TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Hiszpania zrywa stosunki z Japonią

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
12 kwietnia 1945
Autor:
Łukasz
Tagi:
Hiszpania, Francisco Franco, Japonia, neutralność

W kwietniu 1945 roku rząd generała Francisco Franco zerwał stosunki dyplomatyczne z Cesarstwem Japonii. Kalendaria wojny podają datę 11 kwietnia; według hiszpańskich i japońskich zestawień dziejów wzajemnych stosunków, a także według historyka Florentina Rodao, który najdokładniej zbadał relacje frankistowskiej Hiszpanii z Japonią, zerwanie ogłoszono w Madrycie 12 kwietnia 1945 roku. Oficjalnym powodem były zbrodnie popełnione przez japońskich żołnierzy i marynarzy na obywatelach hiszpańskich w czasie walk o Manilę – w tym spalenie hiszpańskiego konsulatu wraz z ludźmi, którzy szukali w nim schronienia.

Decyzja była spóźnionym, ostrożnym i wyrachowanym gestem. Hiszpania nie wypowiedziała Japonii wojny, choć przez kilka tygodni rozważała taki krok. Chodziło przede wszystkim o to, by na kilka tygodni przed końcem wojny w Europie pokazać zwycięskim mocarstwom, że reżim, który w latach 1940–1943 otwarcie sympatyzował z Osią, potrafi stanąć po stronie aliantów. Ten cel nie został osiągnięty.

Hiszpania Franco i państwa Osi

Japonia i nacjonalistyczna Hiszpania zbliżyły się w czasie hiszpańskiej wojny domowej. 1 grudnia 1937 roku Tokio uznało rząd Franco, a ten dzień później uznał Mandżukuo – marionetkowe państwo utworzone przez Japończyków w północno-wschodnich Chinach. W 1939 roku Hiszpania przystąpiła do paktu antykominternowskiego, łączącego Niemcy, Japonię i Włochy.

Po wybuchu wojny w Europie Franco ogłosił neutralność, a w czerwcu 1940 roku, po klęsce Francji, zmienił ją na „niewojowanie” – formułę oznaczającą otwartą sympatię dla Osi bez udziału w walce. Jesienią tego roku rozmawiał z Hitlerem w Hendaye o wejściu Hiszpanii do wojny, lecz do porozumienia nie doszło. Od lata 1941 roku na froncie wschodnim walczyła hiszpańska Błękitna Dywizja, a Madryt tłumaczył, że jest neutralny w wojnie między Osią a zachodnimi mocarstwami, ale nie w walce z komunizmem. Rzecznikiem tej polityki był do września 1942 roku szwagier Franco, minister spraw zagranicznych Ramón Serrano Suñer.

Wobec Japonii Hiszpania pełniła w czasie wojny ważną funkcję: Tokio wybrało ją na państwo opiekuńcze, reprezentujące japońskie interesy w Stanach Zjednoczonych i republikach Ameryki Łacińskiej, które zerwały z Japonią stosunki po ataku na Pearl Harbor. Hiszpańscy dyplomaci zajmowali się japońskim mieniem, przekazywali korespondencję i odwiedzali internowanych obywateli japońskich. Historycy, w tym Rodao, opisują też kontakty hiszpańskich agentów z japońskim wywiadem, którym przekazywali informacje ze Stanów Zjednoczonych; skala i wartość tej działalności pozostają przedmiotem sporu.

Powrót do neutralności

Od 1943 roku, gdy szala wojny przechyliła się na stronę aliantów, Madryt stopniowo zmieniał kurs. Następca Serrano Suñera, generał Francisco Gómez-Jordana, 1 października 1943 roku przywrócił formułę ścisłej neutralności, a jesienią Franco wycofał Błękitną Dywizję z frontu; ochotniczy Błękitny Legion odwołano wiosną 1944 roku.

Relacje z Japonią wystawiły ten zwrot na próbę jeszcze w październiku 1943 roku. Gdy Japończycy proklamowali formalnie niepodległą Republikę Filipin z prezydentem José P. Laurelem, z Madrytu wysłano do Manili depeszę z gratulacjami. Waszyngton zaprotestował, a hiszpańskie MSZ tłumaczyło się pomyłką urzędniczą; epizod ten przeszedł do historii jako „incydent Laurela”.

Alianci wywierali na Hiszpanię coraz silniejszą presję gospodarczą. W styczniu 1944 roku Stany Zjednoczone wstrzymały dostawy ropy naftowej, by zmusić Madryt do ograniczenia eksportu wolframu – surowca niezbędnego do produkcji pocisków przeciwpancernych i stali narzędziowej – do Niemiec. Porozumienie z 2 maja 1944 roku drastycznie ograniczyło te dostawy. W sierpniu 1944 roku, po śmierci Jordany, ministrem spraw zagranicznych został José Félix de Lequerica, wcześniej ambasador przy rządzie Vichy, którego zadaniem było zbliżenie z aliantami, przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi.

Hiszpanie w Manili

Na Filipinach, przez ponad trzy stulecia hiszpańskiej kolonii, mieszkała w 1941 roku kilkutysięczna społeczność hiszpańska – według Rodao około 2 tysięcy osób z hiszpańskim obywatelstwem, nie licząc znacznie liczniejszych Filipińczyków pochodzenia hiszpańskiego. Skupiała się w Manili, zwłaszcza w dzielnicach Ermita i Malate oraz w dawnym mieście otoczonym murami, Intramuros, gdzie mieściły się klasztory i kolegia hiszpańskich zakonów. W czasie japońskiej okupacji obywatele państwa neutralnego, a do tego związanego z Osią, nie byli internowani jak Amerykanie czy Brytyjczycy. Wielu z nich nie wyjechało z miasta, gdy w lutym 1945 roku zbliżali się do niego Amerykanie, licząc, że hiszpańska flaga zapewni im ochronę.

Rachuby te zawiodły. Gdy 3 lutego 1945 roku do Manili weszły wojska amerykańskie, około 16–17 tysięcy japońskich marynarzy i żołnierzy kontradmirała Sanjiego Iwabuchiego postanowiło bronić miasta do końca. W ciągu miesiąca walk dopuścili się serii masowych zbrodni na ludności cywilnej, opisywanych jako masakra w Manili. Hiszpanie ginęli jak inni mieszkańcy, a w niektórych miejscach stanowili większość ofiar. Według ustaleń Rodao 12 lutego w domu przedsiębiorcy Carlosa Péreza Rubio zabito 26 z około 40 osób, które się tam schroniły, a 17 lutego w domu lekarza Emilia de Morety – 35 osób, w tym dziewięcioro dzieci.

Najszerzej opisywaną zbrodnią stał się atak na konsulat Hiszpanii przy ulicy Colorado 12 lutego. W budynku schroniło się kilkadziesiąt osób – Hiszpanów i Filipińczyków – przekonanych, że żołnierze uszanują eksterytorialność placówki państwa przyjaznego Japonii. Pierwszy zginął młody strażnik, który wyszedł napastnikom naprzeciw z informacją, że to terytorium hiszpańskie. Budynek podpalono, a ludzi mordowano, w większości bagnetami. Według Rodao zginęło od 60 do 70 osób, w tym 16 Hiszpanów; ocalała jedynie siedmioletnia dziewczynka. 18 lutego w Intramuros Japończycy wyprowadzili z budynków dawnego uniwersytetu około stu mężczyzn – Hiszpanów i Metysów, w tym zakonników – i wymordowali ich w schronach przeciwlotniczych granatami i ogniem z broni maszynowej; przeżył jeden misjonarz.

Gdy 3 marca 1945 roku walki w Manili dobiegły końca, miasto leżało w gruzach, a według najczęściej przytaczanych szacunków zginęło około 100 tysięcy jego mieszkańców. Rodao ustalił, że spośród hiszpańskich obywateli zginęło 238 osób, w tym około 50 duchownych, a około 250 zostało rannych; kolejne kilkaset osób wkrótce wyjechało na stałe do Hiszpanii.

Od protestu do zerwania

Wiadomości o zbrodniach dotarły do Madrytu w drugiej połowie lutego. Reżim, który jeszcze niedawno tłumił w prasie wszelką krytykę Japonii, nagle złagodził cenzurę: gazety pisały o „japońskim barbarzyństwie”, kronika filmowa NO-DO pokazała drastyczne zdjęcia z Manili, a hiszpańscy korespondenci w Waszyngtonie podkreślali, że Hiszpanie zginęli z rąk tego samego wroga co Amerykanie. Rodao zauważa, że śmierć rodaków w Manili stała się dla frankistowskiej dyplomacji najlepszym argumentem na dowód, że Hiszpania „zawsze w sercu” była po stronie aliantów – tym potrzebniejszym, że w Madrycie obawiano się, iż po klęsce Niemiec reżim zostanie bez sojuszników i obrońców.

17 marca 1945 roku rząd hiszpański zrezygnował z reprezentowania interesów japońskich za granicą. Lequerica dawał do zrozumienia dyplomatom alianckim, że Hiszpania może pójść dalej; według brytyjskich raportów powiedział attaché wojskowemu, że „wygląda na to, że wypowiemy wojnę Japonii”. W prasie zagranicznej spekulowano, że Madryt chce w ten sposób wkupić się do grona Narodów Zjednoczonych przed konferencją w San Francisco, zwołaną na 25 kwietnia. Alianci nie okazali entuzjazmu. 11 kwietnia brytyjski minister spraw zagranicznych Anthony Eden, zapytany, czy Wielka Brytania będzie zniechęcać Hiszpanię do wypowiedzenia wojny tylko po to, by zyskać przychylność aliantów, odpowiedział, że decyzja należy do Hiszpanii i nie zmieni stosunku Londynu do reżimu Franco. Amerykański ambasador w Madrycie Norman Armour dał Lequerice do zrozumienia, że Waszyngton nie życzy sobie hiszpańskiego udziału w wojnie.

Madryt poprzestał więc na zerwaniu stosunków dyplomatycznych, ogłoszonym 12 kwietnia 1945 roku. W Tokio od kilku dni urzędował nowy rząd admirała Kantarō Suzukiego, który zmagał się z amerykańską inwazją na Okinawę i nalotami na japońskie miasta; hiszpańska decyzja nie miała dla niego żadnego praktycznego znaczenia. Tego samego dnia w Warm Springs zmarł prezydent Franklin Delano Roosevelt i wiadomość z Madrytu zginęła w światowej prasie w potoku doniesień o jego śmierci i o zaprzysiężeniu Harry’ego Trumana.

Dlaczego gest nie pomógł

Zerwanie z Japonią nie zmieniło oceny reżimu Franco przez aliantów. Dla Waszyngtonu i Londynu Hiszpania pozostawała państwem, które zawdzięczało zwycięstwo w wojnie domowej pomocy Hitlera i Mussoliniego, wysłało na front wschodni dywizję ochotników i przez lata dostarczało Niemcom surowców. Roosevelt w liście do ambasadora Armoura z 10 marca 1945 roku – opublikowanym kilka miesięcy później – pisał, że wśród Narodów Zjednoczonych nie ma miejsca dla rządu opartego na zasadach faszystowskich. Ten pogląd podzielał jego następca. Moskwa, która nie zapomniała Błękitnej Dywizji, była wobec Franco jeszcze bardziej nieprzejednana.

Dla Japonii, której zostały cztery miesiące wojny, decyzja Hiszpanii była jednym z wielu sygnałów izolacji. Wiosną 1945 roku przeciwko Osi opowiedziały się niemal wszystkie państwa, które wcześniej zachowywały neutralność albo lawirowały między walczącymi stronami: w lutym i marcu wojnę Niemcom, a często także Japonii, wypowiedziały Turcja, Egipt, kraje Ameryki Łacińskiej i państwa Bliskiego Wschodu, a pod koniec marca Argentyna. Hiszpania na wypowiedzenie wojny się nie zdecydowała.

Miejsce w wojnie

Zerwanie stosunków z Japonią zamknęło wojenną drogę frankistowskiej Hiszpanii – od „niewojowania” i ochotników walczących u boku Wehrmachtu po ostentacyjne gesty wobec zwycięzców. Rachuba Madrytu się nie sprawdziła. 19 czerwca 1945 roku konferencja w San Francisco przyjęła z inicjatywy Meksyku zasadę, że do Organizacji Narodów Zjednoczonych nie mogą należeć państwa, których reżimy doszły do władzy z pomocą państw Osi – co było wymierzone w Hiszpanię. 2 sierpnia w komunikacie z konferencji poczdamskiej Truman, Stalin i Attlee zapowiedzieli, że nie poprą hiszpańskiego wniosku o członkostwo. W grudniu 1946 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ zaleciło państwom członkowskim odwołanie ambasadorów z Madrytu.

Izolacja trwała jednak krótko. Zimna wojna uczyniła z antykomunistycznego reżimu Franco pożądanego partnera Stanów Zjednoczonych: w 1953 roku pakt madrycki otworzył Hiszpanię dla amerykańskich baz wojskowych, a w 1955 roku kraj przyjęto do ONZ. Stosunki dyplomatyczne z Japonią przywrócono w 1952 roku, gdy Japonia po latach amerykańskiej okupacji odzyskała suwerenność. Zbrodnie popełnione na Hiszpanach w Manili, na krótko wykorzystane przez frankistowską propagandę, popadły potem w zapomnienie; o ich ofiarach przypomnieli dopiero historycy pod koniec XX wieku.

Źródła

  1. foreignlocal.substack.com · when spain nearly declared war on

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.