Włochy
Italo Balbo
Kwadrumwir marszu na Rzym (1922), minister lotnictwa (1929–1933), marszałek lotnictwa (od 1933), gubernator Libii (1934–1940)

- Urodzony:
- 6 czerwca 1896, Quartesana koło Ferrary (Królestwo Włoch)
- Zmarł:
- 28 czerwca 1940, Tobruk (Libia Włoska)
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Italo Balbo, Włochy, faszyzm, Benito Mussolini
- Fotografia:
- autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons
Italo Balbo był najbardziej popularnym, a zarazem najmniej uległym z przywódców faszystowskich Włoch. W latach 1921–1922 jako ras Ferrary prowadził bojówki, które terrorem rozbiły ruch socjalistyczny w dolinie Padu, a w październiku 1922 roku, mając 26 lat, był najmłodszym z czterech kwadrumwirów marszu na Rzym. Potem zbudował włoskie lotnictwo wojskowe, a jego zbiorowe przeloty przez Atlantyk uczyniły z niego światową gwiazdę, której Benito Mussolini zaczął się obawiać. Od 1934 roku rządził Libią, gdzie prowadził masowe osadnictwo włoskie kosztem miejscowej ludności. Sprzeciwiał się sojuszowi z Hitlerem i ustawom antyżydowskim, ale gdy Duce postanowił wejść do wojny, posłuchał. Zginął osiemnaście dni później, zestrzelony przez włoską artylerię przeciwlotniczą nad Tobrukiem.
Ferrara i wielka wojna
Urodził się 6 czerwca 1896 roku w Quartesanie, wsi pod Ferrarą, jako czwarte z pięciorga dzieci nauczycieli Camilla Balba i Malviny Zuffi. Był słabym uczniem i nie zdołał zdać matury. Jako nastolatek związał się z republikanami, wyznawcami idei Giuseppe Mazziniego, a w 1911 roku uciekł z domu, by przyłączyć się do wyprawy, którą Ricciotti Garibaldi organizował na pomoc Albańczykom walczącym z Turkami. Zatrzymała go policja zawiadomiona przez ojca. W 1914 roku, jak Mussolini, którego wtedy poznał, należał do zwolenników przystąpienia Włoch do wojny przeciw Austro-Węgrom.
W maju 1915 roku zgłosił się na ochotnika do wojska, ale na front trafił dopiero w 1917 roku, jako podporucznik strzelców alpejskich. W 1918 roku dowodził oddziałem szturmowym arditi w batalionie alpejskim „Pieve di Cadore” w walkach w masywie Grappa. Za ostatnie miesiące wojny dostał dwa srebrne i jeden brązowy medal za męstwo oraz stopień kapitana. Po wojnie dokończył naukę i w listopadzie 1920 roku ukończył florencki Instytut Nauk Społecznych „Cesare Alfieri” pracą o myśli ekonomicznej i społecznej Mazziniego.
Ras Ferrary
W prowincji Ferrara, gdzie połowę pracujących stanowili ubodzy robotnicy rolni zorganizowani w socjalistycznych ligach, trwała wtedy ostra walka klasowa. Właściciele ziemscy szukali obrońców i znaleźli ich w ruchu faszystowskim. Balbo, były republikanin bez stałego zajęcia, przyjął w lutym 1921 roku stanowisko sekretarza faszystowskiego związku w Ferrarze, z pensją opłacaną przez ziemian. W ciągu kilku miesięcy stał się jednym z najgroźniejszych przywódców skwadrystów w Emilii i Romanii. Jego bojówki napadały na siedziby lig, spółdzielnie i izby pracy, biły, zmuszały do picia oleju rycynowego, zabijały.
Balbo był, obok Dina Grandiego w Bolonii, najsilniejszym z lokalnych „rasów”. Gdy latem 1921 roku Mussolini zawarł z socjalistami pakt pacyfikacyjny, obaj stanęli na czele buntu i zmusili go do wycofania się z porozumienia, a w listopadzie ruch przekształcił się w partię. W maju 1922 roku Balbo wprowadził do Ferrary dziesiątki tysięcy bezrobotnych robotników rolnych i trzymał miasto, dopóki prefekt nie ustąpił. Pod koniec lipca poprowadził tysiące czarnych koszul na Rawennę, a potem „kolumnę ognia”, która w prowincjach Rawenny i Forlì paliła siedziby socjalistycznych i republikańskich organizacji.
W październiku 1922 roku Mussolini powierzył mu jedno z czterech miejsc w kwadrumwiracie, który miał kierować marszem na Rzym. Obok sekretarza partii Michele Bianchiego, generała Emilia De Bono i monarchisty Cesarego Marii De Vecchiego był najmłodszy i najbardziej związany z bojówkami.
Milicja i sprawa Minzoniego
Od stycznia 1923 roku Balbo zasiadał w Wielkiej Radzie Faszystowskiej, a od lutego był jednym z komendantów nowej Milicji Faszystowskiej, w którą przekształcono bojówki. 23 sierpnia 1923 roku w Argencie dwaj skwadryści z jego prowincji pobili na śmierć księdza Giovanniego Minzoniego, katolickiego działacza społecznego, który odciągał młodzież od faszystów. Śledztwo umorzono, ale w 1924 roku, po zabójstwie Giacoma Matteottiego, republikański dziennik „La Voce Repubblicana” opublikował dokumenty świadczące o tym, że Balbo wydawał rozkazy bicia przeciwników i naciskał na sędziów. W listopadzie 1924 roku musiał ustąpić z dowództwa milicji, a wytoczony gazecie proces o zniesławienie przegrał. Ponownie otwarty proces zabójców Minzoniego zakończył się w 1925 roku uniewinnieniem oskarżonych, co historycy uważają za skutek nacisków reżimu na sąd. W 1924 roku Balbo ożenił się z hrabianką Emanuelą Florio, z którą miał troje dzieci.
Twórca lotnictwa
Po roku w ministerstwie gospodarki narodowej Balbo został w listopadzie 1926 roku podsekretarzem stanu do spraw lotnictwa, którym formalnie kierował sam Mussolini. Nie umiał latać, ale w 1927 roku zdobył licencję pilota. W 1928 roku otrzymał stopień generała lotnictwa, a we wrześniu 1929 roku, w wieku 33 lat, został ministrem lotnictwa. Nową Regia Aeronautica zorganizował jako samodzielny rodzaj sił zbrojnych i założył ośrodek badawczy w Guidonii.
Przede wszystkim jednak zrobił z lotnictwa wizytówkę reżimu. Po przelotach całych eskadr nad Morzem Śródziemnym w 1928 i 1929 roku poprowadził osobiście dwie wyprawy przez Atlantyk. Od 17 grudnia 1930 do 15 stycznia 1931 roku formacja wodnosamolotów Savoia-Marchetti SM.55 przeleciała z Orbetello do Rio de Janeiro, nie bez wypadków i ofiar. Od 1 lipca do 12 sierpnia 1933 roku, na dziesięciolecie lotnictwa, 24 wodnosamoloty przeleciały przez Islandię i Labrador do Chicago, gdzie trwała wystawa światowa, i do Nowego Jorku. W Chicago jedną z ulic nazwano Balbo Drive, w Nowym Jorku urządzono paradę, a prezydent Franklin Delano Roosevelt zaprosił Balba na lunch i wręczył mu Zaszczytny Krzyż Lotniczy. W angielskim słowo „balbo” zaczęło oznaczać każdą dużą formację samolotów. Po powrocie, 13 sierpnia 1933 roku, Balbo jako pierwszy otrzymał stopień marszałka lotnictwa.
Rekordy miały swoją cenę. Krytycy, w tym jego następcy, zarzucali mu, że stawiał na widowiskowe przeloty kosztem przygotowania do wojny i podawał zawyżone liczby samolotów. Sam Mussolini zwrócił mu uwagę, że zgłoszone przez ministerstwo ponad trzy tysiące maszyn to przesada, a Balbo przyznał, że w pełni sprawnych samolotów bojowych jest około 1 750.
Gubernator Libii
Sława Balba drażniła Mussoliniego, który widział w nim możliwego rywala, a niechęć wzmagały bliskie stosunki marszałka z następcą tronu Humbertem. W listopadzie 1933 roku Duce odsunął go z Rzymu, mianując gubernatorem Trypolitanii i Cyrenajki, połączonych od 1 stycznia 1934 roku w jedną kolonię, Libię Włoską. Według relacji z epoki prasie polecono wymieniać jego nazwisko nie częściej niż raz w miesiącu.
Balbo przyjechał do Trypolisu 16 stycznia 1934 roku, kilka lat po tym, jak Pietro Badoglio i Rodolfo Graziani krwawo stłumili powstanie w Cyrenajce. Zapowiadał politykę pojednania z ludnością arabską i berberyjską, budował dla niej wsie z meczetami i szkołami, a w 1939 roku przeforsował nadanie części Libijczyków ograniczonego „szczególnego obywatelstwa włoskiego”. Jego głównym celem było jednak zrobienie z Libii „czwartego brzegu” Włoch. Zbudował 1822-kilometrową szosę nadbrzeżną od Tunezji do Egiptu, nazwaną Via Balbia. W październiku i listopadzie 1938 roku osobiście przyprowadził z Włoch konwój z około 1800 rodzinami osadników, łącznie mniej więcej dwudziestoma tysiącami ludzi, dla których przygotowano gotowe wsie. W styczniu 1939 roku cztery nadmorskie prowincje Libii włączono formalnie do terytorium Królestwa Włoch. Kolonizacja oznaczała odbieranie Libijczykom najżyźniejszych ziem i spychanie ich do roli taniej siły roboczej. Rządy Balba miały też swoją ciemną stronę wobec Żydów libijskich: w 1936 roku w Trypolisie publicznie wychłostano żydowskich kupców, którzy w szabat nie otworzyli sklepów wbrew jego zarządzeniu.
Przeciw Niemcom i ustawom rasowym
W Libii Balbo pozostał głosem niezależnym w kierownictwie reżimu. Z Ferrary, gdzie istniała stara i dobrze zasymilowana gmina żydowska, wyniósł przyjaźnie z Żydami, w tym z wieloletnim burmistrzem miasta Renzem Ravenną. Gdy w 1938 roku Mussolini wprowadzał ustawy antyżydowskie, Balbo sprzeciwiał się im w rozmowach z Duce, a na posiedzeniu Wielkiej Rady Faszystowskiej 6 października 1938 roku próbował złagodzić ich postanowienia. Do zerwania z reżimem jednak nie doszedł. Publicznie okazywał przyjaźń usuniętemu z urzędu Ravennie, ale nie przeszkodził w stosowaniu ustaw w całej rozciągłości, także w Libii.
Najwyraźniej sprzeciwiał się zbliżeniu z Niemcami. W marcu 1939 roku, po zajęciu Czech przez Hitlera, miał powiedzieć na posiedzeniu Wielkiej Rady, że jej członkowie skończą jako czyściciele butów Niemców. Latem 1939 roku, podobnie jak Galeazzo Ciano, uważał, że Hitler, zawierając pakt z Moskwą bez porozumienia z Rzymem, złamał pakt stalowy. 7 grudnia 1939 roku na ostatnim przed 1943 rokiem posiedzeniu Wielkiej Rady poparł politykę niewojowania, a według części relacji mówił nawet o możliwości zbliżenia z Wielką Brytanią i Francją.
Wojna i śmierć
26 maja 1940 roku Mussolini oznajmił Badogliowi i Balbowi, że postanowił przystąpić do wojny. Obaj marszałkowie przekonywali go, że armia i kolonie nie są gotowe. Balbo wiedział, o czym mówi: w Libii stało czternaście dywizji, łącznie ponad 230 tysięcy żołnierzy, ale była to prawie wyłącznie piechota, bez ciężarówek, z kilkuset tankietkami i przestarzałą artylerią, a granica z Tunezją była, jak pisał, „praktycznie otwarta”. Gdy jednak Mussolini wypowiedział 10 czerwca wojnę Francji i Wielkiej Brytanii, Balbo jako naczelny dowódca w Afryce Północnej wykonywał rozkazy. Zmotoryzowane oddziały brytyjskie z Egiptu od pierwszych dni atakowały przygraniczne posterunki. Balbo słał do Rzymu prośby o czołgi, samochody i działa przeciwpancerne, a jednocześnie, pod naciskiem Rzymu, zaczął przygotowywać ofensywę na Egipt.
28 czerwca 1940 roku poleciał z Derny do Tobruku dwoma bombowcami Savoia-Marchetti SM.79. Jednym pilotował sam. Późnym popołudniem samoloty nadleciały nad lotnisko w chwili, gdy po brytyjskim nalocie bombowców Blenheim nad portem wisiał jeszcze dym. Obrona przeciwlotnicza, nieuprzedzona o przylocie, otworzyła ogień. Strzelał stojący w porcie jako pływająca bateria stary krążownik „San Giorgio”, a za nim działa lądowe. Drugi samolot zdołał uniknąć trafienia, maszyna Balba runęła w płomieniach przy podchodzeniu do lądowania. Zginęło dziewięć osób, wśród nich bratanek Balba Lino, jego szwagier Cino Florio i redaktor ferraryjskiego dziennika „Corriere Padano” Nello Quilici. Śmierć marszałka była najgłośniejszą stratą Włoch w pierwszych tygodniach wojny.
Mussolini, który według Badoglia przyjął wiadomość bez widocznego wzruszenia, oddał mu publicznie hołd. Według przekazów miał też powiedzieć, że Balbo był jedynym, który byłby zdolny go zabić. Ciano zapisał w dzienniku, że Balbo „nie zasłużył na taki koniec”, że wojny nie chciał i sprzeciwiał się jej do ostatniej chwili. Dowódca RAF na Bliskim Wschodzie Arthur Longmore kazał zrzucić nad włoskim lotniskiem wieniec z bilecikiem: RAF wyraża współczucie z powodu śmierci generała Balba, „wielkiego przywódcy i dzielnego lotnika”, znanego mu osobiście, „którego los postawił po drugiej stronie”. Wdowa była przekonana, że męża zabito na rozkaz z Rzymu, ale historycy, w tym biografowie Balba Giorgio Rochat i Claudio Segrè, a także syn zabitego dziennikarza Folco Quilici, uznali te pogłoski za bezpodstawne: była to tragiczna pomyłka obrony przeciwlotniczej. Następcą Balba w Libii został marszałek Graziani.
Balba pochowano 4 lipca 1940 roku w Trypolisie z myślą o przeniesieniu do Włoch po zwycięstwie. Wrócił tam dopiero w 1970 roku, gdy po przejęciu władzy przez Mu’ammara al-Kaddafiego rodzina, obawiając się zniszczenia włoskich cmentarzy, sprowadziła jego szczątki i szczątki towarzyszy jego ostatniego lotu do Orbetello.
Znaczenie
Balbo jest jedną z najbardziej dwuznacznych postaci faszyzmu. Jego wczesna śmierć, sprzeciw wobec sojuszu z Hitlerem i wobec ustaw rasowych oraz sława lotnika sprawiły, że po wojnie często przedstawiano go jako „dobrego faszystę”, który mógłby powstrzymać Mussoliniego albo w 1943 roku stanąć na czele Włoch. Historycy przypominają, że to on w latach 1921–1922 kierował jedną z najbrutalniejszych fal przemocy, która zniszczyła włoską demokrację, że był odpowiedzialny moralnie, a według części badaczy także politycznie, za zabójstwo księdza Minzoniego, a w Libii prowadził kolonizację kosztem jej mieszkańców. Wojnie w 1940 roku nie zdołał zapobiec, a gdy przyszła, prowadził ją lojalnie.
Dla drogi do drugiej wojny światowej Balbo jest ważny z dwóch powodów. Pomógł wynieść faszyzm do władzy i zbudował lotnictwo, które w 1940 roku okazało się przestarzałe. Był też jednym z nielicznych dygnitarzy, którzy otwarcie ostrzegali Mussoliniego przed związaniem losów Włoch z Rzeszą. Jego śmierć nad Tobrukiem w pierwszych tygodniach wojny pozbawiła reżim jedynego przywódcy z własnym autorytetem, zdolnego sprzeciwić się Duce, a armię w Libii doświadczonego dowódcy w chwili, gdy Rzym zaczął przygotowywać ofensywę na Egipt. Spór o noszącą jego imię ulicę w Chicago, której przemianowania domagano się od 2017 roku, pokazuje, jak trudno rozliczyć się z jego legendą.
Źródła
W opisach bitew
(02)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.