TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

USA uznają ZSRR

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
16 listopada 1933
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, ZSRR, Franklin Delano Roosevelt, Maksim Litwinow

16 listopada 1933 roku prezydent Franklin Delano Roosevelt i ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR Maksim Litwinow wymienili w Białym Domu serię listów, na mocy których Stany Zjednoczone i Związek Radziecki nawiązały stosunki dyplomatyczne i postanowiły wymienić ambasadorów. Skończyło się w ten sposób prawie szesnaście lat, w czasie których Waszyngton nie uznawał władzy bolszewików. Stany Zjednoczone były ostatnim wielkim mocarstwem, które to zrobiło. Moskwa w zamian zobowiązała się do niemieszania w wewnętrzne sprawy Ameryki, zagwarantowała amerykańskim obywatelom w ZSRR swobodę praktyk religijnych i ochronę prawną, a spór o długi odłożono do dalszych rokowań. Żadna z tych obietnic nie została w pełni dotrzymana, ale uznanie otworzyło drogę, która osiem lat później doprowadziła oba państwa do sojuszu przeciw Hitlerowi.

Szesnaście lat milczenia

Po rewolucji październikowej rząd Woodrowa Wilsona odmówił uznania władzy bolszewików. Powodów było kilka. Rząd Lenina unieważnił długi carskiej Rosji i Rządu Tymczasowego, w tym pożyczki, które Stany Zjednoczone udzieliły w 1917 roku rządowi Aleksandra Kiereńskiego, znacjonalizował bez odszkodowania majątek amerykańskich firm i obywateli, a w marcu 1918 roku zawarł z Niemcami odrębny pokój w Brześciu. Ameryka wzięła udział w zbrojnej interwencji w czasie wojny domowej w Rosji: jej żołnierze walczyli w okolicach Archangielska, a kilka tysięcy stacjonowało na Syberii w ramach interwencji syberyjskiej. Wojska wycofano w latach 1919–1920, ale polityka nieuznawania przetrwała. W sierpniu 1920 roku, w czasie wojny polsko-bolszewickiej, sekretarz stanu Bainbridge Colby wyłożył ją w nocie, w której stwierdził, że z rządem, który głosi światową rewolucję i nie dotrzymuje zobowiązań, nie można utrzymywać normalnych stosunków.

Republikańscy następcy Wilsona, Harding, Coolidge i Herbert Hoover, trzymali się tej linii. Inne mocarstwa poszły inną drogą. Niemcy nawiązały stosunki z Rosją Radziecką w Rapallo w 1922 roku, Wielka Brytania, Włochy i Francja uznały ZSRR w 1924 roku, a Japonia w 1925 roku. Brak oficjalnych stosunków nie oznaczał jednak braku kontaktów. Amerykańska Administracja Pomocy Hoovera karmiła w latach 1921–1923 ofiary głodu nad Wołgą, a od 1924 roku w Nowym Jorku działała radziecka spółka handlowa Amtorg, która kupowała amerykańskie maszyny. W czasie pierwszej pięciolatki amerykańscy inżynierowie i firmy, w tym zakłady Henry’ego Forda, pomagali budować radziecki przemysł. W 1930 roku Stany Zjednoczone były jednym z największych dostawców Związku Radzieckiego.

Dlaczego Roosevelt

Gdy w marcu 1933 roku Roosevelt obejmował urząd, argumenty za zmianą polityki były mocniejsze niż kiedykolwiek. Pierwszy był gospodarczy. Po krachu na Wall Street amerykańskie firmy rozpaczliwie szukały rynków zbytu, a zwolennicy uznania obiecywali, że Związek Radziecki stanie się wielkim odbiorcą amerykańskich towarów. Te nadzieje były przesadzone: radziecki import z Ameryki spadł gwałtownie już w 1932 roku, bo Moskwie brakowało dewiz.

Drugi argument był strategiczny. We wrześniu 1931 roku incydent mukdeński otworzył japoński podbój Mandżurii, a w marcu 1933 roku Japonia wystąpiła z Ligi Narodów. Japońska armia stanęła na długiej granicy z ZSRR. W Waszyngtonie liczono, że normalne stosunki między Ameryką a Związkiem Radzieckim będą dla Tokio sygnałem ostrzegawczym. Moskwa myślała podobnie, a w Europie widziała drugie zagrożenie. Od stycznia 1933 roku Hitler był kanclerzem Niemiec, a w październiku Niemcy opuściły Ligę Narodów. Józef Stalin i Litwinow szukali sojuszników przeciw obu tym państwom.

Wreszcie Roosevelt, w odróżnieniu od poprzedników, uważał, że nieuznawanie państwa liczącego 160 milionów mieszkańców jest nienormalne i niczego nie daje. Część opinii publicznej była przeciw. Sprzeciwiały się Kościół katolicki, Amerykańska Federacja Pracy i organizacje kombatantów, które obawiały się komunistycznej propagandy i oburzały prześladowaniami religii w ZSRR. Większość prasy i środowisk gospodarczych popierała jednak zmianę.

Listy i rozmowy

Roosevelt działał przez zaufanych ludzi z pominięciem ostrożnego Departamentu Stanu. Jesienią 1933 roku Henry Morgenthau, wówczas szef federalnej agencji kredytów rolniczych, i William Bullitt, specjalny asystent sekretarza stanu, który w 1919 roku jeździł w tajnej misji do Lenina, przekazali nieoficjalnemu przedstawicielowi radzieckiemu w Waszyngtonie Borisowi Skwirskiemu list prezydenta. 10 października 1933 roku Roosevelt napisał do przewodniczącego Centralnego Komitetu Wykonawczego ZSRR Michaiła Kalinina, że chciałby zakończyć „nienormalne stosunki” między stu dwudziestoma pięcioma milionami Amerykanów a stu sześćdziesięcioma milionami mieszkańców Rosji, i zaprosił radzieckiego przedstawiciela na rozmowy. Kalinin odpowiedział 17 października, że uważa tę sytuację za „najbardziej nienormalną i godną pożałowania” i że wyśle do Waszyngtonu Litwinowa.

Litwinow przypłynął do Nowego Jorku 7 listopada, w szesnastą rocznicę rewolucji październikowej. Rozmowy z sekretarzem stanu Cordellem Hullem utknęły po dwóch dniach, więc od 10 listopada prowadził je osobiście prezydent, przy udziale Bullitta i Morgenthaua. Spierano się o trzy sprawy. Amerykanie domagali się gwarancji, że Moskwa nie będzie wspierać komunistycznej propagandy i działalności wywrotowej w Stanach Zjednoczonych, swobody wyznania dla Amerykanów mieszkających w ZSRR i zwrotu długów. Litwinow długo bronił się przed zobowiązaniami w sprawie religii, twierdząc, że radzieckie prawo już ją gwarantuje, a w sprawie długów przedstawiał rachunki za straty wyrządzone przez amerykańską interwencję.

Porozumienia z 16 listopada

Listy, które Roosevelt i Litwinow wymienili 16 listopada 1933 roku, nazwano potem porozumieniami Roosevelt-Litwinow. W dwóch krótkich notach obaj stwierdzili, że ich rządy nawiązują normalne stosunki dyplomatyczne i wymieniają ambasadorów, wyrażając nadzieję, że „pozostaną one na zawsze normalne i przyjazne”. W kolejnej nocie Litwinow zapewnił, że „stałą polityką” rządu radzieckiego będzie nieingerowanie w wewnętrzne sprawy Stanów Zjednoczonych i powstrzymanie wszystkich osób i organizacji pozostających pod jego kontrolą lub otrzymujących od niego pomoc finansową od agitacji i propagandy mającej na celu siłową zmianę ustroju Ameryki. Związek Radziecki obiecał też, że nie pozwoli na swoim terytorium działać grupom dążącym do obalenia rządu amerykańskiego. Roosevelt zobowiązał się do tego samego wobec ZSRR.

W osobnych listach Litwinow zapewnił Amerykanom w Związku Radzieckim prawo do odprawiania nabożeństw, nauczania religii dzieci i grzebania zmarłych według własnych obrzędów, a także ochronę prawną nie gorszą niż obywatelom najbardziej uprzywilejowanego państwa, w tym prawo konsula do szybkiej wiadomości o aresztowaniu i do widzenia z zatrzymanym. Po zapoznaniu się z amerykańskimi dokumentami z lat 1918–1921 rząd radziecki zrzekł się wszelkich roszczeń z tytułu działań wojsk amerykańskich na Syberii. Przekazał też Stanom Zjednoczonym należności przysługujące mu w Ameryce jako następcy wcześniejszych rządów Rosji, które miały posłużyć do zaspokojenia roszczeń amerykańskich.

Najtrudniejszą sprawę, długi, rozwiązano tylko na papierze. 15 listopada Roosevelt i Litwinow zawarli „dżentelmeńską umowę”, zapisaną w notatce parafowanej przez obu. Związek Radziecki miał zapłacić z tytułu długu Kiereńskiego i innych roszczeń nie mniej niż 75 milionów dolarów, w formie dodatkowego oprocentowania przyszłej amerykańskiej pożyczki. Roosevelt mówił, że Kongres przyjmie najwyżej sumę 150 milionów, a dokładną kwotę w tych granicach mieli ustalić później Litwinow, Morgenthau i Bullitt. W komunikacie ogłoszonym następnego dnia obie strony wyraziły nadzieję na „szybkie i zadowalające” rozwiązanie tej kwestii.

Pierwsi ambasadorowie

Pierwszym ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Moskwie został Bullitt, entuzjasta porozumienia z ZSRR. W grudniu 1933 roku złożył listy uwierzytelniające Kalininowi i zapewnił, że stosunki będą nie tylko normalne, ale bardzo przyjazne. Wśród młodych dyplomatów, których zabrał do Moskwy, był George Kennan, późniejszy autor doktryny powstrzymywania. Ambasadorem ZSRR w Waszyngtonie został Aleksandr Trojanowski.

Miesiąc miodowy trwał krótko. Litwinow niemal od razu zaproponował Bullittowi amerykańsko-radzieckie porozumienie przeciw Japonii, a ambasador musiał wyjaśnić, że Kongres nigdy się na to nie zgodzi. W kwietniu 1934 roku Kongres uchwalił ustawę senatora Hirama Johnsona, zakazującą pożyczek dla rządów zalegających ze spłatą długów wobec Stanów Zjednoczonych, co odebrało amerykańskiej stronie główną kartę przetargową, czyli kredyt. Rokowania o długach załamały się na początku 1935 roku. Latem tego roku w Moskwie obradował VII Kongres Międzynarodówki Komunistycznej, na którym przemawiali amerykańscy komuniści, i Waszyngton zaprotestował, uznając to za złamanie zobowiązania z 16 listopada. Bullitt, rozczarowany, w 1936 roku przeszedł na placówkę w Paryżu i stał się jednym z najostrzejszych krytyków Stalina w otoczeniu prezydenta. Jego następca Joseph Davies, przyjaciel Roosevelta, w czasie wielkiej czystki bagatelizował moskiewskie procesy pokazowe, czym zraził zawodowych dyplomatów ambasady.

Cień głodu

Uznanie nastąpiło kilka miesięcy po wielkim głodzie lat 1932–1933, który zabił według różnych szacunków od kilku do ponad siedmiu milionów mieszkańców ZSRR, przede wszystkim na Ukrainie i w Kazachstanie. Władze radzieckie ukrywały go, a wpływowy korespondent „New York Timesa” w Moskwie Walter Duranty, który relacjonował misję Litwinowa i był owacyjnie witany na nowojorskim bankiecie wydanym z okazji uznania, zaprzeczał doniesieniom o masowej śmierci. Rząd amerykański otrzymywał informacje o głodzie, ale nie uczynił z niego przedmiotu rozmów. Dla krytyków uznanie było przykładem przedkładania interesów nad prawdę o zbrodniach reżimu. Jego obrońcy odpowiadają, że wszystkie inne mocarstwa utrzymywały z Moskwą stosunki od lat, a nieuznawanie nikomu w Związku Radzieckim nie pomogło.

Znaczenie

Porozumienia z 1933 roku nie przyniosły ani wielkiego handlu, ani spłaty długów, ani wspólnego frontu wobec Japonii. Umowa handlowa z lipca 1935 roku przewidywała radzieckie zakupy w Ameryce za około 30 milionów dolarów rocznie, mniej niż na początku dekady. Stany Zjednoczone, zamknięte w izolacjonizmie, nie zamierzały uczestniczyć w budowanym przez Litwinowa systemie bezpieczeństwa zbiorowego, a wielka czystka lat 1936–1938 i pakt Ribbentrop-Mołotow z sierpnia 1939 roku zepchnęły stosunki do najniższego punktu. Po radzieckiej napaści na Finlandię zimą 1939/1940 roku Roosevelt ogłosił wobec ZSRR „moralne embargo”.

A jednak kanał dyplomatyczny otwarty 16 listopada 1933 roku okazał się bezcenny, gdy 22 czerwca 1941 roku Niemcy zaatakowały Związek Radziecki. Już latem tego roku do Moskwy poleciał wysłannik Roosevelta Harry Hopkins, jesienią ZSRR objęła ustawa Lend-Lease, a Litwinow wrócił do Waszyngtonu jako ambasador. Amerykańskie dostawy ciężarówek, samolotów, żywności i surowców pomogły Armii Czerwonej przetrwać i przejść do ofensywy. Uznanie z 1933 roku było pierwszym krokiem na drodze do Wielkiej Trójki, która rozstrzygnęła o wyniku drugiej wojny światowej i o powojennym losie Europy Środkowej, w tym Polski.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.