TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Węgierska delegacja w Moskwie

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
1 października 1944
Autor:
Natalia
Tagi:
Węgry, ZSRR, Miklós Horthy, III Rzesza

1 października 1944 roku do Moskwy przyleciało trzech Węgrów, o których podróży nie wiedział ani rząd w Budapeszcie, ani niemiecki pełnomocnik Rzeszy na Węgrzech. Na czele delegacji stał generał pułkownik Gábor Faraghó, były attaché wojskowy w Moskwie, mówiący płynnie po rosyjsku. Towarzyszyli mu dyplomata Domokos Szent-Iványi oraz hrabia Géza Teleki, syn byłego premiera Pála Telekiego. Wysłał ich regent Miklós Horthy z pełnomocnictwem do rozmów o rozejmie ze Związkiem Radzieckim. Była to pierwsza bezpośrednia próba wyprowadzenia Węgier z wojny, którą Budapeszt skierował do Moskwy, a nie do Londynu czy Waszyngtonu.

Dwa lata szukania wyjścia

Węgry walczyły po stronie Niemiec od czerwca 1941 roku. Po klęsce 2 Armii nad Donem w styczniu 1943 roku premier Miklós Kállay, za wiedzą regenta, zaczął szukać kontaktu z zachodnimi aliantami. Jego emisariusze rozmawiali z Brytyjczykami i Amerykanami w Stambule, Bernie, Sztokholmie i Lizbonie. We wrześniu 1943 roku w Stambule węgierski dyplomata przekazał nawet Brytyjczykom wstępną zgodę na kapitulację, która miała wejść w życie, gdy wojska alianckie dotrą do granic Węgier. Rachuba była prosta: Budapeszt chciał skapitulować przed Brytyjczykami i Amerykanami, nigdy przed Armią Czerwoną. Alianci zachodni nie mogli jednak zapewnić, że ich wojska pojawią się nad Dunajem pierwsze, a od konferencji w Casablance obowiązywała zasada bezwarunkowej kapitulacji wobec wszystkich trzech mocarstw.

Niemcy wiedzieli o tych kontaktach. 19 marca 1944 roku Wehrmacht zajął Węgry, Kállay musiał ukrywać się w poselstwie tureckim, a władzę faktyczną przejął pełnomocnik Rzeszy Edmund Veesenmayer. Rząd Döme Sztójaya oddał Niemcom do dyspozycji gospodarkę i armię, a węgierska administracja i żandarmeria wywiozły w ciągu niespełna dwóch miesięcy ponad 430 tysięcy Żydów do Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia nad Budapesztem pojawiły się też amerykańskie i brytyjskie bombowce. Horthy pozostał regentem, ale przez kilka miesięcy niewiele mógł zrobić.

Sierpień: przykład Rumunii

Sytuację zmienił przewrót w Rumunii 23 sierpnia 1944 roku. Król Michał I kazał aresztować marszałka Antonescu, Rumunia przeszła na stronę aliantów i wypowiedziała wojnę Niemcom, a wkrótce także Węgrom. Front niemiecki na południu się rozpadł, a Armia Czerwona weszła na przełęcze Karpat Południowych. Na Węgrzech odebrano to jako ostrzeżenie: Rumuni, po zmianie stron, mogli liczyć na odzyskanie północnego Siedmiogrodu, który Węgry dostały w 1940 roku na mocy drugiego arbitrażu wiedeńskiego.

29 sierpnia Horthy zdymisjonował Sztójaya i powołał rząd gen. Gézy Lakatosa. Nowy premier wstrzymał planowaną na koniec sierpnia deportację Żydów z Budapesztu i miał przygotować wyjście z wojny. W rządzie zasiadali jednak ludzie Niemców, a sztab generalny i większość korpusu oficerskiego były nastawione proniemiecko i antykomunistycznie. Na naradach na Zamku w Budzie, 7 i 10 września, generałowie przekonywali regenta, że rozejm z ZSRR byłby zdradą sojusznika i wpuszczeniem do kraju komunizmu. Rada ministrów odrzuciła pomysł rozejmu. Horthy postanowił więc działać za plecami gabinetu, z wąskim gronem zaufanych, wśród których był jego syn Miklós Horthy junior, kierujący tzw. biurem do spraw wyjścia z wojny.

Misja Nádaya i droga przez Słowację

Horthy jeszcze we wrześniu próbował ominąć Moskwę. 22 września do Włoch poleciał gen. István Náday, któremu towarzyszył zbiegły z obozu brytyjski jeniec, płk Charles Howie. W kwaterze śródziemnomorskiej Náday spotkał się z gen. Henrym Maitlandem Wilsonem, naczelnym dowódcą alianckim na Morzu Śródziemnym. Odpowiedź, jaką przywiózł, była jednoznaczna: Węgry mogą zawrzeć rozejm tylko ze wszystkimi trzema mocarstwami naraz, a więc także, a w praktyce przede wszystkim, ze Związkiem Radzieckim. Tymczasem Armia Czerwona była już na węgierskiej ziemi. Na terenach przyłączonych w latach 1938–1940 jej oddziały walczyły od końca sierpnia, w północnym Siedmiogrodzie. Na obszar Węgier w granicach z Trianon wojska 2 Frontu Ukraińskiego marszałka Rodiona Malinowskiego wkroczyły około 23 września. Pierwszym zajętym miastem była Battonya, 26 września Niemców i Węgrów wyparto z Makó. Na obrzeżach Wielkiej Niziny Węgierskiej, pod Aradem i Oradeą, toczyły się już ciężkie walki.

Do Moskwy trzeba było dotrzeć przez linię frontu. Pośrednikiem został hrabia Ladomér Zichy, ziemianin o lewicowych poglądach, którego majątek leżał na Słowacji. Podczas Słowackiego Powstania Narodowego Zichy nawiązał kontakt z radzieckimi oficerami działającymi przy powstańcach, którzy obiecali przerzucić węgierskich wysłanników na wschód. Delegacja wyjechała z Budapesztu 28 września. Jej członkowie podróżowali osobno, część drogi przebyli pieszo i przeszli do obszaru opanowanego przez powstańców w środkowej Słowacji. Stamtąd samolot zabrał ich na stronę radziecką, a 1 października wylądowali w Moskwie. Faraghó miał przy sobie list Horthy’ego do Józefa Stalina, w którym regent pisał o odpowiedzialności Niemiec za wojnę i prosił o oszczędzenie kraju. W liście nie było jednak mowy o bezwarunkowej kapitulacji.

Rozmowy

W Moskwie z Węgrami rozmawiali przedstawiciele Armii Czerwonej i Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych, ale kluczowe decyzje zapadały u Stalina i ludowego komisarza spraw zagranicznych Wiaczesława Mołotowa. Rozmowy od początku utknęły. Faraghó miał podpisać wyłącznie „rozejm wstępny”, czyli wstrzymanie radzieckich działań na Węgrzech, a dopiero później, w nieokreślonym terminie, rozejm właściwy. Horthy wciąż liczył, że alianci zachodni zdążą wejść do kraju z Włoch przez Jugosławię. Strona radziecka żądała natomiast tego samego, czego wcześniej od Rumunii i Bułgarii: zerwania z Niemcami, wypowiedzenia im wojny i czynnego udziału w walce. Rozmowy na kilka dni przerwano. Wznowiono je dopiero około 5 października, gdy delegacja otrzymała nowe instrukcje.

8 października przekazano Faraghó radzieckie warunki wstępne. Dzień później do Moskwy przyleciał Winston Churchill z Anthonym Edenem i według części historyków pomogło to Węgrom, bo Stalin chciał wobec brytyjskich gości występować jako zwycięzca umiarkowany. Warunki rozejmu z Węgrami omawiano także przy stole Stalina i Churchilla. 11 października Faraghó podpisał w imieniu Węgier wstępne porozumienie rozejmowe. Węgry miały wycofać wojska i administrację z ziem zajętych od 1937 roku, a więc z południowej Słowacji, Rusi Zakarpackiej, północnego Siedmiogrodu i jugosłowiańskiej Baczki, powrócić do granic z Trianon, zerwać stosunki z Niemcami i wypowiedzieć im wojnę. Nad wykonaniem warunków miała czuwać aliancka komisja kontrolna. Ewakuacja zajętych ziem miała się rozpocząć w ciągu dziesięciu dni.

Niemcy patrzą

Tajemnica delegacji nie przetrwała długo. Veesenmayer miał w rządzie Lakatosa informatorów, a niemiecki wywiad śledził kontakty ludzi z otoczenia Horthy’ego. Już na początku października Berlin wiedział, że w Moskwie trwają rozmowy, i Veesenmayer zalecał odsunięcie regenta. Według większości relacji od 20 września w Budapeszcie przebywał oddział SS-Obersturmbannführera Ottona Skorzenego, który miał przygotować uderzenie na zamek i ludzi regenta. 11 października, w dniu podpisania porozumienia w Moskwie, Veesenmayer spotkał się z Ferencem Szálasim, przywódcą skrajnie prawicowej partii strzałokrzyżowców, i polecił mu przygotować przejęcie władzy. Do Budapesztu ściągano niemieckie oddziały pancerne.

Horthy przygotowywał się słabo. Nie uzbroił robotników, o co prosiła opozycja zjednoczona we Froncie Węgierskim, a w sprawie lojalności armii wierzył zapewnieniom generałów, którzy jeszcze we wrześniu odradzali mu rozejm. Przekazanie dowódcom armii w polu informacji o zawieszeniu broni zależało od szefa sztabu generalnego, gen. Jánosa Vörösa, któremu regent nie do końca ufał. Dowódca 1 Armii, gen. Béla Miklós, utrzymywał własne kontakty ze stroną radziecką.

Co było dalej

Kilka dni po podpisaniu wstępnych warunków Horthy zdecydował się działać przed terminem. 15 października w południe węgierskie radio nadało jego proklamację o prośbie o rozejm. Niemcy i strzałokrzyżowcy odpowiedzieli tego samego dnia zamachem stanu: syn regenta został porwany, a sam Horthy następnego dnia abdykował na rzecz Szálasiego i został wywieziony do Niemiec. Rozejm, wynegocjowany w Moskwie, nie wszedł w życie. Zdecydowana większość węgierskiej armii walczyła dalej po stronie Niemiec, jedynie gen. Béla Miklós i część żołnierzy przeszli na stronę radziecką.

Faraghó pozostał w Moskwie. Strzałokrzyżowcy odebrali Faraghó stopień generalski. W grudniu 1944 roku generał wszedł do Tymczasowego Rządu Narodowego utworzonego w Debreczynie, w zajętej przez Armię Czerwoną części kraju, jako minister aprowizacji. Na czele tego rządu stanął Béla Miklós, a Géza Teleki został w nim ministrem oświaty. 20 stycznia 1945 roku przedstawiciele tego rządu podpisali w Moskwie właściwy rozejm z ZSRR, Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, na warunkach zbliżonych do październikowych.

Miejsce w wojnie

Misja Faraghó była ostatnią próbą Horthy’ego, by Węgry wyszły z wojny tak jak Rumunia i Bułgaria. Pokazała, że po klęsce w Rumunii i wycofaniu się Niemców z Bałkanów nawet jeden z najbardziej antykomunistycznych przywódców Europy uznał rozmowy z Moskwą za jedyną drogę. Zarazem obnażyła słabość jego pozycji: regent działał w tajemnicy przed własnym rządem, bez oparcia w armii i pod okiem Niemców, którzy z doświadczeń włoskich i rumuńskich wyciągnęli wnioski. W rezultacie rozmowy moskiewskie zamiast skrócić wojnę na Węgrzech, przyspieszyły przejęcie władzy przez strzałokrzyżowców, a kraj stał się na pół roku polem jednej z najcięższych kampanii końca wojny, z oblężeniem Budapesztu na przełomie 1944 i 1945 roku. Dla około 200–250 tysięcy Żydów, którzy wciąż żyli w Budapeszcie, przewrót, który nastąpił po fiasku rozejmu, oznaczał nową falę prześladowań, marsze śmierci i mordy nad Dunajem.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.