Stolica Apostolska
Pius XII
Nuncjusz w Bawarii (1917–1925) i w Niemczech (1920–1929), kardynał sekretarz stanu (1930–1939), papież (1939–1958)

- Urodzony:
- 2 marca 1876, Rzym (Królestwo Włoch)
- Zmarł:
- 9 października 1958, Castel Gandolfo (Włochy)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Pius XII, Watykan, Włochy, Zagłada Żydów
- Fotografia:
- Michael Pitcairn, domena publiczna, Wikimedia Commons
Pius XII, właściwie Eugenio Pacelli, był papieżem drugiej wojny światowej. Przez całe dorosłe życie był dyplomatą Stolicy Apostolskiej: jako nuncjusz w Monachium i Berlinie poznał Niemcy lepiej niż jakikolwiek inny watykański hierarcha, a jako sekretarz stanu podpisał w 1933 roku konkordat z Rzeszą Adolfa Hitlera. Wybrany na papieża w marcu 1939 roku, pół roku przed wybuchem wojny, próbował jej zapobiec, a potem przez sześć lat prowadził Kościół przez konflikt, w którym miliony katolików walczyły po obu stronach, a na ziemiach okupowanych przez Niemców dokonywano ludobójstwa. Wspierał pomoc dla ofiar wojny i ukrywanie prześladowanych, lecz publicznie ani razu nie nazwał sprawców Zagłady po imieniu. Jedni widzą w nim roztropnego obrońcę, który ratował, ile mógł, inni papieża, który w decydującej godzinie zawiódł. Ten spór trwa od ponad sześćdziesięciu lat.
Rzymianin z rodziny watykańskiej
Urodził się 2 marca 1876 roku w Rzymie, w rodzinie od pokoleń związanej z papiestwem. Jego dziadek był urzędnikiem Państwa Kościelnego i współzałożycielem dziennika „L’Osservatore Romano”, ojciec adwokatem przy sądach kościelnych, a starszy brat Francesco, prawnik, w imieniu papieża negocjował z rządem Mussoliniego traktaty laterańskie. Eugenio uczył się w państwowym liceum, a potem studiował filozofię i teologię, w dużej części jako student zaoczny, mieszkając w domu. Święcenia kapłańskie przyjął 2 kwietnia 1899 roku.
W 1901 roku trafił do watykańskiego odpowiednika ministerstwa spraw zagranicznych, Kongregacji Nadzwyczajnych Spraw Kościelnych, gdzie jego mentorem został Pietro Gasparri. Pomagał mu przy kodyfikacji prawa kanonicznego, ogłoszonej w 1917 roku, i szybko awansował; w 1914 roku został sekretarzem kongregacji. W czasie pierwszej wojny światowej zajmował się papieskimi akcjami pomocy dla jeńców wojennych.
Nuncjusz w Niemczech
W kwietniu 1917 roku papież Benedykt XV mianował go nuncjuszem w Bawarii, a 13 maja konsekrował na arcybiskupa. Ponieważ Stolica Apostolska nie miała przedstawiciela w Berlinie, Pacelli był w praktyce nuncjuszem w całych Niemczech. Latem 1917 roku przedstawił w Monachium i w Kwaterze Głównej papieską inicjatywę pokojową, rozmawiał z Wilhelmem II i kanclerzem Bethmannem Hollwegiem, ale propozycja Benedykta XV nie przyniosła skutku.
Wiosną 1919 roku przeżył w Monachium dni Bawarskiej Republiki Rad. Rewolucjoniści grozili pracownikom nuncjatury i próbowali zarekwirować jej samochód. W raporcie do Gasparriego Pacelli opisał przywódców rad jako Żydów, w tonie, w którym część historyków, jak John Cornwell, widzi antysemickie stereotypy epoki, a inni przede wszystkim lęk przed rewolucją. Doświadczenie z 1919 roku utrwaliło w nim przekonanie, że największym wrogiem Kościoła jest komunizm.
W 1920 roku został nuncjuszem przy rządzie Rzeszy, a od 1925 roku mieszkał w Berlinie. Bywał u prezydenta Paula von Hindenburga i ministra Gustava Stresemanna, mówił świetnie po niemiecku i podróżował po całym kraju. Najważniejszym jego zadaniem były konkordaty, czyli umowy gwarantujące prawa Kościoła: z Bawarią (1924) i z Prusami (1929). Ściśle współpracował z przewodniczącym katolickiej partii Centrum, prałatem Ludwigiem Kaasem. W grudniu 1929 roku wrócił do Rzymu i otrzymał kapelusz kardynalski.
Sekretarz stanu
W lutym 1930 roku Pius XI uczynił go sekretarzem stanu. Pacelli prowadził politykę konkordatów, przekonany, że prawna gwarancja dla szkół, organizacji i duszpasterstwa jest najlepszą ochroną Kościoła wobec każdego rządu. Po dojściu Hitlera do władzy dostrzegł szansę na umowę, której nie udało się zawrzeć z rządami weimarskimi. 20 lipca 1933 roku podpisał z wicekanclerzem Franzem von Papenem konkordat z Rzeszą. Partia Centrum, której przywódca Kaas sam uczestniczył w rokowaniach, rozwiązała się jeszcze przed jego podpisaniem, a NSDAP pozostała jedyną partią w Niemczech. Dla Hitlera był to pierwszy wielki sukces międzynarodowy. Naziści szybko zaczęli łamać konkordat, a Pacelli wysłał do Berlina w latach 1933–1939 kilkadziesiąt not protestacyjnych. Współredagował też, wraz z kardynałem Michaelem von Faulhaberem, encyklikę „Mit brennender Sorge” z 1937 roku, która potępiała ubóstwienie rasy i państwa.
Jako sekretarz stanu dużo podróżował, co było wtedy rzadkością wśród kardynałów kurii. W 1934 roku był legatem papieskim na Kongresie Eucharystycznym w Buenos Aires, w 1935 roku w Lourdes, w 1937 roku w Paryżu, gdzie w Notre-Dame mówił o szlachetnym narodzie niemieckim, który „źli pasterze” wiodą na manowce ideologii rasy, a w 1938 roku w Budapeszcie. Jesienią 1936 roku odwiedził Stany Zjednoczone i spotkał się z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem. Był postrzegany jako dyplomata ostrożniejszy od swojego impulsywnego zwierzchnika; część historyków uważa, że łagodził antynazistowskie wystąpienia Piusa XI, inni, że był ich współautorem.
Wybór i próby ratowania pokoju
Pius XI zmarł 10 lutego 1939 roku. Konklawe trwało jeden dzień: 2 marca, w dniu swoich 63. urodzin, Pacelli został wybrany w trzecim głosowaniu. Był pierwszym od XVII wieku sekretarzem stanu, który został papieżem. Przyjął imię Pius XII, na znak ciągłości z poprzednikiem. Koronacja 12 marca była pierwszą transmitowaną przez radio. Kardynałowie wybrali dyplomatę, który miał przeprowadzić Kościół przez nadciągający kryzys.
Nowy papież od razu dał do zrozumienia, że chce poprawić stosunki z Rzeszą. Kilka dni po wyborze wysłał Hitlerowi uprzejmy list, a 6 marca, jeszcze przed koronacją, przyjął niemieckich kardynałów, by omówić sytuację Kościoła w Niemczech. Wiosną zaproponował konferencję pięciu mocarstw, Niemiec, Polski, Włoch, Francji i Wielkiej Brytanii, ale bez powodzenia. 24 sierpnia 1939 roku, nazajutrz po pakcie Ribbentrop-Mołotow, wygłosił przez radio apel: „Nic nie jest stracone przez pokój. Wszystko może być stracone przez wojnę”. Gdy Niemcy napadły na Polskę, papież nie potępił publicznie agresji. Watykan ogłosił neutralność, wzorem Benedykta XV z lat 1914–1918.
Papież wojny
Pierwszą encyklikę, „Summi Pontificatus”, Pius XII podpisał 20 października 1939 roku. Potępił w niej zapomnienie o jedności rodzaju ludzkiego i ubóstwienie państwa, a o Polsce napisał, że ma prawo do współczucia całego świata i czeka na godzinę „zmartwychwstania”. Nie wymienił jednak ani Niemiec, ani ZSRR. Stolica Apostolska nie uznała rozbioru Polski, utrzymywała stosunki z rządem na uchodźstwie i odmawiała obsadzania diecezji na ziemiach wcielonych do Rzeszy niemieckimi biskupami, choć w 1942 roku mianowała dla katolików niemieckich w Kraju Warty niemieckiego administratora apostolskiego, co Polacy odebrali jako uznanie faktów dokonanych.
Za kulisami papież zrobił znacznie więcej, niż mówił publicznie. Zimą 1939 i 1940 roku przez monachijskiego adwokata Josefa Müllera pośredniczył między niemieckimi spiskowcami z kręgu generała Ludwiga Becka i Abwehry a rządem brytyjskim, który pytano, na jakich warunkach zawarłby pokój z Niemcami po obaleniu Hitlera. Na początku maja 1940 roku Watykan przekazał ostrzeżenia o zbliżającym się ataku na Belgię i Holandię, a po inwazji papież wysłał depesze współczucia do monarchów Belgii, Holandii i Luksemburga, co Mussolini uznał za afront. 11 marca 1940 roku przyjął Joachima von Ribbentropa i według relacji z epoki wyliczał mu niemieckie zbrodnie w Polsce. Nie zdołał odwieść Mussoliniego od przystąpienia do wojny w czerwcu 1940 roku. Watykańskie biuro informacji, kierowane przez późniejszego papieża Pawła VI, Giovanniego Battistę Montiniego, przez całą wojnę poszukiwało jeńców i zaginionych i odpowiedziało na miliony zapytań.
W sprawach Zagłady papież był dobrze poinformowany. Od 1942 roku docierały do niego raporty nuncjuszy, polskiego podziemia, rządów alianckich i niemieckich duchownych o masowych mordach na Żydach. Watykan interweniował dyplomatycznie przeciw deportacjom na Słowacji, gdzie prezydentem był ksiądz Jozef Tiso, we Francji Vichy, w Rumunii i na Węgrzech, gdzie w 1944 roku protest papieża był jednym z głosów, które skłoniły regenta Horthyego do wstrzymania transportów. Publicznie Pius XII wypowiedział się najdobitniej w orędziu na Boże Narodzenie 1942 roku, mówiąc o „setkach tysięcy ludzi”, którzy bez żadnej winy, czasem tylko z powodu narodowości lub pochodzenia, są skazani na śmierć lub stopniowe wyniszczenie. Nie użył słów „Żydzi” ani „Niemcy”. Alianci uznali to za zbyt mało, a Niemcy odczytali to jako atak na siebie. Rządowi amerykańskiemu papież tłumaczył, że nie może potępić nazistów, nie potępiając zarazem bolszewików, a biskupowi berlińskiemu Konradowi von Preysingowi pisał w 1943 roku, że narzuca sobie powściągliwość, by nie sprowadzić na ofiary jeszcze gorszego losu. Polski prezydent na uchodźstwie Władysław Raczkiewicz i ambasador Kazimierz Papée wielokrotnie prosili o jednoznaczne potępienie zbrodni w Polsce i go nie uzyskali, a zarazem część biskupów w okupowanym kraju, z arcybiskupem krakowskim Adamem Stefanem Sapiehą, obawiała się skutków takich wystąpień.
Najcięższa próba przyszła we wrześniu 1943 roku, gdy Niemcy zajęli Rzym. 16 października 1943 roku SS urządziło obławę w rzymskim getcie i w całym mieście. Zatrzymano ponad tysiąc dwieście osób, z których ponad tysiąc wywieziono do Auschwitz; wróciło kilkanaście. Obława odbyła się niemal pod oknami papieża. Watykan zaprotestował nieoficjalnie u ambasadora Rzeszy Ernsta von Weizsäckera, a dalsze obławy na taką skalę w Rzymie się nie powtórzyły, lecz publicznego protestu nie było. Jednocześnie tysiące rzymskich Żydów znalazły schronienie w klasztorach, kolegiach i instytucjach kościelnych, kilkaset także na terenie samego Watykanu. Historycy spierają się, na ile było to wynikiem polecenia papieża, a na ile inicjatywy samych zakonników i duchownych przy jego milczącej zgodzie.
Po wojnie
Po wojnie Pius XII stał się przede wszystkim papieżem zimnej wojny. Uważał komunizm za śmiertelne zagrożenie dla Kościoła i Europy. W 1948 roku Watykan zaangażował się w kampanię wyborczą we Włoszech po stronie chrześcijańskiej demokracji Alcide De Gasperiego, a w 1949 roku Święte Oficjum zagroziło ekskomuniką katolikom popierającym partie komunistyczne. W 1946 roku na pierwszym od wojny konsystorzu papież mianował kardynałami między innymi Sapiehę, Józsefa Mindszentyego i niemieckich biskupów, którzy przeciwstawiali się nazistom, jak Clemens August von Galen i Preysing; w 1953 roku kapelusz otrzymał prymas Stefan Wyszyński, który niedługo potem trafił do więzienia. Stosunki z Polską Ludową były zerwane: w 1945 roku rząd w Warszawie uznał konkordat z 1925 roku za nieobowiązujący, powołując się między innymi na wojenne nominacje niemieckich administratorów. Watykan przez długie lata nie ustanawiał stałych polskich diecezji na Ziemiach Odzyskanych, czekając na traktat pokojowy, co w Polsce przyjmowano z goryczą.
W tym samym czasie część duchownych w Rzymie, zwłaszcza austriacki biskup Alois Hudal, pomagała zbiegłym nazistowskim zbrodniarzom wojennym w ucieczce do Ameryki Południowej. Na ile wiedział o tym papież, pozostaje przedmiotem badań.
Pius XII był też ważnym papieżem w dziejach samego Kościoła. W encyklikach z lat czterdziestych otworzył drogę nowoczesnym badaniom biblijnym, a 1 listopada 1950 roku, w Roku Świętym, ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Umiędzynarodowił kolegium kardynalskie, mianując pierwszych kardynałów z Chin i Indii. Rządził coraz bardziej samodzielnie: po śmierci kardynała Maglionego w 1944 roku nie mianował nowego sekretarza stanu. Zmarł 9 października 1958 roku w Castel Gandolfo. Jego następcą został Jan XXIII, który kilka miesięcy później zwołał sobór.
Spór o papieża
W chwili śmierci Pius XII był powszechnie szanowany, także przez przywódców żydowskich; minister spraw zagranicznych Izraela Golda Meir mówiła, że w latach terroru papież wznosił głos w obronie ofiar. Obraz zmienił się w 1963 roku, gdy w Berlinie wystawiono sztukę Rolfa Hochhutha „Namiestnik”, przedstawiającą papieża jako człowieka, który z chłodnej kalkulacji milczał wobec Zagłady. Od tej pory spór ani na chwilę nie wygasł. Krytycy, jak John Cornwell, autor książki „Papież Hitlera” z 1999 roku, Michael Phayer czy David Kertzer, wskazują, że papież przedkładał bezpieczeństwo instytucji Kościoła i obawę przed komunizmem nad los ofiar, że miał wobec Niemiec szczególną słabość i że jego dyplomatyczna ostrożność nie uratowała ani Polaków, ani Żydów. Obrońcy przypominają, że naziści traktowali go jako wroga, że Kościół w czasie wojny ocalił wiele tysięcy Żydów, często za wiedzą Watykanu, i że otwarte potępienie mogło wywołać represje, czego przykładem miała być Holandia, gdzie po proteście biskupów w 1942 roku Niemcy deportowali także katolików pochodzenia żydowskiego.
Proces beatyfikacyjny Piusa XII otworzył w 1965 roku Paweł VI, a w 2009 roku Benedykt XVI ogłosił dekret o heroiczności jego cnót, co wywołało protesty. 2 marca 2020 roku papież Franciszek otworzył dla badaczy watykańskie archiwa z czasów jego pontyfikatu. Pierwsze prace na nich oparte potwierdziły, że papież od jesieni 1942 roku dysponował wiarygodnymi informacjami o masowej zagładzie Żydów, i wzmocniły głosy krytyczne, choć nie zakończyły dyskusji. Dla historii drugiej wojny światowej Pius XII pozostaje postacią, na której przykładzie najwyraźniej widać dylemat neutralnego autorytetu moralnego: między obowiązkiem mówienia prawdy a obawą, że prawda wypowiedziana głośno przyniesie ofiarom jeszcze więcej cierpienia.
Źródła
W opisach bitew
(01)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.