący się Niemcy systematycznie niszczyli. Planowano także zrzut amerykańskiej 82 Dywizji Powietrznodesantowej generała Matthew Ridgwaya – najpierw na przełęcze nad Salerno, potem, w operacji „Giant II”, na lotniska pod Rzymem, gdzie spadochroniarze mieli wesprzeć Włochów. Tę drugą operację odwołano w ostatniej chwili, 8 września, gdy okazało się, że Włosi nie są w stanie zabezpieczyć lotnisk.
Niemcy spodziewali się desantu. Od końca lipca przerzucali do Włoch kolejne dywizje, a na wypadek włoskiej zdrady mieli gotowy plan operacji Achse. Północnymi Włochami dowodził feldmarszałek Erwin Rommel (Grupa Armii B), południowymi – feldmarszałek Albert Kesselring. 22 sierpnia utworzono podległą mu 10 Armię generała Heinricha von Vietinghoffa, z dwoma korpusami: XIV Korpusem Pancernym (dowodzonym w zastępstwie przez generała Hermanna Balcka) z Dywizją Pancerno-Spadochronową „Hermann Göring”, 15 Dywizją Grenadierów Pancernych i 16 Dywizją Pancerną oraz LXXVI Korpusem Pancernym generała Traugotta Herra z 26 Dywizją Pancerną, 29 Dywizją Grenadierów Pancernych i 1 Dywizją Spadochronową. Kesselring uważał Zatokę Salerno za jedno z najbardziej prawdopodobnych miejsc lądowania i właśnie tam ustawiono 16 Dywizję Pancerną generała Rudolfa Sieckeniusa.
Siły obu stron
5 Armia składała się z dwóch korpusów. Na północ od rzeki Sele, między Salerno a ujściem rzeki, lądował brytyjski X Korpus generała Richarda McCreery’ego z 46 i 56 Dywizją Piechoty; jego lewe skrzydło zabezpieczały trzy bataliony amerykańskich rangersów podpułkownika Williama Darby’ego, które lądowały pod Maiori, oraz brytyjscy komandosi brygadiera Roberta Laycocka (No. 2 Commando i 41 Commando Royal Marines) pod Vietri sul Mare. Mieli oni opanować przełęcze półwyspu Sorrento, przez które prowadziły drogi do Neapolu. Na południe od Sele, pod ruinami greckiego miasta Paestum, lądował amerykański VI Korpus generała Ernesta Dawleya z 36 Dywizją Piechoty („teksańską”) generała Freda Walkera, która nie była jeszcze nigdy w boju; 45 Dywizja Piechoty generała Troya Middletona stanowiła odwód morski. Łącznie, z oddziałami drugiego rzutu i 82 Dywizją Powietrznodesantową, 5 Armia miała w ciągu bitwy dysponować ośmioma dywizjami.
Sektory obu korpusów dzieliło kilkanaście kilometrów i koryto rzeki Sele, a początkowo nie przewidziano żadnych sił do obsadzenia tej luki. Słabością planu była też decyzja, by nie poprzedzać desantu na plażach amerykańskich przygotowaniem artyleryjskim okrętów: dowódcy liczyli na zaskoczenie, choć admirał Hewitt ostrzegał, że w zatoce nie da się go osiągnąć. Brytyjczycy na swoich plażach przeprowadzili krótki ostrzał.
Siłami morskimi – zachodnim zespołem operacyjnym liczącym ponad 600 okrętów, statków i jednostek desantowych – dowodził wiceadmirał Henry Kent Hewitt, z okrętu flagowego USS „Ancon”, na którym przebywał też Clark. Osłonę od strony morza zapewniał brytyjski Zespół H wiceadmirała Algernona Willisa z pancernikami i lotniskowcami, podporządkowany dowódcy floty śródziemnomorskiej, admirałowi Andrew Cunninghamowi. Ponieważ lotnictwo lądowe z Sycylii mogło przebywać nad Salerno tylko kilkanaście minut, nad plażami operowały też samoloty Seafire z lotniskowca HMS „Unicorn” i czterech lotniskowców eskortowych (Zespół V kontradmirała Philipa Viana).
Po stronie niemieckiej pierwsze uderzenie przyjmowała jedynie 16 Dywizja Pancerna. Sieckenius rozstawił ją w czterech grupach bojowych, kilka kilometrów od brzegu, na wzgórzach panujących nad równiną; włoskie baterie nadbrzeżne, po ogłoszeniu rozejmu, Niemcy rozbroili lub przejęli wieczorem 8 września. Pozostałe dywizje 10 Armii znajdowały się w okolicach Neapolu, Gaety i w Kalabrii i musiały dopiero dotrzeć na pole bitwy – z niedoborem paliwa i pod ciągłymi nalotami.
Przebieg: lądowanie (9 września)
Konwoje wypłynęły z portów Afryki Północnej i Sycylii 3–6 września. Wieczorem 8 września, gdy były już w drodze, żołnierze usłyszeli przez radio komunikat Eisenhowera o kapitulacji Włoch. Wielu uznało, że lądowanie będzie spacerem – oficerowie próbowali bezskutecznie studzić te nastroje. Tej samej nocy Niemcy rozpoczęli rozbrajanie włoskich oddziałów nad zatoką i zajęli ich stanowiska.
Około 3.30 9 września pierwsze fale piechoty dotarły do plaż. Z oddziałami 36 Dywizji pod Paestum wiąże się często powtarzana opowieść, według której z niemieckich głośników na brzegu miał paść po angielsku okrzyk: „Chodźcie i poddajcie się, mamy was na muszce”; relacja ta pochodzi ze wspomnień uczestników i nie da się jej jednoznacznie potwierdzić. Pewne jest, że Amerykanie od pierwszych minut znaleźli się pod ogniem artylerii, moździerzy i czołgów, kierowanym z obserwatoriów na górze Soprano. Okręt desantowy LST 336 otrzymał 18 trafień, część barek zawróciła, a 141 Pułk Piechoty przez cały dzień nie zdołał się oderwać od plaży. Lepiej poszło 142 i 143 Pułkowi. Kryzys opanowano dopiero, gdy trałowce oczyściły przybrzeżny pas wody i niszczyciele mogły podejść na odległość stu metrów od brzegu, a krążowniki USS „Philadelphia” i „Savannah” zaczęły ostrzeliwać niemieckie czołgi.
W sektorze brytyjskim rangersi i komandosi wylądowali niemal bez oporu i opanowali przełęcze nad Maiori i Vietri, a komandosi zajęli po walce samo Salerno. 46 i 56 Dywizja musiały natomiast przebijać się na brzeg pod ogniem i z pomocą artylerii okrętowej; 56 Dywizja zdobyła lotnisko Montecorvino, ale nie wzgórza nad nim, więc lotnisko pozostało w zasięgu niemieckich dział i przez wiele dni było bezużyteczne. Od świtu plaże i okręty atakowała Luftwaffe. Pod koniec pierwszego dnia 5 Armia trzymała dwa oddzielne przyczółki o głębokości kilku kilometrów, ale nigdzie nie osiągnęła wyznaczonych celów, a między korpusami nadal ziała luka wzdłuż Sele.
Przebieg: walka o rozszerzenie przyczółka (10–12 września)
Przez następne trzy dni obie strony prowadziły wyścig o czas. Alianci próbowali poszerzyć przyczółek i połączyć oba korpusy, Niemcy – utrzymać wzgórza i ściągnąć posiłki. 10 września brytyjscy fizylierzy z 56 Dywizji zajęli Battipaglię, węzeł dróg u wylotu doliny Sele, ale już następnego dnia zostali z niej wyparci przez niemieckie kontrataki. Clark, który 10 września odwiedził front, uznał, że X Korpus nie zdoła szybko przebić się na wschód i połączyć z Amerykanami. Przesunął więc granicę VI Korpusu na północ od Sele i wprowadził w lukę większość 45 Dywizji Middletona, ale w efekcie siły amerykańskie zostały rozciągnięte na szerokim, płytkim froncie.
Niemieckie posiłki napływały kawałkami – brakowało paliwa i transportu, a drogi były bombardowane – i od razu łączono je w doraźne grupy bojowe. Z Kalabrii nadciągały 29 Dywizja Grenadierów Pancernych i część 26 Dywizji Pancernej, spod Neapolu dywizja „Hermann Göring” i elementy 15 Dywizji Grenadierów Pancernych, a Kesselring zwolnił spod Rzymu część 3 Dywizji Grenadierów Pancernych, gdy tylko stało się jasne, że włoskie wojska wokół stolicy nie stanowią już zagrożenia. Alianckie uzupełnienia płynęły tymczasem według ustalonego z góry harmonogramu i ograniczone liczbą statków.
Luftwaffe była nad Salerno aktywniejsza niż gdziekolwiek od miesięcy. Okręt flagowy „Ancon” w ciągu 36 godzin ogłaszał ponad trzydzieści alarmów lotniczych. 11 września niemieckie bombowce Dornier Do 217 użyły przeciw okrętom nowej broni – kierowanych radiowo bomb szybujących Fritz X. Jedna z nich przebiła wieżę działową krążownika USS „Savannah”, zabijając blisko 200 marynarzy; okręt z trudem doprowadzono do Malty. Dwa dni później podobna bomba ciężko uszkodziła brytyjski krążownik HMS „Uganda”. Lotniskowce, które miały odejść po pierwszym dniu, pozostały pod Salerno dłużej, bo lotnisko Montecorvino wciąż było pod ostrzałem i nie mogło przyjąć myśliwców.
12 września X Korpus przeszedł do obrony – wszystkie jego bataliony walczyły na pierwszej linii i nie miał już odwodów. Na południu 36 Dywizja posuwała się ku wzgórzom pod Altavillą, ale około południa kontratak 29 Dywizji Grenadierów Pancernych rozbił 1 batalion 142 Pułku. Tego dnia Clark przeniósł swoje dowództwo na ląd. Alexander meldował, że 5 Armii dotkliwie brakuje piechoty na brzegu.
Przebieg: kryzys (13–14 września)
13 września Vietinghoff rozpoczął główne kontrnatarcie. Grupy bojowe dywizji „Hermann Göring” uderzyły na północne skrzydło X Korpusu, ale główny ciężar spadł na styk obu korpusów, w dolinie Sele, i na Amerykanów. Rano 36 Dywizja zdobyła Altavillę, lecz do zmroku została z niej wyparta. Po południu dwie niemieckie grupy bojowe ruszyły od Persano, rozbiły 1 batalion 157 Pułku 45 Dywizji, przekroczyły Sele i niemal zniszczyły 2 batalion 143 Pułku. Czołgi i grenadierzy pancerni posuwali się w głąb korytarza między Sele a jej dopływem Calore, w stronę plaż, do których brakowało im kilku kilometrów.
Natarcie zatrzymano przy zbiegu obu rzek. Dwa dywizjony artylerii polowej 45 Dywizji strzelały do czołgów na wprost, okręty ostrzeliwały podejścia, a na prowizorycznej linii obrony Walker postawił artylerzystów, kierowców, kucharzy, pisarzy i każdego, kogo zdołał zebrać. W sztabie 5 Armii przygotowywano tymczasem plany na najgorszy wypadek: przeniesienia dowództwa Clarka na okręt (operacja „Brass Rail”) oraz ewakuacji całego jednego korpusu i przerzucenia go na drugi przyczółek („Sealion” dla X Korpusu, „Seatrain” dla VI Korpusu). Hewitt wstrzymał wyładunek w sektorze amerykańskim, aby przygotować jednostki desantowe. McCreery i Cunningham protestowali, a marynarze tłumaczyli, że ewakuacja z plaży pod ogniem byłaby praktycznie niewykonalna. Pod naciskiem przełożonych i podwładnych Clark pozostał na brzegu; później zaprzeczał, by poważnie rozważał wycofanie wojsk, ale epizod ten długo ciążył na jego reputacji.
Wieczorem 13 września Clark poprosił Ridgwaya o natychmiastową pomoc. Jeszcze tej samej nocy około 1300 spadochroniarzy 504 Pułku Piechoty Spadochronowej pułkownika Reubena Tuckera wyskoczyło nad przyczółkiem, naprowadzanych radiolatarniami, i o świcie weszło do linii na prawym skrzydle VI Korpusu. Następnej nocy zrzucono około 2100 ludzi z 505 Pułku pułkownika Jamesa Gavina. Mniej szczęścia miał 509 Batalion Spadochronowy: około 600 jego żołnierzy zrzucono w nocy z 14 na 15 września w rejonie Avellino, na tyłach Niemców, aby utrudnić ruch posiłków; rozproszony na dużym obszarze, nie wpłynął na przebieg bitwy i poniósł ciężkie straty.
14 września Niemcy ponawiali ataki, szukając słabego punktu, ale skrócona i wzmocniona linia amerykańska wytrzymała, a niemieckie straty w czołgach były wysokie. Dowódca alianckiego lotnictwa na Morzu Śródziemnym, marszałek lotnictwa Arthur Tedder, rzucił do wsparcia 5 Armii wszystkie dostępne samoloty, łącznie z ciężkimi bombowcami strategicznymi, które bombardowały Battipaglię, Eboli i drogi dojazdowe – w ciągu dnia zrzucono ponad tysiąc ton bomb. Po południu na brzeg zszedł ostatni pułk 45 Dywizji i Clark mógł go już zatrzymać w odwodzie, co oznaczało, że najgorsze minęło.
Przebieg: przełom i połączenie z 8 Armią (15–18 września)
15 września bombowce i okręty kontynuowały ostrzał niemal z taką samą siłą jak poprzedniego dnia. Przed plażami pojawiły się brytyjskie pancerniki HMS „Warspite” i „Valiant” z działami kalibru 381 mm; ich salwy, choć w ogólnej masie ognia okrętowego stanowiły niewielką część, podniosły ducha żołnierzy na brzegu. Tego dnia przyczółek odwiedził Alexander, a w sektorze brytyjskim zaczęła wyładowywać się 7 Dywizja Pancerna – słynne „Szczury Pustyni”. Z morza zszedł też na ląd 325 Pułk Piechoty Szybowcowej 82 Dywizji.
Kesselring meldował tego dnia do naczelnego dowództwa Wehrmachtu, że przewaga aliantów w powietrzu i na morzu zmusiła LXXVI Korpus Pancerny do obrony i że wynik bitwy zależy od ostatniego natarcia XIV Korpusu; jeśli i ono zawiedzie, 10 Armia musi przerwać walkę, by nie dać się zmiażdżyć. 16 września grupy bojowe dywizji „Hermann Göring” uderzyły jeszcze na X Korpus, bez powodzenia. W walkach z nimi poległ m.in. kapitan No. 2 Commando Henry Wellesley, ówczesny książę Wellington. Tego samego dnia bomby Fritz X trafiły pancernik „Warspite”: jedna eksplodowała w kotłowni, druga, chybiona o włos, rozerwała burtę. Okręt bez napędu odholowano na Maltę.
16 września Vietinghoff zameldował Kesselringowi, że nie jest w stanie zneutralizować przewagi alianckiego lotnictwa i artylerii okrętowej, a zbliżająca się od południa 8 Armia grozi oskrzydleniem. Zaproponował przerwanie bitwy i odwrót z oparciem prawego skrzydła o góry nad Salerno. Kesselring wyraził zgodę w nocy z 16 na 17 września. Od 18 września Niemcy zaczęli metodycznie odrywać się od przyczółka, osłaniani przez straże tylne i zniszczenia dróg, w kierunku przygotowanej linii nad rzeką Volturno.
Pod presją Alexandra, który 10 i 12 września naciskał na Montgomery’ego, by przyspieszył marsz i związał Niemców, 8 Armia wysłała naprzód lekkie oddziały wzdłuż wybrzeża Kalabrii. 16 września jej patrole z 5 Dywizji Piechoty nawiązały łączność z patrolami amerykańskiej 36 Dywizji na południe od przyczółka, w okolicach Vallo di Lucania. Jako pierwsi przebyli tę drogę zresztą korespondenci wojenni, którzy na własną rękę wyprzedzili żołnierzy. Główne siły 8 Armii były jednak jeszcze daleko, a bitwę rozstrzygnęła sama 5 Armia z pomocą lotnictwa i floty. Montgomery przedstawiał później swój marsz jako ważny czynnik ocalenia przyczółka; większość historyków uważa jego rolę za drugorzędną – pośpiech 8 Armii przyczynił się raczej do decyzji Niemców o odwrocie niż do odparcia ich natarcia.
Na tyłach przyczółka doszło tymczasem do zajścia, które w Wielkiej Brytanii nazwano buntem pod Salerno. 16 września kilkuset weteranów 50 i 51 Dywizji, przywiezionych z Trypolisu w przekonaniu, że wracają do swoich jednostek, odmówiło przydziału jako uzupełnienia do 46 i 56 Dywizji. Po interwencji McCreery’ego, który przyznał, że popełniono błąd, większość podporządkowała się, ale 192 żołnierzy postawiono przed sądem wojennym w Algierii; wszystkich uznano winnymi, a trzech sierżantów skazano na śmierć. Wyroki zamieniono na ciężkie roboty, a następnie zawieszono.
Po odejściu Niemców 5 Armia ruszyła 19 września w kierunku Neapolu. 20 września Clark odwołał dowódcę VI Korpusu Ernesta Dawleya, którego uważał – podobnie jak odwiedzający front Eisenhower i Alexander – za zbyt niezdecydowanego w krytycznych dniach; zastąpił go generał John P. Lucas. Brytyjczycy przebili się przez przełęcze półwyspu Sorrento, a 1 października oddziały alianckie wkroczyły do zniszczonego Neapolu, w którym kilka dni wcześniej mieszkańcy powstali przeciw Niemcom. Port, zniszczony przez Niemców, alianci uruchomili w ciągu kilku tygodni.
Straty
Dane o stratach różnią się w zależności od przyjętych ram czasowych. Według zestawień przytaczanych m.in. przez amerykańskiego historyka Ricka Atkinsona straty 5 Armii w operacji „Avalanche” wyniosły około 12,5 tysiąca ludzi: około 2000 zabitych, 7000 rannych i 3500 zaginionych (w większości wziętych do niewoli lub poległych). Większą część poniósł brytyjski X Korpus, który według brytyjskich danych stracił do połowy września ponad 6000 ludzi. Liczebność wojsk alianckich na przyczółku wzrosła do około 190 tysięcy w dniu 16 września. Niemcy, którzy wprowadzili do walki elementy sześciu dywizji (ok. 100 tysięcy ludzi), stracili według tych samych szacunków około 3500 żołnierzy, w tym kilkuset zabitych, a także znaczną liczbę czołgów zniszczonych głównie ogniem artylerii i okrętów. Na morzu bombami, w tym kierowanymi Fritz X, trafiono kilkadziesiąt alianckich jednostek; zatonęło kilka statków i okrętów, w tym statek szpitalny „Newfoundland”, a krążowniki „Savannah” i „Uganda” oraz pancernik „Warspite” wyłączono z walki na wiele miesięcy.
Znaczenie
Salerno było pierwszym zwycięstwem zachodnich aliantów na kontynencie europejskim, ale zwycięstwem okupionym dużymi stratami i zdobytym z trudem. Przyczółek zapewnił aliantom Neapol, a wraz z równoczesnym zajęciem Tarentu, Bari i Brindisi oraz lotnisk Foggii – bazy, z których mogli zaopatrywać armie we Włoszech i bombardować południowe Niemcy, Austrię i Bałkany. Kapitulacja Włoch i wejście aliantów na kontynent zmusiły Niemców do przejęcia obrony całego półwyspu oraz włoskich stref okupacyjnych na Bałkanach i we Francji.
Bitwa obnażyła słabości planu i dowodzenia. Desant rozproszono na zbyt szerokim froncie, ze zbyt małymi siłami i z luką między korpusami, bez przygotowania ogniowego na plażach amerykańskich; nadzieje, że kapitulacja Włoch otworzy drogę do Neapolu lub nawet Rzymu, okazały się złudne. Clark wyszedł z bitwy z reputacją dowódcy, który nie stracił głowy pod presją, ale też ze zszarganym wizerunkiem z powodu planów ewakuacji; odwołanie Dawleya było pierwszym z kilku kontrowersyjnych rozstrzygnięć personalnych w 5 Armii. Wnioski z Salerno – zwłaszcza o znaczeniu ognia okrętowego, lotnictwa taktycznego i szybkiego wprowadzania odwodów na przyczółek – wykorzystano przy planowaniu kolejnych desantów, pod Anzio i w Normandii.
Dla Niemców bitwa była sukcesem obronnym. Vietinghoff zadał aliantom wyraźnie większe straty, niż sam poniósł, i wycofał 10 Armię w porządku. Hitler, początkowo skłonny oddać południowe i środkowe Włochy i bronić się dopiero w Apeninach, nabrał przekonania, że Kesselring potrafi zatrzymać aliantów daleko na południu. W listopadzie 1943 roku powierzył mu dowództwo nad całymi Włochami, a Rommela przeniósł do Francji. Przez kolejne miesiące Niemcy bronili się na kolejnych liniach – Volturno, Barbara, Bernhardt i Gustawa – a kampania włoska przerodziła się w powolną, krwawą wojnę na wyniszczenie w górach, z bitwami pod Monte Cassino i pod Anzio, która trwała aż do kapitulacji wojsk niemieckich we Włoszech 2 maja 1945 roku.