Ultimatum ZSRR wobec Rumunii
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 26 czerwca 1940
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Rumunia, ZSRR, Armia Czerwona, pakt Ribbentrop-Mołotow
26 czerwca 1940 roku o dziesiątej wieczorem czasu moskiewskiego ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow wezwał na Kreml rumuńskiego posła Gheorghe Davidescu i wręczył mu oświadczenie rządu radzieckiego. Związek Radziecki żądał „zwrotu” Besarabii i przekazania mu północnej części Bukowiny, a odpowiedzi oczekiwał następnego dnia. Cztery dni wcześniej Francja, gwarantka rumuńskich granic, podpisała rozejm w Compiègne, a Armia Czerwona od tygodnia stała w Litwie, na Łotwie i w Estonii. Król Karol II i jego rząd przez dobę szukali wyjścia, ale nikt nie chciał ich poprzeć. 27 czerwca Bukareszt zaproponował rozmowy, Moskwa odpowiedziała drugim ultimatum, a 28 czerwca, gdy Rumunia ustąpiła, wojska radzieckie przekroczyły Dniestr. W ciągu sześciu dni Związek Radziecki zajął ponad 50 tysięcy kilometrów kwadratowych z blisko 3,8 miliona mieszkańców.
Kwestia, która czekała na swój moment
Związek Radziecki nigdy nie uznał przyłączenia Besarabii do Rumunii w 1918 roku. Tajny protokół paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku zapisał, że strona radziecka „podkreśla swoje zainteresowanie Besarabią”, a Niemcy deklarują „całkowity brak politycznego zainteresowania tymi obszarami”. 29 marca 1940 roku Mołotow przypomniał przed Radą Najwyższą, że między obu państwami istnieje „nierozstrzygnięta kwestia sporna”, choć zapewnił, że Moskwa nigdy nie stawiała sprawy jej odzyskania drogą wojskową.
W rzeczywistości przygotowania wojskowe trwały już od wiosny. Od połowy kwietnia do czerwca Kijowski Specjalny i Odeski Okręg Wojskowy koncentrowały wojska nad rumuńską granicą. 20 czerwca dowódca Kijowskiego Okręgu, generał armii Gieorgij Żukow, otrzymał dyrektywę ludowego komisarza obrony Siemiona Timoszenki i szefa Sztabu Generalnego: miał do 24 czerwca przygotować się do „zdecydowanego natarcia w celu rozgromienia armii rumuńskiej i zajęcia Besarabii”. Ze sztabu okręgu wydzielono dowództwo Frontu Południowego, w którego skład weszły 5, 9 i 12 Armia. Według rosyjskich opracowań front liczył ponad 600 tysięcy żołnierzy, około 2,4 tysiąca czołgów i ponad 2 tysiące samolotów. Przygotowano dwa warianty: jeśli Rumuni się nie zgodzą, 12 Armia miała uderzyć z Bukowiny wzdłuż Prutu na Jassy, a 9 Armia z południowego wschodu, by okrążyć wojska rumuńskie w Besarabii; jeśli ustąpią, wojska radzieckie miały szybko dojść do Prutu i pilnować ich ewakuacji.
Rumunia, która jeszcze w 1939 roku przyjęła brytyjsko-francuską gwarancję i ogłosiła neutralność, wiosną 1940 roku coraz wyraźniej szukała oparcia w Niemczech. 27 maja podpisała z Rzeszą układ, który wiązał dostawy ropy z dostawami broni, a 28 maja Karol II, po wiadomości o kapitulacji Belgii, oświadczył Radzie Koronnej, że wojnę wygrają Niemcy i trzeba się do tego dostosować. Na początku czerwca Berlin dał Bukaresztowi do zrozumienia, że jeśli chce niemieckich gwarancji, powinien najpierw porozumieć się ze Związkiem Radzieckim.
Rozmowy z Berlinem
Zanim Moskwa zwróciła się do Rumunów, uzgodniła sprawę z Niemcami. 23 czerwca Mołotow oświadczył ambasadorowi Rzeszy Friedrichowi-Wernerowi von der Schulenburgowi, że rozwiązanie sprawy Besarabii „nie znosi dalszej zwłoki”. Rząd radziecki wciąż dąży do rozwiązania pokojowego, ale jest zdecydowany użyć siły, jeśli Rumunia odrzuci porozumienie, a jego żądanie obejmuje także Bukowinę, zamieszkaną przez Ukraińców. Schulenburg, zaskoczony, przypomniał, że Rumunia dostarcza Niemcom ogromnych ilości surowców, i poprosił o wstrzymanie decyzji do czasu odpowiedzi z Berlina.
Odpowiedź Joachima von Ribbentropa, przekazana 25 czerwca, była ostrożna. Niemcy, pisał minister, dotrzymują moskiewskich uzgodnień i Besarabia ich nie interesuje, ale troszczą się o los około 100 tysięcy mieszkających tam Niemców. Roszczenie do Bukowiny jest natomiast „czymś nowym”: była ona austriacką prowincją koronną, gęsto zasiedloną przez Niemców. Przede wszystkim jednak Rzesza ma w reszcie Rumunii „najsilniejsze” interesy gospodarcze, ropę i zboże, i nie chce, by kraj stał się teatrem wojny. Wieczorem 25 czerwca Mołotow odparł, że Bukowina jest „ostatnią brakującą częścią zjednoczonej Ukrainy”, a 26 czerwca po południu poinformował Schulenburga, że Moskwa ograniczy żądanie do północnej Bukowiny z Czerniowcami. Granica miała biec od styku z zachodnią Ukrainą wzdłuż rzeki Suczawy, a potem na północny wschód, do Hercy nad Prutem, tak by Związek Radziecki uzyskał bezpośrednie połączenie kolejowe z Besarabii przez Czerniowce do Lwowa. Na sugestię ambasadora, że pokojowe rozwiązanie ułatwiłby zwrot rumuńskiego skarbu, wywiezionego do Moskwy w czasie pierwszej wojny światowej, Mołotow odpowiedział, że to „absolutnie wykluczone”, bo Rumunia „dość długo eksploatowała Besarabię”.
Żądanie Bukowiny wykraczało poza tajny protokół. Kraina ta nigdy nie należała do Rosji: od 1775 do 1918 roku była częścią monarchii habsburskiej, a w 1918 roku przyłączyła się do Rumunii. Jej północna część, z ludnością w większości ukraińską, sąsiadowała jednak z zagarniętą przez ZSRR w 1939 roku Galicją Wschodnią, i to wystarczało Moskwie za uzasadnienie.
Nota z 26 czerwca
W nocie wręczonej Davidescu rząd radziecki stwierdzał, że w 1918 roku Rumunia, „korzystając ze słabości wojskowej Rosji”, siłą oderwała od niej Besarabię i naruszyła w ten sposób „wiekową jedność Besarabii, zamieszkanej głównie przez Ukraińców, z Ukraińską Republiką Radziecką”. Było to nieprawdą: według wszystkich spisów, także carskiego z 1897 roku, większość mieszkańców Besarabii stanowili Rumuni (Mołdawianie). Teraz, ciągnęła nota, gdy „słabość wojskowa ZSRR należy do przeszłości”, a sytuacja międzynarodowa wymaga szybkiego rozstrzygnięcia spraw odziedziczonych po przeszłości, Związek Radziecki uważa za konieczne, by Rumunia zwróciła Besarabię i przekazała mu północną Bukowinę, „której losy związane są głównie z radziecką Ukrainą wspólnotą historyczną oraz wspólnotą języka i składu narodowościowego”. Bukowina miała być „choćby w nieznacznym stopniu” rekompensatą za „wielką szkodę”, jaką 22 lata rumuńskich rządów wyrządziły Związkowi Radzieckiemu i ludności Besarabii. Do noty dołączono mapę z wyrysowaną linią nowej granicy. Rząd radziecki oczekiwał odpowiedzi w ciągu doby, czyli 27 czerwca.
Tej samej nocy Mołotow powiadomił o wszystkim Schulenburga. Moskwa oczekiwała, że Berlin „pilnie” doradzi Bukaresztowi ustąpienie, „bo inaczej wojna będzie nieunikniona”.
27 czerwca: dwie rady koronne
W Bukareszcie wiadomość dotarła w nocy. Wczesnym rankiem 27 czerwca Karol II naradził się z premierem Gheorghe Tătărescu i ministrem spraw zagranicznych Ionem Gigurtu, a potem przyjął posłów Niemiec i Włoch. Zapowiedział, że chce się bronić, i prosił, by ich rządy powstrzymały Węgry i Bułgarię, które również domagały się rumuńskich ziem, przed wykorzystaniem sytuacji. Ogłoszono mobilizację. Odpowiedź z Berlina była jednak jednoznaczna. O 10.30 Ribbentrop polecił posłowi Rzeszy w Bukareszcie przekazać rumuńskiemu ministrowi: „Aby uniknąć wojny między Rumunią a Związkiem Radzieckim, możemy jedynie doradzić rządowi rumuńskiemu ustąpienie żądaniom rządu radzieckiego”. Podobnie wypowiedzieli się Włosi. Partnerzy z Ententy Bałkańskiej, Jugosławia, Grecja i Turcja, również nie obiecali pomocy.
Pierwsza Rada Koronna zebrała się w południe. Uczestniczyli w niej członkowie rządu, byli premierzy, doradcy króla i szef Sztabu Generalnego, generał Florea Țenescu. Na wschodniej granicy stały wtedy dwie rumuńskie armie, 3 i 4, liczące według rosyjskich szacunków około 450 tysięcy ludzi, ale słabo uzbrojone, z nielicznymi czołgami i przestarzałym lotnictwem, a kraj musiał jednocześnie pilnować granic z Węgrami i Bułgarią. Według zachowanych relacji jedenastu uczestników głosowało za odrzuceniem ultimatum, dziesięciu za przyjęciem, pięciu za dalszymi rozmowami, a Tătărescu wstrzymał się od zajęcia stanowiska. Do Moskwy poszła odpowiedź wymijająca: rząd rumuński oświadczał, że jest gotów „natychmiast i w najszerszym duchu” przystąpić do „przyjaznego omówienia, za obopólną zgodą, wszystkich propozycji rządu radzieckiego”, i prosił o wskazanie miejsca i terminu rokowań. Davidescu przekazał ją Mołotowowi późnym wieczorem.
Mołotow uznał ją za „nieprecyzyjną”, bo nie zawierała zgody na oddanie ziem. Davidescu usłyszał, że jeśli Rumunia nie przyjmie żądań, wojska radzieckie przekroczą granicę: chodziło o ustępstwo terytorialne albo o wojnę. W nocy z 27 na 28 czerwca, według rosyjskich publikacji dokumentów już po północy czasu moskiewskiego, Mołotow wręczył drugą notę, z konkretnym harmonogramem. Rumunia miała w ciągu czterech dni, licząc od 14.00 czasu moskiewskiego 28 czerwca, wycofać wojska i administrację z Besarabii i północnej Bukowiny, a Armia Czerwona miała w tym samym czasie zajmować opuszczane ziemie. Jeszcze 28 czerwca wojska radzieckie miały wejść do Czerniowców, Kiszyniowa i Białogrodu nad Dniestrem (Cetatea Albă). Rumunia odpowiadała za zachowanie w nienaruszonym stanie kolei, taboru, mostów, magazynów, lotnisk, zakładów przemysłowych, elektrowni i telegrafu, a sporne kwestie miała rozstrzygać mieszana komisja. Odpowiedzi oczekiwano do południa 28 czerwca.
Rumuni podjęli decyzję, zanim druga nota dotarła do Bukaresztu. O 21.00 27 czerwca zebrała się druga Rada Koronna. Tym razem tylko sześciu uczestników opowiedziało się za oporem, wśród nich historyk i były premier Nicolae Iorga. Dziewiętnastu (według niektórych relacji dwudziestu), w tym premier i szef sztabu, uznało, że armia osamotniona wobec ZSRR, a zagrożona przez Węgry i Bułgarię, nie ma szans, a wojna mogłaby kosztować państwo nie dwie prowincje, lecz istnienie. Jeden członek rady, Victor Antonescu, nie zajął stanowiska. Karol II ustąpił. W dzienniku zanotował, że jest to „dzień narodowej hańby”.
Wkroczenie Armii Czerwonej (28 czerwca – 3 lipca)
Około 11.00 28 czerwca Davidescu przekazał Mołotowowi odpowiedź: rząd rumuński, by uniknąć poważnych następstw, jakie miałoby użycie siły i otwarcie działań wojennych w tej części Europy, przyjmował warunki ewakuacji. Rumuni prosili o przedłużenie terminu, tłumacząc się ulewami i rozmytymi drogami. Tego dnia Sztab Generalny ogłosił komunikat o przyjęciu ultimatum i rozkaz wycofania wojsk i urzędów za Prut, a armia otrzymała zakaz odpowiadania na prowokacje. Umocnienia budowane na Dniestrze przez dwadzieścia lat oddano bez walki.
O 14.00 wojska Frontu Południowego przekroczyły Dniestr i granicę na Bukowinie. Ponieważ Rumunia ustąpiła, do akcji skierowano tylko część sił, głównie dywizje kawalerii i brygady pancerne, które szły tuż za rumuńskimi tylnymi strażami. Jeszcze tego dnia zajęto Czerniowce, Chocim, Bielce, Kiszyniów i Białogród. 29 i 30 czerwca w rejonie Bołgradu i Izmaiłu wylądowały radzieckie oddziały spadochronowe, które miały przeciąć drogi odwrotu i zapobiec wywożeniu mienia. Do 30 czerwca Armia Czerwona doszła do Prutu i Dunaju, a 3 lipca o 14.00 granica została zamknięta. Wiele oddziałów rumuńskich nie zdążyło się wycofać i zostało rozbrojonych. W Kiszyniowie zorganizowano wielki wiec z udziałem pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii (bolszewików) Ukrainy Nikity Chruszczowa i marszałka Timoszenki.
Wojska radzieckie zajęły także okręg Hercy, który leżał w granicach Starego Królestwa, w okręgu Dorohoi, i nie należał ani do Besarabii, ani do Bukowiny. Ultimatum go nie wymieniało, choć linia naszkicowana przez Mołotowa 26 czerwca kończyła się właśnie na Hercy. Strona radziecka określiła to później jako „pomyłkę wojskową”, ale w mieszanej komisji, która zebrała się w Odessie, odmówiła oddania okręgu. Rumunia nigdy nie zgodziła się na tę stratę.
Odwrót przebiegał w chaosie. Na drogach mieszały się kolumny wojska, uciekający urzędnicy i cywile, a część miejscowej ludności, zwłaszcza w miastach i wśród mniejszości, witała Armię Czerwoną kwiatami i czerwonymi flagami. Rumuńskie raporty mówiły o rabowaniu kolumn, rozbrajaniu i znieważaniu żołnierzy, a nawet zabójstwach oficerów. Wiele z nich przypisywało te napaści „bandom żydowskim”. Międzynarodowa Komisja ds. Holokaustu w Rumunii stwierdziła w 2004 roku, że część takich doniesień była zmyślona lub przesadzona, a wśród świętujących i napastników byli także Ukraińcy, Rosjanie, Rumuni, zwolnieni z więzień przestępcy i komuniści różnych narodowości. Władze i ocenzurowana prasa zrobiły jednak z Żydów kozła ofiarnego za upokorzenie, którego winnym był Związek Radziecki. Upokorzeni żołnierze mścili się na cywilach. 30 czerwca na dworcu w Gałaczu żołnierze rumuńscy otworzyli ogień do ludzi, w większości Żydów, czekających na wyjazd do Besarabii; liczbę zabitych szacuje się na od kilkudziesięciu do około 300. 1 lipca w Dorohoi, tuż obok Hercy, żołnierze zabili według oficjalnego rumuńskiego raportu 53 Żydów, a według relacji miejscowej gminy od 165 do 200 osób. Do podobnych zbrodni doszło w pociągach i w innych miejscowościach Mołdawii.
Według danych radzieckich przytaczanych przez rosyjskich historyków w potyczkach i incydentach w czasie zajmowania prowincji zginęło kilkudziesięciu żołnierzy rumuńskich i kilku radzieckich, a Armia Czerwona zatrzymała ponad 7 tysięcy rumuńskich wojskowych. Ruch ludności szedł w obie strony: dziesiątki tysięcy osób uciekły do Rumunii, a od 112 do prawie 150 tysięcy, wśród nich wielu Żydów ze Starego Królestwa, przeszły w przeciwnym kierunku. Według rumuńskich danych zajęte ziemie liczyły 50 762 kilometry kwadratowe i 3 776 309 mieszkańców, z czego ponad połowę stanowili Rumuni, a resztę Ukraińcy, Rosjanie, Żydzi, Bułgarzy, Niemcy i Gagauzi.
Miejsce w wojnie
Ultimatum z 26 czerwca było ostatnim etapem realizacji tajnego protokołu z sierpnia 1939 roku. Związek Radziecki, korzystając z klęski Francji, w ciągu dwóch tygodni przesunął swoje granice od Bałtyku po Morze Czarne. 2 sierpnia 1940 roku Rada Najwyższa utworzyła z większej części Besarabii i z dawnej republiki autonomicznej na lewym brzegu Dniestru Mołdawską SRR, a północną Bukowinę, okręg Hercy oraz północ i południe Besarabii włączyła do Ukraińskiej SRR. Nastąpiły nacjonalizacje, aresztowania i egzekucje, a 13 czerwca 1941 roku wywózki kilkudziesięciu tysięcy ludzi na Syberię i do Kazachstanu. Ponad 120 tysięcy Niemców z Besarabii i Bukowiny przesiedlono jesienią 1940 roku do Rzeszy, wielu z nich na ziemie zagarnięte Polsce.
W Rumunii utrata prowincji zapoczątkowała rozpad państwa zbudowanego w latach 1918–1920. 1 lipca Karol II wyrzekł się brytyjsko-francuskiej gwarancji, 4 lipca powołał proniemiecki rząd Gigurtu, a 11 lipca Rumunia wystąpiła z Ligi Narodów. Nie uchroniło to jej przed dalszymi stratami: 30 sierpnia drugi arbitraż wiedeński oddał Węgrom północny Siedmiogród, a 7 września traktat w Krajowej przyznał Bułgarii południową Dobrudżę. 6 września Karol II abdykował, a władzę przejął generał Ion Antonescu, który związał kraj z Niemcami i w listopadzie przystąpił do paktu trzech.
Także dla stosunków niemiecko-radzieckich czerwiec 1940 roku był punktem zwrotnym. Hitler uznał wejście Armii Czerwonej nad Prut, około dwustu kilometrów od pól naftowych Ploeszti, za zagrożenie, a sprawa Bukowiny i dalszych radzieckich interesów na Bałkanach wróciła w listopadzie 1940 roku w trudnych rozmowach Mołotowa w Berlinie. Odzyskanie Besarabii i Bukowiny stało się dla Rumunii głównym celem wojny: 22 czerwca 1941 roku jej armia ruszyła razem z Wehrmachtem na Związek Radziecki i w lipcu zajęła obie prowincje, a rumuńskie i niemieckie oddziały wymordowały lub deportowały do Naddniestrza większość ich żydowskich mieszkańców. W 1944 roku Armia Czerwona wróciła nad Prut, a traktat pokojowy z 1947 roku potwierdził granicę ustaloną w czerwcu 1940 roku. Dzisiejsze państwa, Mołdawia i Ukraina, dzielą między siebie ziemie zajęte w tamtych dniach.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 28 czerwca 1940 · Morze ŚródziemneStarcie konwojów koło Krety28 czerwca 1940 brytyjskie krążowniki dopadły trzy włoskie niszczyciele z zaopatrzeniem dla Tobruku. „Espero” zatonął, osłaniając ucieczkę dwóch pozostałych.
- 29 czerwca 1940 · Daleki WschódArita zapowiada nowy ład w Azji Wschodniej29 czerwca 1940 minister Hachirō Arita ogłosił przez radio, że Azja Wschodnia i Mórza Południowe tworzą jedną sferę, za której stabilność odpowiada Japonia.
- 29 czerwca 1940 · PolskaTrzecia deportacja z ziem wschodnichW nocy z 28 na 29 czerwca 1940 NKWD zaczęło trzecią wywózkę z Kresów. Zesłano głównie uchodźców spod okupacji niemieckiej, w większości Żydów.
- 22 czerwca 1940 · Front zachodniRozejm w Compiègne22 czerwca 1940 w wagonie Focha w lesie Compiègne gen. Huntziger i gen. Keitel podpisali rozejm. Niemcy zajęli trzy piąte Francji, broń zamilkła 25 czerwca.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 29 marca 1940 · DyplomacjaMołotow o Besarabii29 marca 1940 Mołotow przedstawił Radzie Najwyższej ZSRR bilans wojny zimowej i przypomniał Rumunii o „nierozstrzygniętej kwestii spornej”, czyli Besarabii.
- 30 sierpnia 1940 · DyplomacjaDrugi arbitraż wiedeński30 sierpnia 1940 Ribbentrop i Ciano ogłosili w wiedeńskim Belwederze werdykt, który odebrał Rumunii północny Siedmiogród i przyznał go Węgrom.
- 25 maja 1940 · DyplomacjaZSRR oskarża Litwę25 maja 1940 Mołotow oskarżył Litwę o porywanie żołnierzy z radzieckich baz. Spreparowany spór był wstępem do ultimatum i zajęcia kraju w połowie czerwca.
- 20 listopada 1940 · DyplomacjaWęgry, Rumunia i Słowacja przystępują do paktu trzechMiędzy 20 a 24 listopada 1940 do paktu trzech przystąpiły Węgry, Rumunia i Słowacja. Hitler związał z Osią państwa, które potrzebował do wojny na wschodzie.