- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 18 października 1943
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- ZSRR, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Polska

18 października 1943 roku na moskiewskim lotnisku wylądowali amerykański sekretarz stanu Cordell Hull i brytyjski minister spraw zagranicznych Anthony Eden. Na płycie witał ich ludowy komisarz spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow, kompania honorowa i tłum fotoreporterów. Wieczorem obaj goście złożyli Mołotowowi wizytę i omówili sprawy organizacyjne: komunikaty dla prasy, skład delegacji i godzinę rozpoczęcia obrad. Tak zaczęła się konferencja moskiewska, pierwsze w czasie wojny spotkanie ministrów spraw zagranicznych trzech wielkich mocarstw koalicji antyhitlerowskiej. Formalne posiedzenia, dwanaście w ciągu dwunastu dni, odbywały się od 19 do 30 października w okazałym pałacu przy ulicy Spirydonowka, w którym radziecki komisariat spraw zagranicznych przyjmował gości. Zakończenie konferencji ogłoszono w komunikacie opublikowanym 1 listopada.
Pod datą 18 października kalendaria mówią często o „zwołaniu” konferencji. To dzień przyjazdu delegacji i wstępnej rozmowy; właściwe obrady zaczęły się nazajutrz. Spotykane w części opracowań daty kończące konferencję w listopadzie odnoszą się do podpisania protokołu (1 listopada) i rozmów prowadzonych już po jej zamknięciu.
Droga do Moskwy
Do jesieni 1943 roku wielka koalicja nie miała stałego forum politycznego. Winston Churchill i Franklin Delano Roosevelt spotykali się wielokrotnie, ale Józef Stalin nie wziął udziału ani w konferencji w Casablance, ani w waszyngtońskim „Tridencie”, ani w konferencji w Quebecu. Z Churchillem rozmawiał osobiście tylko raz, w sierpniu 1942 roku, kiedy usłyszał, że drugiego frontu we Francji w tamtym roku nie będzie. Wiosną 1943 roku stosunki z zachodnimi sojusznikami ochłodziły się wyraźnie: Stalin ostro domagał się inwazji, wstrzymanie konwojów arktycznych przyjął z wielką irytacją, a odwołanie z Londynu i Waszyngtonu ambasadorów Iwana Majskiego i Maksima Litwinowa odczytano na Zachodzie jako sygnał niezadowolenia.
Pomysł spotkania ministrów spraw zagranicznych wyszedł z Quebecu. Churchill i Roosevelt zaproponowali je Stalinowi jako krok przed spotkaniem przywódców, którego Stalin wciąż unikał, tłumacząc się prowadzeniem operacji na froncie. Brytyjczycy woleli Londyn, Stalin zażądał Moskwy i postawił na swoim. Roosevelt rozważał wysłanie zastępcy Hulla, Sumnera Wellesa, którego cenił wyżej jako negocjatora, ale ostatecznie pojechał sam sekretarz stanu. Jego nieobecność Moskwa mogłaby uznać za lekceważenie. Hull, który 2 października skończył 72 lata, odbył długą i męczącą podróż samolotem; po drodze krótko spotkał się z Edenem w Teheranie.
Atmosfera w Moskwie była w październiku 1943 roku zupełnie inna niż rok wcześniej. Armia Czerwona po zwycięstwie pod Kurskiem parła ku Dnieprowi, a w Moskwie co kilka dni salwy artyleryjskie oznajmiały odzyskanie kolejnych miast. ZSRR przyjmował zachodnich ministrów jako mocarstwo, które dźwiga główny ciężar wojny lądowej i ma do tego pełną świadomość. Na tę okazję wprowadzono nawet nowe mundury dla dyplomatów; Mołotow wystąpił w czarnym uniformie ze złotymi wyłogami, który amerykański tłumacz Charles Bohlen uznał za nieco śmieszny.
Delegacje i porządek obrad
Delegacjom przewodzili ministrowie. Hullowi towarzyszyli ambasador w Moskwie Averell Harriman, gen. mjr John R. Deane, przyszły szef amerykańskiej misji wojskowej w ZSRR, oraz doradcy Departamentu Stanu. Edenowi – ambasador Archibald Clark Kerr, dyplomata William Strang i gen. Hastings Ismay, szef sztabu Churchilla jako ministra obrony. Po stronie radzieckiej obok Mołotowa zasiadali marszałek Klimient Woroszyłow, zastępcy ludowego komisarza Andriej Wyszynski i Litwinow oraz przedstawiciele handlu zagranicznego i Sztabu Generalnego. Mołotow, ku zaskoczeniu gości, zapowiedział, że na posiedzeniach zasiądzie cała siedmioosobowa delegacja radziecka. Na wniosek gości obradom przewodniczył Mołotow.
Porządek dzienny składał się z kilkunastu punktów zgłoszonych przez trzy strony. ZSRR przyszedł z jednym, ale najważniejszym dla siebie: „środki skrócenia wojny z hitlerowskimi Niemcami i ich sojusznikami w Europie”. Amerykanie przywieźli projekt deklaracji czterech mocarstw o powszechnym bezpieczeństwie. Brytyjczycy zgłosili najwięcej spraw: utworzenie stałego organu konsultacji, Włochy i Bałkany, stosunek do Francuskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, traktowanie Niemiec, układy wielkich mocarstw z mniejszymi sojusznikami, politykę wobec Turcji i Iranu, a także – w dwóch punktach – stosunki polsko-radzieckie i przyszłość Polski oraz krajów naddunajskich i bałkańskich.
Drugi front, Turcja i Szwecja
Stronę radziecką najbardziej interesowało, kiedy alianci wylądują we Francji. Na drugim posiedzeniu, 20 października, gen. Ismay, wspierany przez gen. Deane’a, przedstawił szczegółowo przygotowania do inwazji przez kanał La Manche w 1944 roku: liczbę dywizji i samolotów, przebieg ofensywy bombowej, warunki, od których zależał termin. Mołotow i Woroszyłow pytali rzeczowo, a następnego dnia Mołotow próbował uzyskać zapewnienie, że desant wiosną 1944 roku jest decyzją ostateczną, i wpisać zachodnie oświadczenia do protokołu jako zobowiązanie. Otrzymał jedynie odesłanie do pisemnego oświadczenia Ismaya, które wiązało termin z pogodą nad kanałem i osłabieniem niemieckiego lotnictwa w Europie Zachodniej. W tajnym protokole odnotowano te zapewnienia; publiczny komunikat mówił ogólnie, że trzy rządy uznały przyspieszenie końca wojny za swój pierwszy cel.
W tym samym punkcie strona radziecka zaproponowała, by trzy mocarstwa wspólnie skłoniły Turcję do niezwłocznego przystąpienia do wojny, a Szwecję do udostępnienia aliantom baz lotniczych. Eden zgodził się, że wejście Turcji do wojny byłoby pożądane, Hull był wyraźnie powściągliwy, a sprawę baz w Szwecji obaj odesłali do swoich rządów. Do końca konferencji nie zapadło w tych sprawach żadne wiążące postanowienie.
Mołotow zgłosił też żądanie przekazania ZSRR części floty włoskiej, która po kapitulacji Włoch znalazła się w rękach aliantów: jednego pancernika, jednego krążownika, ośmiu niszczycieli i czterech okrętów podwodnych, a także 40 tysięcy ton statków handlowych. Hull i Eden nie zgłosili sprzeciwu, ale zastrzegli sobie ostateczną odpowiedź. Sprawa ta, podobnie jak turecka, wracała jeszcze w rozmowach po zamknięciu obrad.
Deklaracja czterech państw
Najważniejszym dziełem konferencji była amerykańska inicjatywa, na której Hullowi zależało bardziej niż na czymkolwiek innym: wspólna deklaracja o powszechnym bezpieczeństwie. Rządy Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, ZSRR i Chin, powołując się na Deklarację Narodów Zjednoczonych ze stycznia 1942 roku, zobowiązały się prowadzić wojnę do chwili, gdy państwa Osi złożą broń na zasadzie bezwarunkowej kapitulacji, i współpracować także po jej zakończeniu. W czwartym punkcie uznały „konieczność ustanowienia w najwcześniejszym możliwym terminie ogólnej organizacji międzynarodowej, opartej na zasadzie suwerennej równości wszystkich miłujących pokój państw”, otwartej dla wszystkich takich państw, „dużych i małych”, dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. Do czasu jej powstania mocarstwa miały się konsultować i działać wspólnie, nie używać po wojnie swoich sił zbrojnych na terytoriach innych państw inaczej niż w celach deklaracji i po wspólnych konsultacjach oraz dążyć do porozumienia w sprawie ograniczenia zbrojeń.
Najdłużej spierano się o udział Chin. ZSRR pozostawał w stanie neutralności wobec Japonii, a Mołotow, choć przyjął amerykański projekt z zadowoleniem, od razu zapytał, czy wypada zmieniać dokument pod nieobecność przedstawiciela Chin, i dawał do zrozumienia, że wspólny podpis z rządem chińskim może przysporzyć Związkowi Radzieckiemu kłopotów. Hull uparcie bronił chińskiego udziału. Według jego relacji ostrzegł Mołotowa w przerwie obrad, że bez Chin Stany Zjednoczone musiałyby dokonać „korekt” swojej polityki na Pacyfiku. Roosevelt traktował rząd Czang Kaj-szeka jako przyszłe czwarte mocarstwo powojennego porządku. Strona radziecka ostatecznie ustąpiła. 30 października deklarację podpisali trzej ministrowie oraz ambasador Chin w Moskwie Fu Bingchang, który zdążył otrzymać pełnomocnictwa od swojego rządu.
Hull uważał ten dokument za jedno z najważniejszych osiągnięć swojej długiej kariery. Po raz pierwszy ZSRR zobowiązał się na piśmie do udziału w budowie powszechnej organizacji, która miała zastąpić skompromitowaną Ligę Narodów. Prace przygotowawcze ministrowie postanowili rozpocząć od wstępnej wymiany poglądów, prowadzonej najpierw w Waszyngtonie, a także w Londynie i Moskwie.
Komisja w Londynie, Włochy i Austria
Brytyjczycy chcieli, by sojusznicy przestali uzgadniać sprawy polityczne doraźnie, depeszami między stolicami. Eden zaproponował stały organ, a ministrowie postanowili powołać w Londynie Europejską Komisję Doradczą, złożoną z przedstawicieli trzech mocarstw. Miała ona badać problemy europejskie związane z końcem wojny i przedstawiać rządom zalecenia, przede wszystkim co do warunków kapitulacji Niemiec i kontroli nad nimi. Na jej forum trafiły także sprawy, których w Moskwie nie zdołano rozstrzygnąć: plan administracji wyzwolonej Francji, polityka wobec terytoriów sojuszniczych odbijanych z rąk niemieckich i szczegóły okupacji Niemiec.
O samych Niemczech ministrowie rozmawiali 25 października. Według protokołu rozmowa wykazała „zgodność poglądów w głównych kwestiach”: całkowite rozbrojenie, okupacja, likwidacja partii nazistowskiej, odszkodowania i ukaranie winnych. Hull przedstawił amerykański projekt politycznej decentralizacji Niemiec, Eden mówił o możliwości oddzielenia Prus, a Mołotow uznał podział Niemiec za rozwiązanie minimalne, ale żadna ze stron nie chciała się wiązać konkretnym planem. Sprawę granic i ustroju przyszłych Niemiec odłożono.
Ostrzej spierano się o Włochy. Mołotow skarżył się, że ZSRR nie ma wpływu na politykę aliantów w okupowanych Włoszech, i zaproponował deklarację, którą konferencja przyjęła. Faszyzm miał zostać we Włoszech całkowicie zniszczony, do rządu marszałka Pietra Badoglia należało wprowadzić przedstawicieli ugrupowań antyfaszystowskich, przywrócić wolność słowa, wyznania, prasy i zgromadzeń, zwolnić więźniów politycznych, usunąć faszystów z administracji, a podejrzanych o zbrodnie wojenne przywódców i generałów aresztować. Zastrzeżono, że dopóki trwają działania wojenne, o tempie tych zmian decyduje dowództwo alianckie, i że Włosi sami wybiorą w końcu swój ustrój, co pozostawiało otwartą sprawę monarchii Wiktora Emanuela III. Ministrowie powołali też Radę Doradczą do spraw Włoch z udziałem trzech mocarstw i Francuskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, do której mieli dołączyć Grecy i Jugosłowianie. Kilka dni wcześniej Włochy wypowiedziały wojnę Niemcom i zostały uznane przez aliantów za państwo współwalczące.
Krótka deklaracja o Austrii nazywała ją „pierwszym wolnym krajem, który padł ofiarą hitlerowskiej agresji”. Trzy mocarstwa uznały narzuconą jej w marcu 1938 roku aneksję, czyli Anschluss, za „nieważną i niebyłą” i zapowiedziały odbudowę wolnej i niepodległej Austrii. Ostatni akapit przypominał jednak, że Austria ponosi odpowiedzialność za udział w wojnie po stronie Niemiec i że przy ostatecznym rozrachunku zostanie wzięte pod uwagę, ile sama przyczyni się do swojego wyzwolenia. Po wojnie władze austriackie chętnie powoływały się na pierwsze zdanie deklaracji, pomijając ostatnie; historycy nazywają to „mitem pierwszej ofiary”.
Oświadczenie o okrucieństwach
Do pakietu moskiewskiego dołączono oświadczenie o niemieckich okrucieństwach, ogłoszone w imieniu Roosevelta, Churchilla i Stalina. Jego projekt napisał Churchill, a rząd radziecki przyjął go 25 października z kilkoma poprawkami. Tekst stwierdzał, że wycofujący się „hitlerowcy” w desperacji wzmagają okrucieństwa, czego dowodem są zbrodnie na wyzwalanych ziemiach ZSRR, we Francji i we Włoszech. Trzy mocarstwa, „w imieniu trzydziestu dwóch Narodów Zjednoczonych”, zapowiedziały, że w chwili zawierania rozejmu z jakimkolwiek rządem niemieckim oficerowie, żołnierze i członkowie partii nazistowskiej odpowiedzialni za zbrodnie zostaną odesłani do krajów, w których je popełnili, by tam ich sądzono według miejscowego prawa. Listy sprawców miały powstać we wszystkich okupowanych krajach, ze szczególnym uwzględnieniem ZSRR, Polski i Czechosłowacji. Sprawcy mieli wiedzieć, że sojusznicy będą ich ścigać „aż po krańce ziemi”. Osobno, wspólną decyzją aliantów, mieli zostać ukarani główni zbrodniarze, których czyny nie wiązały się z jednym miejscem.
Oświadczenie rozwijało zapowiedź z deklaracji londyńskiej ze stycznia 1942 roku, podpisanej przez rządy dziewięciu okupowanych państw, wśród nich Polski. Tym razem zobowiązanie przyjęły na siebie trzy wielkie mocarstwa. Jedno zdanie brzmiało w polskich uszach szczególnie gorzko. Wśród przykładów zbrodni wymieniono „hurtowe rozstrzeliwanie polskich oficerów”. Pół roku wcześniej Niemcy ogłosili odkrycie grobów w Katyniu, w których leżeli oficerowie zamordowani w 1940 roku przez NKWD. Moskwa przypisywała tę zbrodnię Niemcom, a zachodni sojusznicy tego nie kwestionowali publicznie. Sformułowanie Churchilla, przyjęte bez sprzeciwu strony radzieckiej, mogło być odczytane jako aluzja do Katynia w wersji wygodnej dla ZSRR.
Sprawa polska
Dla rządu polskiego w Londynie konferencja była sprawdzianem, czy zachodni sojusznicy zechcą się za nim ująć. Od zerwania przez ZSRR stosunków z rządem RP w kwietniu 1943 roku, po wniosku o zbadanie przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż grobów odkrytych w lesie katyńskim, sytuacja tylko się pogorszyła. Po śmierci gen. Władysława Sikorskiego premierem został Stanisław Mikołajczyk, a Naczelnym Wodzem gen. Kazimierz Sosnkowski, którego Moskwa uważała za nieprzejednanego wroga. Armia Czerwona zbliżała się do przedwojennej granicy Rzeczypospolitej, a w Moskwie działał już Związek Patriotów Polskich i tworzono podporządkowane Stalinowi wojsko polskie. Rząd Mikołajczyka zabiegał, by Brytyjczycy i Amerykanie doprowadzili do wznowienia stosunków przed wkroczeniem Armii Czerwonej na ziemie polskie i do porozumienia w sprawie współdziałania z Armią Krajową.
Hull nie chciał wchodzić w spory terytorialne i polską sprawę zostawił w praktyce Edenowi. Eden podniósł ją na przedostatnim posiedzeniu, 29 października. Według badań historyka Dereka Watsona, opartych na zapisach brytyjskich i radzieckich, wyraził żal, że ZSRR nie utrzymuje stosunków z rządem polskim, i zapytał o pomoc dla polskiego podziemia. Mołotow odpowiedział ostro: broń można dawać tylko w pewne ręce, a w Polsce takich nie ma. Stosunki polsko-radzieckie są przede wszystkim sprawą dwóch sąsiadów. ZSRR chce Polski niepodległej, ale z rządem przyjaznym Związkowi Radzieckiemu, a obecny rząd emigracyjny, w którym ważną rolę grał Sosnkowski, za taki nie uchodził. Dalsze nalegania Edena i Hulla nic nie dały. Protokół odnotował jedynie, że w sprawie stosunków polsko-radzieckich „odbyła się wymiana poglądów”.
Równie niekorzystnie dla Polski skończyła się dyskusja o przyszłych federacjach, prowadzona 26 października. Brytyjczycy sprzyjali planom związków państw Europy Środkowo-Wschodniej, takich jak omawiana w latach 1940–1942 przez Sikorskiego i Edvarda Beneša konfederacja polsko-czechosłowacka. Mołotow odrzucił je, twierdząc, że mogłyby się stać nowym „kordonem sanitarnym” wymierzonym w ZSRR. Odrzucił też proponowane przez Edena wzajemne zobowiązanie wielkich mocarstw, że nie będą zawierać z mniejszymi sojusznikami odrębnych układów powojennych. Eden oświadczył w zamian, że nie ma zastrzeżeń wobec przygotowywanego układu radziecko-czechosłowackiego.
Obietnica na bankiecie
Ostatnie posiedzenie odbyło się 30 października. Tego wieczoru Stalin wydał na Kremlu bankiet dla uczestników konferencji. Według wspomnień Hulla przywódca radziecki powiedział mu wtedy poufnie, z poleceniem przekazania tego Rooseveltowi, że po pokonaniu Niemiec ZSRR przystąpi do wojny z Japonią. Hull uznał to za niespodziewany i hojny gest, złożony bez żadnych warunków. Bohlen, który tłumaczył rozmowę, zauważył później, że to, iż Stalin warunków nie wymienił, nie znaczyło wcale, że ich nie miał. Przy stole Mołotow przyjął toast Harrimana za wspólną walkę z Japonią słowami: „Czemu nie, z przyjemnością, przyjdzie na to czas”.
Stalin zgodził się też w zasadzie na spotkanie z Rooseveltem i Churchillem, choć wciąż odmawiał podróży dalej niż do Teheranu, tłumacząc się koniecznością kierowania operacjami na froncie. Komunikat końcowy i deklaracje ogłoszono 1 listopada, tego samego dnia ministrowie podpisali tajny protokół konferencji.
Znaczenie
Konferencja moskiewska otworzyła okres najlepszych stosunków w wielkiej koalicji. Z Moskwy droga prowadziła wprost do konferencji teherańskiej (28 listopada – 1 grudnia 1943 roku), pierwszego spotkania Stalina, Roosevelta i Churchilla. Wracając do Waszyngtonu, Hull przekonywał Kongres, że dzięki nowej organizacji nie będą już potrzebne strefy wpływów, sojusze ani równowaga sił. Ta wiara okazała się złudna, ale deklaracja czterech państw rzeczywiście dała początek drodze przez konferencję w Dumbarton Oaks w 1944 roku do powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1945 roku. Hull otrzymał za to w 1945 roku Pokojową Nagrodę Nobla. Europejska Komisja Doradcza zebrała się po raz pierwszy w styczniu 1944 roku i przygotowała między innymi warunki kapitulacji Niemiec oraz granice stref okupacyjnych.
Oświadczenie o okrucieństwach stało się jedną z podstaw powojennego rozliczenia. Z zapowiedzi ukarania głównych zbrodniarzy wspólną decyzją aliantów wyrósł Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze i procesy norymberskie. Zasada odsyłania sprawców na miejsce zbrodni pozwoliła sądzić w Polsce między innymi komendanta Auschwitz Rudolfa Hößa. Austria odzyskała niepodległość w 1945 roku, a pełną suwerenność w 1955 roku.
Dla Polski konferencja była ostrzeżeniem. Zachodni sojusznicy pokazali, że nie zaryzykują jedności z ZSRR dla sprawy rządu londyńskiego, a Mołotow wyłożył program, którego Moskwa trzymała się do końca wojny: Polska ma mieć rząd „przyjazny” Związkowi Radzieckiemu, a o jego kształcie i granicach zdecydują w praktyce dwaj sąsiedzi, czyli w istocie ZSRR. W Teheranie Churchill i Roosevelt przyjęli bez udziału Polaków radzieckie stanowisko w sprawie wschodniej granicy Polski, opartej w przybliżeniu na linii Curzona. Obietnica złożona Hullowi na bankiecie 30 października spełniła się w sierpniu 1945 roku, kiedy ZSRR wypowiedział wojnę Japonii – za cenę ustępstw, które Roosevelt zgodził się zapłacić w Jałcie.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 14 października 1943 · Front zachodniCzarny czwartek nad Schweinfurtem14 października 1943 291 amerykańskich B-17 ponownie poleciało na fabryki łożysk w Schweinfurcie. Nie wróciło 60 bombowców, a około 600 lotników zaginęło.
- 22 października 1943 · Front zachodniNalot na KasselW nocy z 22 na 23 października 1943 569 bombowców RAF zaatakowało Kassel. Burza ogniowa strawiła stare miasto, zginęło według różnych źródeł 6–10 tysięcy ludzi.
- 13 października 1943 · Morze ŚródziemneWłochy wypowiadają wojnę Niemcom13 października 1943 rząd Badoglia z Brindisi wypowiedział wojnę Niemcom. Alianci uznali Królestwo Włoch za państwo współwojujące, ale nie za sojusznika.
- 23 października 1943 · AtlantykZatopienie HMS Charybdis23 października 1943 niemieckie torpedowce zatopiły u brzegów Bretanii krążownik HMS Charybdis i niszczyciel Limbourne. Zginęło ponad 500 Brytyjczyków.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 28 listopada 1943 · DyplomacjaKonferencja teherańska28 listopada 1943 w Teheranie spotkali się Stalin, Roosevelt i Churchill. Zapadła decyzja o inwazji na Francję w maju 1944, o Polsce mówiono bez jej rządu.
- 19 sierpnia 1943 · DyplomacjaKonferencja w Quebecu i porozumienie quebeckie19 sierpnia 1943 w Quebecu Churchill i Roosevelt podpisali tajne porozumienie o wspólnej budowie bomby atomowej. Konferencja potwierdziła też „Overlord”.
- 4 stycznia 1944 · Front wschodniArmia Czerwona przekracza przedwojenną granicę PolskiW nocy z 3 na 4 stycznia 1944 wojska 1 Frontu Ukraińskiego przekroczyły w rejonie Rokitna na Wołyniu przedwojenną granicę Polski.
- 25 kwietnia 1943 · PolskaZSRR zrywa stosunki z rządem RPW nocy z 25 na 26 kwietnia 1943 Mołotow odczytał ambasadorowi Romerowi notę o zerwaniu stosunków z rządem RP. Pretekstem był wniosek do Czerwonego Krzyża.