TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Zdobycie Królewca

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
9 kwietnia 1945
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Operacja wschodniopruska
Tagi:
Armia Czerwona, Wehrmacht, III Rzesza, ludność cywilna

Wieczorem 9 kwietnia 1945 roku, około 21.30, komendant twierdzy Królewiec (Festung Königsberg) generał piechoty Otto Lasch przyjął radzieckie warunki kapitulacji. Po czterech dniach szturmu, poprzedzonych kilkudniowym ostrzałem i nalotami, wojska 3 Frontu Białoruskiego marszałka Aleksandra Wasilewskiego opanowały stolicę Prus Wschodnich – miasto, które od końca stycznia było odcięte od Rzeszy i przez ponad dwa miesiące broniło się w okrążeniu. W Moskwie tej samej nocy uczczono zwycięstwo salutem 24 salw z 324 dział.

Królewiec (Königsberg) był miastem o wielkim znaczeniu symbolicznym: siedzibą wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego, a potem książąt pruskich, miejscem koronacji pierwszego króla Prus w 1701 roku, miastem uniwersytetu Albertyny i Immanuela Kanta. Jego upadek zamknął siedemsetletnią historię niemieckiego Królewca. Zdobyte miasto, zniszczone najpierw przez brytyjskie bombowce, a potem przez radziecką artylerię i lotnictwo, zostało po wojnie włączone do ZSRR, a jego niemieccy mieszkańcy – ci, którzy przeżyli głód i epidemie lat 1945–1947 – wysiedleni.

Kapitulacja Królewca była aktem wojskowym: podpisał ją komendant twierdzy w imieniu garnizonu, a cywile nie byli jej stroną – zostali w zrujnowanym mieście i znaleźli się pod władzą radzieckiej administracji wojskowej. Kapitulacja Królewca nie zakończyła też walk w Prusach Wschodnich: na Półwyspie Sambijskim i w Piławie Niemcy bronili się jeszcze do 25 kwietnia, a na Mierzei Wiślanej do maja.

Miasto twierdza

Królewiec liczył przed wojną około 370 tysięcy mieszkańców i był największym miastem Prus Wschodnich, ich ośrodkiem administracyjnym, portowym i przemysłowym. Do lata 1944 roku wojna omijała go niemal zupełnie – kilka radzieckich nalotów z lat 1941–1943 wyrządziło niewielkie szkody. Zmieniło się to w sierpniu 1944 roku, gdy Armia Czerwona stanęła u granic Prus Wschodnich. W nocy z 26 na 27 sierpnia 174 bombowce Avro Lancaster z 5 Grupy RAF Bomber Command, lecąc na granicy swojego zasięgu, zaatakowały wschodnią część miasta. Trzy noce później, z 29 na 30 sierpnia, 189 Lancasterów zrzuciło bomby burzące i zapalające na samo śródmieście. Pożary strawiły historyczne dzielnice – Stare Miasto, Löbenicht i wyspę Kneiphof – wraz z gotycką katedrą, z której pozostały mury, zamkiem, kościołami i gmachami uniwersytetu. Ocalał grobowiec Kanta przy katedrze. W obu nalotach zginęło według różnych szacunków od około 3,5 do ponad 4 tysięcy ludzi, a dziesiątki tysięcy straciły dach nad głową.

Jesienią 1944 roku, po odparciu pierwszej radzieckiej ofensywy w Prusach Wschodnich, miasto ogłoszono twierdzą, która miała się bronić także w okrążeniu – tak jak Poznań czy Wrocław. Jego obronę oparto na pierścieniu fortów zbudowanych w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku. Zewnętrzny pierścień, kilka kilometrów od centrum, tworzyło kilkanaście fortów połączonych rowem przeciwpancernym, polami minowymi i zasiekami; drugi pierścień biegł skrajem zabudowy, wśród ufortyfikowanych kamienic i barykad; trzeci obejmował śródmieście z dawnymi bastionami i rawelinami. Forty o grubych murach, otoczone fosami, dobrze znosiły ostrzał lżejszej artylerii, ale były przestarzałe i zbyt nieliczne dla obrony wielkiego miasta.

Oblężenie od stycznia do marca

Operacja wschodniopruska, rozpoczęta 13 stycznia 1945 roku, w ciągu dwóch tygodni odcięła prowincję od Rzeszy. Pod koniec stycznia wojska 3 Frontu Białoruskiego, którym dowodził wówczas generał armii Iwan Czerniachowski, podeszły pod Królewiec od wschodu i południa, a w następnych dniach przecinały jego połączenie lądowe z Sambią i Piławą; po walkach o przedmieścia 9 lutego miasto zostało od nich całkowicie odcięte. Miasto było pełne uchodźców ze wschodnich powiatów; władze partyjne gauleitera Ericha Kocha, które przez wiele miesięcy zabraniały ewakuacji, wezwały teraz ludność do opuszczenia miasta, co wywołało panikę. Tysiące ludzi ruszyły pieszo przez zamarznięty zalew i Sambię ku Piławie, skąd statki zabierały ich na zachód – był to jeden z epizodów ucieczki ludności Prus Wschodnich. Sam Koch nie wrócił do oblężonego miasta; przeniósł się do Piławy, a w ostatnich tygodniach wojny uciekł morzem na zachód.

Komendantem twierdzy był od końca stycznia Otto Lasch, urodzony w 1893 roku w Pszczynie oficer piechoty, weteran pierwszej wojny światowej i walk na froncie wschodnim, w 1944 roku dowódca dywizji, a następnie korpusu. Zdołał on opanować chaos, sformować z rozbitków i resztek dywizji oddziały alarmowe i ustabilizować obronę. 19–20 lutego wojska niemieckie uderzyły jednocześnie z miasta i od zachodu, z Sambii, i odzyskały korytarz do Piławy przez Metgethen. Przez kolejne tygodnie wywieziono nim z miasta dziesiątki tysięcy cywilów i rannych, a do twierdzy dowożono zaopatrzenie. W odbitym Metgethen Niemcy znaleźli ciała zamordowanych mieszkańców i uchodźców; propaganda Goebbelsa nagłośniła tę zbrodnię, a podawane później liczby ofiar są niepewne.

18 lutego pod Pieniężnem zginął Czerniachowski. Dowództwo 3 Frontu Białoruskiego objął Wasilewski, a wojska dotychczasowego 1 Frontu Nadbałtyckiego, przekształcone w Grupę Operacyjną „Zemland” pod dowództwem generała armii Iwana Bagramiana, podporządkowano jego frontowi. Wasilewski postanowił najpierw zniszczyć najsilniejsze zgrupowanie niemieckie – resztki 4 Armii w kotle nad Zalewem Wiślanym na południowy zachód od Królewca. Walki trwały od 13 do 29 marca. Front główny był już wtedy setki kilometrów dalej na zachód, nad Odrą, a Królewiec stał się wyspą na tyłach Armii Czerwonej. Radzieckie dowództwo postanowiło nie prowadzić dłużej oblężenia, lecz zdobyć miasto szturmem, by uwolnić wojska frontu do innych zadań.

Siły przed szturmem

Według danych przytaczanych w literaturze garnizon Królewca liczył około 130 tysięcy ludzi – razem z artylerią, policją, spieszonymi marynarzami i batalionami Volkssturmu. Trzon obrony stanowiły cztery osłabione dywizje piechoty i grenadierów ludowych (61, 69 i 367 Dywizja Piechoty oraz 548 i 561 Dywizja Grenadierów Ludowych). Brakowało czołgów, amunicji artyleryjskiej i paliwa; Luftwaffe nad miastem praktycznie nie istniała, a działa przeciwlotnicze używano do strzelania do celów naziemnych. Na zachód od miasta, na Sambii, stały wojska grupy „Samland”, które miały w razie potrzeby uderzyć na odsiecz twierdzy. W mieście pozostawało – według różnych szacunków – od około 100 do 126 tysięcy cywilów, głównie kobiet, dzieci i starszych ludzi, stłoczonych w piwnicach i schronach. Racje chleba obniżono w czasie oblężenia do około 180 gramów dziennie.

Do szturmu Wasilewski przeznaczył cztery armie: od południa uderzała 11 Gwardyjska Armia gen. Kuźmy Galickiego, od północnego zachodu 39 Armia gen. Iwana Ludnikowa i 43 Armia gen. Afanasija Biełoborodowa, od północnego wschodu 50 Armia gen. Fiodora Ozierowa. Liczebność wojsk radzieckich podaje się bardzo różnie – od około 106 do ponad 180 tysięcy ludzi, zależnie od tego, czy liczy się tylko oddziały szturmowe, czy wszystkie wojska na odcinku królewieckim. Bezsporna była przewaga w sprzęcie: około 5 tysięcy dział i moździerzy, w tym działa oblężnicze najcięższych kalibrów i artylerię pociągów pancernych, ponad 500 czołgów i dział samobieżnych i około 2,4 tysiąca samolotów 1 i 3 Armii Lotniczej, lotnictwa Floty Bałtyckiej oraz bombowców dalekiego zasięgu 18 Armii Lotniczej. Na niektórych odcinkach na kilometr frontu przypadało ponad 200 luf. Do pracy wśród obrońców skierowano też propagandystów i małe grupy niemieckich jeńców z Komitetu Narodowego „Wolne Niemcy”, które w niemieckich mundurach przenikały na stronę niemiecką, wzywając do kapitulacji.

Szturm poprzedził kilkudniowy ostrzał artyleryjski, rozpoczęty na początku kwietnia; zła pogoda ograniczała jednak działania lotnictwa i korygowanie ognia.

Szturm: 6–9 kwietnia

6 kwietnia rano, po kilkugodzinnym przygotowaniu artyleryjskim, armie radzieckie ruszyły do natarcia z północy i z południa. Oddziały szturmowe – piechota z saperami, miotaczami ognia, działami towarzyszącymi i czołgami – przełamały pierwszą linię obrony i do wieczora wdarły się na przedmieścia. Najsilniejsze forty, które nie dały się zdobyć z marszu, okrążano i zostawiano dla drugich rzutów. Pierwszy dzień nie przyniósł jednak rozstrzygnięcia, a nocą obrońcy rzucili do kontrataków ostatnie odwody.

7 kwietnia pogoda się poprawiła i do walki weszło w pełni lotnictwo. Według danych radzieckich tego dnia w jednym tylko nalocie ponad 500 bombowców zrzuciło na miasto setki ton bomb, a samoloty szturmowe Ił-2 atakowały ulice i stanowiska artylerii. Na południu gwardziści Galickiego zdobyli główny dworzec kolejowy, gdzie Niemcy bronili się w wagonach i na peronach, i wyszli nad Pregołę. Na północy wojska radzieckie zdobyły kolejne forty – część z nich szturmowano po wysadzeniu murów ładunkami wybuchowymi, walcząc wewnątrz na bagnety i granaty – i wdarły się do dzielnic mieszkaniowych. W płonącym mieście, pod nieustannym ogniem, załamywała się łączność między niemieckimi sztabami a oddziałami. Według relacji przytaczanych w literaturze Lasch prosił tego dnia o zgodę na wyrwanie się z miasta albo zaprzestanie walki i otrzymał rozkaz obrony do końca.

W nocy z 7 na 8 kwietnia 11 Gwardyjska Armia sforsowała Pregołę, a 8 kwietnia jej oddziały połączyły się na zachód od miasta z 43 Armią. Królewiec był teraz całkowicie odcięty od Sambii. Tego dnia Wasilewski wezwał garnizon do złożenia broni; wezwanie odrzucono. Wieczorem i w nocy z 8 na 9 kwietnia część garnizonu próbowała przebić się na zachód, a z Sambii nacierały na odsiecz wojska grupy „Samland”. Oba uderzenia załamały się pod ogniem artylerii i lotnictwa; kolumny żołnierzy i cywilów, którzy przyłączyli się do próby wyjścia z miasta, poniosły ciężkie straty.

Kapitulacja

9 kwietnia obrona rozpadła się na odcięte od siebie ośrodki oporu w śródmieściu. Lasch dowodził ze schronu w centrum miasta, w pobliżu gmachu uniwersytetu, nie mając już łączności z większością oddziałów. Uznawszy dalszą walkę za bezcelową i chcąc oszczędzić resztę żołnierzy oraz ludność cywilną, postanowił – na własną odpowiedzialność, wbrew rozkazom Hitlera – rozpocząć rokowania. Wieczorem jego parlamentariusze przeszli na stronę radziecką, a do bunkra przybyli oficerowie radzieccy. Około 21.30 komendant przyjął warunki kapitulacji i wydał rozkaz zaprzestania walki. Rozkaz nie dotarł do wszystkich oddziałów; pojedyncze grupy broniły się jeszcze w nocy i następnego dnia, po czym poddawały się lub ginęły.

Według danych radzieckich w walkach o miasto zginęło około 42 tysięcy żołnierzy niemieckich, a do niewoli trafiło około 92 tysięcy (w innych zestawieniach – blisko 94 tysiące, w tym około 1,8 tysiąca oficerów). Liczby te obejmują także członków Volkssturmu, policjantów i część mężczyzn z ludności cywilnej i nie dają się zweryfikować w źródłach niemieckich. Straty radzieckie nie zostały oficjalnie opublikowane; rosyjscy historycy podają dla czterech dni szturmu szacunki od około 3,7 tysiąca do ponad 9 tysięcy zabitych i kilkudziesięciu tysięcy rannych. Bez względu na rozbieżności dowództwo radzieckie uznało zdobycie Królewca za wzorcowy szturm wielkiej twierdzy – przeprowadzony szybko i przy stratach mniejszych, niż się obawiano.

Hitler przyjął wiadomość z wściekłością. Lascha skazano zaocznie na śmierć przez powieszenie za tchórzostwo, a jego rodzinę – zgodnie z praktyką odpowiedzialności zbiorowej (Sippenhaft) – aresztowano; zwolniono ją dopiero po kapitulacji Niemiec. Lasch spędził w radzieckiej niewoli dziesięć lat; skazany w ZSRR jako zbrodniarz wojenny na 25 lat łagru, wrócił do Niemiec Zachodnich w 1955 roku. W 1958 roku wydał wspomnienia „So fiel Königsberg” (Tak padł Królewiec). Zmarł w 1971 roku w Bonn.

9 czerwca 1945 roku ustanowiono medal „Za zdobycie Królewca” – jedyny radziecki medal za zdobycie miasta, które nie było stolicą państwa (pozostałe ustanowiono za Budapeszt, Wiedeń i Berlin); według danych z 1987 roku otrzymało go około 760 tysięcy osób.

Ludność cywilna

Dla cywilów zakończenie walk nie oznaczało końca cierpień. W czasie szturmu zginęło ich – według szacunków przytaczanych w literaturze, które trudno zweryfikować – wiele tysięcy, być może nawet jedna czwarta tych, którzy zostali w mieście; ginęli w zawalonych piwnicach, od pocisków i w pożarach, a także w czasie nieudanej próby przebicia się na zachód. Po kapitulacji zdobyte miasto padło ofiarą rabunków, podpaleń i przemocy żołnierzy radzieckich: świadkowie opisywali gwałty na kobietach, zabójstwa i grabież mieszkań. Mieszkańców zbierano na placach i pędzono w kolumnach do obozów przejściowych i punktów filtracyjnych w okolicy; część mężczyzn – i kobiet – wywieziono w głąb ZSRR do pracy przymusowej, a ci, którzy wrócili po kilku dniach, zastawali mieszkania doszczętnie ograbione.

Najwięcej ofiar przyniosły jednak następne miesiące. W zrujnowanym mieście bez wodociągów, kanalizacji i elektryczności pozostali przy życiu Niemcy byli zmuszani do pracy dla radzieckiej administracji wojskowej, a racje żywnościowe – wydawane nieregularnie i tylko pracującym – nie wystarczały do przeżycia. Szerzył się tyfus i czerwonka. Według spisów radzieckich w Królewcu żyło pod koniec czerwca 1945 roku około 73 tysięcy Niemców, a w maju 1946 roku – około 45 tysięcy. Niemiecki historyk Andreas Kossert szacuje, że ze 100–126 tysięcy cywilów zastanych w kwietniu 1945 roku do wysiedlenia w latach 1947–1948 dożyło tylko około 24 tysięcy; około trzech czwartych zmarłych zabił głód, około 15 procent padło ofiarą przemocy, resztę – choroby. Wstrząsającym świadectwem tych lat jest dziennik chirurga Hansa von Lehndorffa, który pracował w królewieckich szpitalach w czasie szturmu i po nim.

Z Królewca Kaliningrad

Losy miasta przesądzono jeszcze przed jego zdobyciem. Już na konferencji w Teheranie w 1943 roku Józef Stalin zażądał dla ZSRR północnej części Prus Wschodnich z Królewcem, a zachodni sojusznicy przyjęli to żądanie. Konferencja poczdamska w sierpniu 1945 roku przekazała Królewiec i przyległy obszar pod administrację radziecką do czasu ostatecznej regulacji w traktacie pokojowym. W październiku 1945 roku ZSRR formalnie włączył ten obszar do swojego terytorium, a 7 kwietnia 1946 roku utworzono w składzie Rosyjskiej FSRR obwód królewiecki. 4 lipca 1946 roku miasto przemianowano na Kaliningrad – na cześć zmarłego miesiąc wcześniej przewodniczącego Prezydium Rady Najwyższej ZSRR Michaiła Kalinina, który z miastem nie miał żadnego związku – a obwód na kaliningradzki.

Jesienią 1947 roku Stalin nakazał wysiedlenie pozostałych Niemców. W latach 1947–1948 wywieziono ich pociągami do radzieckiej strefy okupacyjnej Niemiec; według dokumentów radzieckich do 1951 roku z całego obwodu deportowano ponad 102 tysiące osób. Na ich miejsce sprowadzono osadników z Rosji, Białorusi i Ukrainy. Ruiny zamku, w którym koronował się pierwszy król Prus, wysadzono w latach sześćdziesiątych, a historyczne centrum zabudowano na nowo. Z dawnego miasta przetrwały pojedyncze budowle – odbudowana po 1990 roku katedra z grobem Kanta, forty i bramy miejskie. Granica z Polską, wytyczona w 1945 roku, odcięła miasto od dawnego zaplecza; po rozpadzie ZSRR obwód stał się rosyjską eksklawą między Polską a Litwą.

Znaczenie

Zdobycie Królewca zakończyło właściwą walkę o Prusy Wschodnie – twierdzę, którą niemiecka propaganda przedstawiała jako bastion Rzeszy na wschodzie. Cztery dni później wojska Wasilewskiego rozpoczęły ostatnią fazę operacji, natarcie na Półwysep Sambijski; 25 kwietnia padła Piława, a resztki niemieckiej armii „Prusy Wschodnie” broniły się na Mierzei Wiślanej i na Helu do kapitulacji Niemiec. Wojska 3 Frontu Białoruskiego, uwolnione po zdobyciu Królewca, Stawka mogła odtąd kierować do innych zadań; sam Wasilewski wkrótce zaczął przygotowywać przyszłą kampanię przeciwko Japonii w Mandżurii.

Upadek Królewca był zarazem kolejnym dowodem, że Hitler nie liczył się ani z żołnierzami, ani z cywilami zamkniętymi w „twierdzach”. Podobnie jak wcześniej w Poznaniu i Budapeszcie, a jednocześnie we Wrocławiu, obrona do ostatniego żołnierza nie mogła już zmienić losów wojny, a jedynie zwiększała liczbę ofiar i zniszczeń. W tym samym czasie, gdy Lasch podpisywał kapitulację, Armia Czerwona szykowała się nad Odrą do ostatniej ofensywy – na Berlin – a na zachodzie wojska alianckie rozbijały okrążone w Zagłębiu Ruhry armie niemieckie. Dla Niemców Królewiec stał się symbolem utraconego wschodu, dla Rosjan – jednym z najsłynniejszych zwycięstw ostatnich miesięcy wojny.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.