TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Wyzwolenie Paryża

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
25 sierpnia 1944
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa o Normandię
Tagi:
Francja, Charles de Gaulle, Philippe Leclerc de Hauteclocque, Dietrich von Choltitz
Tłumy paryżan na Polach Elizejskich oglądają czołgi i transportery 2 Dywizji Pancernej gen. Leclerca, 26 sierpnia 1944 roku.
Tłumy paryżan na Polach Elizejskich oglądają czołgi i transportery 2 Dywizji Pancernej gen. Leclerca, 26 sierpnia 1944 roku.Autor: Jack Downey, U.S. Office of War Information · Public domain · Wikimedia Commons

W piątek 25 sierpnia 1944 roku, po czterech latach i dwóch miesiącach okupacji, Paryż znów był wolny. Rano do miasta wjechały główne siły francuskiej 2 Dywizji Pancernej gen. Philippe’a Leclerca i amerykańskiej 4 Dywizji Piechoty. Po południu komendant Wielkiego Paryża gen. piechoty Dietrich von Choltitz został wzięty do niewoli w swojej kwaterze w hotelu Meurice i podpisał kapitulację garnizonu. Wieczorem w ratuszu przemawiał gen. Charles de Gaulle: „Paryż znieważony! Paryż złamany! Paryż umęczony! Ale Paryż wyzwolony!”.

Mosty na Sekwanie, Wieża Eiffla, Luwr i katedra Notre-Dame przetrwały. Adolf Hitler kilka dni wcześniej nakazał, by miasto nie wpadło w ręce wroga inaczej niż jako „pole ruin”. Dlaczego ten rozkaz nie został wykonany, jest do dziś przedmiotem sporu.

Od powstania do decyzji Eisenhowera

19 sierpnia w Paryżu wybuchło powstanie. Policjanci zajęli prefekturę na wyspie Cité, oddziały Francuskich Sił Wewnętrznych płk. Henriego Rol-Tanguya atakowały niemieckie patrole, a od 22 sierpnia miasto pokryło się barykadami. Rozejm wynegocjowany przez szwedzkiego konsula generalnego Raoula Nordlinga przestrzegany był tylko częściowo. Powstańcy opanowali większość dzielnic, ale brakowało im amunicji i nie mogli zdobyć umocnionych punktów, w których bronił się garnizon – według różnych szacunków 16–20 tysięcy żołnierzy z kilkudziesięcioma czołgami.

Gen. Dwight Eisenhower zamierzał obejść Paryż i ścigać Niemców uciekających z kotła pod Falaise ku Sekwanie i dalej na wschód. De Gaulle, szef Rządu Tymczasowego Republiki Francuskiej, naciskał na szybkie wejście do stolicy. Chodziło mu o to, by Paryż wyzwolili Francuzi, by władzę objęła w nim jego administracja, a nie aliancki zarząd wojskowy ani komitety ruchu oporu, w których silni byli komuniści. Zapowiadał, że w razie zwłoki sam wyśle na Paryż dywizję Leclerca. 21 sierpnia Leclerc wysłał w kierunku stolicy, bez zgody przełożonych, niewielki oddział rozpoznawczy. Wiadomości przywiezione z Paryża przez szefa sztabu Rola, mjr. Rogera Cocteau „Gallois”, oraz obawa przed rzezią w mieście, takiej jak trwająca właśnie w Warszawie, przeważyły. Wieczorem 22 sierpnia Eisenhower zgodził się, by do Paryża weszła francuska 2 Dywizja Pancerna z amerykańskiego V Korpusu gen. Leonarda Gerowa, a za nią amerykańska 4 Dywizja Piechoty gen. Raymonda Bartona.

Rozkazy Hitlera

Choltitza mianowano 7 sierpnia komendantem Wielkiego Paryża z wyraźnym zadaniem utrzymania miasta. Już w połowie sierpnia saperzy z 813 kompanii pionierów zakładali ładunki pod mosty i w ważniejszych gmachach, a 17 sierpnia feldmarszałek Günther von Kluge przekazał Choltitzowi rozkaz przygotowania przewidzianych zniszczeń. Kiedy wybuchło powstanie, z kwatery Hitlera zaczęły przychodzić kolejne polecenia. Najbardziej znany rozkaz, wydany przez Hitlera za pośrednictwem Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu (OKW) i datowany zwykle na 23 sierpnia, nakazywał bronić Paryża za wszelką cenę, tłumić każdy opór najostrzejszymi środkami, wysadzić mosty na Sekwanie i kończył się zdaniem: „Paryż nie może wpaść w ręce wroga albo tylko jako pole ruin”. Pierwsze z tych poleceń bywa datowane na 22 sierpnia: według francuskich opracowań pilne depesze z kwatery Hitlera dotarły do sztabu Choltitza wieczorem 22 i 23 sierpnia. Sam rozkaz „o polu ruin” w większości źródeł nosi jednak datę 23 sierpnia.

Marsz na Paryż i kolumna Dronne’a

2 Dywizja Pancerna, sformowana w 1943 roku w Afryce Północnej z żołnierzy Wolnej Francji, uzbrojona w amerykańskie czołgi Sherman i transportery półgąsienicowe, wylądowała w Normandii na początku sierpnia i walczyła pod Argentan. 23 sierpnia rano ruszyła na Paryż spod Argentan, z odległości blisko 200 kilometrów. Następnego dnia jej kolumny natrafiły na silny opór niemieckich zapór na południowych przedmieściach – pod Massy, Antony, Fresnes i w dolinie Chevreuse. Ginęli żołnierze i cywile, a amerykańskie dowództwo zniecierpliwione powolnym postępem wydało 4 Dywizji Piechoty rozkaz wejścia do miasta bez oglądania się na Francuzów.

Wieczorem 24 sierpnia Leclerc wysłał przodem kpt. Raymonda Dronne’a z niewielką kolumną: trzema czołgami 501 pułku czołgów i kilkunastoma transporterami 9 kompanii pułku marszowego Czadu. Kompanię nazywano „La Nueve”, bo większość jej żołnierzy stanowili hiszpańscy republikanie, emigranci po przegranej wojnie domowej; ich wozy nosiły nazwy w rodzaju „Guadalajara” czy „Teruel”. Przez Porte d’Italie i bocznymi ulicami kolumna dotarła około 21.20 przed ratusz. Pierwszego z oficerów, por. Amado Granella, przyjął w ratuszu przewodniczący Rady Narodowej Ruchu Oporu Georges Bidault. Wkrótce rozdzwoniły się dzwony katedry Notre-Dame, a za nimi dzwony kościołów w całym mieście; radio powstańców wzywało proboszczów, by bili w dzwony.

25 sierpnia

O świcie 25 sierpnia główne siły Leclerca weszły do miasta przez bramy zachodnie i południowe, a amerykańska 4 Dywizja Piechoty przez Porte d’Italie; Amerykanie skręcili na wschód, w stronę Lasku Vincennes, osłaniając skrzydło Francuzów. Garnizon trzymał się w kilkunastu umocnionych punktach: w hotelach przy Rue de Rivoli, w ogrodzie Tuileries, na placu Zgody, w Szkole Wojskowej, w Pałacu Burbońskim, w koszarach na placu Republiki i w Pałacu Luksemburskim. Każdy z nich trzeba było zdobywać osobno, w walkach, w których obok żołnierzy Leclerca szli powstańcy.

Około 14.30 oddział por. Henriego Karchera wdarł się do hotelu Meurice. Choltitz poddał się bez oporu wraz ze sztabem i został przewieziony do prefektury policji. Tam, około 15.30, podpisał z Leclerkiem konwencję o kapitulacji garnizonu. Leclerc przyjął ją w imieniu Rządu Tymczasowego, a nie alianckiego dowództwa – symbolicznie ważny szczegół. Potem obaj pojechali na dworzec Montparnasse, gdzie Leclerc miał stanowisko dowodzenia. Choltitz podpisał tam rozkazy przerwania ognia dla poszczególnych punktów oporu, które niemieccy i francuscy oficerowie rozwozili po mieście. Na żądanie Rol-Tanguya pod dokumentem kapitulacji znalazł się także podpis dowódcy FFI regionu paryskiego – co de Gaulle zarzucił potem Leclercowi, uważając, że kapitulację powinien przyjąć tylko dowódca wojskowy rządu. Nie wszystkie oddziały posłuchały rozkazu: niektóre walczyły jeszcze do wieczora, a strzelanina na dachach, przypisywana niemieckim maruderom i francuskim kolaborantom, trwała w mieście przez kolejne dni.

Przemówienie w ratuszu

De Gaulle przyjechał do Paryża po południu 25 sierpnia. Na dworcu Montparnasse odebrał od Leclerca meldunek, a stamtąd nie pojechał do ratusza, gdzie czekali na niego przywódcy ruchu oporu, lecz do Ministerstwa Wojny przy rue Saint-Dominique – tego samego, z którego wyjechał w czerwcu 1940 roku jako podsekretarz stanu. W pamiętnikach pisał, że nic się tam nie zmieniło – te same meble, te same zasłony, ci sami woźni – i że „niczego tu nie brakuje, oprócz państwa”, które on miał przywrócić. Był to przemyślany gest: państwo wracało do swoich gmachów, a nie rodziło się na nowo z powstania. Dopiero po wizycie w prefekturze policji, około 19.30, dotarł do ratusza, gdzie powitali go Bidault, członkowie Rady Narodowej Ruchu Oporu i Paryskiego Komitetu Wyzwolenia.

Wygłosił tam, bez kartki, jedno z najsłynniejszych przemówień w historii Francji: „Paryż! Paryż znieważony! Paryż złamany! Paryż umęczony! Ale Paryż wyzwolony! Wyzwolony przez siebie samego, wyzwolony przez swój lud z pomocą armii Francji, przy wsparciu i pomocy całej Francji, Francji, która walczy, jedynej Francji, prawdziwej Francji, Francji wiecznej”. Sojusznicy pojawili się w tekście tylko raz, w dalszej części, w zwrocie o „drogich i godnych podziwu sojusznikach”. Amerykańska 4 Dywizja Piechoty, która tego dnia walczyła na wschodzie miasta, nie została wymieniona – co w Stanach Zjednoczonych zapamiętano, a we Francji przez dziesięciolecia rzadko przypominano. Gdy Bidault poprosił go, by z balkonu ratusza proklamował republikę, de Gaulle odmówił: republika, jego zdaniem, nigdy nie przestała istnieć, bo jej ciągłość zachowały Wolna Francja i rząd w Algierze, a rząd Vichy był „nieważny i nieistniejący”.

Czy Choltitz ocalił Paryż?

Choltitz nie wysadził mostów ani gmachów, choć ładunki były w wielu miejscach założone. W wydanych po wojnie wspomnieniach przedstawiał się jako człowiek, który świadomie nie wykonał szaleńczego rozkazu – z powodu jego wojskowej bezcelowości, z szacunku dla miasta i z przekonania, że Hitler postradał zmysły. Wspomnienia te, a za nimi bestseller Larry’ego Collinsa i Dominique’a Lapierre’a „Czy Paryż płonie?” (1965) i oparty na nim film z 1966 roku, utrwaliły obraz generała jako „wybawcy Paryża”. Według tej samej tradycji Hitler miał 25 sierpnia zapytać gen. Alfreda Jodla: „Czy Paryż płonie?” – słowa te nie mają jednak pewnego potwierdzenia w dokumentach.

Historycy, którzy w ostatnich dekadach zbadali francuskie i niemieckie archiwa, oceniają jego rolę ostrożniej. Wskazują, że w drugiej połowie sierpnia Choltitz nie panował już nad miastem, że jego siły były za słabe na systematyczne niszczenie, a dowódca saperów, kpt. Werner Ebernach, rozkazu wysadzenia mostów od sztabu w ogóle nie dostał. Podkreślają też rolę Nordlinga, który rozmawiał z generałem kilkakrotnie, i postawę oficerów sztabu, którzy – jak przyjmują francuskie opracowania – opóźniali przekazanie depesz z kwatery Hitlera. Leclerc zeznawał, że w chwili zatrzymania generała zajmowało przede wszystkim ocalenie własnego życia. Choltitz miał też powód, by nie narażać się Hitlerowi otwarcie: na mocy wprowadzonej po zamachu 20 lipca odpowiedzialności zbiorowej jego rodzina w Niemczech mogła ponieść konsekwencje jego „zdrady”. Ile w jego postępowaniu było rachunku, ile niemożności, a ile rzeczywistej woli oszczędzenia miasta – tego źródła nie rozstrzygają.

Tymczasem na południu

Tego samego 25 sierpnia na południu Francji wojska alianckie, które dziesięć dni wcześniej wylądowały na Riwierze, wyzwoliły Awinion. Już 22 sierpnia, znacznie wcześniej niż przewidywał plan, amerykańskie oddziały szybkie i FFI weszły do Grenoble. Francuskie dywizje gen. Jeana de Lattre’a de Tassigny walczyły w tym czasie o Tulon i Marsylię, a niemiecka 19 Armia cofała się doliną Rodanu na północ. Operacja „Dragoon” otwierała aliantom drugą drogę w głąb Francji, ku Wogezom i Burgundii, gdzie wojska z południa miały połączyć się z armiami idącymi z Normandii.

Straty

Oficjalnego bilansu walk o Paryż nie sporządzono, a liczby podawane przez francuskich historyków znacznie się różnią. Straty 2 Dywizji Pancernej w samym mieście i na przedmieściach ocenia się na 71 do około 150 zabitych i kilkaset rannych; dywizja straciła też kilkadziesiąt czołgów i innych pojazdów. Liczbę zabitych członków FFI szacuje się na 500–1000, a zabitych cywilów – na kilkaset do około 2800, zależnie od autora i przyjętego okresu (od 15 lub od 19 do 25 sierpnia). Śmierć poniosło też około 170 policjantów. Po stronie niemieckiej Adrien Dansette podawał około 3200 zabitych i 12 800 jeńców; inne szacunki są niższe, a już w 1944 roku zauważano, że dane FFI o stratach wroga mogły być zawyżone. Straty amerykańskie w samym Paryżu były niewielkie.

Znaczenie

Wyzwolenie Paryża nie miało dużego znaczenia operacyjnego – niemieckie armie i tak cofały się za Sekwanę, a zaopatrzenie zrujnowanego miasta obciążyło alianckie linie dostaw w chwili, gdy brakowało paliwa dla czołgów idących na wschód. Miało natomiast ogromne znaczenie polityczne i symboliczne. De Gaulle wszedł do stolicy jako szef rządu, którego Stany Zjednoczone wciąż formalnie nie uznawały, i w ciągu kilku dni stał się faktycznym gospodarzem kraju. Następnego dnia poprowadził przez Pola Elizejskie przemarsz, który zgromadził setki tysięcy paryżan, a w kolejnych tygodniach jego rząd przeniósł się z Algieru do Paryża, włączał oddziały FFI do regularnej armii i rozwiązywał uzbrojone milicje ruchu oporu. Alianci uznali Rząd Tymczasowy w październiku 1944 roku.

Hitler nie pogodził się z utratą miasta: wieczorem 26 sierpnia Luftwaffe zbombardowała wschodnie dzielnice Paryża, zabijając ponad 200 osób. Choltitz trafił do niewoli w Wielkiej Brytanii, do obozu dla wyższych oficerów w Trent Park, gdzie Brytyjczycy potajemnie nagrywali rozmowy jeńców; w jednej z nich, nagranej kilka dni po kapitulacji, mówił – według brytyjskich zapisów – że na froncie wschodnim „bardzo konsekwentnie” wykonywał „likwidację Żydów”; historycy wskazują, że innych dowodów tego udziału brakuje. Zwolniony w 1947 roku, nigdy nie stanął przed sądem.

W pamięci Francuzów 25 sierpnia 1944 roku stał się dniem, w którym naród odzyskał stolicę własnymi rękami: żołnierzami Leclerca, powstańcami Rola i policjantami z prefektury. W tym obrazie przez lata ginęła rola Amerykanów, a także hiszpańskich republikanów z „La Nueve”, których upamiętniono w Paryżu dopiero w XXI wieku. Wojna we Francji trwała jeszcze wiele miesięcy – w Alzacji i Lotaryngii do początku 1945 roku, a w obleganych portach atlantyckich do maja 1945 roku.

Źródła

  1. ibiblio.org · USA E Breakout 29
  2. nationalww2museum.org · liberation paris
  3. Liberation of Paris · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.