Hitler Führerem Rzeszy
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 2 sierpnia 1934
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Niemcy, III Rzesza, Adolf Hitler, Paul von Hindenburg
2 sierpnia 1934 roku około dziewiątej rano w swoim majątku Neudeck w Prusach Wschodnich, dziś Ogrodzieniec koło Kwidzyna, zmarł osiemdziesięciosześcioletni prezydent Rzeszy Paul von Hindenburg. Jeszcze tego samego dnia ogłoszono ustawę, którą rząd uchwalił poprzedniego dnia na wypadek jego śmierci: urząd prezydenta zostaje połączony z urzędem kanclerza, a wszystkie uprawnienia prezydenta przechodzą na „Führera i kanclerza Rzeszy Adolfa Hitlera”. Adolf Hitler, od półtora roku szef rządu, został w ten sposób także głową państwa i zwierzchnikiem sił zbrojnych. Zniknął ostatni urząd Republiki Weimarskiej, który pochodził z wyborów powszechnych i który teoretycznie mógł go odwołać. Od tego dnia w Niemczech nie było już nikogo, przed kim Hitler musiałby się tłumaczyć.
Ostatnia przeszkoda
Po mianowaniu kanclerzem 30 stycznia 1933 roku Hitler w ciągu kilkunastu miesięcy usunął niemal wszystkie hamulce, które przewidywała konstytucja weimarska. Dekret po pożarze Reichstagu zawiesił prawa obywatelskie, ustawa o pełnomocnictwach z marca 1933 roku dała rządowi prawo stanowienia ustaw z pominięciem parlamentu, związki zawodowe rozbito, a w lipcu 1933 roku NSDAP została jedyną legalną partią. W styczniu 1934 roku zlikwidowano samodzielność krajów Rzeszy, a w lutym reprezentującą je drugą izbę, Reichsrat.
Nietknięty pozostał tylko prezydent. Według konstytucji to on mianował i odwoływał kanclerza, a artykuł 47 dawał mu naczelne dowództwo nad całą siłą zbrojną Rzeszy. Sama ustawa o pełnomocnictwach zastrzegała w artykule 2, że „prawa prezydenta Rzeszy pozostają nienaruszone”. Hindenburg, wybrany w głosowaniu powszechnym w 1925 roku i ponownie w 1932, był w oczach armii, konserwatystów i dużej części społeczeństwa ostatnim autorytetem ponad partiami. Choć od dawna nie sprzeciwiał się Hitlerowi w niczym istotnym, mógł go formalnie zdymisjonować, a Reichswehra słuchała feldmarszałka, nie kanclerza.
Hitler wiedział, że stary prezydent nie pożyje długo. Według większości historyków już od 1933 roku w jego otoczeniu zakładano, że po śmierci Hindenburga urzędy zostaną połączone, a wiosną 1934 roku stan zdrowia prezydenta był znany przywódcom państwa. Problemem były armia i konserwatyści, z których część liczyła, że po Hindenburgu przyjdzie restauracja monarchii albo przynajmniej nowy prezydent spoza NSDAP. Krwawe rozstrzygnięcie przyniosła noc długich noży na przełomie czerwca i lipca 1934 roku. Hitler kazał wymordować kierownictwo SA, które chciało zastąpić Reichswehrę partyjną milicją, a przy okazji konserwatywnych krytyków z otoczenia wicekanclerza Franza von Papena i byłego kanclerza Kurta von Schleichera. Generałowie, zadowoleni z rozbicia SA, przyjęli to w milczeniu, a minister Reichswehry Werner von Blomberg publicznie podziękował Hitlerowi. W ten sposób armia z góry pogodziła się z tym, że to Hitler zostanie następcą Hindenburga.
Ustawa z 1 sierpnia
Pod koniec lipca stan Hindenburga gwałtownie się pogorszył. 1 sierpnia Hitler poleciał do Prus Wschodnich i odwiedził umierającego w Neudeck. Według relacji jego otoczenia prezydent, już na wpół przytomny, miał zwrócić się do kanclerza „Majestät”, czyli tak, jak zwracano się do cesarza. Jeszcze tego samego dnia rząd Rzeszy w Berlinie uchwalił, na podstawie ustawy o pełnomocnictwach, krótką ustawę o głowie państwa Rzeszy Niemieckiej. Jej pierwszy paragraf głosił: „Urząd prezydenta Rzeszy zostaje połączony z urzędem kanclerza Rzeszy. Wskutek tego dotychczasowe uprawnienia prezydenta Rzeszy przechodzą na Führera i kanclerza Rzeszy Adolfa Hitlera. Wyznacza on swojego zastępcę”. Paragraf drugi stanowił, że ustawa wchodzi w życie z chwilą śmierci Hindenburga.
Pod ustawą podpisali się Hitler i wszyscy ministrowie jego gabinetu, od Papena, ministra spraw zagranicznych Konstantina von Neuratha i ministra spraw wewnętrznych Wilhelma Fricka, przez Blomberga, aż po Hermanna Göringa, Josepha Goebbelsa i Rudolfa Heßa. Konserwatywni ministrowie, którzy w styczniu 1933 roku mieli Hitlera „oswoić”, złożyli podpisy pod aktem, który oddawał mu całą władzę w państwie.
Ustawa łamała nawet prawo samego reżimu. Oprócz zastrzeżenia z ustawy o pełnomocnictwach pomijała poprawkę do konstytucji z grudnia 1932 roku, według której w razie opróżnienia urzędu prezydenta jego obowiązki miał tymczasowo przejąć prezes Sądu Rzeszy, wówczas Erwin Bumke, do czasu nowych wyborów. Nikt tego nie podniósł.
2 sierpnia: śmierć prezydenta
Hindenburg zmarł 2 sierpnia około dziewiątej rano. Ustawę ogłoszono w dzienniku ustaw z datą 1 sierpnia, ale w chwili jej publikacji warunek, od którego zależało jej wejście w życie, już się spełnił. Hitler przejął uprawnienia prezydenta natychmiast. W piśmie do ministra spraw wewnętrznych Fricka, datowanym 2 sierpnia, oświadczył, że tytuł prezydenta Rzeszy jest „nierozerwalnie związany z nazwiskiem wielkiego zmarłego”, i polecił, by w sprawach urzędowych i prywatnych tytułowano go nadal „Führerem i kanclerzem Rzeszy”. Słowo „Führer”, wódz, było dotąd tytułem przywódcy partii. Teraz stało się nazwą urzędu głowy państwa.
W tym samym piśmie Hitler zażądał, by połączenie urzędów zatwierdził naród w głosowaniu, a 3 sierpnia formalnie je zarządził. Był to zabieg czysto propagandowy, bo ustawa już obowiązywała, a Hitler wykonywał władzę prezydenta. Również 2 sierpnia, z rozkazu Blomberga, żołnierze Reichswehry w garnizonach całych Niemiec złożyli przysięgę na bezwarunkowe posłuszeństwo nie konstytucji ani państwu, lecz osobiście „Führerowi Rzeszy i Narodu Niemieckiego Adolfowi Hitlerowi”. Formalne zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi, które konstytucja dawała prezydentowi, przeszło na Hitlera wraz z jego urzędem. Przysięga zrobiła z niego coś więcej: osobistego pana armii.
Pogrzeb i testament
Reżim zrobił ze śmierci Hindenburga wielkie widowisko. W kraju ogłoszono żałobę narodową, a 6 sierpnia w Krolloper, gdzie od pożaru Reichstagu obradował parlament, odbyło się jego żałobne posiedzenie. Wbrew woli zmarłego, który chciał spocząć obok żony w Hanowerze, 7 sierpnia pochowano go w pomniku bitwy pod Tannenbergiem pod Olsztynkiem, w miejscu jego najsłynniejszego zwycięstwa z 1914 roku. Hitler zakończył mowę pogrzebową słowami: „Zmarły wodzu, wejdź teraz do Walhalli!”. Pomnik przebudowano potem na mauzoleum Hindenburga.
15 sierpnia, na cztery dni przed głosowaniem, ogłoszono polityczny testament prezydenta, który Papen przekazał Hitlerowi. Hindenburg wspominał w nim z uznaniem „narodowe odrodzenie” pod przywództwem kanclerza. Od lat trwa spór, czy prezydent nie zostawił też osobnego pisma z zaleceniem przywrócenia monarchii, które miało zostać zatajone. Dowodu na to nie ma, a sam testament w ogłoszonej postaci był Hitlerowi bardzo na rękę. W przeddzień głosowania przemówił przez radio syn zmarłego, pułkownik Oskar von Hindenburg, i zapewnił, że ojciec widział w Hitlerze swojego następcę.
Plebiscyt 19 sierpnia
Głosowanie wyznaczono na niedzielę 19 sierpnia 1934 roku, zaledwie siedemnaście dni po śmierci prezydenta. Na karcie wydrukowano pierwszy paragraf ustawy i pytanie, czy niemiecki mężczyzna i niemiecka kobieta zgadzają się na to rozwiązanie. Żadnej kampanii przeciw nie było i być nie mogło: wszystkie partie poza NSDAP zostały rozwiązane, prasa podlegała Goebbelsowi, a przeciwnicy siedzieli w więzieniach i obozach. Radio czterokrotnie w ciągu dnia nadawało krótkie hasła wyborcze, 17 sierpnia Hitler przemawiał w Hamburgu, a do lokali wyborczych SA i organizacje partyjne prowadziły ludzi kolumnami. W wielu miejscach zabrakło kabin do głosowania albo samo wejście do nich wyglądało podejrzanie. Zdarzały się fałszerstwa: puste i nieważne karty liczono jako głosy na „tak”, a w niektórych miejscowościach następnego dnia wywieszono nazwiska tych, którzy głosowali przeciw.
Według oficjalnych danych głosowało 95,7 procent uprawnionych. Na „tak” padło około 38,4 miliona głosów, czyli 89,9 procent ważnych, na „nie” około 4,3 miliona, a ponad 870 tysięcy kart uznano za nieważne. Wynik był niższy niż w plebiscycie z listopada 1933 roku w sprawie wystąpienia z Ligi Narodów, kiedy reżim ogłosił ponad 95 procent poparcia. Najwięcej głosów przeciw padło w wielkich miastach i dawnych bastionach lewicy i katolickiego Centrum: w Hamburgu około jednej piątej, w Berlinie około 18 procent, a w Akwizgranie oraz w berlińskich dzielnicach Wilmersdorf i Charlottenburg głosy na „tak” stanowiły mniej niż 70 procent wszystkich uprawnionych. Goebbels zanotował w dzienniku, że spodziewał się więcej. Drezdeński romanista żydowskiego pochodzenia Victor Klemperer, który razem z żoną głosował na „nie”, zapisał, że jedna trzecia głosowała na „tak” ze strachu, jedna trzecia z upojenia, a jedna trzecia ze strachu i upojenia, i że mimo wszystko Hitler jest „niekwestionowanym zwycięzcą”.
Brytyjski historyk Ian Kershaw ocenia, że nawet po uwzględnieniu nacisków i manipulacji wynik pokazywał, iż Hitler miał poparcie, w dużej części entuzjastyczne, ogromnej większości Niemców. Rząd nie ogłosił potem wyniku w formie aktu prawnego, a rozczarowany reżim aż do aneksji Austrii w 1938 roku nie urządził już żadnego plebiscytu.
Wódz bez ograniczeń
Po 2 sierpnia 1934 roku Hitler łączył w swoim ręku urzędy głowy państwa, szefa rządu, przywódcy jedynej partii i zwierzchnika sił zbrojnych. Mianował i odwoływał ministrów, a posiedzenia rządu zwoływał coraz rzadziej. Ostatnie odbyło się w lutym 1938 roku. Ustawy wydawał rząd, czyli w praktyce on sam, Reichstag zbierał się tylko po to, by go oklaskiwać, a sądy uznawały wolę wodza za źródło prawa. Prawnicy reżimu pisali odtąd o „władzy wodzowskiej”, która nie wywodzi się z konstytucji, lecz stoi ponad nią. Hitler nie musiał już nikogo prosić o podpis, a jedyny człowiek, który mógł go zgodnie z prawem odwołać, nie żył i nie miał następcy.
Za granicą niewielu zdawało sobie sprawę ze znaczenia tej zmiany. Uwagę Europy zajmował w tych dniach nieudany pucz nazistów w Austrii z 25 lipca i zamordowanie kanclerza Dollfußa, a śmierć Hindenburga wielu komentatorów traktowało jako koniec epoki, a nie początek nowej.
Znaczenie
Połączenie urzędów domknęło budowę dyktatury, którą Hitler zaczął 30 stycznia 1933 roku. Od sierpnia 1934 roku żadna instytucja w Niemczech nie mogła go powstrzymać: nie było już prezydenta, który mógłby go odwołać, parlamentu, który mógłby odmówić zgody, ani armii, która uważałaby się za strażnika państwa niezależnego od kanclerza. Kolejne decyzje prowadzące do wojny podejmował sam, często wbrew radom generałów i dyplomatów: przywrócenie powszechnej służby wojskowej w marcu 1935 roku, remilitaryzację Nadrenii w 1936, aneksję Austrii i kryzys sudecki w 1938, wreszcie napaść na Polskę 1 września 1939 roku. W lutym 1938 roku, po usunięciu Blomberga, przejął osobiście dowództwo nad całym Wehrmachtem, a w grudniu 1941 roku także nad wojskami lądowymi.
Śmierć Hindenburga pokazała też, jak niewiele zostało z republiki. Prezydent, który w 1933 roku oddał Hitlerowi rząd, miał być gwarantem, że kanclerz nie przekroczy pewnych granic. Gdy zmarł, okazało się, że gwarancja nie miała pokrycia: jego urząd zniknął w ciągu jednej nocy, a naród, któremu kazano to zatwierdzić, w ogromnej większości się zgodził. Tytuł „Führer” stał się na następne jedenaście lat synonimem władzy absolutnej. Hitler nosił go aż do samobójstwa w kwietniu 1945 roku, a w testamencie wyznaczył następców osobno na stanowiska prezydenta Rzeszy i kanclerza, jakby przyznając, że urząd wodza istniał tylko dla niego.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 30 czerwca 1934 · Zbrodnie i represjeNoc długich noży30 czerwca 1934 Hitler kazał wymordować przywódców SA z Röhmem na czele oraz dawnych przeciwników, w tym Schleichera. Zginęło co najmniej 85–90 osób.
- 30 stycznia 1933 · PolitykaHitler kanclerzem Niemiec30 stycznia 1933 Hindenburg mianował Hitlera kanclerzem Rzeszy. Konserwatyści Papena wierzyli, że go „obramują”. W kilka miesięcy zbudował dyktaturę.
- 20 kwietnia 1934 · PolitykaHimmler przejmuje policję politycznąWiosną 1934 Himmler kierował policją polityczną niemal wszystkich krajów Rzeszy poza Prusami. Gestapo przejął 20 kwietnia, całą policję dopiero w 1936.
- 20 lipca 1934 · PolitykaSS niezależne od SA20 lipca 1934 Hitler w nagrodę za noc długich noży wyłączył SS spod władzy SA. SS została samodzielną organizacją w ramach NSDAP, podległą tylko jemu.