Rozłam partyzantów i czetników
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bałkany
- Data:
- 2 listopada 1941
- Autor:
- Łukasz
W nocy z 1 na 2 listopada 1941 roku oddziały czetników płk. Dragoljuba Mihailovicia podeszły z kilku stron do Užic, miasta w zachodniej Serbii, w którym od dwóch miesięcy mieściły się Sztab Naczelny komunistycznych partyzantów i Komitet Centralny Komunistycznej Partii Jugosławii z Josipem Broz Titą na czele. O świcie 2 listopada czetnicy z Požegi zaatakowali wzgórze Trešnjica na wschodnich przedpolach miasta, a inne kolumny próbowały wejść do Užic od strony Zlatiboru, Kosjericia i Mokrej Gory. Po mniej więcej dziesięciu godzinach walki partyzanci odparli wszystkie natarcia. Na przedmieściach Sevojno i Zabučje czetnicy zatrzymali się i jeszcze tego samego dnia cofnęli się do Požegi. Tak zakończyła się krótka, pełna nieufności współpraca dwóch ruchów oporu, które od lata razem wyzwalały zachodnią Serbię spod niemieckiej okupacji. Zaczęła się wojna domowa, która z przerwami miała trwać do 1945 roku.
Bywa, że 2 listopada opisuje się jako dzień „konfliktu politycznego” między lewicą Tity a „bardziej konserwatywnymi Serbami” Mihailovicia. To niedopowiedzenie. Spór polityczny trwał od września, a na początku listopada przeszedł w walkę zbrojną. Nie był to też konflikt Serbów z kimś innym: w Serbii zarówno czetnicy, jak i partyzanci byli w ogromnej większości Serbami. Dzieliły ich cel wojny i stosunek do okupanta, nie narodowość. Co do daty, większość opracowań zachodnich, w tym klasyczna praca Joza Tomasevicha, pisze, że czetnicy uderzyli 1 listopada. Historycy jugosłowiańscy, którzy szczegółowo odtworzyli przebieg walk, pokazują, że oddziały ruszyły w nocy z 1 na 2 listopada, a główny atak na Užice nastąpił rano 2 listopada. Strona czetnicka twierdziła z kolei, że to partyzanci pierwsi „podstępnie” napadli na Požegę w nocy z 31 października na 1 listopada. Każda strona obwiniała drugą, a spór o to, kto pierwszy strzelił, trwa w Serbii do dziś.
Dwa ruchy, jedno powstanie
Po kapitulacji Jugosławii w kwietniu 1941 roku Niemcy oddali okrojoną Serbię pod zarząd wojskowy, a pozostałe ziemie kraju podzielili z Włochami, Węgrami, Bułgarią i państwem ustaszy. W maju płk Mihailović założył obóz na Ravnej Gorze, na stokach masywu Suvobor, i zaczął budować konspiracyjną organizację oficerów wiernych królowi Piotrowi II. Jego strategia polegała na czekaniu: zbudować tajną armię, nie prowokować niemieckich represji i uderzyć dopiero wtedy, gdy na Bałkanach pojawią się alianci. Komuniści, zdyscyplinowana i przyzwyczajona do konspiracji partia, czekali na sygnał z Moskwy. Gdy 22 czerwca Niemcy zaatakowały Związek Radziecki, Tito ogłosił walkę. 7 lipca w Beloj Crkvej koło Krupnja padły pierwsze strzały powstania w Serbii, a kilka dni później wybuchło powstanie w Czarnogórze.
Powstanie szybko wyszło poza plany komunistów. Wsie zachodniej Serbii, pamiętające zwycięstwa nad Austro-Węgrami z 1914 roku, dawały ochotników, a słabe niemieckie dywizje okupacyjne, złożone ze starszych roczników, zamykały się w garnizonach. Część oficerów Mihailovicia nie chciała patrzeć bezczynnie, jak walkę prowadzą studenci, robotnicy i chłopi pod komendą komunistów. Pod koniec sierpnia niektóre oddziały czetnickie, często bez zgody Ravnej Gory, przyłączyły się do walk. 31 sierpnia czetnicy zdobyli Loznicę nad Driną, potem razem z partyzantami Krupanj, Gornji Milanovac i Čačak, wspólnie oblegali Valjevo i Kraljevo. 24 września partyzanci zajęli Užice. Powstało największe wyzwolone terytorium w okupowanej Europie, nazwane po wojnie Republiką Užicką. Sami partyzanci tej nazwy nie używali, a władzę na tym obszarze w praktyce dzielili z czetnikami: w Užicach rządzili komuniści, w Požedze czetnicy, a w Čačku i Gornjim Milanovcu obie strony po równo. W skarbcu miejscowego oddziału Banku Narodowego partyzanci uruchomili fabrykę karabinów i amunicji, w mieście ukazywała się ich gazeta „Borba”, działały komitety narodowowyzwoleńcze, szkoły i poczta.
Wspólny front był jednak od początku kruchy. Mihailović uważał się za jedynego prawowitego dowódcę wojsk królewskich w kraju i żądał, by partyzanci mu się podporządkowali. Na początku września jego wysłannicy byli w Belgradzie u gen. Milana Nedicia, od kilku dni premiera kolaboracyjnego rządu, i według późniejszej relacji niemieckich władz okupacyjnych omawiali wspólne działania przeciw komunistom. Tito z kolei nie zamierzał oddawać kierownictwa ruchu, który sam stworzył, a jego partia otwarcie zapowiadała, że walka z okupantem ma się połączyć z rewolucją. Obie strony dopuszczały się też przemocy wobec ludzi uznanych za wrogów politycznych.
Rozmowy w Struganiku i Brajićach
Tito wyjechał z Belgradu 16 września i przez Čačak dotarł na wyzwolone terytorium. Już 19 września spotkał się z Mihailoviciem w domu jednego z jego oficerów we wsi Struganik u podnóża Ravnej Gory. Rozmowa pokazała, jak daleko są od siebie. Tito proponował wspólną ofensywę, wspólny sztab i podział zdobytej broni. Mihailović uważał powszechne powstanie za przedwczesne i samobójcze, bo każdy atak na Niemców sprowadzał na serbskie wsie masowe egzekucje zakładników. Ustalono tylko, że oba ruchy nie będą ze sobą walczyć.
Następne tygodnie przyniosły wydarzenia, które jednych utwierdziły w woli walki, a drugich w przekonaniu, że trzeba ją przerwać. 16 września szef OKW feldmarszałek Wilhelm Keitel nakazał zabijać za każdego zabitego żołnierza niemieckiego od pięćdziesięciu do stu „komunistów”. Pełnomocny generał dowodzący w Serbii Franz Böhme stosował górną stawkę bez wyjątków. Od 15 do 20 października w Kraljevie Wehrmacht rozstrzelał około dwóch tysięcy mężczyzn, a 21 października w Kragujevacu od 2778 do 2794 osób, w tym uczniów gimnazjum, według ustaleń serbskich i niemieckich badaczy. Wśród zakładników rozstrzelanych tej jesieni byli niemal wszyscy dorośli żydowscy mężczyźni z Serbii. Dla Mihailovicia był to dowód, że otwarte powstanie prowadzi do wyniszczenia narodu. Dla partyzantów dowód, że z okupantem nie ma żadnego porozumienia.
Pod koniec października do Užic dotarła pierwsza brytyjska misja z Kairu, wysłana przez Kierownictwo Operacji Specjalnych. Prowadził ją kpt. Duane T. Hudson, zwany Billem, inżynier górnictwa, który przed wojną pracował w Jugosławii. Wysadzony 20 września z okrętu podwodnego na wybrzeżu Czarnogóry, przeszedł przez tereny partyzanckie i około 25 października spotkał w Užicach Titę, a następnie udał się do sztabu Mihailovicia. Londyn znał wówczas tylko jednego przywódcę oporu w Jugosławii: Mihailovicia, z którym od września utrzymywał łączność radiową i którego audycje BBC przedstawiały jako bohatera.
26 albo 27 października (źródła podają obie daty) Tito i Mihailović spotkali się drugi raz, we wsi Brajići pod Ravną Gorą. Podstawą rozmów był dwunastopunktowy list, który Tito wysłał tydzień wcześniej. Mihailović odrzucił najważniejsze propozycje: wspólne dowództwo, wspólne działania przeciw Niemcom i oddziałom kolaborantów, wspólne zaopatrzenie i komitety narodowowyzwoleńcze jako władzę lokalną. Uzgodniono tylko sprawy drugorzędne, przede wszystkim unikanie starć. Partyzanci obiecali dostarczyć czetnikom broń z fabryki w Užicach i według historyków jugosłowiańskich przekazali im pod koniec października kilkaset karabinów i amunicję, co Mihailović potwierdził na swoim procesie w 1946 roku.
Oferta dla Niemców
Mihailović nie przyjechał do Brajići w dobrej wierze. W depeszy do premiera rządu emigracyjnego gen. Dušana Simovicia z 28 października pisał, że pokój z komunistami nie potrwa długo, bo nie oddadzą mu Užic i Čačka, a fabryka broni w Užicach jest dla jego oddziałów zbyt ważna, by ją zostawić przeciwnikowi. Tego samego dnia dwaj jego oficerowie, płk Branislav Pantić i kpt. Nenad Mitrović, byli już w Belgradzie. Najpierw rozmawiali z Nedićem, potem z kpt. Josefem Matlem z niemieckiego wywiadu wojskowego. Oświadczyli, że Mihailović jest gotów oddać siebie i swoich ludzi do dyspozycji okupanta w walce z komunizmem, i prosili o broń: według niemieckiej notatki około pięciu tysięcy karabinów, 350 ręcznych i 20 ciężkich karabinów maszynowych. Niemcy zaprosili Mihailovicia na rozmowy w Belgradzie. Ten odpisał, że z powodu „ogólnego konfliktu” z partyzantami nie może opuścić sztabu.
Jugosłowiańscy historycy podkreślają też inne sygnały nadchodzącego starcia. W nocy z 28 na 29 października czetnicy z Požegi wyciągnęli z pociągu Milana Blagojevicia, weterana wojny domowej w Hiszpanii i dowódcę 1 Szumadijskiego Oddziału Partyzanckiego, i po kilku dniach go zamordowali. Według powojennych zeznań czetnickiego oficera, który dowodził natarciem na Užice, plan ataku z czterech kierunków, z pomocą konspiracyjnego oddziału ukrytego w samym mieście, powstał w sztabie Mihailovicia około 26 lub 27 października, a więc równocześnie z rozmowami w Brajićach.
Bitwa o Užice i kontratak partyzantów
Natarcie z 2 listopada zakończyło się dla czetników klęską. Przecenili własne siły i nie docenili liczebności partyzantów, którzy w zachodniej Serbii byli wyraźnie silniejsi. Konspiracyjny oddział w mieście nie zdołał opanować kluczowych punktów, a czetnicy z Požegi zostali rozbici na Trešnjicy. Partyzanci natychmiast przeszli do kontrataku. 3 listopada po południu zajęli Požegę, tracąc według własnych danych około trzydziestu zabitych. Tego samego dnia w Užicach pojawił się czetnicki oficer łącznikowy z propozycją rozejmu i Tito zgodził się na przerwanie walk, ale zawieszenie broni nie przetrwało nawet kilku dni.
W pierwszym tygodniu listopada walki rozlały się na całą wyzwoloną Serbię. Mihailović kazał swoim ludziom opanować Čačak, a część czetnickich oddziałów, oblegających razem z partyzantami Kraljevo, odmówiła wykonania rozkazu. Jej dowódca, mjr Radoslav Đurić, uprzedził nawet partyzantów o planowanym ataku. W nocy z 6 na 7 listopada czetnicy podstępem opanowali w Gornjim Milanovcu szpital, w którym kwaterowało około stu dwudziestu partyzantów, i wzięli ich do niewoli. 7 i 8 listopada odparto czetnickie natarcie na Čačak i drugi atak na Užice od północy. Walki były zażarte i bezlitosne. Według ustaleń historyków w Brajićach, w pobliżu sztabu Mihailovicia, czetnicy rozstrzelali w dniach 6–9 listopada co najmniej czterdziestu jeńców, wśród nich pielęgniarki i rannych. Partyzanci aresztowali w Čačku rodziny czetników i rozbrajali ich oddziały, a obie strony zabijały ludzi uznanych za zwolenników przeciwnika. W połowie listopada partyzanci otoczyli Ravną Gorę i sztab Mihailovicia znalazł się o krok od rozbicia.
Spotkanie w Divcach
W tym położeniu Mihailović spotkał się z Niemcami. 11 listopada we wsi Divci koło Valjeva rozmawiał z przedstawicielami niemieckiego wywiadu wojskowego i dowództwa w Serbii. Okoliczności spotkania są do dziś przedmiotem sporu, podobnie jak to, czyja była inicjatywa. Z niemieckiego protokołu wynika, że Mihailović zapewniał, iż nie zamierza walczyć z okupantem, że jego wystąpienia przeciw Niemcom miały jedynie uprzedzić komunistów w zajmowaniu miast, i prosił o broń i amunicję do walki z partyzantami, zastrzegając, by kontakt pozostał w tajemnicy. Niemcy, przekonani, że czetnicy i tak zwrócą się przeciw nim, gdy tylko poczują się silni, zażądali bezwarunkowej kapitulacji. Rozmowy zakończyły się niczym, a wkrótce potem Niemcy próbowali Mihailovicia schwytać. Według ustaleń historyków 13 listopada czetnicy przekazali władzom okupacyjnym kilkuset wziętych do niewoli partyzantów, z których wielu Niemcy rozstrzelali pod koniec miesiąca. O rozmowach w Divcach nie wiedzieli ani Brytyjczycy, ani rząd w Londynie.
Brytyjczycy widzieli jednak dość. Pierwszy zrzut broni dla Mihailovicia dotarł z Malty 9 listopada. 13 listopada Hudson poprosił Kair o wstrzymanie dostaw, dopóki Mihailović nie przestanie walczyć z partyzantami, bo brytyjska broń służyła wojnie domowej, a nie walce z Niemcami. W Londynie chciano jednak jedności i wierzono w Mihailovicia. 15 listopada gen. Simović ogłosił przez radio, że Mihailović jest dowódcą wszystkich jugosłowiańskich sił zbrojnych w kraju, a BBC nazwała jego oddziały Jugosłowiańską Armią w Ojczyźnie. Londyn i rząd emigracyjny prosili też Moskwę, by wpłynęła na partyzantów. Józef Stalin, który utrzymywał stosunki z rządem królewskim, nie chciał niczego, co mogłoby niepokoić zachodnich sojuszników, ale partyzantom podporządkowania się Mihailoviciowi nie nakazał.
Niemiecka ofensywa i upadek Užic
Wojnę domową w Serbii przerwał wróg obu ruchów. Niemcy, wzmocnieni przysłaną z Francji 342 Dywizją Piechoty i 113 Dywizją Piechoty, od końca września prowadzili operacje przeciw powstańcom, a w połowie listopada uderzyli w dolinie Morawy Zachodniej. Pod ich naciskiem Tito zaproponował rozmowy. 20 listopada w Čačku delegaci partyzantów, wśród nich Aleksandar Ranković i Petar Stambolić, podpisali z czetnikami rozejm, który od południa 21 listopada wstrzymywał walki i zapowiadał mieszaną komisję do zbadania „bratobójczych” starć. Był przy tym Hudson, który meldował do Kairu, że partyzanci są silniejsi, a Mihailović zamierza „najpierw zlikwidować partyzantów brytyjską bronią, zanim poważnie zwróci się przeciw Niemcom”.
Do wspólnej obrony nie doszło. 22 listopada w podziemiach banku w Užicach wybuchł skład amunicji, zabijając robotników partyzanckiej fabryki i chroniących się tam cywilów. 25 listopada Niemcy rozpoczęli ostatnią fazę ofensywy, w niemieckich dokumentach nazwaną operacją „Uzice”, a w historiografii jugosłowiańskiej częścią „pierwszej ofensywy nieprzyjacielskiej”. W ciągu kilku dni zajęli większość wyzwolonego terytorium; Čačak padł 28 listopada. Tego dnia Tito i Mihailović rozmawiali ostatni raz, przez telefon. Tito zapowiedział, że będzie bronił swoich pozycji, Mihailović, że rozprasza swoje siły. 29 listopada na przełęczy Kadinjača, czternaście kilometrów od Užic, Robotniczy Batalion Užicki i kilka partyzanckich kompanii przez kilka godzin powstrzymywał niemiecką 342 Dywizję, by umożliwić ewakuację rannych i sprzętu. Batalion zginął niemal w całości, razem z dowódcą. Wieczorem Niemcy weszli do Užic, z których Tito wyrwał się w ostatniej chwili. Następnego dnia niemieckie czołgi dotarły na Zlatibor, gdzie według serbskich źródeł rozstrzelano około stu partyzanckich rannych. Resztki partyzantów przeszły na początku grudnia przez rzekę Uvac do Sandżaku, na teren okupowany przez Włochów.
Miejsce w wojnie
Rozłam z listopada 1941 roku zdecydował o kształcie wojny w Jugosławii. Powstanie w Serbii upadło szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał, a niemieckie dowództwo z zaskoczeniem meldowało, że ruch komunistyczny w Serbii można uważać za pobity. Według niemieckich danych powstańcy stracili w ostatniej ofensywie około dwóch tysięcy ludzi, a w odwetowych egzekucjach jesieni 1941 roku zginęły w Serbii dziesiątki tysięcy cywilów. Partyzanci na dwa i pół roku stracili Serbię. 21 grudnia 1941 roku w bośniackim Rudo Tito utworzył z najlepszych oddziałów, które wycofały się z Užic i Czarnogóry, 1 Brygadę Proletariacką, pierwszą ruchomą jednostkę, która mogła walczyć z dala od rodzinnych wsi. Z niej wyrosła armia, która w 1945 roku przejęła władzę w całym kraju.
Mihailović też przegrał, choć jeszcze o tym nie wiedział. 30 listopada jego dowódcy postanowili, a on to zatwierdził, że część oddziałów przejdzie do „legalnych” formacji rządu Nedicia, by przetrwać zimę i dalej walczyć z komunistami bez narażania się Niemcom. Na początku grudnia Niemcy uderzyli na samą Ravną Gorę, a Mihailović ledwie uniknął niewoli. W tym samym czasie Londyn awansował go na generała i uczynił z niego symbol oporu w okupowanej Europie, a w styczniu 1942 roku został ministrem wojny rządu emigracyjnego. Od listopada 1941 roku jego ruch coraz częściej walczył z partyzantami zamiast z okupantem, a wielu jego dowódców w kolejnych latach zawierało układy z Włochami i Niemcami. Partyzanci również nie stronili od rozmów z wrogiem, gdy im to służyło: w marcu 1943 roku negocjowali z Niemcami zawieszenie broni i wymianę jeńców. Wojna domowa, która zaczęła się pod Užicami, trwała do 1945 roku i była częścią wojny, w której zginęło w Jugosławii, według najczęściej przyjmowanych szacunków, około miliona ludzi, w znacznej części z rąk rodaków. Jej rozliczenie, od procesu i egzekucji Mihailovicia w 1946 roku po spory o pamięć w dzisiejszej Serbii, wciąż dzieli ludzi na Bałkanach.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 3 listopada 1941 · Zbrodnie i represjeAkcje w getcie wileńskim w listopadzie3 listopada 1941 Niemcy kazali posiadaczom żółtych zaświadczeń opuścić duże getto w Wilnie i przeczesali je. W Ponarach zginęło ponad tysiąc ludzi.
- 31 października 1941 · AtlantykZatopienie USS Reuben James31 października 1941 U-552 Ericha Toppa zatopił przy konwoju HX 156 amerykański niszczyciel „Reuben James”. Zginęło około stu ludzi, w tym wszyscy oficerowie.
- 4 listopada 1941 · PolitykaKonferencja cesarska z 5 listopadaNa początku listopada 1941 Japonia postanowiła o wojnie z USA, Wielką Brytanią i Holandią, jeśli rokowania nie przyniosą wyniku do 1 grudnia.
- 30 października 1941 · DyplomacjaLend-Lease dla ZSRR30 października 1941 Roosevelt zatwierdził dostawy ustalone w Moskwie i zaoferował Stalinowi miliard dolarów na nieoprocentowany kredyt w ramach Lend-Lease.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 1 września 1941 · PolitykaRząd Milana Nedicia1 września 1941 gen. Milan Nedić wygłosił w radiu orędzie jako premier powołanego 29 sierpnia przez Niemców Rządu Ocalenia Narodowego w okupowanej Serbii.
- 13 maja 1941 · BałkanyMihailović na Ravnej Gorze13 maja 1941 płk Dragoljub Mihailović z garstką żołnierzy, którzy nie uznali kapitulacji, dotarł na Ravną Gorę w Serbii. Tak narodził się ruch czetników.
- 8 lipca 1941 · PolitykaRozbiór Jugosławii8 lipca 1941 Niemcy i Włochy podpisały w Berlinie traktat o granicy na ziemiach słoweńskich. Był to jeden z ostatnich aktów podziału Jugosławii przez Oś.
- 27 marca 1941 · PolitykaZamach stanu w Jugosławii27 marca 1941 oficerowie lotnictwa obalili w Belgradzie regencję księcia Pawła i rząd, który podpisał pakt trzech. Hitler postanowił zniszczyć Jugosławię.