- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 17 stycznia 1944
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Monte Cassino
- Tagi:
- Włochy, Wielka Brytania, Wehrmacht, Albert Kesselring
Wieczorem 17 stycznia 1944 roku, o godzinie 21.00, brytyjskie oddziały zaczęły przeprawiać się łodziami przez rzekę Garigliano w pobliżu jej ujścia do Morza Tyrreńskiego. Było to pierwsze wielkie uderzenie na linię Gustawa – główną niemiecką pozycję obronną na południe od Rzymu – i zarazem początek walk, które przeszły do historii jako pierwsza bitwa o Monte Cassino. Nacierał brytyjski X Korpus gen. por. Richarda McCreery’ego, wchodzący w skład amerykańskiej 5 Armii gen. por. Marka Clarka. Wbrew obawom samego McCreery’ego atak zaskoczył Niemców: w ciągu pierwszej doby na drugi brzeg przeszło dziesięć brytyjskich batalionów, a niemiecki dowódca w Italii, feldmarszałek Albert Kesselring, uznał, że stoi wobec „największego kryzysu” całej kampanii.
Sformułowanie, że bitwa „zaczęła się” 17 stycznia, wymaga jednego uzupełnienia. Natarcie X Korpusu było trzecią fazą szerszej ofensywy 5 Armii, rozpisanej na trzy korpusy i cztery etapy. Już od 12 stycznia w górach na północ od Cassino walczył francuski korpus gen. Alphonse’a Juina, a 16 stycznia Amerykanie zajęli opuszczone przez Niemców wzgórze Monte Trocchio przed rzeką Rapido. Dopiero jednak uderzenie nad Garigliano przeniosło walkę na właściwą linię Gustawa, dlatego historycy – i sama tradycja czterech bitew o Monte Cassino – liczą jej początek od 17 stycznia.
Linia Gustawa i wzgórze klasztorne
Po forsowaniu Volturno w październiku 1943 roku alianci przez dwa miesiące przegryzali się przez kolejne niemieckie pozycje opóźniające. Jesienne deszcze, błoto i góry odbierały im przewagę w czołgach i lotnictwie, a natarcie na Linię Zimową – pas umocnień przed przełęczą Mignano – trwało od listopada aż do połowy stycznia. Według amerykańskiej historii oficjalnej 5 Armia stanęła przed linią Gustawa dopiero 15 stycznia 1944 roku, po sześciu tygodniach walk o ostatnie jedenaście kilometrów, które kosztowały ją około 16 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych.
Linia Gustawa, budowana od listopada przez saperów organizacji Todt i robotników przymusowych, przecinała Półwysep Apeniński od ujścia Garigliano po wybrzeże Adriatyku. Jej zachodnia część opierała się na wodzie: na Garigliano, na krótkiej rzece Gari i na Rapido, które w styczniu 1944 roku – po ulewach i roztopach – płynęły wezbranym, rwącym nurtem. Niemcy dodatkowo spiętrzyli Rapido i zalali dolinę, zamieniając ją w grzęzawisko, którego nie mogły pokonać czołgi. Za rzekami, na zboczach gór, wysadzali w skałach stanowiska ogniowe, budowali betonowe schrony i stalowe kopuły karabinów maszynowych, rozciągali zasieki i zakładali pola minowe. Według amerykańskiej historii oficjalnej na samych brzegach Garigliano Niemcy położyli około 24 tysięcy min, wśród nich drewniane miny pudełkowe, których wykrywacze prawie nie wyczuwały.
Najważniejszym punktem całej linii było wejście do doliny rzeki Liri. Biegła nią droga krajowa nr 6 (Via Casilina) – jedyna w tej części Włoch droga do Rzymu, którą mogły przejść kolumny pancerne i zaopatrzenie. Wejścia pilnowało miasteczko Cassino i górujące nad nim na wysokości 520 metrów wzgórze Monte Cassino, a za nim masyw Monte Cairo. Z ich szczytów niemieccy obserwatorzy widzieli każdy ruch na równinie i kierowali ogniem artylerii z wielką dokładnością.
Na szczycie Monte Cassino stało opactwo benedyktyńskie, założone około 529 roku przez Benedykta z Nursji – kolebka zakonu i jedno z najważniejszych miejsc chrześcijaństwa zachodniego. W ciągu wieków klasztor był niszczony przez Longobardów, Saracenów i trzęsienie ziemi, za każdym razem go odbudowywano. Jesienią 1943 roku oficerowie Dywizji Pancernej „Hermann Göring”, z ppłk. Juliusem Schleglem na czele, wywieźli do Rzymu większość bezcennej biblioteki i archiwum opactwa oraz złożone tam dzieła sztuki z muzeów neapolitańskich; część skrzyń z Neapolu trafiła jednak do kolekcji Göringa. Kesselring zakazał swoim oddziałom wchodzenia do samego klasztoru i w grudniu 1943 roku poinformował o tym Watykan i aliantów. Wokół opactwa założono strefę, której Niemcy nie mieli zajmować, ale stoki wzgórza poniżej murów stały się częścią linii obrony. W klasztorze pozostał sędziwy opat Gregorio Diamare z kilkoma zakonnikami i cywilami, którzy szukali tam schronienia.
Plan Clarka: Cassino i Anzio
Styczniowe natarcie na linię Gustawa nie było samodzielną operacją. Od grudnia 1943 roku alianckie dowództwo – pod naciskiem Winstona Churchilla – przygotowywało desant na tyłach Niemców, pod Anzio, około 55 kilometrów na południe od Rzymu (operacja Shingle). Amerykański VI Korpus gen. mjr. Johna Lucasa miał wylądować 22 stycznia. Termin był sztywny: okręty desantowe, potrzebne do inwazji na Francję, do której przygotowania prowadził już Dwight Eisenhower jako naczelny dowódca sił inwazyjnych, pozostawały na Morzu Śródziemnym tylko do początku lutego.
Zadanie 5 Armii na froncie głównym Clark określił trojako. Atak miał przykuć niemieckie dywizje do linii Gustawa, aby nie można ich było przerzucić pod Anzio; ściągnąć na front odwody, które Kesselring trzymał w okolicach Rzymu; wreszcie – w razie powodzenia – otworzyć drogę w górę doliny Liri, ku Frosinone i połączeniu z wojskami desantu. W planie dowódcy grupy armii, gen. Harolda Alexandra, zakładano, że zagrożenie tyłów skłoni Niemców do odwrotu spod Cassino za Rzym. Alianckie rozpoznanie nie rozumiało jednak, że Niemcy wycofywali się przez całą jesień właśnie po to, by zyskać czas na budowę linii Gustawa – i że na niej zamierzali stanąć na dobre.
Ofensywę rozpisano na trzy korpusy. Na prawym skrzydle, w górach na północ od Cassino, francuski korpus miał od 12 stycznia nacierać na Atinę i Sant’Elia. W centrum amerykański II Korpus gen. mjr. Geoffreya Keyesa miał 15 stycznia zająć Monte Trocchio, a 20 stycznia – po zabezpieczeniu flanki przez Brytyjczyków – sforsować Rapido koło Sant’Angelo siłami 36 Dywizji Piechoty i wpuścić w dolinę Liri 1 Dywizję Pancerną. Na lewym skrzydle brytyjski X Korpus (5, 46 i 56 Dywizja Piechoty oraz 23 Brygada Pancerna) miał uderzyć pierwszy: 17 stycznia przez dolne Garigliano w rejonie Minturno, a 19 stycznia przez górne Garigliano koło Sant’Ambrogio, poniżej ujścia Liri. Sam Clark, jak wynika z jego późniejszych zapisków, nie liczył na szybki przełom; najważniejsze było dla niego związanie Niemców przed Anzio.
Francuzi w górach
Pierwsi ruszyli Francuzi. Francuski Korpus Ekspedycyjny gen. Juina – na razie dwie dywizje złożone w większości z żołnierzy z Afryki Północnej, 2 Marokańska Dywizja Piechoty gen. Andrégo Dody’ego i 3 Algierska Dywizja Piechoty gen. Josepha de Monsaberta – zaatakował o świcie 12 stycznia. Marokańczycy ruszyli bez przygotowania artyleryjskiego i zaskoczyli Niemców na szczycie Monna Casale; Algierczycy zdobyli wzniesienia nad drogą do Sant’Elii. Niemcy odpowiedzieli gwałtownymi przeciwnatarciami i walka toczyła się na bliski dystans, na granaty i bagnety. Do 15 stycznia Francuzi posunęli się o mniej więcej sześć kilometrów i doszli do górnego biegu Rapido, pod główną linię niemieckich umocnień. Tam musieli się zatrzymać – czterodniowa bitwa wyczerpała oba związki.
Juin od początku uważał, że Cassino można obejść właśnie przez góry na północy, gdzie Niemcy spodziewali się najmniej. Jego późniejsze prośby o odwody, które pozwoliłyby podtrzymać to natarcie, zostały odrzucone. W centrum Amerykanie zaatakowali Monte Trocchio 16 stycznia i ku swemu zaskoczeniu zastali wzgórze puste: dowódca niemieckiej 10 Armii, gen. Heinrich von Vietinghoff, wycofał oddziały za rzekę, na silniejsze pozycje. Wieczorem 16 stycznia na wschodnim brzegu Rapido nie było już prawie żadnych Niemców. Linia Gustawa stała przed 5 Armią na całej szerokości.
Brytyjczycy nad Garigliano
McCreery nie spodziewał się zaskoczenia. Rzeka była za głęboka, by przejść ją w bród, oba mosty w pasie korpusu – drogowy na drodze nr 7 pod Minturno i kolejowy obok – leżały w gruzach, a brzegi i wyjścia z nich były gęsto zaminowane. Postanowił więc przebić się siłą: dwiema wzmocnionymi dywizjami na froncie czterech brygad, przy wsparciu artylerii, lotnictwa i okrętów. 16 i 17 stycznia samoloty bombardowały niemieckie pozycje, a dwa krążowniki i pięć niszczycieli ostrzeliwały wybrzeże, także po to, by zmylić przeciwnika co do miejsca uderzenia. Na lewo, przy ujściu rzeki, nacierała 5 Dywizja Piechoty gen. mjr. Philipa Gregson-Ellisa, na prawo – 56 (Londyńska) Dywizja Piechoty gen. mjr. Geralda Templera ze wsparciem komandosów.
Po drugiej stronie stała niemiecka 94 Dywizja Piechoty z XIV Korpusu Pancernego gen. Fridolina von Sengera und Etterlina. Odtworzona po zagładzie pod Stalingradem, nie miała doświadczenia bojowego i musiała jednocześnie bronić rzeki i pilnować wybrzeża aż po Terracinę przed desantem. Vietinghoff i Senger nie ufali jej zbytnio, ale liczyli na szerokość rzeki, wartki nurt i miny. Jeszcze 17 stycznia Vietinghoff zapewniał Kesselringa przez telefon, że nie zanosi się na nic nadzwyczajnego, bo noce są bezksiężycowe, a takich nieprzyjaciel dotąd unikał.
O 21.00 ruszyła piechota. Pierwsze fale przeprawiły się łodziami szturmowymi prawie bez strat i niemal nie napotkały oporu na drugim brzegu. Nie wszystko się udało: batalion 5 Dywizji, który miał obejść ujście rzeki od strony morza, wylądował z amfibii DUKW wprost na polu minowym, a barki z saperami, czołgami i ciężką bronią przez pomyłkę przybiły do niewłaściwego brzegu. Saperzy nie zdołali zbudować mostów pod ogniem artylerii i wśród min – jedna ciężarówka z elementami mostu wjechała na minę, druga, która próbowała ją odholować, także. Mimo to przez pierwszą dobę promy i tratwy przewiozły na drugi brzeg dziesięć batalionów. 19 stycznia 5 Dywizja zajęła Minturno, a 56 Dywizja, która sforsowała rzekę w czterech miejscach, usadowiła się na wzgórzach nad doliną, pod Castelforte. Do świtu 20 stycznia korpus odesłał na tyły 287 jeńców.
W walkach nad Garigliano wzięli udział także Polacy. Według historii jednostki pododdział złożony z polskich żołnierzy w międzysojuszniczym No. 10 Commando – 6 Troop kpt. Władysława Smrokowskiego, przybyły do Włoch w grudniu 1943 roku – działał razem z brytyjskimi komandosami w paśmie gór Aurunci nad rzeką i poniósł w styczniu ciężkie straty.
Kesselring sięga po odwody
Senger od razu zrozumiał, że nie jest to dywersja. Rano 18 stycznia pojechał na stanowisko dowodzenia 94 Dywizji i – z pominięciem Vietinghoffa, dla oszczędzenia czasu – zadzwonił wprost do Kesselringa. Ostrzegł, że bez dwóch dywizji trzymanych w odwodzie pod Rzymem nie da się zapobiec przełamaniu linii Gustawa nad Garigliano. Gdyby Brytyjczycy przebili się w dolinę Liri na tyłach Cassino, cała pozycja straciłaby sens, a 10 Armia musiałaby się cofać ku Rzymowi.
Kesselring stanął przed trudnym wyborem. Pod Rzymem trzymał 29 i 90 Dywizję Grenadierów Pancernych oraz dowództwo I Korpusu Spadochronowego – swój jedyny odwód na wypadek desantu na długich, odsłoniętych wybrzeżach. Jego szef sztabu, gen. Siegfried Westphal, zapewniał jeszcze 15 stycznia, że w ciągu najbliższych czterech do sześciu tygodni wielki desant aliancki jest wykluczony; wcześniej podobnie uspokajał niemieckie dowództwo w Italii szef Abwehry, adm. Wilhelm Canaris. Rano 18 stycznia Kesselring powiedział Vietinghoffowi: „Jestem przekonany, że stoimy teraz wobec największego kryzysu, jaki dotąd przeżyliśmy”. Jeszcze tego dnia wysłał obie dywizje i dowództwo korpusu nad Garigliano, a 19 stycznia Hitler zatwierdził tę decyzję, żądając utrzymania linii Gustawa za wszelką cenę. Senger po latach przyznał, że na miejscu Kesselringa raczej nie oddałby tych dywizji.
Niepowodzenie pod Sant’Ambrogio
Przybycie świeżych dywizji spod Rzymu 19 i 20 stycznia zahamowało rozszerzanie przyczółka, a pierwszy cios spadł na prawe skrzydło Brytyjczyków. W nocy z 19 na 20 stycznia 46 Dywizja Piechoty gen. mjr. Johna Hawkeswortha próbowała przeprawić jedną brygadę przez Garigliano koło Sant’Ambrogio, tuż poniżej ujścia Liri. Trzykrotnie usiłowano założyć przyczółek; rwący nurt zrywał liny promów i tratw, a ogień Niemców, wzmocnionych już przez oddziały z odwodu, przygważdżał tych, którzy dotarli na drugi brzeg. O świcie po drugiej stronie była zaledwie garstka żołnierzy i dowództwo kazało ich wycofać. Według amerykańskiej historii oficjalnej trudno ocenić, ile zaważyło to, że Clark musiał odebrać X Korpusowi ponad 40 amfibii DUKW, by zastąpić sprzęt utracony 18 stycznia podczas nieudanej próby generalnej desantu pod Anzio.
Porażka 46 Dywizji miała poważne skutki. Zostawiała bez osłony lewe skrzydło amerykańskiej 36 Dywizji, która następnej nocy miała forsować Rapido pod Sant’Angelo. McCreery uważał, że w tych warunkach natarcie Amerykanów ma niewielkie szanse. Clark zapisał w dzienniku, że musi je przeprowadzić, „spodziewając się ciężkich strat”, bo tylko tak zwiąże Niemców na swoim froncie i otworzy drogę desantowi. Nie wiedział, że jeden z celów ofensywy został już osiągnięty: to brytyjska przeprawa przez Garigliano ściągnęła spod Rzymu odwody, które za kilka dni mogłyby spaść na plaże Anzio.
Dalszy przebieg pierwszej bitwy
W następnych dniach X Korpus utrzymał przyczółek za dolnym Garigliano, ale nie zdołał się z niego wyrwać. Niemieckie dywizje grenadierów pancernych kontratakowały na wzgórzach nad Minturno i Castelforte, a Brytyjczycy, którym brakowało odwodów, przeszli do obrony. Przez cały okres pierwszej bitwy trzy dywizje McCreery’ego straciły około 4 tysięcy ludzi. Zdobyty teren nie dawał wejścia w dolinę Liri, okazał się jednak cenny cztery miesiące później.
Główny cios w centrum zakończył się klęską. W nocy z 20 na 21 stycznia 36 Dywizja Piechoty gen. mjr. Freda Walkera zaczęła forsować Rapido we mgle, wśród pól minowych, pod ogniem 15 Dywizji Grenadierów Pancernych; po dwóch dobach walk resztki pułków wycofano za rzekę. 22 stycznia VI Korpus wylądował pod Anzio, całkowicie zaskakując Niemców, lecz Kesselring w ciągu kilku dni ściągnął wokół przyczółka nową 14 Armię. Od 24 stycznia amerykańska 34 Dywizja Piechoty uderzała przez Rapido na północ od Cassino, przy wsparciu Francuzów, i przez dwa tygodnie przegryzała się przez góry ku wzgórzu klasztornemu; jej patrole doszły na kilkaset metrów od murów opactwa. Na Monte Cifalco i Colle Belvedere Francuzi stracili około 2500 ludzi. 11 lutego wyczerpany II Korpus został wycofany, a jego miejsce zajął nowozelandzko-indyjski korpus gen. Bernarda Freyberga. Pierwsza bitwa o Monte Cassino skończyła się niepowodzeniem aliantów: linia Gustawa wytrzymała.
Znaczenie
Przeprawa przez Garigliano 17 stycznia 1944 roku otworzyła najdłuższą i najkrwawszą bitwę kampanii włoskiej. Pokazała też jej paradoks: najbardziej skuteczne okazało się uderzenie na skrzydle, a najmniej – frontalny atak w najlepiej bronionym miejscu. Kesselring, który zaryzykował ogołocenie okolic Rzymu, przez kilka dni grał va banque – desant pod Anzio trafił w pustkę, ale aliantom nie udało się tego wykorzystać. Jego decyzja pokazała zarazem, że niemieckie dowództwo nie zamierzało dobrowolnie opuścić linii Gustawa.
Po pierwszej bitwie przyszły kolejne. W lutym alianckie bombowce zburzyły opactwo, którego ruiny Niemcy zajęli i zamienili w twierdzę – do dziś jest to jeden z najbardziej spornych epizodów wojny. W marcu Nowozelandczycy i Hindusi daremnie szturmowali zrównane z ziemią miasto. Dopiero w maju 1944 roku, w czwartej bitwie (operacja Diadem), linia Gustawa padła: Francuzi Juina przebili się przez góry Aurunci – z przyczółka, który w styczniu zdobyli Brytyjczycy nad Garigliano – a 2 Korpus Polski gen. Władysława Andersa, przewieziony do Włoch na przełomie 1943 i 1944 roku, po ciężkich walkach zatknął 18 maja polską flagę na ruinach klasztoru. Droga na Rzym stanęła otworem, a 4 czerwca 1944 roku alianci wkroczyli do miasta, które Niemcy zajęli we wrześniu 1943 roku.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 19 stycznia 1944 · SkandynawiaOperacja „Outward” w SzwecjiW nocy z 19 na 20 stycznia 1944 pod Laholmem w Szwecji zderzyły się dwa pociągi. Do wypadku przyczynił się brytyjski balon operacji Outward.
- 20 stycznia 1944 · Front zachodniNalot na Berlin 20 styczniaW nocy z 20 na 21 stycznia 1944 RAF wysłał nad Berlin 769 bombowców. Według komunikatu zrzuciły około 2300 ton bomb; stracono 35 maszyn.
- 12 stycznia 1944 · AtlantykWodowanie „United Victory”12 stycznia 1944 w Portland zwodowano „United Victory”, pierwszy statek typu Victory, szybszy następca liberty shipów. Zbudowano 534 takie frachtowce.
- 24 stycznia 1944 · PolitykaBelgijski pakt społecznyW okupowanej Belgii związkowcy, przemysłowcy i urzędnicy uzgodnili w konspiracji „pakt społeczny” – zarys powojennego systemu zabezpieczenia społecznego.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 stycznia 1944 · Morze ŚródziemneLądowanie pod Anzio22 stycznia 1944 VI Korpus gen. Lucasa wylądował pod Anzio i Nettuno, blisko Rzymu. Zaskoczenie było pełne, lecz przyczółek szybko otoczyli Niemcy.
- 16 lutego 1944 · Morze ŚródziemneOperacja „Fischfang”16 lutego 1944 niemiecka 14 Armia uderzyła szosą z Albano na przyczółek pod Anzio. Po pięciu dniach walk alianci utrzymali pozycje, a natarcie się załamało.
- 20 stycznia 1944 · Morze ŚródziemneKrwawa przeprawa przez Rapido20–22 stycznia 1944 amerykańska 36 Dywizja Piechoty próbowała sforsować rzekę Gari pod Sant’Angelo. Straciła około 1700 ludzi i nie zdobyła przyczółka.
- 15 marca 1944 · Morze ŚródziemneTrzecia bitwa o Monte Cassino15 marca 1944 bombowce zrównały z ziemią miasto Cassino, a Korpus Nowozelandzki ruszył do szturmu. Do 23 marca spadochroniarze utrzymali ruiny i klasztor.