TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Japonia

Iwane Matsui

Dowódca Armii Ekspedycyjnej Szanghaju (1937) i Armii Obszaru Chin Środkowych (1937–1938), generał

Iwane Matsui
Urodzony:
27 lipca 1878, Nagoja (prefektura Aichi, Japonia)
Zmarł:
23 grudnia 1948, Tokio (więzienie Sugamo)
Autor:
Łukasz
Tagi:
Iwane Matsui, Japonia, Chiny, wojna chińsko-japońska
Fotografia:
autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Iwane Matsui przez większość życia uchodził w japońskiej armii za przyjaciela Chin. Mówił po chińsku, pisał chińskie wiersze, przyjaźnił się z Sun Jat-senem, pomagał młodemu Czang Kaj-szekowi i marzył o sojuszu Japonii i Chin, który pod japońskim przewodnictwem miał wyzwolić Azję spod władzy Zachodu. To właśnie on w 1937 roku poprowadził japońskie wojska na Szanghaj, a potem uparł się, by zdobyć Nankin, stolicę Republiki Chińskiej. Żołnierze, którymi dowodził, dokonali w Nankinie jednej z najcięższych zbrodni wojennych XX wieku. Po wojnie trybunał tokijski uniewinnił go od zarzutu spisku na rzecz wojny napastniczej, ale uznał za winnego tego, że wiedząc o masakrze, nie zrobił nic skutecznego, by ją powstrzymać. Został powieszony jako jeden z siedmiu skazanych na śmierć przywódców Japonii. Jego los jest jednym z najczęściej przywoływanych przykładów odpowiedzialności dowódcy za zbrodnie podwładnych.

Syn samuraja z Owari

Urodził się 27 lipca 1878 roku w Nagoi jako szósty syn zubożałego samuraja, dawnego wasala książąt Owari. Ojciec był znawcą chińskiej klasyki, a rodzina ledwie wiązała koniec z końcem. Niski i chorowity chłopiec wybrał karierę wojskową między innymi dlatego, że szkoły wojskowe były najtańsze. W 1897 roku ukończył jako drugi na roku akademię wojskową, razem z przyszłymi generałami Sadao Arakim i Shigeru Honjō. Studia w akademii sztabu generalnego przerwała mu wojna z Rosją. Jako dowódca kompanii walczył w Mandżurii i został ranny w bitwie pod Liaoyang, w której zginęła większość jego kompanii. Po wojnie wrócił do akademii i w 1906 roku ukończył ją z wyróżnieniem.

„Ekspert od Chin”

Matsui był wielbicielem Sei Arao, oficera i działacza z Nagoi, który głosił, że Japonia i Chiny muszą razem przeciwstawić się zachodniemu imperializmowi. Po studiach sam poprosił o przydział do Chin, co w ówczesnej armii uchodziło za mało atrakcyjną placówkę. Po krótkim pobycie we Francji od 1907 roku pracował w Chinach jako pomocnik attaché wojskowego i oficer wywiadu, w latach 1915–1919 był oficerem łącznikowym w Szanghaju, w 1921 roku trafił do sztabu wojsk interwencyjnych na Syberii, a w latach 1922–1924 był doradcą i oficerem wywiadu w Harbinie, w strefie wpływów Zhang Zuolina. Poznał wielu chińskich polityków i wojskowych. Wspierał rewolucjonistów Sun Jat-sena, a w 1907 roku pomógł przyjechać na naukę do Japonii młodemu kadetowi Czang Kaj-szekowi.

W 1923 roku został generałem majorem, a w latach 1925–1928 kierował wydziałem wywiadu sztabu generalnego. Był pierwszym „ekspertem od Chin” na tym stanowisku i wierzył, że Czang Kaj-szek zjednoczy kraj i stanie się partnerem Japonii przeciw komunizmowi i Zachodowi. Japońskie źródła przypisują mu udział w zorganizowaniu rozmowy Czanga z premierem Giichim Tanaką w 1927 roku. Wydarzenia poszły jednak w inną stronę. Wbrew jego radom rząd wysłał wojska do Szantungu, co doprowadziło do incydentu jinańskiego, a w czerwcu 1928 roku oficerowie Armii Kwantuńskiej pod wodzą Daisaku Kōmoto zabili Zhang Zuolina. Matsui, który popierał marszałka jako zaporę przeciw komunizmowi, domagał się ukarania sprawców, bez skutku.

Panazjatysta

W latach 1929–1931 dowodził 11 Dywizją. Incydent mukdeński i podbój Mandżurii przez Armię Kwantuńską początkowo uznał za samowolę młodych oficerów, ale gdy jako przedstawiciel armii pojechał na konferencję rozbrojeniową w Genewie w 1932 roku, bardziej niż sama inwazja oburzyły go oskarżenia, jakie Chińczycy i mocarstwa kierowały wobec Japonii w Lidze Narodów. Doszedł do wniosku, że Azja potrzebuje własnej „Ligi Azjatyckiej” pod przewodnictwem Japonii. W marcu 1933 roku był jednym z założycieli Stowarzyszenia Wielkiej Azji (Dai Ajia Kyōkai), które stało się najbardziej wpływową organizacją głoszącą panazjatyzm w Japonii. Należeli do niego politycy i wojskowi, wśród nich Fumimaro Konoe.

W sierpniu 1933 roku objął dowództwo armii na Tajwanie, a w październiku awansował na generała, najwyższy stopień w armii. Od 1934 roku zasiadał w Najwyższej Radzie Wojennej. Jego stosunek do rządu w Nankinie stawał się coraz chłodniejszy: przywódców Kuomintangu oskarżał o zdradę Azji na rzecz Zachodu i zbliżał się do oficerów, którzy chcieli „jednym uderzeniem” złamać Czang Kaj-szeka. W sierpniu 1935 roku, po zamordowaniu generała Tetsuzana Nagaty przez oficera z wrogiej frakcji, przeszedł w stan spoczynku. Jako rezerwista objeżdżał Chiny, w marcu 1936 roku rozmawiał w Nankinie z Czang Kaj-szekiem, ale niewiele z tego wyszło. Porozumienie Czanga z komunistami po incydencie w Xi’an w grudniu 1936 roku uznał za osobistą zdradę.

Szanghaj

Gdy po incydencie na moście Marco Polo walki objęły w sierpniu 1937 roku Szanghaj, armia potrzebowała dowódcy dla wysyłanego tam korpusu ekspedycyjnego. Wybór padł na 59-letniego rezerwistę, zapewne ze względu na jego chińskie doświadczenie i znajomości. 15 sierpnia Matsui został dowódcą Armii Ekspedycyjnej Szanghaju. Zapowiadał, że jedzie na front „nie walczyć z wrogiem, lecz uspokoić brata”, a jednocześnie już przed wyjazdem mówił, że wojna skończy się dopiero po zdobyciu Nankinu. 23 sierpnia jego dywizje wylądowały na północ od Szanghaju i ugrzęzły w ciężkich walkach. Stale domagał się posiłków, a do przełomu doszło dopiero po desancie 10 Armii w zatoce Hangzhou 5 listopada. Bitwa o Szanghaj kosztowała obie strony ogromne straty.

Nankin

7 listopada Matsui został dowódcą nowo utworzonej Armii Obszaru Chin Środkowych, obejmującej obie armie. Sztab generalny w Tokio chciał ograniczyć wojnę i zabronił wojskom posuwać się dalej, ale Matsui naciskał na marsz na stolicę, a 10 Armia ruszyła na Nankin bez rozkazu. 1 grudnia Tokio ustąpiło. Dowództwo Armii Ekspedycyjnej Szanghaju przejął książę Yasuhiko Asaka, wuj cesarza Hirohito, a Matsui, chory i gorączkujący (w dzienniku pisał o malarii), kierował operacją z kwatery w Suzhou. 7 grudnia wydał wytyczne zakazujące rabunku i podpaleń i nakazujące wprowadzić do miasta tylko część oddziałów, ale nie powiedziały one nic o losie jeńców i zostały w praktyce zignorowane. Po odrzuceniu wezwania do kapitulacji wojska ruszyły 10 grudnia do szturmu, a 13 grudnia weszły do miasta.

Zaczęła się masakra nankińska: masowe egzekucje jeńców i mężczyzn podejrzanych o służbę w wojsku, mordy na cywilach, dziesiątki tysięcy gwałtów, rabunek i pożary. Matsui przyczynił się do niej także pośrednio: zażądał, by jego uroczysty wjazd do miasta odbył się już 17 grudnia, a podwładni, by zapewnić mu bezpieczeństwo, przyspieszyli „oczyszczanie” miasta, czyli zabijanie zatrzymanych. Po wjeździe usłyszał o gwałtach i grabieżach. W dzienniku zapisał, że „niektóre takie czyny są nie do uniknięcia”. W rozmowach wyrażał żal, a 7 lutego 1938 roku, po nabożeństwie za poległych, zebrał w Nankinie dowódców i ostro ich zbeształ za „haniebne incydenty”. Po latach mówił kapelanowi więziennemu, że płakał wtedy z gniewu, a oficerowie się z niego śmiali. Nie zrobił jednak nic, co skutecznie powstrzymałoby żołnierzy.

Zdobycie stolicy nie złamało Chin, czego Matsui się spodziewał. Na początku 1938 roku planował dalsze operacje i budowę nowego chińskiego rządu pod japońską kontrolą, ale sztab generalny miał go dość: zarzucano mu konflikty z podwładnymi, nieostrożne wypowiedzi przeciw mocarstwom zachodnim i kompromitację armii w Nankinie. W lutym 1938 roku został odwołany razem z księciem Asaką i kilkudziesięcioma innymi wyższymi oficerami, a jego miejsce zajął generał Shunroku Hata. Nikt nie został ukarany. W Japonii witano go jak bohatera.

Lata wojny

W latach 1938–1940 był doradcą gabinetu. Ustąpił w proteście przeciw niechęci premiera Mitsumasy Yonaia do sojuszu z Niemcami i Włochami. W 1940 roku ufundował w Atami świątynię z posągiem bodhisattwy miłosierdzia Kannon, poświęconą poległym japońskim i chińskim żołnierzom, i modlił się tam codziennie rano i wieczorem. Nie przestał jednak działać politycznie. Przez całą wojnę na Pacyfiku stał na czele Stowarzyszenia Wielkiej Azji i innych organizacji wspierających wysiłek wojenny, w tym jawnie antyzachodniej i antysemickiej. W 1943 roku objechał okupowaną Azję, spotkał się z Wang Jingweiem i Subhasem Czandrą Bose i propagował Strefę Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej jako spełnienie swojej idei. Jeszcze w 1945 roku zapowiadał w radiu, że Japonia nie odda Filipin, choćby Tokio miało obrócić się w popiół.

Proces i śmierć

Po kapitulacji amerykańskie władze okupacyjne wydały w listopadzie 1945 roku nakaz jego aresztowania. Chory na zapalenie płuc, w marcu 1946 roku zgłosił się do więzienia Sugamo. Przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym dla Dalekiego Wschodu bronił nie tylko siebie, ale i całej japońskiej polityki: wojnę z Chinami nazywał „kłótnią braci w azjatyckiej rodzinie”. Przyznał, że wiedział o pojedynczych przestępstwach żołnierzy i że ponosi za nie „odpowiedzialność moralną”, ale zaprzeczał, by w Nankinie doszło do masowych mordów, i odrzucał odpowiedzialność prawną. Starannie chronił przy tym księcia Asakę, przerzucając winę na dowódców dywizji.

12 listopada 1948 roku trybunał uniewinnił go od 37 z 38 zarzutów, w tym od wszystkich dotyczących spisku i wojny napastniczej. Uznał go jednak winnym zarzutu 55, czyli rozmyślnego zaniedbania obowiązku zapobiegania naruszeniom praw wojny. „Trybunał jest przekonany, że Matsui wiedział, co się dzieje. Nie zrobił nic albo nic skutecznego, by złagodzić te okropności” – stwierdzono w wyroku. Był jedynym skazanym na śmierć wyłącznie za ten jeden zarzut. W nocy z 22 na 23 grudnia 1948 roku, jako najstarszy ze skazanych, wzniósł przed egzekucją okrzyk banzai na cześć cesarza i został powieszony razem z Hidekim Tōjō, Kōkim Hirotą, Kenjim Doiharą, Seishirō Itagakim i dwoma innymi generałami. Książę Asaka nigdy nie stanął przed sądem.

Pamięć i spory

Amerykanie zabrali prochy straconych, by nie powstało miejsce ich kultu, ale część popiołów potajemnie zachowano i przeniesiono do świątyni w Atami. W 1978 roku Matsuiego, razem z innymi straconymi przez trybunał, wpisano do rejestru duchów czczonych w chramie Yasukuni-jinja, co wyszło na jaw rok później i do dziś wywołuje protesty Chin i Korei.

Ocena Matsuiego dzieli historyków. Jedni, zwłaszcza japońscy, podkreślają, że był starym, schorowanym rezerwistą, którego młodsi dowódcy lekceważyli, że wydawał rozkazy o dyscyplinie i że kara śmierci za samo zaniedbanie była nieproporcjonalnie surowa, skoro inni oskarżeni skazani za podobne zarzuty dostali kary więzienia. Inni, jak Yutaka Yoshida, wyliczają jego błędy: to on parł na Nankin bez zaopatrzenia, co zmusiło żołnierzy do rabunku, nie wydał żadnych zasad dotyczących jeńców, wpuścił do miasta zbyt wiele wojska, wymusił przedwczesny triumfalny wjazd i nie współpracował z komitetem strefy bezpieczeństwa. Sprawę dodatkowo zagmatwał jego były sekretarz Masaaki Tanaka, jeden z czołowych japońskich negacjonistów masakry, który wydając w 1985 roku dziennik generała, wprowadził do tekstu kilkaset zmian.

Matsui jest postacią symboliczną. Pokazuje, jak japoński panazjatyzm, głoszący braterstwo narodów Azji, mógł iść w parze z wojną przeciw tym narodom, i jak dowódca, który uważał się za przyjaciela Chin, poprowadził armię, która w Nankinie zgotowała Chińczykom piekło. Wyrok w jego sprawie stał się jednym z pierwszych precedensów odpowiedzialności dowódcy za zbrodnie podwładnych w prawie międzynarodowym.

Źródła

  1. Iwane Matsui · Wikipedia (pl)
  2. Iwane Matsui · Wikipedia (en)

Dowodził w bitwach

(02)

W opisach bitew

(01)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(04)