TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Zagłada radzieckich dywizji na drodze Raate

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Skandynawia
Data:
7 stycznia 1940
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa pod Suomussalmi
Tagi:
Finlandia, ZSRR, Armia Czerwona, wojna zimowa

7 stycznia 1940 roku przed południem fińskie oddziały zdobyły most na rzeczce Purasjoki, na wschodnim krańcu leśnej drogi prowadzącej od granicy radzieckiej przez wieś Raate do Suomussalmi. Był to ostatni punkt, w którym radziecka 44 Dywizja Strzelecka stawiała jeszcze zorganizowany opór. Na kilkudziesięciu kilometrach drogi stały porzucone czołgi, działa, ciężarówki i kuchnie polowe, w śniegu leżały tysiące zamarzniętych ciał, a w lasach fińskie patrole zbierały wycieńczonych, odmrożonych jeńców. W ciągu tygodnia 9 Dywizja płk. Hjalmara Siilasvuo rozcięła i zniszczyła jedną z lepszych dywizji Armii Czerwonej, kilka dni po tym, jak pod samym Suomussalmi rozbiła 163 Dywizję. Wiadomość o podwójnym zwycięstwie w lasach Kainuu obiegła w tych dniach świat.

Dwie daty, jedna bitwa

W popularnych kalendariach wojny pod 2 stycznia zapisuje się, że radziecka ofensywa w Finlandii została zatrzymana przez kilka fińskich zwycięstw, a Rosjanie stracili wiele czołgów. Pod 7 stycznia – że ogłoszono wielkie fińskie zwycięstwo pod Suomussalmi, gdzie cała radziecka dywizja została zniszczona, a Finowie znów zdobyli mnóstwo sprzętu. Obie wiadomości dotyczą w istocie tych samych wydarzeń i warto je opisać razem.

Pierwsza jest podsumowaniem sytuacji na przełomie roku. W drugiej połowie grudnia 1939 roku radzieckie natarcia załamały się niemal na całym froncie. Na Przesmyku Karelskim Armia Czerwona atakowała Linię Mannerheima pod Summą i nad Taipale i zostawiła przed fińskimi okopami dziesiątki zniszczonych czołgów, a 26 grudnia 7 Armia przeszła do obrony. Na północ od Ładogi Finowie rozbili 139 Dywizję pod Tolvajärvi, a nad rzeczką Kollaa odpierali kolejne ataki 56 Dywizji. W Laponii, pod Pelkosenniemi, w drugiej połowie grudnia odrzucili radziecką 122 Dywizję idącą na Kemijärvi. Pod Suomussalmi do 30 grudnia rozbili 163 Dywizję. 2 stycznia 1940 roku był natomiast na drodze Raate dniem pierwszych ciężkich walk o fińską blokadę w środku radzieckiej kolumny: według fińskich zestawień jedno działo przeciwpancerne zniszczyło tego dnia osiem atakujących czołgów.

Druga dotyczy końca bitwy. Zorganizowany opór 44 Dywizji ustał 7 stycznia, a do 8 stycznia Finowie oczyścili lasy wzdłuż drogi. Fińskie komunikaty i relacje zagranicznych korespondentów, którzy wkrótce potem zostali dopuszczeni na pobojowisko, rozniosły wiadomość po świecie. Nazwa Suomussalmi oznaczała dla nich całą operację, obejmującą obie bitwy, dlatego mówi się o „zwycięstwie pod Suomussalmi”, choć 44 Dywizja zginęła kilkanaście kilometrów na wschód od wsi.

Dywizja na leśnej drodze

44 Dywizja Strzelecka przyjechała na front z Żytomierza, gdzie stacjonowała przed wojną. We wrześniu 1939 roku wzięła udział w agresji ZSRR na Polskę. Jej dowódca, 40-letni kombrig Aleksiej Winogradow, był żołnierzem wojny domowej, który awansował szybko w latach wielkiej czystki: w 1937 roku objął pułk, w 1938 roku według rosyjskich biografii przebywał w specjalnej misji w Chinach, a dywizję dostał w styczniu 1939 roku. Wraz z oddziałami wzmocnienia miała ona około 14–17 tysięcy żołnierzy, ponad 40 czołgów lekkich T-26, około 120 dział, setki ciężarówek i kilka tysięcy koni.

Zadaniem dywizji było przyjść z pomocą okrążonej w Suomussalmi 163 Dywizji, a potem razem z nią iść na Oulu nad Zatoką Botnicką i przeciąć Finlandię w najwęższym miejscu. Od 20 grudnia jej czołowe oddziały posuwały się drogą z Raate, szeroką na niespełna cztery metry i biegnącą przez gęsty las między jeziorami i bagnami. Około 12 kilometrów przed Suomussalmi, na przesmyku między jeziorami Kuivasjärvi i Kuomasjärvi, natrafiły na fińską zaporę nad rzeczką Kuomasjoki. Winogradow nie zdobył się na zdecydowane natarcie, choć okrążona 163 Dywizja walczyła niemal w zasięgu słuchu. 28 grudnia, gdy 163 Dywizja właśnie się rozpadała, jego oddziały otrzymały rozkaz przejścia do obrony. Kolumna zaległa na drodze na długości około 30 kilometrów, od zabudowań Haukili aż po granicę. Ciężki sprzęt nie mógł zjechać z jezdni w głęboki na pół metra śnieg, a żołnierze, w większości poborowi z Ukrainy, nie mieli nart i nie umieli poruszać się w zimowym lesie.

Motti na drodze Raate

Gdy 163 Dywizja została rozbita, Siilasvuo zwrócił wszystkie siły przeciwko 44 Dywizji. Dowództwo radzieckiej 9 Armii, którym 22 grudnia zamiast komkora Michaiła Duchanowa pokierował komkor Wasilij Czujkow, kazało dywizji bronić się na drodze i czekać na posiłki. Finowie postanowili nie dać jej na to czasu. Siły 9 Dywizji, liczącej według różnych szacunków od około 11 do kilkunastu tysięcy ludzi, prawie bez artylerii, podzielono na cztery zgrupowania nazwane od dowódców: ppłk. Karla Mandelina na północ od Haukili, ppłk. Augusta Mäkiniemiego na południe od niej, mjr. Kaarlo Kariego w rejonie wsi Eskola i ppłk. Uno Fagernäsa dalej na wschodzie, bliżej granicy. Zamiast uderzać w czoło kolumny, Finowie mieli przeciąć drogę w kilku miejscach, rozbić dywizję na izolowane kotły i niszczyć je po kolei. Była to klasyczna taktyka motti, nazwana od fińskiego słowa oznaczającego sąg drewna ułożonego w lesie i czekającego na zabranie.

Saperzy i żołnierze przetarli przez lasy i zamarznięte jeziora na południe od drogi własne trakty, którymi nocą, na nartach i z saniami, podchodziły bataliony, amunicja i zaopatrzenie. 1 stycznia 1940 roku o zmroku I Batalion fińskiego 27 Pułku Piechoty wyszedł niezauważony na drogę około dwóch kilometrów na wschód od Haukili, rozbił stojący tam dywizjon radzieckiej artylerii i kolumnę ciężarówek. 2 stycznia radzieckie oddziały kontratakowały go od wschodu i od zachodu, z czołgami, ale Finowie utrzymali się za zawałami z powalonych drzew, a jedno przywiezione na miejsce działo przeciwpancerne zniszczyło osiem wozów. 3 i 4 stycznia zgrupowanie Kari zdobyło silny radziecki punkt oporu pod Eskolą, kilka kilometrów na południe od drogi, z działami i karabinami maszynowymi. Inne oddziały podchodziły do drogi coraz dalej na wschodzie.

Położenie radzieckich żołnierzy szybko stawało się rozpaczliwe. Dywizja była odcięta od zaopatrzenia, a mróz sięgał 30–40 stopni. Fińskie patrole w białych kombinezonach uderzały nocą na posterunki, ogniska i kuchnie polowe, wokół których gromadzili się zziębnięci czerwonoarmiści. Według fińskich opracowań w ostatnich dniach dzienna racja żywnościowa spadła czasem do dwóch sucharów na człowieka. Konie padały z głodu. 3 stycznia wieczorem Winogradow meldował dowództwu armii, że bez zaopatrzenia jego ludzie nie są zdolni do walki, a próby przebicia się podejmowane od 2 do 4 stycznia się nie powiodły. Na pomoc szedł od granicy 3 Pułk Pograniczny NKWD, ale nie zmienił położenia.

5 stycznia rano, przy mrozie bliskim 30 stopni i ponad 40 centymetrach śniegu, Finowie przeszli do głównego natarcia: sześć batalionów w rejonie Haukili, trzy pod Eskolą i jeden dalej na wschodzie, pod Likoharju. Pierwszego dnia nie zdobyli wiele terenu, ale położenie czołowego radzieckiego pułku stawało się coraz trudniejsze, a wieczorem pojawili się pierwsi jeńcy. 6 stycznia na całej drodze trwały ciężkie walki. Radzieckie czołgi próbowały taranować fińskie blokady i ginęły od min, butelek zapalających i ognia dział przeciwpancernych. Około południa Finowie zauważyli, że radzieckie oddziały zaczynają wymykać się na wschód przez luki w ich liniach. Winogradow uznał, że dalsza walka nie ma sensu. Dowództwo 9 Armii zgodziło się na odwrót pod warunkiem, że dywizja nie zostawi sprzętu, i wieczorem, według rosyjskich opracowań o 21.30, Winogradow wydał rozkaz odwrotu ku granicy.

Tego rozkazu nie dało się wykonać. Droga na wschód była w kilku miejscach przecięta, a artyleria i tabory nie mogły z niej zjechać. Dywizja rozsypała się. Żołnierze porzucali działa, ciężarówki i rannych i uciekali przez las i po lodzie jezior na północ i wschód. Wielu zamarzło po drodze. 7 stycznia oddziały 27 Pułku zajęły bez trudu odcinek drogi od Haukili po jeziorko Lauttalampi, biorąc ponad tysiąc jeńców, a zgrupowanie Fagernäs odbiło most na Purasjoki. Przed południem zorganizowany opór ustał. Przez następną dobę Finowie przeczesywali lasy. Resztki 44 Dywizji małymi grupami dochodziły do granicy.

Bilans

Straty radzieckie do dziś budzą spory. Przez lata fińscy historycy, a za nimi zachodni, szacowali je na około 17 tysięcy ludzi, bo zakładali, że dywizja liczyła ponad 20 tysięcy. Radziecka propaganda twierdziła w styczniu 1940 roku, że 44 Dywizja straciła najwyżej 900 ludzi, głównie odmrożonych. Komisja powołana jeszcze w styczniu przez dowództwo radzieckie naliczyła w dywizji, liczącej na przełomie roku 13 962 ludzi, 1001 zabitych, 1430 rannych i 2243 zaginionych, ale tylko od 1 stycznia i bez innych jednostek walczących na drodze. Nowsze fińskie badania oceniają straty radzieckie na co najmniej 7–9 tysięcy zabitych. Finowie wzięli na drodze Raate około 1,3 tysiąca jeńców. Sami stracili według fińskich danych około 310 zabitych, 92 zaginionych i 618 rannych.

Zdobycz była ogromna. Według fińskich zestawień na samej drodze Raate zebrano 43 czołgi, 10 samochodów pancernych, 71 dział polowych i przeciwlotniczych, 29 dział przeciwpancernych, 106 ciężkich i 190 ręcznych karabinów maszynowych, ponad 4,8 tysiąca karabinów, 260 ciężarówek, 20 ciągników, 47 kuchni polowych i 1170 koni. Radzieckie dokumenty mówią o utracie 37 czołgów T-26 i T-38 oraz około 80 dział. Dla fińskiej armii, której brakowało prawie wszystkiego, był to bezcenny łup: zdobyczne karabiny zastąpiły przestarzałą broń w jednostkach na północy, a działa i czołgi zasiliły fińską artylerię i broń pancerną. Wśród zdobyczy znalazły się też instrumenty i nuty orkiestry dywizyjnej, która miała grać na defiladzie zwycięstwa.

Los Winogradowa

Kombrig Winogradow nie zginął na drodze Raate. Wraz z szefem sztabu płk. O. I. Wołkowem i szefem wydziału politycznego, komisarzem pułkowym I. T. Pachomenką, wyszedł z okrążenia i dotarł na radziecką stronę granicy. Tam czekał już na nich szef Zarządu Politycznego Armii Czerwonej Lew Mechlis, wysłany do 9 Armii przez Józefa Stalina, by znaleźć winnych porażek. Dowództwo 9 Armii chciało obciążyć odpowiedzialnością dowódcę jednego z pułków, ale w Moskwie zdecydowano inaczej. Winogradowowi, Wołkowowi i Pachomence zarzucono, że porzucili dywizję w decydującej chwili i oddali przeciwnikowi jej sprzęt. 11 stycznia 1940 roku trybunał wojskowy 9 Armii skazał ich na śmierć i tego samego dnia, w rejonie przygranicznej wsi Ważenwara, zostali rozstrzelani przed szeregiem resztek dywizji. Mechlis domagał się tej egzekucji jako przestrogi dla innych dowódców. Winogradowa zrehabilitował dopiero w 1990 roku sąd wojskowy Leningradzkiego Okręgu Wojskowego. Historycy zwracają uwagę, że o pozostawieniu dywizji na drodze po klęsce 163 Dywizji decydowało wyższe dowództwo, a nie on.

Los zwykłych żołnierzy był niewiele lepszy. Ciała tysięcy poległych Finowie pochowali wiosną 1940 roku w zbiorowych mogiłach, a Rosjanom wydali tylko około 300 ciał spod Raate. Jeńcy wrócili po wojnie do ZSRR, gdzie, jak wszystkich czerwonoarmistów wracających z niewoli, czekały ich przesłuchania NKWD i obozy. O zagładzie 44 Dywizji radziecka historiografia milczała przez dziesięciolecia.

Miejsce w wojnie

Zniszczenie 44 Dywizji zamknęło bitwę pod Suomussalmi, która zaczęła się w grudniu, gdy 163 Dywizja weszła do spalonej wsi. Radziecki plan przecięcia Finlandii w jej „talii” upadł ostatecznie. Front w środkowej Finlandii zamarł, a Finowie mogli przerzucić część sił gdzie indziej: 9 Dywizja Siilasvuo pod koniec stycznia uderzyła pod Kuhmo na radziecką 54 Dywizję i okrążyła ją w kilku kotłach, które broniły się do końca wojny.

Zdjęcia zamarzniętej drogi zapełnionej porzuconym sprzętem i ciałami obiegły gazety Europy i Ameryki i stały się symbolem wojny zimowej – walki fińskiego Dawida z radzieckim Goliatem. Kilka tygodni po wykluczeniu ZSRR z Ligi Narodów umocniły na Zachodzie sympatię dla Finlandii i ożywiły w Londynie i Paryżu plany wysłania jej pomocy, a w Szwecji i innych krajach zachęcały ochotników. Zarazem utwierdziły wielu obserwatorów, w tym Adolfa Hitlera i niemiecki sztab, w przekonaniu, że Armia Czerwona po wielkiej czystce jest słaba. W czerwcu 1941 roku ten wniosek okazał się katastrofalnie mylący.

Stalin wyciągnął z klęsk przełomu roku wnioski. Tego samego 7 stycznia utworzono Front Północno-Zachodni pod dowództwem komandarma 1. rangi Siemiona Timoszenki, który objął dowództwo wojsk walczących na Przesmyku Karelskim. Dotąd operacjami kierowała z Moskwy Kwatera Główna Głównej Rady Wojennej ze Stalinem i ludowym komisarzem obrony Klimientem Woroszyłowem. Armia Czerwona przestała próbować szybkich marszów przez bezdroża północy i skupiła się na Przesmyku Karelskim. Tam w lutym 1940 roku, po starannych przygotowaniach i z ogromną przewagą artylerii, przełamała Linię Mannerheima, co w marcu zmusiło Finlandię do przyjęcia twardych warunków pokoju. W lasach środkowej Finlandii nie odniosła jednak sukcesu do końca wojny. Taktyka motti, wypróbowana na drodze Raate, stała się przedmiotem studiów w wielu armiach, a doświadczenia z niej wpłynęły na radzieckie reformy wojskowe 1940 roku: nowe regulaminy, szkolenie do walki zimą i w lesie oraz tworzenie oddziałów narciarskich.

W tym samym czasie

(03)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.