TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

ZSRR zrywa stosunki z rządem RP

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Polska
Data:
25 kwietnia 1943
Autor:
Natalia
Tagi:
Polska, ZSRR, zbrodnia katyńska, Władysław Sikorski

O północy z 25 na 26 kwietnia 1943 roku ambasador Rzeczypospolitej w Związku Radzieckim Tadeusz Romer został wezwany na Kreml. Ludowy komisarz spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow odczytał mu notę, w której rząd radziecki oskarżał gabinet gen. Władysława Sikorskiego o zmowę z Hitlerem w sprawie grobów polskich oficerów pod Smoleńskiem i oświadczał, że postanowił przerwać z nim stosunki. Romer odmówił przyjęcia dokumentu. Około drugiej w nocy, już 26 kwietnia, kurier radzieckiego komisariatu spraw zagranicznych doręczył mu notę do hotelu. Dlatego w literaturze mówi się zwykle o nocy z 25 na 26 kwietnia, a nota nosi datę 25 kwietnia.

Pretekstem był wniosek, z którym rząd polski zwrócił się do Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża po tym, jak Niemcy ujawnili zbrodnię katyńską. Wiele wskazuje jednak, że przyczyny sięgały głębiej. Stosunki z rządem w Londynie, który nie chciał zgodzić się na oddanie ziem wschodnich Rzeczypospolitej, psuły się od miesięcy, a sprawa Katynia pozwoliła Moskwie zerwać z nim w chwili najdogodniejszej dla siebie i najtrudniejszej dla Polaków.

Psujące się stosunki

Stosunki dyplomatyczne między rządem polskim a ZSRR odnowił układ Sikorski–Majski z 30 lipca 1941 roku, zawarty kilka tygodni po ataku Niemiec na Związek Radziecki. Moskwa uznała w nim, że jej traktaty z Niemcami z 1939 roku dotyczące zmian terytorialnych w Polsce utraciły moc, i zgodziła się na tworzenie polskiej armii na swoim terytorium. W grudniu 1941 roku Sikorski i Józef Stalin podpisali na Kremlu wspólną deklarację o przyjaźni i wzajemnej pomocy. Sprawy granicy obie strony jednak nie rozstrzygnęły, a w kolejnych miesiącach współpraca coraz bardziej się sypała.

W 1942 roku armię gen. Władysława Andersa ewakuowano w dwóch rzutach do Iranu, wiosną i latem. Według wstępu do tomu „Polskich Dokumentów Dyplomatycznych” za rok 1942, wydanego przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, władze radzieckie od marca ograniczały działalność delegatur ambasady, które opiekowały się setkami tysięcy obywateli polskich zwolnionych z łagrów i zesłania. W lipcu delegatury zlikwidowano, większość delegatów aresztowano, a magazyny z darami opieczętowano. 16 stycznia 1943 roku rząd radziecki zawiadomił ambasadę, że wszystkie osoby, które jesienią 1939 roku przebywały na ziemiach wcielonych do ZSRR, uważa za obywateli radzieckich. Uderzało to w setki tysięcy Polaków, którzy wciąż przebywali w Związku Radzieckim, i przekreślało w praktyce zapis układu z 1941 roku o nieważności traktatów z Niemcami.

Wiosną 1943 roku, po zwycięstwie pod Stalingradem, Stalin czuł się pewnie. Od 1 marca w Moskwie polscy komuniści skupieni wokół Wandy Wasilewskiej organizowali Związek Patriotów Polskich i wydawali tygodnik „Wolna Polska”.

Katyń jako pretekst

13 kwietnia 1943 roku radio berlińskie ogłosiło odkrycie w lesie katyńskim grobów polskich oficerów. 15 kwietnia Moskwa odpowiedziała komunikatem Sowinformbiura, który przypisywał zbrodnię Niemcom. Tego samego dnia rząd polski polecił swojemu przedstawicielowi w Szwajcarii zwrócić się do Czerwonego Krzyża w Genewie z prośbą o zbadanie sprawy na miejscu, a 17 kwietnia ogłosił to w komunikacie Polskiej Agencji Telegraficznej. Niemal równocześnie z taką samą prośbą wystąpił Niemiecki Czerwony Krzyż. Ta zbieżność, przypadkowa ze strony polskiej, stała się dla Moskwy głównym argumentem: 19 kwietnia „Prawda” opublikowała artykuł „Polscy pomocnicy Hitlera”.

Komitet w Genewie odpowiedział, że zgodnie ze swoimi zasadami z września 1939 roku może wysłać ekspertów tylko za zgodą wszystkich zainteresowanych stron. Związek Radziecki takiej zgody nie dał i inicjatywa w praktyce upadła. Moskwa nie zamierzała jednak na tym poprzestać. Jak zauważa autor artykułu na portalu IPN, Związek Radziecki, który wiedział, co naprawdę stało się w Katyniu, nie mógł dopuścić do bezstronnego śledztwa, a oskarżenie Polaków o współpracę z Niemcami było mu na rękę.

21 kwietnia Stalin wysłał do Winstona Churchilla i Franklina Delano Roosevelta poufne, niemal identyczne depesze. Pisał w nich, że rząd Sikorskiego podjął „kampanię oszczerstw” rozpoczętą przez niemieckich faszystów, że nie zwrócił się do rządu radzieckiego o wyjaśnienia i że jednoczesne wystąpienie prasy niemieckiej i polskiej nie pozostawia wątpliwości co do „kontaktu i zmowy” między Hitlerem a rządem polskim. Zapowiadał, że ZSRR przerwie z tym rządem stosunki. Depesze dotarły do adresatów z opóźnieniem. Ambasador Iwan Majski przekazał tekst Churchillowi dopiero kilka dni później, a ambasador Maksim Litwinow wręczył go 24 kwietnia podsekretarzowi stanu Sumnerowi Wellesowi, bo prezydent był wówczas w podróży inspekcyjnej po zachodzie kraju.

Próby ratunku

Brytyjczycy próbowali zapobiec zerwaniu. 24 kwietnia minister spraw zagranicznych Anthony Eden przekazał Sikorskiemu, że Stalin zerwie stosunki, jeśli polski premier osobiście i publicznie nie odrzuci niemieckich zarzutów i nie wycofa prośby skierowanej do Genewy. Sikorski, jak relacjonował później ambasadorowi amerykańskiemu przy rządzie polskim, odmówił, ale był gotów wyciszyć polską prasę i nie nalegać na śledztwo Czerwonego Krzyża w zamian za zgodę Moskwy na wyjazd z ZSRR kolejnych grup Polaków.

Churchill odpisał Stalinowi 25 kwietnia. Zapewniał, że Wielka Brytania będzie zdecydowanie przeciwna jakiemukolwiek „śledztwu” Czerwonego Krzyża na terenie kontrolowanym przez Niemców i że Eden będzie naciskał na Sikorskiego, by odciął się od niego. Bronił jednak polskiego premiera: Sikorski nie był ani proniemiecki, ani w zmowie z Niemcami, przeciwnie, groziło mu obalenie przez tych Polaków, którzy uważali, że zbyt słabo broni swoich rodaków przed Sowietami. „Gdyby odszedł, dostalibyśmy kogoś gorszego” – pisał. Prosił, by zapowiedź „przerwania” stosunków traktować jako ostatnie ostrzeżenie, a nie zerwanie, i by w żadnym razie nie ogłaszać jej publicznie, dopóki nie wypróbuje się innych rozwiązań.

Roosevelt odpowiedział 26 kwietnia, gdy nota była już w rękach Romera. Pisał, że rozumie problem Stalina, ale ma nadzieję, że uda się przedstawić jego krok jako zawieszenie rozmów z rządem na uchodźstwie, a nie całkowite zerwanie stosunków dyplomatycznych. Jego zdaniem Sikorski w żaden sposób nie współdziałał z „bandą Hitlera”, tylko popełnił błąd, zwracając się do Czerwonego Krzyża. Przypominał, że w Stanach Zjednoczonych mieszka kilka milionów Polaków, z których wielu służy w armii i marynarce. Depesza trafiła do Mołotowa dopiero 27 kwietnia.

Nota Mołotowa

Nota, którą Mołotow odczytał Romerowi, powtarzała w dużej mierze treść depesz z 21 kwietnia. Oskarżała rząd polski o to, że podchwycił i rozdmuchał „oszczerczą kampanię” niemieckich faszystów w sprawie oficerów „wymordowanych przez nich samych” pod Smoleńskiem, nazywała przygotowywane przez Niemców dochodzenie „farsą” i twierdziła, że rząd Sikorskiego chce w ten sposób wymusić ustępstwa terytorialne kosztem radzieckiej Ukrainy, Białorusi i Litwy. Wynikało z tego, że rząd polski wszedł na drogę zmowy z rządem Hitlera, w praktyce zerwał stosunki sojusznicze z ZSRR i zajął wobec niego wrogie stanowisko. Dlatego rząd radziecki postanowił przerwać z nim stosunki.

Według relacji Romera, którą następnego dnia ambasador przekazał swojemu amerykańskiemu koledze Williamowi Standleyowi, odmówił on przyjęcia noty ze względu na jej obraźliwy język i fałszywe twierdzenia. Poprosił Mołotowa o zgodę na powrót do Kujbyszewa, gdzie mieściła się ambasada, by przygotować wyjazd personelu. 26 kwietnia pisemnie odmówił przyjęcia noty doręczonej mu w nocy. Po jej przestudiowaniu zauważył, że Moskwa używa słowa „przerwać”, a nie „zerwać”, i uznał, że drzwi do rozmów pozostają uchylone. To samo rozróżnienie podkreślał Churchill. Sama Moskwa nie zostawiała jednak złudzeń.

Po południu 26 kwietnia ambasadorowie brytyjski Archibald Clark Kerr i amerykański Standley prosili Mołotowa, by przynajmniej odłożył ogłoszenie noty, dopóki Roosevelt nie odpowie Stalinowi. „To szaleństwo” – miał powiedzieć Clark Kerr, wychodząc z gabinetu. Mołotow odparł, że rząd, który ma szacunek dla samego siebie, nie może odkładać swojej decyzji nawet o kilka dni. Mniej więcej w tym samym czasie zastępca ludowego komisarza spraw zagranicznych Sołomon Łozowski odczytał notę szefom misji dyplomatycznych w Kujbyszewie, a wieczorem przekazano ją prasie.

Rząd polski wobec zerwania

Rząd polski omówił sytuację na posiedzeniu 27 kwietnia, a 28 kwietnia ogłosił oświadczenie, które Sikorski nazwał „stanowczym, godnym i uprzejmym”. Przypominał w nim dzieje stosunków polsko-radzieckich od 1941 roku, odrzucał zarzut współdziałania z Niemcami i zapewniał, że chce dobrych stosunków z ZSRR, ale musi bronić interesów Polski i jej obywateli. Za pośrednictwem Brytyjczyków Moskwa żądała, by Sikorski osobiście i publicznie wycofał wniosek do Czerwonego Krzyża. Premier odmówił, ale zaproponował rozwiązanie pośrednie, które Eden przyjął: 30 kwietnia BBC nadało komunikat Polskiej Agencji Telegraficznej, według którego rząd uważał swój wniosek za nieaktualny wobec odpowiedzi z Genewy. Komunistyczny „Daily Worker” w Londynie nazwał ten komunikat „zuchwałym gestem”.

Sikorski nie był pewien, co kieruje Kremlem. Brał pod uwagę, że Stalin chce zmusić obecny lub przebudowany rząd polski do zapłacenia wysokiej ceny za wznowienie stosunków. Za drugą możliwością, że Moskwa od dawna szukała pretekstu do zerwania, przemawiało to, że promowała już polskich komunistów, przygotowywała podporządkowane sobie polskie wojsko i wydawała „Wolną Polskę”.

Na początku maja personel ambasady RP opuścił Kujbyszew. Według depesz amerykańskich wyjechał 6 maja pociągiem do Aszchabadu, w drodze z ZSRR; dzieje.pl podaje 5 maja. Archiwa i majątek ambasady wzięli tymczasowo pod opiekę Brytyjczycy. Zarówno Londyn, jak i Waszyngton odmówiły jednak formalnej reprezentacji polskich interesów w ZSRR, bo chciały zachować pozycję pośredników między Moskwą a rządem polskim. W połowie maja Brytyjczycy zawiadomili Sikorskiego, że opiekę nad polskimi interesami obejmie poselstwo Australii w Kujbyszewie, kierowane przez Williama Slatera. Rząd australijski zgodził się na to pod warunkiem akceptacji Moskwy. Sikorski był za to wdzięczny, ale rozczarowany, że zadania nie wziął na siebie przedstawiciel brytyjski.

Co z tego wynikło

Zachodni alianci mieli nadzieję, że przerwa w stosunkach okaże się chwilowa. 4 maja Stalin odpowiedział na pytania korespondenta „The New York Times” Ralpha Parkera, że ZSRR „bez wątpienia” chce silnej i niepodległej Polski po pokonaniu Niemiec, a stosunki z nią powinny opierać się na dobrym sąsiedztwie lub, jeśli Polacy zechcą, na sojuszu przeciw Niemcom. Słowa te, ogłoszone 6 maja, w Londynie przyjęto z ostrożną ulgą. Jednocześnie jednak Moskwa budowała własną Polskę. W maju 1943 roku w Sielcach nad Oką zaczęto formować 1 Dywizję Piechoty im. Tadeusza Kościuszki pod dowództwem Zygmunta Berlinga, a 9 czerwca Związek Patriotów Polskich formalnie się ukonstytuował.

Stosunki z rządem RP w Londynie nigdy nie zostały przywrócone. Sikorski zginął w lipcu 1943 roku pod Gibraltarem. Jego następca Stanisław Mikołajczyk zabiegał o porozumienie za pośrednictwem Brytyjczyków, ale Stalin uzależniał je od przyjęcia granicy na linii Curzona i odcięcia się od „oszczerstw” w sprawie Katynia. Na konferencji w Teheranie jesienią 1943 roku zachodni alianci zgodzili się nieformalnie na radzieckie warunki w sprawie granicy, nie pytając o zdanie rządu polskiego. W styczniu 1944 roku TASS oświadczyła, że ZSRR nie może prowadzić oficjalnych rozmów z rządem, z którym zerwał stosunki „z jego winy”. W lipcu 1944 roku w Moskwie powstał podporządkowany Stalinowi Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, z którym Związek Radziecki odtąd układał sprawy polskie.

Kwietniowa nota Mołotowa zamknęła drogę, którą Sikorski próbował iść od lipca 1941 roku: porozumienia z ZSRR w imię wspólnej wojny z Niemcami przy zachowaniu polskiej suwerenności i granic. Prawda o Katyniu, którą Moskwa przedstawiła jako niemiecką prowokację, stała się pretekstem do odsunięcia legalnego rządu Rzeczypospolitej od decyzji o przyszłości Polski. Zachodni sojusznicy przyjęli ten fakt dokonany w imię jedności koalicji.

Miejsca·Katyń

Źródła

  1. history.state.gov · d295
  2. dzieje.pl
  3. ipn.gov.pl · 216839,Kulisy zerwania stosunkow dyplomatycznych z rzadem RP
  4. history.state.gov · d290
  5. history.state.gov · d296
  6. history.state.gov · d291
  7. history.state.gov · d293
  8. history.state.gov · d300
  9. history.state.gov · d298
  10. history.state.gov · d316
  11. history.state.gov · d307
  12. pism.pl · 1942 początek

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.