- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 25 sierpnia 1939
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Polska, Wielka Brytania, Francja, III Rzesza
25 sierpnia 1939 roku w Londynie sekretarz spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii lord Halifax i ambasador Rzeczypospolitej hrabia Edward Raczyński podpisali układ o wzajemnej pomocy między Polską a Wielką Brytanią. Osiem jawnych artykułów zobowiązywało obie strony do udzielenia sobie natychmiast „wszelkiego poparcia i pomocy” w razie agresji „mocarstwa europejskiego”. Tego samego dnia oba rządy podpisały tajny protokół, który wyjaśniał, że przez to określenie należy rozumieć Niemcy. Układ wszedł w życie z chwilą podpisania, bez ratyfikacji. Zamieniał tymczasową, jednostronną gwarancję z 31 marca w stały sojusz i zapadł dwa dni po tym, jak w Moskwie podpisano pakt Ribbentrop-Mołotow. Był ostatnim ważnym aktem dyplomatycznym przed wybuchem wojny i pierwszym w dziejach stałym sojuszem wojskowym Wielkiej Brytanii z państwem Europy Wschodniej.
Od gwarancji do traktatu
Zapowiedź sojuszu padła już na początku kwietnia. Podczas wizyty ministra spraw zagranicznych Józefa Becka w Londynie ogłoszono 6 kwietnia komunikat, że oba państwa są gotowe zawrzeć porozumienie o stałym i wzajemnym charakterze, a do tego czasu Polska udzieli Wielkiej Brytanii takiej samej pomocy, jaką Wielka Brytania obiecała Polsce. Prace nad tekstem ciągnęły się jednak przez całe lato. Rząd Neville’a Chamberlaina nie spieszył się, bo równocześnie prowadził w Moskwie rozmowy o porozumieniu z ZSRR i nie chciał wiązać się z Polską w sposób, który mógłby te rozmowy skomplikować. Kłopotliwa była też sprawa Gdańska: Londyn nie chciał, by spór o Wolne Miasto automatycznie wciągnął go do wojny, a w Warszawie każde niedomówienie w tej sprawie budziło podejrzenie, że Brytyjczycy szukają furtki do nowego Monachium.
Wiosną i latem Niemcy uderzały w Polskę słowami coraz ostrzej. Hitler, który w marcu ponowił żądania oddania Gdańska i eksterytorialnej drogi przez Pomorze, 28 kwietnia w Reichstagu wypowiedział deklarację o niestosowaniu przemocy z 1934 roku, uzasadniając to właśnie porozumieniem polsko-brytyjskim. 10 lipca Chamberlain oświadczył w Izbie Gmin, że zmiana statusu Gdańska jednostronną akcją, której Polska postanowiłaby się przeciwstawić, byłaby dla Wielkiej Brytanii sprawą jej zobowiązań. Rozmowy sztabowe w Warszawie i Londynie przyniosły niewiele konkretów, a negocjacje o kredycie na polskie zbrojenia zakończyły się na początku sierpnia umową na sumę kilkakrotnie mniejszą od tej, o którą prosiła Polska.
Przyspieszenie przyszło z Moskwy. Gdy 21 sierpnia ogłoszono, że minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachim von Ribbentrop leci na Kreml, gabinet brytyjski uznał, że musi szybko i jednoznacznie pokazać, iż nie zmienia stanowiska. 22 sierpnia Chamberlain napisał do Hitlera list, w którym przestrzegał, że porozumienie z ZSRR nie zmieni zobowiązań Wielkiej Brytanii wobec Polski, i przypominał, że w 1914 roku wojny mogło nie być, gdyby rząd brytyjski wyraźniej określił wtedy swoje stanowisko. Nie powtórzy tego błędu. 24 sierpnia parlament w jeden dzień uchwalił ustawę o nadzwyczajnych uprawnieniach rządu. Negocjatorzy w kilka dni domknęli sprawy, które ciągnęły się od kwietnia. Po stronie polskiej nad brzmieniem tekstu pracował radca ambasady w Londynie Władysław Kulski, który po latach nazwał ten układ najważniejszym osiągnięciem swojej kariery dyplomatycznej.
Dzień podpisania
25 sierpnia był w Berlinie dniem rozstrzygnięć. Około 13.30 Hitler przyjął ambasadora brytyjskiego Nevile’a Hendersona i przedstawił mu „ostateczną” ofertę: po rozwiązaniu sprawy polskiej gotów był zagwarantować istnienie imperium brytyjskiego i zawrzeć z Wielką Brytanią szerokie porozumienie. Była to próba odciągnięcia Londynu od Warszawy w ostatniej chwili. Henderson miał następnego dnia polecieć z nią do kraju. Około 15.00 Hitler wydał wojsku ostateczny rozkaz ataku na Polskę o świcie 26 sierpnia.
Nie wiedząc o tym rozkazie, ale świadomi, że wojna jest blisko, Halifax i Raczyński podpisali układ późnym popołudniem w gmachu Foreign Office. Tekst sporządzono po angielsku; strony zapowiedziały, że uzgodnią później tekst polski i oba będą równie autentyczne. Wiadomość podały natychmiast agencje prasowe i w ciągu godziny dotarła do Kancelarii Rzeszy. Niemal równocześnie ambasador Włoch Bernardo Attolico przyniósł Hitlerowi odpowiedź Benita Mussoliniego: Włochy nie są gotowe do wojny i nie przystąpią do niej, jeśli Niemcy nie dostarczą im natychmiast ogromnych ilości surowców i sprzętu. Ambasador Francji Robert Coulondre zapewnił tego popołudnia Hitlera, że Francja będzie walczyć u boku Polski. Wieczorem, około 19.30, Hitler wstrzymał atak.
Co zawierał układ
Artykuł 1 stanowił, że jeśli jedna ze stron znajdzie się w stanie wojny z mocarstwem europejskim w wyniku jego agresji, druga „udzieli jej natychmiast wszelkiego poparcia i pomocy, jakie są w jej mocy”. Artykuł 2 rozszerzał to zobowiązanie na każdą akcję mocarstwa europejskiego, która „wyraźnie zagrażałaby, bezpośrednio lub pośrednio”, niepodległości jednej ze stron i której ta strona uznałaby za konieczne przeciwstawić się zbrojnie. Drugi ustęp tego artykułu obejmował sytuację, w której mocarstwo zagroziłoby niepodległości lub neutralności innego państwa europejskiego w sposób stanowiący wyraźne niebezpieczeństwo dla jednej ze stron. Artykuł 3 przewidywał wspólny opór wobec prób podważania niepodległości „drogą penetracji gospodarczej lub w inny sposób”, co było wyraźną aluzją do niemieckich metod w Gdańsku i na Słowacji.
Dalsze artykuły dotyczyły trybu współpracy. Sposób udzielania pomocy miały określić właściwe władze morskie, wojskowe i lotnicze obu państw. Strony zobowiązały się do wymiany informacji o wszelkich zagrożeniach i do informowania się o zobowiązaniach wobec państw trzecich, które nie mogły ograniczać zobowiązań sojuszniczych. Artykuł 7 zakazywał zawarcia odrębnego rozejmu lub pokoju bez porozumienia z drugą stroną. Układ zawarto na pięć lat, z automatycznym przedłużeniem, jeśli żadna ze stron go nie wypowie.
Najważniejszy był tajny protokół. Jego pierwszy punkt mówił, że przez „mocarstwo europejskie” należy rozumieć Niemcy, a w razie akcji innego mocarstwa europejskiego strony „naradzą się co do środków, które należy podjąć wspólnie”. Drugi punkt wypełniał treścią artykuł 2: przypadkiem zagrożenia pośredniego niepodległości Polski był Gdańsk, a państwami, o których bezpieczeństwo chodziło w drugim ustępie, były Belgia, Holandia i Litwa. Łotwa i Estonia miały do nich dołączyć, gdyby Wielka Brytania zawarła z państwem trzecim, czyli w praktyce z ZSRR, układ obejmujący te kraje. W sprawie Rumunii Brytyjczycy powoływali się na swoją gwarancję z kwietnia, a Polacy na sojusz polsko-rumuński. Trzeci punkt zastrzegał, że ewentualne zobowiązania wobec państw trzecich nie mogą naruszać suwerenności ani nietykalności terytorialnej drugiej strony. Była to odpowiedź na polską obawę, że Londyn porozumie się z Moskwą kosztem Polski.
Dzięki protokołowi Wielka Brytania jasno przyznała, że wojna o Gdańsk będzie wojną o Polskę. Jednocześnie układ, podobnie jak gwarancja marcowa, chronił niepodległość, a nie granice Polski.
Francja: sojusz z 1921 roku i protokół Kasprzycki–Gamelin
Drugim filarem polskiego bezpieczeństwa był sojusz z Francją. W lutym 1921 roku oba państwa zawarły układ polityczny i tajną konwencję wojskową o wzajemnej pomocy w razie niesprowokowanej napaści Niemiec. W 1925 roku w Locarno uzupełniono go traktatem gwarancyjnym, wpisanym w system Ligi Narodów. Przez lata sojusz słabł, bo Francja po wejściu do Nadrenii w 1936 roku i po Monachium nie kryła, że nie chce wojny o Europę Wschodnią.
Po zajęciu Pragi Paryż przyłączył się do gwarancji Chamberlaina, a w maju 1939 roku doszło do rozmów wojskowych. 19 maja w Paryżu minister spraw wojskowych generał Tadeusz Kasprzycki i szef sztabu generalnego obrony narodowej generał Maurice Gamelin podpisali protokół, w którym Francja obiecała w razie niemieckiej agresji natychmiastowe działania lotnictwa, od trzeciego dnia mobilizacji ofensywy o ograniczonych celach, a gdy główny wysiłek niemiecki skieruje się przeciw Polsce, ofensywę głównymi siłami najpóźniej piętnastego dnia mobilizacji. Protokół miał jednak wejść w życie dopiero razem z nowym protokołem politycznym, a ten utknął, bo minister spraw zagranicznych Georges Bonnet uzależniał go od porozumienia w sprawie Gdańska. Ambasador Juliusz Łukasiewicz bezskutecznie naciskał na jego podpisanie przez całe lato. W chwili zawarcia układu londyńskiego zobowiązania francuskie opierały się więc formalnie na starym sojuszu z 1921 roku i na zapewnieniach premiera Édouarda Daladiera. Wiedza o planach francuskich miała w sierpniu duże znaczenie dla polskiego dowództwa: plan obrony zakładał, że Wojsko Polskie wytrzyma pierwsze tygodnie wojny, zanim na zachodzie ruszy francuska ofensywa.
Znaczenie w ostatnim tygodniu pokoju
Sojusz z 25 sierpnia miał przede wszystkim odstraszyć. Pokazywał Hitlerowi, że pakt z ZSRR nie rozbił koalicji, na którą liczył Ribbentrop, przekonujący od miesięcy, że Wielka Brytania i Francja nie będą walczyć. Tego wieczoru osiągnął coś, czego nie osiągnęło wcześniej nic: Hitler odwołał atak, choć wojska były już w drodze na pozycje wyjściowe. Nie zrezygnował jednak z wojny, lecz postanowił jeszcze raz spróbować oddzielić Wielką Brytanię od Polski. W kolejnych dniach przez Hendersona i szwedzkiego przemysłowca Birgera Dahlerusa, znajomego Hermanna Göringa, proponował Londynowi porozumienie ponad głową Warszawy, a 29 sierpnia zażądał przysłania do Berlina polskiego pełnomocnika w ciągu doby. Rząd brytyjski, choć namawiał Polskę do umiarkowania i rozmów, nie wycofał się z układu.
W Warszawie sojusz przyjęto z ulgą i przekonaniem, że Polska nie zostanie w razie wojny sama. Część historyków zwraca uwagę, że to przekonanie wzmacniało nieustępliwość polskiego rządu, inni podkreślają, że Polska i tak nie zamierzała przyjąć niemieckich żądań, bo widziała, czym skończyły się ustępstwa Czechosłowacji. Hitler z kolei, jak wynika z jego wypowiedzi z tych dni, nadal liczył, że mocarstwa zachodnie ograniczą się do gestów.
Co z niego wynikło
1 września 1939 roku Niemcy napadły na Polskę. Rząd brytyjski przez dwa dni zwlekał, próbując wspólnie z Francją i z pomocą włoskiej mediacji skłonić Hitlera do wycofania wojsk, aż pod naciskiem Izby Gmin 3 września o 9.00 przedstawił Niemcom ultimatum, a o 11.00 ogłosił stan wojny. Francja uczyniła to samo o 17.00. 4 września Łukasiewicz i Bonnet podpisali w końcu francusko-polski protokół polityczny. Na tym jednak zobowiązania się skończyły. Francja ograniczyła się do symbolicznej ofensywy w Saarze, a 12 września Najwyższa Rada Wojenna w Abbeville uznała, że pomoc dla Polski nie jest możliwa. Lotnictwo brytyjskie zaatakowało kilka baz Kriegsmarine i zrzucało nad Niemcami ulotki. Zaczęła się dziwna wojna.
Wtedy okazało się, co znaczył tajny protokół. 17 września do Polski wkroczyła Armia Czerwona. Raczyński wystąpił do Foreign Office, wskazując, że układ mówi o agresji „mocarstwa europejskiego”, a ZSRR jest takim mocarstwem. Halifax odpowiedział, że zgodnie z pierwszym punktem tajnego protokołu zobowiązanie do pomocy dotyczy tylko Niemiec, a wobec innego mocarstwa strony miały się jedynie naradzić. Wielka Brytania potępiła radziecką agresję, ale nie wypowiedziała ZSRR wojny. Był to nie podstęp z ostatniej chwili, lecz zapis, na który Polska świadomie się zgodziła w sierpniu: Brytyjczycy od początku nie chcieli zamykać sobie drogi do porozumienia z Moskwą, a Polakom chodziło przede wszystkim o pewność wobec Niemiec.
Układ pozostał podstawą stosunków polsko-brytyjskich przez całą wojnę. Na jego mocy w Wielkiej Brytanii odtworzono Polskie Siły Zbrojne, a polscy lotnicy, marynarze i żołnierze walczyli u boku Brytyjczyków od Narwiku po Monte Cassino. Artykuł 7, zakazujący odrębnego pokoju, był wypełniany do końca. Tajny protokół rząd brytyjski opublikował dopiero wiosną 1945 roku, w okresie sporów o postanowienia konferencji jałtańskiej, które oddawały ZSRR wschodnie ziemie Polski. 5 lipca 1945 roku Wielka Brytania cofnęła uznanie rządowi RP na uchodźstwie, którego ambasadorem w Londynie wciąż był Raczyński. Dla wielu Polaków sojusz z 25 sierpnia stał się symbolem zarówno wierności, jak i zawodu: wciągnął Wielką Brytanię do wojny w obronie Polski, ale nie uchronił Polski ani przed klęską 1939 roku, ani przed powojennym losem.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 1 września 1939 · PolskaNiemcy napadają na Polskę1 września 1939 o świcie Wehrmacht bez wypowiedzenia wojny zaatakował Polskę z północy, zachodu i południa. Razem z Niemcami uderzyła armia Słowacji.
- 1 września 1939 · PolskaPoczątek obrony Westerplatte1 września 1939 o 4.45 pancernik „Schleswig-Holstein” ostrzelał polską składnicę na Westerplatte. Załoga odparła tego dnia dwa szturmy niemieckiej piechoty.
- 1 września 1939 · PolskaBombardowanie WieluniaRankiem 1 września 1939 bombowce nurkujące Luftwaffe zniszczyły centrum Wielunia, miasta bez wojska i obrony przeciwlotniczej. Pierwsze bomby trafiły w szpital.
- 1 września 1939 · PolskaObrona Poczty Polskiej w Gdańsku1 września 1939 polscy pocztowcy bronili gmachu Poczty Polskiej w Gdańsku przez około 14 godzin. Po kapitulacji 38 z nich skazano na śmierć i rozstrzelano.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 3 września 1939 · DyplomacjaWielka Brytania i Francja wypowiadają wojnę Niemcom3 września 1939 Wielka Brytania o 11.00, a Francja o 17.00 znalazły się w stanie wojny z Niemcami. Warszawa wiwatowała, ale realna pomoc nie nadeszła.
- 1 września 1939 · DyplomacjaWielka Brytania i Francja żądają wycofania wojsk z PolskiWieczorem 1 września 1939 ambasadorowie Henderson i Coulondre zażądali od Niemiec wycofania wojsk z Polski. Noty były ostrzeżeniem, nie ultimatum.
- 2 września 1939 · WojskoMobilizacja we Francji2 września 1939 we Francji ruszyła mobilizacja powszechna, a parlament bez debaty uchwalił kredyty wojskowe. Minister Bonnet wciąż szukał pokoju przez Rzym.
- 12 października 1939 · DyplomacjaWielka Brytania i Francja odrzucają ofertę Hitlera10 października 1939 Daladier, a 12 października Chamberlain odrzucili ofertę pokojową Hitlera. Żądali czynów, nie słów. Roosevelt nie chciał pośredniczyć.