Stany Zjednoczone
Paul Tibbets
Pilot B-17 w 97 Grupie Bombowej (1942–1943), pilot doświadczalny B-29 (1943–1944), dowódca 509 Grupy Złożonej (1944–1946), generał brygady USAF (1959)

- Urodzony:
- 23 lutego 1915, Quincy (Illinois, Stany Zjednoczone)
- Zmarł:
- 1 listopada 2007, Columbus (Ohio, Stany Zjednoczone)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Paul Tibbets, Stany Zjednoczone, Japonia, broń jądrowa
- Fotografia:
- United States Air Force, domena publiczna, Wikimedia Commons
Paul Warfield Tibbets junior był amerykańskim pilotem wojskowym, który 6 sierpnia 1945 roku jako dowódca załogi bombowca B-29 „Enola Gay” poprowadził nalot, w którym zrzucono bombę atomową „Little Boy” na Hiroszimę – pierwszą broń jądrową użytą w działaniach wojennych. Wcześniej należał do pierwszych amerykańskich pilotów bombowych walczących nad okupowaną Europą i w Afryce Północnej, a od 1943 roku był jednym z głównych pilotów doświadczalnych B-29. Od grudnia 1944 roku dowodził 509 Grupą Złożoną – samodzielną jednostką utworzoną wyłącznie po to, by przenieść bomby atomowe nad cel. Po wojnie służył w lotnictwie strategicznym, doszedł do stopnia generała brygady, a przez resztę długiego życia pozostawał symboliczną postacią sporu o sens i moralną ocenę zbombardowania Hiroszimy i Nagasaki.
Dzieciństwo i droga do lotnictwa (1915–1937)
Urodził się 23 lutego 1915 roku w Quincy w stanie Illinois jako syn Paula Warfielda Tibbetsa seniora, weterana I wojny światowej, i Enoli Gay z domu Haggard. Dzieciństwo spędził w stanie Iowa, a gdy miał osiem lat, rodzina osiadła w Hialeah koło Miami na Florydzie. Tam w 1927 roku dwunastoletni chłopiec po raz pierwszy wzniósł się w powietrze: ojciec wynajął lotnika pokazowego Douga Davisa, by w ramach reklamy firmy zrzucał nad torem wyścigowym Hialeah Park batony na miniaturowych spadochronach, a Paul leciał z nim jako pomocnik.
Pod koniec lat dwudziestych kłopoty finansowe zmusiły rodzinę do powrotu do Illinois. Paul ukończył w 1933 roku szkołę wojskową Western Military Academy w Alton, po czym studiował na Uniwersytecie Florydy w Gainesville. W tym czasie brał prywatne lekcje pilotażu na lotnisku Opa-locka w Miami. Planował zostać chirurgiem i dla studiów przygotowawczych do medycyny przeniósł się na Uniwersytet w Cincinnati, lecz po półtora roku zrezygnował. Ojciec był temu przeciwny, matka jednak – jak wspominał – powiedziała mu, że jeśli chce latać, to na pewno sobie poradzi. Jej imię i nazwisko nadał później swojemu najsłynniejszemu samolotowi.
Przedwojenna służba (1937–1941)
25 lutego 1937 roku zaciągnął się jako kandydat na pilota do Korpusu Powietrznego Armii Stanów Zjednoczonych (US Army Air Corps). Szkolenie podstawowe przeszedł w Randolph Field, a w 1938 roku w Kelly Field w San Antonio w Teksasie otrzymał patent pilota i stopień podporucznika. Przydzielono go do 16 Eskadry Obserwacyjnej w Lawson Field w stanie Georgia, współpracującej ze szkołą piechoty w Fort Benning. W czerwcu 1938 roku poślubił tam Lucy Wingate; mieli dwóch synów. W latach 1940–1941 był m.in. osobistym pilotem gen. George’a Pattona, wówczas dowódcy brygady pancernej w Fort Benning. W czerwcu 1941 roku przeszedł do 3 Grupy Bombowej w Savannah, gdzie latał na lekkich bombowcach A-20 i awansował na kapitana.
O ataku na Pearl Harbor usłyszał 7 grudnia 1941 roku przez radio w czasie rutynowego lotu. Na początku 1942 roku dowodził patrolami przeciw okrętom podwodnym nad wybrzeżem Atlantyku, wykonywanymi z Pope Field w Karolinie Północnej na przestarzałych bombowcach B-18, a w lutym 1942 roku objął dowództwo 340 Eskadry Bombowej 97 Grupy Bombowej, wyposażonej w ciężkie bombowce B-17.
Nad Europą i Afryką Północną (1942–1943)
W lipcu 1942 roku 97 Grupa Bombowa jako pierwsza jednostka ciężkich bombowców 8 Armii Lotniczej przebazowała się do Anglii, do Polebrook w hrabstwie Northamptonshire. Nowy dowódca grupy, płk Frank Armstrong, uczynił Tibbetsa swoim zastępcą. 17 sierpnia 1942 roku Tibbets jako drugi pilot leciał w prowadzącej maszynie „Butcher Shop”, pilotowanej przez Armstronga, w pierwszym dziennym nalocie amerykańskich B-17 na stację rozrządową w Rouen. Na co dzień latał „Red Gremlinem”; w jego załodze byli bombardier Thomas Ferebee i nawigator Theodore Van Kirk, jego towarzysze z lotu nad Hiroszimę. 9 października 1942 roku poprowadził pierwszy amerykański nalot z udziałem ponad stu bombowców – na zakłady przemysłowe i węzeł kolejowy w Lille. Bomby spadły w dużej części poza celami i zabiły wielu francuskich cywilów. Tibbets wspominał potem, że już podczas pierwszych nalotów, widząc skutki bombardowania, zdecydował, iż jako pilot bombowca nie może zajmować się moralną stroną swoich zadań – to przekonanie powtarzał przez całe życie.
Jesienią 1942 roku, w czasie przygotowań do operacji „Torch”, dowódca 8 Armii Lotniczej gen. Carl Spaatz miał wskazać do tajnego zadania swoich dwóch najlepszych pilotów. Według biografów Tibbetsa i historyka Stephena Ambrose’a to on przewiózł na Gibraltar gen. Marka Clarka – przed jego tajną misją w Algierii – a kilka tygodni później, na początku listopada, samego naczelnego dowódcę alianckiego gen. Dwighta Eisenhowera. Ambrose pisał, że Tibbets uchodził wówczas za „najlepszego lotnika w lotnictwie armii”.
Po lądowaniu aliantów w Afryce Północnej 97 Grupa przeszła do nowo utworzonej 12 Armii Lotniczej gen. Jamesa Doolittle’a i operowała z lotnisk w Algierii. Tibbets wykonał łącznie – według różnych zestawień – od kilkunastu do 25 lotów bojowych, a w styczniu 1943 roku trafił do sztabu 12 Armii Lotniczej jako oficer do spraw operacji bombowych.
Pilot doświadczalny B-29 (1943–1944)
Gdy dowódca lotnictwa armii gen. Henry Arnold poszukiwał doświadczonego pilota bombowego do prób nowego bombowca strategicznego B-29 Superfortress, Doolittle polecił Tibbetsa. W lutym 1943 roku Tibbets wrócił do Stanów Zjednoczonych. Program borykał się wówczas z poważnymi kłopotami technicznymi, a w lutym 1943 roku w katastrofie prototypu zginął główny pilot doświadczalny Boeinga. Tibbets latał na B-29 w zakładach Boeinga w Wichicie w Kansas i wkrótce miał na tym typie więcej godzin niż ktokolwiek inny.
W marcu 1944 roku został szefem operacji jednostki szkolącej załogi B-29 w Grand Island w Nebrasce.
509 Grupa Złożona (1944–1945)
1 września 1944 roku Tibbets zgłosił się w dowództwie 2 Armii Lotniczej w Colorado Springs. Jej dowódca gen. Uzal Ent oraz przedstawiciele Projektu Manhattan – kmdr William Parsons, ppłk John Lansdale i fizyk Norman Ramsey – wtajemniczyli go w budowę bomby atomowej. Gen. Leslie Groves, kierujący projektem, zgodził się z lotnictwem, że bombę przeniesie B-29, i zaakceptował Tibbetsa jako dowódcę jednostki, która miała ją zrzucić. Tibbets – młodszy od innych kandydatów, a zarazem weteran walk nad Europą i najlepiej znający B-29 pilot – otrzymał szerokie pełnomocnictwa i prawo pierwszeństwa w zaopatrzeniu.
Na bazę wybrał odludne lotnisko Wendover w Utah. Rdzeniem jednostki stała się 393 Eskadra Bombowa, a w grudniu 1944 roku powołano 509 Grupę Złożoną (509th Composite Group) – samodzielną formację liczącą w 1945 roku ponad 1700 ludzi, z własną eskadrą transportową, służbami technicznymi i od marca 1945 roku specjalną eskadrą uzbrojenia do montażu bomb. Tibbets osobiście dobierał załogi, ściągając m.in. Ferebeego i Van Kirka. Bombowce, zmodyfikowane w programie „Silverplate”, pozbawiono większości uzbrojenia obronnego. Załogi ćwiczyły zrzuty pojedynczych ciężkich bomb z dużej wysokości i ostry zwrot o około 155 stopni tuż po zrzucie, który miał odsunąć samolot od fali uderzeniowej; loty nawigacyjne nad morzem trenowano na Kubie. Według wspomnień Tibbetsa Robert Oppenheimer uprzedził go, że samolot może nie przetrwać fali uderzeniowej wybuchu. W styczniu 1945 roku Tibbets awansował na pułkownika.
W maju i czerwcu 1945 roku 509 Grupa przeniosła się na Tinian w Marianach, gdzie zajęła wydzieloną część North Field, odgrodzoną od pozostałych jednostek 20 Armii Lotniczej. Jej załogi wykonywały w lipcu loty treningowe z konwencjonalnymi bombami „pumpkin”, o kształcie i masie bomby plutonowej. Po próbie „Trinity” 16 lipca i dostarczeniu na wyspę części bomby uranowej przez krążownik „Indianapolis” Tibbets czekał już tylko na rozkaz i pogodę. Zgodnie z rozkazem wydanym 25 lipca, w przeddzień ogłoszenia deklaracji poczdamskiej, pierwszą bombę można było zrzucić po 3 sierpnia na jedno z miast: Hiroszimę, Kokurę, Niigatę lub Nagasaki. Według Tibbetsa to jemu pozostawiono wybór samolotu; wybrał B-29 o numerze 44-86292, który jeszcze na linii montażowej zakładów Martina w Nebrasce wskazał mu jeden z kierowników produkcji.
Hiroszima (6 sierpnia 1945)
5 sierpnia 1945 roku, gdy prognozy zapowiadały poprawę pogody nad Japonią, Tibbets kazał wymalować na kadłubie wybranego samolotu imię i nazwisko swojej matki – „Enola Gay”. Ku irytacji stałego dowódcy maszyny, kpt. Roberta Lewisa, który poleciał jako drugi pilot, sam objął stery. 6 sierpnia o 2.45 czasu miejscowego przeciążony B-29 z bombą „Little Boy” wystartował z North Field; w trakcie lotu kmdr Parsons i ppor. Morris Jeppson uzbroili bombę. Godzinę przed nimi wyleciały trzy samoloty rozpoznania pogody, a „Enola Gay” towarzyszyły dwa B-29: „The Great Artiste” mjr. Charlesa Sweeneya z aparaturą pomiarową i trzeci, wykonujący zdjęcia. Gdy samolot rozpoznawczy znad Hiroszimy zameldował dobrą widoczność, Tibbets obrał kurs na miasto. O 8.15 czasu miejscowego Ferebee zwolnił bombę, celując w most Aioi; po około 43 sekundach wybuchła ona na wysokości około 600 m z siłą szacowaną zwykle na 15 kiloton. Tibbets wykonał przećwiczony zwrot i odszedł od celu; samolot dosięgły dwie fale uderzeniowe.
Po dwunastu godzinach lotu „Enola Gay” wylądowała na Tinianie, gdzie gen. Spaatz od razu udekorował Tibbetsa Krzyżem za Wybitną Służbę (Distinguished Service Cross). Skutki ataku atomowego na Hiroszimę okazały się katastrofalne: według najczęściej przytaczanych szacunków do końca 1945 roku zmarło od około 70 do 140 tysięcy ludzi, w ogromnej większości cywilów. Trzy dni później 509 Grupa przeprowadziła drugi atak. Tibbets wyznaczył jego termin i dowódcę, mjr. Sweeneya, sam jednak nie leciał; po nieudanych podejściach nad Kokurę, nad którą cel zasłaniały dymy i chmury, bomba „Fat Man” spadła na Nagasaki. 15 sierpnia Hirohito ogłosił w orędziu radiowym przyjęcie warunków kapitulacji.
W Stanach Zjednoczonych Tibbets z dnia na dzień stał się bohaterem narodowym, a gazety publikowały zdjęcia jego żony i synów. Według jego relacji kilka lat później przyjął go w Białym Domu prezydent Harry Truman i miał mu powiedzieć, by nigdy nie tracił snu z powodu tej misji, bo to on, prezydent, wydał rozkaz.
Służba powojenna (1945–1966)
W listopadzie 1945 roku 509 Grupa wróciła do Stanów Zjednoczonych i stanęła w Roswell w Nowym Meksyku; w styczniu 1946 roku Tibbets przekazał dowództwo płk. Williamowi Blanchardowi. W próbach jądrowych na atolu Bikini latem 1946 roku był tylko doradcą technicznym – ani jemu, ani załodze „Enola Gay” nie powierzono zrzutu. W latach 1950–1952 był oficerem nadzorującym w zakładach Boeinga w Wichicie program odrzutowego bombowca B-47 Stratojet, a następnie kierował jego próbami w bazie Eglin na Florydzie. W 1955 roku, po rozwodzie z pierwszą żoną, wyjechał do sztabu sojuszniczych sił powietrznych NATO w Fontainebleau we Francji, gdzie poznał Andreę Quattrehomme; pobrali się w 1956 roku i mieli syna Jamesa.
Po powrocie dowodził 308 Skrzydłem Bombowym w Georgii, a od 1958 roku 6 Dywizją Lotniczą w bazie MacDill na Florydzie – obiema jednostkami bombowców jądrowych Strategic Air Command. W 1959 roku awansował na generała brygady. W latach 1964–1966 był attaché wojskowym w Indiach, gdzie część prasy nazywała go „największym zabójcą świata”. Ze służby odszedł 31 sierpnia 1966 roku.
Późniejsze lata i spory o pamięć
Po odejściu z wojska Tibbets związał się z Executive Jet Aviation – przedsiębiorstwem taksówek powietrznych z Columbus w Ohio (dziś NetJets) – a w latach 1976–1986 był jego prezesem. Pozostał rzecznikiem decyzji o użyciu bomby. Powtarzał, że przyspieszyła ona koniec wojny i oszczędziła życie setek tysięcy żołnierzy obu stron, którzy zginęliby w inwazji na Wyspy Japońskie, i że zrobiłby to samo raz jeszcze. W wywiadzie z 1975 roku mówił, że jest dumny z wykonania zadania i „śpi spokojnie każdej nocy”.
W październiku 1976 roku na pokazach lotniczych w Harlingen w Teksasie Tibbets pilotował odrestaurowany B-29 w inscenizacji zrzutu bomby, zakończonej pirotechnicznym „grzybem”. Pokaz wywołał oburzenie w Japonii, a rząd amerykański – według relacji prasowych – oficjalnie przeprosił za niego Japończyków; Tibbets zapewniał, że nie chciał nikogo urazić. Jeszcze ostrzejszy spór wybuchł w latach 1994–1995 wokół wystawy przygotowywanej przez Narodowe Muzeum Lotnictwa i Kosmonautyki Instytutu Smithsona na 50. rocznicę nalotu. Scenariusz, który obok kadłuba „Enola Gay” pokazywał zniszczenia i ofiary w Hiroszimie oraz debatę historyków o decyzji Trumana, został zaatakowany przez organizacje kombatanckie i członków Kongresu. Tibbets nazwał go „cholernie wielką obrazą”, zarzucając autorom, że eksponują japońskie ofiary, a pomijają okrucieństwo japońskiej wojny. W styczniu 1995 roku muzeum zrezygnowało z tej wersji i pokazało jedynie samolot z krótkim opisem, a jego dyrektor podał się do dymisji.
Zmarł 1 listopada 2007 roku w swoim domu w Columbus w Ohio, w wieku 92 lat, po latach chorób serca. Zgodnie z jego wolą nie odbył się pogrzeb i nie postawiono mu nagrobka – obawiał się, że stałby się on miejscem protestów przeciwników bombardowania. Prochy rozsypano nad kanałem La Manche, nad którym tyle razy przelatywał w czasie wojny.
Znaczenie
Tibbets nie podejmował decyzji o użyciu bomby atomowej ani nie wybierał jej celu – był wykonawcą, któremu powierzono przygotowanie jednostki i najtrudniejszy lot. Właśnie dlatego jego osoba stała się zwierciadłem sporu o Hiroszimę: dla jednych był żołnierzem, który rzetelnie wykonał rozkaz i przyczynił się do zakończenia wojny bez krwawej inwazji, dla innych symbolem nowej epoki, w której jeden samolot mógł zniszczyć całe miasto. Lot „Enola Gay” rozpoczął erę broni jądrowej, a wraz z wypowiedzeniem wojny Japonii przez ZSRR i atakiem na Nagasaki przesądził o kapitulacji Japonii i końcu II wojny światowej.
Źródła
Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.