TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Pakt trzech

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
27 września 1940
Autor:
Natalia
Tagi:
III Rzesza, Włochy, Japonia, Stany Zjednoczone

27 września 1940 roku w Nowej Kancelarii Rzeszy w Berlinie, w obecności Adolfa Hitlera, minister spraw zagranicznych Niemiec Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych Włoch Galeazzo Ciano i ambasador Japonii w Niemczech Saburō Kurusu podpisali układ, który przeszedł do historii jako pakt trzech (pakt trójstronny, nazywany też paktem berlińskim). Trzy mocarstwa uznały wzajemnie swoje przywództwo w budowie „nowego ładu” w Europie i w Wielkiej Azji Wschodniej i zobowiązały się wspierać się wszelkimi środkami politycznymi, gospodarczymi i wojskowymi, gdyby jedno z nich zostało zaatakowane przez państwo, które nie uczestniczy jeszcze w wojnie w Europie ani w wojnie chińsko-japońskiej. Takim państwem były przede wszystkim Stany Zjednoczone. Pakt zawarto na dziesięć lat.

Niekiedy dodaje się, że wtedy „pojawiła się nieformalna nazwa «Oś»”. Tak nie było. Słowa „oś” użył publicznie Benito Mussolini 1 listopada 1936 roku w przemówieniu w Mediolanie, gdy mówił o porozumieniu Rzymu z Berlinem, i od tego czasu mówiono o osi Berlin–Rzym, a po przystąpieniu Włoch do paktu antykominternowskiego w 1937 roku także o osi Berlin–Rzym–Tokio. Pakt trzech nie nadał więc koalicji nazwy, lecz po raz pierwszy związał trzy państwa, które ją od dawna nosiły, formalnym sojuszem. Od tego dnia państwa Osi oznaczały już nie hasło propagandy, lecz blok traktatowy, do którego mogły przystępować kolejne kraje.

Sojusz, który nie doszedł do skutku w 1939 roku

Niemcy i Japonia zbliżyły się w 1936 roku, gdy zawarły pakt antykominternowski, ale był to układ przeciw ZSRR i obiecywał jedynie życzliwą neutralność. Latem 1938 roku Ribbentrop zaproponował przekształcenie go w trójstronny sojusz wojskowy. Rozmowy ciągnęły się ponad rok i rozbiły się o pytanie, przeciw komu sojusz ma być skierowany. Niemcy potrzebowały go przeciw Wielkiej Brytanii i Francji, a Ribbentrop już w 1939 roku pisał, że Berlinowi i Rzymowi chodzi przede wszystkim o to, by Japonia trzymała w szachu Stany Zjednoczone. Japońska armia chciała przymierza przeciw Związkowi Radzieckiemu. Marynarka, kierowana przez ministra Mitsumasę Yonaiego i jego zastępcę Isoroku Yamamoto, oraz ministerstwo spraw zagranicznych Hachirō Arity nie chciały się wiązać zobowiązaniem do wojny z Anglosasami. Cesarz Hirohito również był przeciwny automatycznemu przystąpieniu do wojny.

22 maja 1939 roku Niemcy i Włochy zawarły więc same dwustronny pakt stalowy. Trzy miesiące później Ribbentrop podpisał w Moskwie pakt z ZSRR, właśnie wtedy, gdy wojska japońskie walczyły z radzieckimi nad Chałchin-Goł. W Tokio uznano to za zdradę ducha paktu antykominternowskiego. Rząd Kiichirō Hiranumy podał się do dymisji, a jego następcy ogłosili, że Japonia pozostanie poza wojną w Europie. Na rok rozmowy o sojuszu ucichły.

„Nie spóźnić się na autobus”

Zmieniły to zwycięstwa Wehrmachtu wiosną 1940 roku. Holandia i Francja, właściciele bogatych kolonii w Azji Południowo-Wschodniej, zostały pokonane, a Wielka Brytania walczyła o przetrwanie. W Tokio uznano, że trzeba się zbliżyć do zwycięzcy, zanim podzieli on świat bez Japonii. Już 19 czerwca ambasador Kurusu zapewniał urzędników niemieckiego MSZ, że nawet dotychczasowi przeciwnicy w Japonii rozumieją, iż przyszłość kraju zależy od Niemiec, a nie od mocarstw zachodnich. 22 lipca premierem został po raz drugi Fumimaro Konoe, a w jego rządzie ministrem spraw zagranicznych Yōsuke Matsuoka, a ministrem wojny Hideki Tōjō. Program przyjęty przez rząd w lipcu zakładał szybkie zacieśnienie więzi z Niemcami i Włochami oraz poprawę stosunków z ZSRR.

Matsuoka miał własną wizję. Uważał, że po wojnie świat podzieli się na cztery wielkie bloki: niemiecko-włoski w Europie i Afryce, japoński w Azji Wschodniej, radziecki i amerykański. Sojusz z Niemcami i Włochami, uzupełniony porozumieniem z Moskwą, miał postawić Stany Zjednoczone wobec takiej przewagi, że nie odważą się interweniować. 1 sierpnia przedstawił te myśli niemieckiemu ambasadorowi w Tokio, generałowi Eugenowi Ottowi, i zapytał, czego Niemcy oczekują od Japonii.

W Berlinie odpowiedź przyszła z innej strony. Wielka Brytania odrzuciła w lipcu „apel do rozsądku” Hitlera, a lotnictwo niemieckie nie zdołało w sierpniu zniszczyć RAF. Stany Zjednoczone coraz otwarciej wspierały Brytyjczyków: 2 września w umowie „niszczyciele za bazy” przekazały im pięćdziesiąt okrętów. Hitler już 31 lipca tłumaczył generałom, że Anglia liczy na Rosję i Amerykę, a zniknięcie Rosji ogromnie zwiększyłoby wartość Japonii w Azji Wschodniej, co z kolei zwiąże Amerykę na Pacyfiku. Japonia stała się dla Niemiec narzędziem, które miało powstrzymać Stany Zjednoczone od wejścia do wojny w Europie. 23 sierpnia Ribbentrop wysłał do Tokio swojego zaufanego współpracownika, Heinricha Georga Stahmera, jako specjalnego wysłannika.

Rozmowy w Tokio

Stahmer przybył do Tokio 7 września. Kilka dni wcześniej, 4 września, premier, minister spraw zagranicznych, minister wojny i minister marynarki ustalili japońskie stanowisko: trzy państwa miały współpracować „wszelkimi środkami”, ale decyzję o użyciu siły przeciw Wielkiej Brytanii i Stanom Zjednoczonym Japonia chciała zachować dla siebie. Na początku września z urzędu ustąpił, oficjalnie z powodu choroby, minister marynarki admirał Zengo Yoshida, zdecydowany przeciwnik sojuszu. Zastąpił go admirał Koshirō Oikawa.

Stahmer i Matsuoka, przy udziale Otta, rozmawiali 9, 10 i 11 września. Według dokumentów przedstawionych po wojnie przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym dla Dalekiego Wschodu Stahmer zapewniał, że Niemcy chcą szybko skończyć wojnę w Europie i nie potrzebują w tej chwili japońskiej pomocy wojskowej. Chodziło im o to, by Japonia powstrzymała Stany Zjednoczone. Niemcy uznawały przywództwo Japonii w Azji Wschodniej, a interesowała je tam tylko gospodarka. Obiecywały też pośrednictwo w poprawie stosunków japońsko-radzieckich. Stahmer nie ukrywał jednak, że Berlin traktuje Japonię jako sojusznika w długiej walce ze „światem anglosaskim” i uważa wojnę japońsko-amerykańską za trudną do uniknięcia na dłuższą metę. Przy trzecim spotkaniu obaj uzgodnili projekt. Włochów do rozmów nie dopuszczono.

Najtrudniejszy był artykuł o wzajemnej pomocy. Stahmer chciał, by zobowiązanie działało automatycznie, Japończycy, zwłaszcza marynarka, nie chcieli, by o wojnie Japonii z Ameryką przesądziły za nich incydenty na Atlantyku. Kompromis zapisano poza traktatem: w tajnej wymianie listów Ott potwierdził, że to, czy któraś ze stron „została zaatakowana” w rozumieniu artykułu 3, ustalą wspólnie w drodze konsultacji wszystkie trzy państwa. W praktyce każdy sygnatariusz zachował prawo do własnej decyzji.

Marynarka ustępuje

Zmiana na stanowisku ministra przesądziła o postawie floty. Na naradzie kierownictwa marynarki 15 września szef sztabu generalnego marynarki książę Hiroyasu Fushimi miał powiedzieć, że skoro sprawy zaszły tak daleko, nie ma rady. Oikawa uzasadnił zgodę tym, że dalszy sprzeciw marynarki nie byłby już do utrzymania wobec nastrojów w kraju. Yamamoto, wówczas dowódca Połączonej Floty, ostrzegł, że sojusz może doprowadzić do starcia z Ameryką, a lotnictwo morskie trzeba by podwoić. Według wspomnień Konoe, zapytany jesienią 1940 roku o szanse w wojnie ze Stanami Zjednoczonymi, Yamamoto odpowiedział, że przez pierwsze pół roku lub rok mógłby szaleć, ale o drugi i trzeci rok nie jest spokojny.

Cesarz pytał Konoe, czy nie warto zaczekać, aż wyjaśnią się stosunki niemiecko-radzieckie, i przypominał, że w grach wojennych marynarki wojna z Ameryką zawsze kończyła się przegraną. Konoe odpowiadał, że Niemcom można ufać. 19 września narada cesarska (gozen kaigi) zatwierdziła pakt. Przewodniczący Tajnej Rady Yoshimichi Hara przewidywał na niej, że Amerykanie odpowiedzą wzmocnieniem pomocy dla Czang Kaj-szeka i embargiem na ropę i żelazo, by na dłuższą metę wyczerpać Japonię. Tego samego dnia Ribbentrop przybył do Rzymu i jeszcze w samochodzie oznajmił Ciano o „niespodziance”: sojuszu wojskowym z Japonią, który ma być podpisany za kilka dni w Berlinie. Według dziennika Ciano Ribbentrop przekonywał, że pakt będzie miał „podwójną korzyść”, przeciw Rosji i przeciw Ameryce, która wobec groźby floty japońskiej nie odważy się ruszyć. Ciano odpisał w dzienniku, że antyamerykańska wymowa układu tylko zbliży Waszyngton do Londynu.

26 września Tajna Rada obradowała w obecności cesarza od rana do wieczora. Radcy mieli wątpliwości. Eigo Fukai pytał, jak zasada, by każdy naród „miał należne mu miejsce”, wpisana do preambuły, ma się do Hitlerowskiej wiary w prawo silniejszego. Były minister spraw zagranicznych Kikujirō Ishii przypominał, że żadne państwo, które związało się z Niemcami, nie wyszło na tym dobrze, a Hitler, który podpisał z Japonią pakt antykominternowski i zaraz potem układ z ZSRR, jest człowiekiem niebezpiecznym. Ostatecznie Rada jednomyślnie poparła pakt, wzywając rząd, by poprawił stosunki z ZSRR, nie prowokował Brytyjczyków i Amerykanów, ale przygotował się na najgorsze. Według ustaleń trybunału tokijskiego strażnik pieczęci Kōichi Kido nie poinformował o przygotowaniach ostatniego genrō, księcia Kinmochiego Saionjiego, przeciwnika sojuszu. Saionji, gdy dowiedział się o podpisaniu, był według relacji otoczenia głęboko rozgoryczony.

Ceremonia w Berlinie

Ciano dostał 25 września we Florencji telefon od Ribbentropa, że podpisanie odbędzie się w piątek, i ruszył natychmiast pociągiem. Ponieważ nocne naloty RAF zagrażały kolei, na rozkaz Hitlera zatrzymano go w Monachium i dalej poleciał samolotem. Minister propagandy Joseph Goebbels narzekał w dzienniku, że Ciano przyleciał z dwugodzinnym opóźnieniem i popsuł przygotowany spektakl.

Uroczystość odbyła się w tej samej sali Nowej Kancelarii Rzeszy, w której w maju 1939 roku podpisano pakt stalowy. Ribbentrop i Ciano wystąpili w mundurach, Kurusu w dyplomatycznym surducie. Gdy trzej sygnatariusze złożyli podpisy pod oczami kamer, mistrz ceremonii zastukał laską, zebrani wstali i do sali wszedł Hitler. Ribbentrop zameldował mu o zawarciu paktu, a kanclerz, nie zabierając głosu, wyszedł na balkon, by przyjąć owacje tłumu. Według badaczy podpisano tekst angielski, a nie francuski, który był wciąż językiem dyplomacji, co podkreślało, do kogo adresowane jest ostrzeżenie. Ribbentrop w przemówieniu po podpisaniu zapowiedział, że każde państwo, które zechce przyczynić się do przywrócenia pokoju, zostanie przyjęte z wdzięcznością. W oficjalnym komunikacie agencji DNB jego słowa złagodzono, bo w Berlinie nie przewidywano jeszcze rozszerzania paktu.

Ciano zanotował tego dnia: „Pakt jest podpisany. Podpisanie odbywa się mniej więcej tak jak w przypadku paktu stalowego. Ale atmosfera jest chłodniejsza. Nawet berliński tłum, stosunkowo nieliczny, złożony głównie z dzieci szkolnych, wiwatuje regularnie, ale bez przekonania. Japonia jest daleko. Jej pomoc jest wątpliwa. Jedno tylko jest pewne: że wojna będzie długa”.

W Tokio tego samego dnia Matsuoka i Ott wymienili tajne listy, a cesarz wydał reskrypt, w którym pakt przedstawiono jako narzędzie pokoju, pozwalające każdemu narodowi zająć należne mu miejsce w świecie. Matsuoka mówił w przemówieniu, że odpowiedzialność Japonii jako przywódcy nowego ładu w Azji Wschodniej wzrosła i że mogą nadejść okoliczności, które będą wymagały „doniosłej decyzji”.

Co podpisano

Preambuła stwierdzała, że warunkiem trwałego pokoju jest to, by każdy naród świata otrzymał należne mu miejsce, i zapowiadała współpracę trzech rządów w budowie „nowego porządku rzeczy” w Wielkiej Azji Wschodniej i w Europie.

Artykuł 1: Japonia uznaje i szanuje przywództwo Niemiec i Włoch w tworzeniu nowego ładu w Europie. Artykuł 2: Niemcy i Włochy uznają i szanują przywództwo Japonii w tworzeniu nowego ładu w Wielkiej Azji Wschodniej. Po raz pierwszy mocarstwa europejskie przyjęły w traktacie japońską Strefę Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej za fakt.

Artykuł 3 był sercem paktu. Trzy państwa zobowiązywały się wspierać się wzajemnie wszelkimi środkami politycznymi, gospodarczymi i wojskowymi, jeżeli jedno z nich zostanie zaatakowane przez mocarstwo „obecnie nieuczestniczące w wojnie europejskiej lub w konflikcie japońsko-chińskim”. Spośród wielkich mocarstw w żadnej z tych wojen nie uczestniczyły tylko Stany Zjednoczone i ZSRR.

Artykuł 4 przewidywał powołanie wspólnych komisji technicznych. Artykuł 5 wyłączał ZSRR: strony stwierdzały, że pakt w niczym nie zmienia statusu politycznego istniejącego między każdą z nich a Związkiem Radzieckim. Wynikało z tego, że ostrze artykułu 3 wymierzone jest w Amerykę. Zapis był jednak mniej szczery, niż się wydawało. Kurusu donosił 26 września do Tokio, że niemiecka prasa ma podkreślać, iż układ nie oznacza wojny z Rosją, ale Niemcy koncentrują wojska na wschodzie. Matsuoka zapewniał Tajną Radę, że mimo paktu o nieagresji Japonia pomoże Niemcom w razie wojny niemiecko-radzieckiej, a Niemcy Japonii. Artykuł 6 stanowił, że pakt wchodzi w życie z dniem podpisania i obowiązuje dziesięć lat.

Do tekstu dołączono tajne listy wymienione w Tokio. Poza zasadą konsultacji przy ustalaniu, czy doszło do „ataku”, Niemcy zgadzały się, by Japonia zachowała dawne niemieckie wyspy na Pacyfiku, które od 1920 roku administrowała jako mandat Ligi Narodów, i były gotowe rozmawiać o odstąpieniu jej za odszkodowaniem pozostałych dawnych kolonii na Morzach Południowych. Obiecywały pomoc przemysłową i techniczną oraz „dobre usługi” w stosunkach z Moskwą. Matsuoka zapisał, że w razie wojny brytyjsko-japońskiej Japonia liczy na pomoc Niemiec wszelkimi środkami. Amerykanie poznali treść tych listów dopiero po wojnie, gdy przesłuchiwali Otta i Stahmera, i przez cały 1941 rok zakładali, że artykuł 3 działa automatycznie.

Reakcje

W Waszyngtonie pakt nie był zaskoczeniem. Sekretarz stanu Cordell Hull oświadczył 27 września, że w ocenie rządu Stanów Zjednoczonych układ nie zmienia w istotny sposób sytuacji istniejącej od kilku lat, a jedynie ujawnia wszystkim stosunki, które w praktyce od dawna istniały i na które Waszyngton wielokrotnie zwracał uwagę. Dzień wcześniej, gdy po japońskim wejściu do północnych Indochin stało się jasne, dokąd zmierza Tokio, prezydent Franklin Delano Roosevelt ogłosił od 16 października zakaz wywozu złomu żelaza i stali do wszystkich krajów poza półkulą zachodnią i Wielką Brytanią, co uderzało przede wszystkim w Japonię. Ambasador w Tokio Joseph Grew, który przez lata zabiegał o porozumienie, zapisał, że to „nie jest Japonia, którą znałem”. Pakt, zamiast wystraszyć Amerykanów, utwierdził ich w przekonaniu, że Niemcy i Japonia są częścią jednego zagrożenia.

Wielka Brytania zareagowała w Azji. Winston Churchill ogłosił 8 października, że Droga Birmańska, zamknięta w lipcu pod japońskim naciskiem na trzy miesiące, nie zostanie zamknięta ponownie. 18 października ruszyły nią znów dostawy dla Chin. Czang Kaj-szek zapisał w dzienniku, że pakt jest punktem zwrotnym ku ostatecznemu zwycięstwu Chin i największym kluczem do klęski Japonii, bo zwiąże ją z wrogami Ameryki.

Moskwę uprzedzono. W przeddzień podpisania niemiecki ambasador Friedrich-Werner von der Schulenburg poinformował Wiaczesława Mołotowa o zbliżającym się układzie, a Mołotow zażądał wglądu w jego tekst, także w ewentualne części tajne. 13 października Ribbentrop zaprosił w liście do Józefa Stalina Mołotowa do Berlina i pisał o „historycznej misji” czterech mocarstw: ZSRR, Włoch, Japonii i Niemiec. Taką czwórkę, euroazjatycki blok przeciw Anglosasom, wymarzył sobie także Matsuoka.

W Niemczech raporty Służby Bezpieczeństwa SS (SD) mówiły o zaskoczeniu, a część ludności widziała w pakcie dowód zbliżającego się zwycięstwa.

Miejsce w wojnie

Rozszerzenie paktu, którego w dniu podpisania nie planowano, nastąpiło szybko. Węgry, wdzięczne za drugi arbitraż wiedeński, przystąpiły do niego 20 listopada 1940 roku w Wiedniu, Rumunia 23 listopada, a Słowacja 24 listopada. Ciano uważał przystąpienie tych państw, „wasali Niemiec albo prawie”, za bezużyteczną „namiastkę dyplomacji”. 1 marca 1941 roku przystąpiła Bułgaria, a 25 marca Jugosławia. Dwa dni później wojskowi w Belgradzie obalili rząd regenta, a Hitler zaatakował Jugosławię i Grecję. 15 czerwca 1941 roku do paktu dołączyło utworzone na gruzach Jugosławii Niepodległe Państwo Chorwackie. Rozmowy o przystąpieniu ZSRR, prowadzone z Mołotowem w Berlinie w listopadzie 1940 roku, nie dały wyniku: Moskwa postawiła warunki, na które Hitler nie odpowiedział, a w grudniu wydał rozkaz przygotowania napaści na Związek Radziecki.

Pakt nie przyniósł żadnemu z sygnatariuszy tego, czego się po nim spodziewał. Niemcy zaatakowały ZSRR 22 czerwca 1941 roku, nie uprzedzając Japonii, która dwa miesiące wcześniej zawarła z Moskwą pakt o neutralności. Japonia na Syberię nie uderzyła i poszła na południe. Odstraszanie Ameryki zawiodło: po wejściu Japończyków do południowych Indochin w lipcu 1941 roku Waszyngton zamroził japońskie aktywa i wstrzymał dostawy ropy, a w listopadzie żądał od Tokio w praktyce wycofania się z Chin i z paktu. 7 grudnia 1941 roku Japonia uderzyła na Pearl Harbor. Ponieważ to ona zaatakowała, pakt nie obowiązywał Niemiec i Włoch do pomocy, a mimo to 11 grudnia oba państwa wypowiedziały wojnę Stanom Zjednoczonym i zawarły z Japonią układ o nieprowadzeniu odrębnych rokowań pokojowych.

Sojusz zawarty 27 września 1940 roku pozostał w praktyce luźny. Trzy państwa dzieliły tysiące kilometrów, nie miały wspólnego dowództwa ani wspólnej strategii i nie uprzedzały się o najważniejszych decyzjach. Jego największym skutkiem było to, że połączył wojnę w Europie z wojną w Azji w jeden konflikt światowy. Matsuoka miał po latach nazwać pakt „błędem swojego życia”.

Źródła

  1. cambridge.org · C8C90DF43CF992DA8353AF6BDC1814E6
  2. nationalww2museum.org · germany japan tripartite pact

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.