Mościcki opuszcza Rumunię
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 24 grudnia 1939
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Ignacy Mościcki, Rumunia, Polska, III Rzesza
W Wigilię 1939 roku rząd Rumunii, za wiedzą króla Karola II, ostatecznie zgodził się na wyjazd internowanego byłego prezydenta Polski Ignacego Mościckiego do Szwajcarii. Zrobił to wbrew Niemcom, które od września domagały się, by żaden członek polskich władz nie opuścił Rumunii, i bez uprzedzenia niemieckiego posła. Według depeszy posła Rzeszy w Bukareszcie Wilhelma Fabriciusa sprawą zajmowało się posiedzenie rządu 23 grudnia, a decyzję o zezwoleniu na wyjazd podjęto wieczorem 24 grudnia. W nocy uzgodniono z Belgradem i Rzymem przejazd wagonu sypialnego, a 25 grudnia Mościcki wyjechał z żoną i córką przez Jugosławię i Włochy. Wieczorem tego dnia pociąg miał przekroczyć granicę rumuńską. Niemcy dowiedzieli się o wszystkim, gdy było już za późno.
Internowany prezydent
Mościcki znalazł się w Rumunii w nocy z 17 na 18 września 1939 roku, gdy po wkroczeniu Armii Czerwonej prezydent, rząd i Naczelny Wódz przekroczyli most na Czeremoszu w Kutach. Liczyli na przejazd przez sojuszniczy kraj do Francji, ale Rumunia, naciskana przez Niemcy, internowała ich. Prezydenta umieszczono pod strażą w Bicaz w Karpatach Wschodnich, gdzie zamieszkał w leśniczówce. Nie mogąc stamtąd sprawować urzędu, 29 września zrzekł się go na rzecz przebywającego w Paryżu Władysława Raczkiewicza, który następnego dnia złożył przysięgę i powołał rząd gen. Władysława Sikorskiego. Dzięki temu Polska zachowała legalne władze uznawane przez aliantów, a Mościcki stał się osobą prywatną.
Był ponad siedemdziesięcioletnim, schorowanym człowiekiem i chciał wyjechać do Szwajcarii. Spędził tam kilkanaście lat jako uczony, na uniwersytecie we Fryburgu i w przemyśle chemicznym, w latach 1908–1920 miał szwajcarskie obywatelstwo, a miasto Fryburg nadało mu honorowe obywatelstwo. Wszystko wskazywało na to, że jako były prezydent nie stanowi już dla nikogo zagrożenia. Dla Berlina chodziło jednak o zasadę.
Niemieckie weto
Premier Armand Călinescu, zamordowany 21 września przez legionistów Żelaznej Gwardii, zdążył obiecać Fabriciusowi, że ewentualny wyjazd Mościckiego zostanie najpierw uzgodniony z Niemcami. 22 września Joachim von Ribbentrop polecił oświadczyć Bukaresztowi, że zgoda na wyjazd członków polskiego rządu zostanie uznana za akt nieprzyjazny i naruszenie neutralności. W październiku Karol II poprosił Berlin, jako o osobistą przysługę, o zgodę na zwolnienie byłego prezydenta, a jego prośbę przekazał też premier Constantin Argetoianu. 14 października Niemcy odpowiedziały, że są nieodwołalnie przeciwne. Odmowa była częścią szerszych niemieckich nacisków na Rumunię, które jesienią dotyczyły także brytyjskiej gwarancji dla tego kraju.
Niemcom nie chodziło o samego Mościckiego, ale o precedens. Gdyby wypuszczono byłego prezydenta, trudno byłoby odmówić innym: ministrowi spraw zagranicznych Józefowi Beckowi, marszałkowi Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu, premierowi Felicjanowi Sławojowi Składkowskiemu i dziesiątkom generałów i urzędników. Każdy z nich mógł wzmocnić rząd we Francji, którego istnienia Rzesza nie uznawała. Internowanie polskich władz było dla Berlina sprawdzianem rumuńskiej neutralności, a zarazem przypomnieniem, kto w tej części Europy dyktuje warunki.
Decyzja z Wigilii
Za Mościckim wstawiali się jednak inni. Według polskich opracowań prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin Delano Roosevelt zaproponował mu gościnę w Ameryce, a dyplomacja amerykańska, podobnie jak szwajcarska, wytrwale zabiegała w Bukareszcie o jego zwolnienie. Gen. Sikorski polecił ambasadzie RP w Bukareszcie udzielić byłemu prezydentowi wszelkiej pomocy, choć nowe władze emigracyjne, obwiniające sanację o klęskę, nie chciały go widzieć we Francji. Szwajcaria, kraj neutralny, była rozwiązaniem, które mogło zadowolić wszystkich poza Niemcami: Mościcki opuszczał internowanie, ale nie jechał tam, gdzie walczono z Rzeszą.
W grudniu rządem rumuńskim kierował już Gheorghe Tătărescu, a ministrem spraw zagranicznych pozostawał Grigore Gafencu. Gabinet uznał, że ze względów humanitarnych musi pozwolić na wyjazd ciężko chorego człowieka, któremu lekarze zalecali leczenie w szwajcarskim sanatorium, tym bardziej że nie było prawnej podstawy do internowania kogoś, kto definitywnie wycofał się z polityki. Termin był starannie dobrany. Król i cały rząd wyjechali na święta z Bukaresztu, a decyzję wykonano tak szybko, by przedstawić Niemcom fakt dokonany.
25 grudnia późnym wieczorem Gafencu wezwał Fabriciusa i poinformował go, że Mościcki już wyjechał. Poseł ostro zaprotestował, nazwał decyzję afrontem i przypomniał obietnicę Călinescu. Gafencu przekonywał, że chodzi o sprawę humanitarną, a na ironiczne pytanie, czy tak samo postąpi się z Beckiem i innymi ministrami, odpowiedział, że to nie wchodzi w grę. Gdy Fabricius zażądał zatrzymania pociągu na granicy, minister odparł, że jest to już niemożliwe. 28 grudnia Ribbentrop w pełni poparł postawę posła i polecił mu oświadczyć w swoim imieniu, że złamanie danego słowa wywołało w Berlinie wielkie zdziwienie i że podobny przypadek w przyszłości nie pozostanie bez konsekwencji.
Często podawana data 24 grudnia odpowiada więc dniu, w którym zapadła ostateczna decyzja. Sam wyjazd nastąpił w Boże Narodzenie, 25 grudnia, i tę datę podają źródła niemieckie.
Szwajcaria
Do Szwajcarii Mościcki dotarł przez Mediolan, gdzie spotkał się z ambasadorem RP we Włoszech, gen. Bolesławem Wieniawą-Długoszowskim, którego we wrześniu wyznaczył na swojego następcę, zanim sprzeciw Francuzów i opozycji zmusił go do wyboru Raczkiewicza. Zamieszkał we Fryburgu, gdzie przez pięć miesięcy prowadził zajęcia na uniwersytecie i spisywał wspomnienia, doprowadzone do 1932 roku i drukowane w nowojorskim piśmie „Niepodległość”. Pieniądze, którymi dysponował, przekazywał na polskich żołnierzy we Francji i na jeńców oraz więźniów obozów. W 1940 roku, zmuszony do pracy zarobkowej, przeniósł się do Genewy i pracował w laboratorium chemicznym. Władze emigracyjne nie dopuszczały go do polityki, a on sam się do niej nie garnął.
Miejsce w wojnie
Inni internowani przywódcy nie mieli tyle szczęścia. Niemcy, upokorzeni wyjazdem Mościckiego, jeszcze bardziej pilnowali, by Rumunia nie wypuściła Becka i Rydza-Śmigłego. Beck, chory na gruźlicę, zmarł w rumuńskim internowaniu w czerwcu 1944 roku. Rydz-Śmigły w grudniu 1940 roku uciekł na Węgry, a jesienią 1941 roku przedostał się do okupowanej Warszawy, gdzie zmarł po kilku tygodniach. Dziesiątki tysięcy polskich żołnierzy przedostały się natomiast z rumuńskich obozów do Francji, często przy cichym przyzwoleniu rumuńskich władz.
Sama Rumunia lawirowała jeszcze przez pół roku. Po klęsce Francji, pod presją radzieckiego ultimatum, oddała w czerwcu 1940 roku ZSRR Besarabię i północną Bukowinę, wyrzekła się brytyjsko-francuskiej gwarancji, a po drugim arbitrażu wiedeńskim Karol II abdykował. Władzę przejął gen. Ion Antonescu, który związał kraj z Niemcami i w czerwcu 1941 roku poprowadził go do wojny ze Związkiem Radzieckim. Grudniowa decyzja była jednym z ostatnich gestów samodzielności rumuńskiej polityki wobec Berlina.
Mościcki przeżył wojnę w Szwajcarii. Po 1943 roku jego zdrowie gwałtownie się pogorszyło. Zmarł 2 października 1946 roku w Versoix pod Genewą i został pochowany na tamtejszym cmentarzu. W 1993 roku jego szczątki sprowadzono do Polski i złożono w krypcie archikatedry św. Jana w Warszawie. Jego wyjazd z Rumunii zamknął ostatecznie rozdział przedwojennej władzy: odtąd o sprawach Polski decydował na emigracji rząd Sikorskiego, w którym przeważali przeciwnicy obozu, któremu Mościcki przewodził.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 28 grudnia 1939 · AtlantykU-30 trafia HMS Barham28 grudnia 1939 U-30 Fritza-Juliusa Lempa storpedował pancernik HMS Barham u Hebrydów. Dwa tygodnie wcześniej Barham zatopił we mgle własny niszczyciel Duchess.
- 18 grudnia 1939 · AtlantykBitwa powietrzna nad Zatoką Helgolandzką18 grudnia 1939 niemieckie myśliwce, zaalarmowane przez radar Freya, zestrzeliły 12 z 22 Wellingtonów RAF. Bomber Command przeszedł potem do nalotów nocnych.
- 18 grudnia 1939 · Front zachodniWojska z Kanady i Indii przybywają do Europy17 grudnia 1939 do Greenock dotarł pierwszy rzut 1 Dywizji Kanadyjskiej, co ogłosił Churchill. 26 grudnia w Marsylii zeszły na ląd indyjskie kompanie mułów.
- 17 grudnia 1939 · AtlantykSamozatopienie Admirala Graf Spee17 grudnia 1939 Langsdorff kazał wysadzić uszkodzony „Admiral Graf Spee” pod Montevideo. Załogę internowała Argentyna, a 20 grudnia dowódca się zastrzelił.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 20 października 1939 · DyplomacjaNiemieckie naciski na RumunięW październiku 1939 Berlin nie zgodził się na wyjazd Mościckiego z Rumunii do Szwajcarii, a poseł Fabricius naciskał w sprawie gwarancji brytyjskiej.
- 6 września 1939 · DyplomacjaRumunia ogłasza neutralność6 września 1939 Rada Koronna opowiedziała się za neutralnością Rumunii. Sojusznik Polski nie przystąpił do wojny, ale zgodził się na tranzyt pomocy dla niej.
- 18 września 1939 · PolitykaPolskie władze przekraczają granicę rumuńskąW nocy z 17 na 18 września 1939 prezydent, rząd i Naczelny Wódz przeszli do Rumunii, licząc na przejazd do Francji. Rumuni ich internowali.
- 14 września 1939 · DyplomacjaNiemiecka presja na Rumunię14 września 1939 rząd rumuński pod naciskiem Berlina postanowił internować polskie władze, gdyby weszły do Rumunii, i ograniczył tranzyt broni do Polski.