TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Wielka Brytania

Adrian Carton de Wiart

Szef brytyjskiej misji wojskowej w Polsce (1919–1924, 1939), dowódca zgrupowania w Namsos (1940), przedstawiciel Churchilla w Chinach (1943–1947)

Adrian Carton de Wiart
Urodzony:
5 maja 1880, Bruksela (Belgia)
Zmarł:
5 czerwca 1963, Killinardrish, hrabstwo Cork (Irlandia)
Autor:
Łukasz
Tagi:
Adrian Carton de Wiart, Wielka Brytania, Polska, Norwegia
Fotografia:
Henry Walter Barnett, domena publiczna, Wikimedia Commons

Sir Adrian Carton de Wiart był jednym z najbardziej niezwykłych żołnierzy armii brytyjskiej w pierwszej połowie XX wieku. Walczył w trzech wojnach, stracił lewe oko i lewą dłoń, przeżył dwie katastrofy lotnicze i dwa lata niewoli. Szczególne miejsce zajmuje jako człowiek związany z Polską: od 1919 do 1924 roku kierował brytyjską misją wojskową w Warszawie, w czasie wojny polsko-bolszewickiej był jednym z nielicznych Brytyjczyków, którzy rzeczywiście popierali Polaków, przez piętnaście lat międzywojennych mieszkał na Polesiu, a latem 1939 roku znów stanął na czele brytyjskiej misji wojskowej w Polsce i był w niej w czasie kampanii wrześniowej. W kwietniu 1940 roku dowodził wyprawą brytyjsko-francuską do Namsos, która miała odbić z rąk niemieckich norweskie Trondheim. Z czarną opaską na oku i pustym rękawem wyglądał, jak napisał jego biograf w brytyjskim słowniku biograficznym, „jak elegancki pirat” i stał się postacią legendarną.

Bruksela, Kair, Oksford

Adrian Paul Ghislain Carton de Wiart urodził się 5 maja 1880 roku w Brukseli w zamożnej belgijskiej rodzinie arystokratycznej. Rodzina miała korzenie belgijskie i irlandzkie, ojciec Léon był prawnikiem i sędzią. W Brukseli powtarzano plotkę, że chłopiec jest nieślubnym synem króla Leopolda II, ale nic jej nie potwierdza. Gdy miał sześć lat, rodzice się rozwiedli, a ojciec przeniósł się z synem do Kairu, gdzie praktykował w sądach mieszanych i zasiadał w zarządach spółek. Od 1891 roku uczył się w Anglii w katolickiej szkole z internatem założonej przez kardynała Johna Henry’ego Newmana, a potem studiował w Balliol College w Oksfordzie.

Studiów nie skończył. Gdy wybuchła druga wojna burska, zaciągnął się pod przybranym nazwiskiem „Trooper Carton”, podając fałszywy wiek, do ochotniczego oddziału konnego Paget’s Horse. W Afryce Południowej został ciężko ranny w brzuch i w pachwinę i odesłano go do domu. Carton de Wiart wrócił do Afryki Południowej, a we wrześniu 1901 roku otrzymał stały patent oficerski w 4 Pułku Gwardii Dragonów. Służył w Indiach i w Afryce Południowej, był adiutantem głównodowodzącego wojsk brytyjskich w Afryce Południowej, a całe lata przed 1914 rokiem nazwał później swoimi najlepszymi: czas wypełniały mu polo, polowania i podróże. W 1907 roku, po ośmiu latach służby w armii brytyjskiej, przyjął obywatelstwo brytyjskie. Rok później ożenił się z austriacką hrabianką Friederike Fugger von Babenhausen, z którą miał dwie córki.

Pierwsza wojna światowa

Wybuch wojny zastał go w drodze do Somali Brytyjskiego, gdzie trwały walki z powstańcami Muhammada Abdullaha Hassana, nazywanego przez Brytyjczyków „Szalonym Mułłą”. W listopadzie 1914 roku, w ataku na fort Shimber Berris, dostał dwa postrzały w twarz, stracił lewe oko i część ucha. Odznaczono go Orderem Wybitnej Służby, a on sam w 1915 roku, z opaską na oku, pojechał na front zachodni. W drugiej bitwie pod Ypres wiosną 1915 roku niemiecki ostrzał zmiażdżył mu lewą dłoń. Według jego wspomnień sam oderwał sobie dwa palce, gdy lekarz nie chciał ich amputować. Jeszcze w tym samym roku chirurg odjął mu całą dłoń.

Mimo kalectwa wrócił na front i dowodził kolejno trzema batalionami piechoty, a potem brygadą. W nocy z 2 na 3 lipca 1916 roku, w pierwszych dniach bitwy nad Sommą, dowodził 8 Batalionem Pułku Gloucestershire pod La Boisselle. Gdy polegli lub zostali ranni dowódcy trzech sąsiednich batalionów, przejął także ich żołnierzy i utrzymał zdobyty teren pod najcięższym ogniem. Za ten czyn otrzymał Krzyż Wiktorii, najwyższe brytyjskie odznaczenie za odwagę na polu bitwy. W kolejnych latach był ranny jeszcze wielokrotnie, nad Sommą, pod Passchendaele, pod Cambrai i pod Arras, raz z kulą w czaszce. W styczniu 1917 roku otrzymał tymczasowy stopień generała brygady. O wojnie napisał po latach zdanie, które stało się jego najsłynniejszym cytatem: „Szczerze mówiąc, wojna sprawiała mi przyjemność”.

W Polsce 1919–1939

Po zawieszeniu broni Carton de Wiart został wysłany do odradzającej się Polski. Na początku 1919 roku wszedł w skład międzysojuszniczej misji, która próbowała doprowadzić do rozejmu w wojnie polsko-ukraińskiej o Lwów i Galicję Wschodnią, i rozmawiał z przedstawicielami Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej. Rozmowy nie przyniosły skutku. Wkrótce potem stanął na czele brytyjskiej misji wojskowej w Warszawie. Poznał Józefa Piłsudskiego, z którym się zaprzyjaźnił, i Ignacego Jana Paderewskiego. Szybko zaczął popierać polskie racje, także w sprawie Galicji Wschodniej, co prowadziło do ostrych sporów z premierem Davidem Lloyd George’em, nieprzychylnym Polsce. Więcej zrozumienia znajdował u ministra wojny Winstona Churchilla, któremu przekazał przepowiednię Piłsudskiego, że ofensywa gen. Antona Denikina na Moskwę się nie powiedzie. Churchill, wbrew Lloyd George’owi, wysłał Polsce trochę sprzętu.

W czasie wojny polsko-bolszewickiej Carton de Wiart był łącznikiem między brytyjskim Ministerstwem Wojny a polskim dowództwem. Na wiele sposobów pomagał Polakom zdobywać broń, a historyk Norman Davies pisał, że był zamieszany w przemyt broni z Węgier w zarekwirowanych wagonach sypialnych. W sierpniu 1920 roku, gdy bolszewicy stanęli pod Warszawą, był na froncie. Według jego wspomnień oddział czerwonej kawalerii zaatakował jego pociąg, a on odpędzał napastników z rewolweru, stojąc na stopniu lokomotywy. W sprawie ewakuacji korpusu dyplomatycznego radził się go nuncjusz Achille Ratti, przyszły papież Pius XI. Za zasługi otrzymał Srebrny Krzyż Orderu Virtuti Militari i Krzyż Walecznych.

Po zakończeniu wojny misja straciła rację bytu i w 1924 roku ją rozwiązano. Carton de Wiart, który pod koniec 1923 roku przeszedł w stan spoczynku z honorowym stopniem generała majora, został w Polsce. Książę Karol Mikołaj Radziwiłł udostępnił mu majątek Prostyń wśród bagien Polesia. Spędził tam piętnaście lat, polując niemal codziennie. W Polsce nie był jednak tylko myśliwym: utrzymywał kontakty w polskim wojsku i według części opracowań informował brytyjski wywiad.

Wrzesień 1939

Gdy Wielka Brytania udzieliła Polsce gwarancji, a potem oba państwa zawarły sojusz, Carton de Wiart latem 1939 roku został ponownie powołany do służby i postawiony na czele brytyjskiej misji wojskowej w Polsce. Szefem jego sztabu był ppłk Colin Gubbins, późniejszy szef brytyjskiego Kierownictwa Operacji Specjalnych (SOE). Pod koniec sierpnia rozmawiał z Naczelnym Wodzem marszałkiem Edwardem Rydzem-Śmigłym. Według jego wspomnień radził mu cofnąć wojska za Wisłę, zamiast bronić całej granicy, ale nie przekonał go, a samego marszałka ocenił surowo.

Po napaści Niemiec na Polskę misja ewakuowała się z Warszawy razem z polskim rządem i Naczelnym Dowództwem. Po wkroczeniu Armii Czerwonej 17 września Carton de Wiart spotkał się z Rydzem-Śmigłym przy granicy rumuńskiej i, jak pisał, zaproponował, że jeśli marszałek zostanie w kraju i będzie walczył, on zostanie z nim. Decyzję Naczelnego Wodza o przejściu do Rumunii nazwał później zaprzeczeniem wszystkiego, co wiedział o Polakach. Sam przeszedł do Rumunii, uniknął internowania i z fałszywym paszportem wydostał się samolotem w dniach, gdy w Bukareszcie zamordowano premiera Armanda Călinescu. Sowieci zajęli Polesie i zabrali mu wszystko, co tam miał: strzelby, wędki, ubrania i meble. „Nie zdołali jednak zabrać moich wspomnień” – napisał.

Namsos 1940

Jesienią 1939 roku Carton de Wiart wrócił do czynnej służby jako pełniący obowiązki generała majora i objął 61 Dywizję Piechoty w środkowej Anglii. 13 kwietnia 1940 roku, cztery dni po niemieckiej napaści na Norwegię, powierzono mu dowództwo zgrupowania Mauriceforce, które miało wylądować w Namsos i od północy uderzyć na Trondheim, podczas gdy flota miała zaatakować miasto od strony fiordu, a drugie zgrupowanie nadejść od południa przez Åndalsnes. 15 kwietnia przyleciał do Namsos łodzią latającą. Przy wodowaniu zaatakował ją niemiecki samolot i jego jedyny oficer sztabowy został ranny.

Generał nie miał sztabu, artylerii, transportu, nart ani osłony z powietrza. Miał trzy bataliony brytyjskiej Armii Terytorialnej, a od 20 kwietnia także francuskich strzelców alpejskich. Wykazał przy tym wiele energii: przerzucił wojska nocami na niszczycielach, rozprowadził je przed świtem po wzgórzach i w ciągu trzech dni doprowadził pod Steinkjer, około stu kilometrów od Trondheim. Nie mógł jednak zmienić tego, że Luftwaffe panowała w powietrzu. 20 kwietnia niemieckie bombowce spaliły Namsos, a następnego dnia generał zameldował do Londynu, że nie widzi szans na jakiekolwiek operacje, dopóki nie zostanie ograniczona aktywność nieprzyjacielskiego lotnictwa. Atak od strony fiordu odwołano, o czym dowiedział się z opóźnieniem. 21 i 22 kwietnia jego wojska, ostrzeliwane z niemieckich okrętów i atakowane przez oddziały wysadzone na ich tyłach, zostały odparte pod Vist, a Steinkjer spłonął.

Carton de Wiart zalecał wycofanie się, ale ze względów politycznych kazano mu się utrzymać. Po decyzji Londynu z 26–27 kwietnia o ewakuacji środkowej Norwegii i po serii rozkazów i odwołań okręty pod dowództwem Louisa Mountbattena zabrały jego wojska z płonącego Namsos w nocy z 2 na 3 maja. 5 maja 1940 roku, w swoje sześćdziesiąte urodziny, zszedł na ląd w Scapa Flow. Samą ewakuację przeprowadzono sprawnie, ale cała kampania norweska przyniosła Wielkiej Brytanii klęskę, która kilka dni później kosztowała urząd premiera Neville’a Chamberlaina.

Niewola we Włoszech

Po powrocie Carton de Wiart objął znowu 61 Dywizję, przeniesioną do Irlandii Północnej, ale wkrótce uznano go za zbyt starego, by dowodził dywizją. W kwietniu 1941 roku miał utworzyć brytyjską misję wojskową w Jugosławii, którą właśnie atakowały Niemcy. Bombowiec Wellington, którym leciał przez Maltę do Kairu, stracił oba silniki i wodował u wybrzeży Libii, a generał, który dopłynął do brzegu, trafił do włoskiej niewoli.

Najpierw przetrzymywano go w willi pod Sulmoną, potem w zamku Vincigliata pod Florencją, w specjalnym obozie dla wyższych oficerów, gdzie siedzieli także generałowie Richard O’Connor i Philip Neame, wzięci do niewoli w Afryce Północnej. Uczestniczył w kilku próbach ucieczki, w tym w kopaniu tunelu, które trwało siedem miesięcy. Po jednej z nich przez osiem dni ukrywał się w przebraniu włoskiego chłopa, choć nie znał włoskiego. W sierpniu 1943 roku, gdy nowy rząd włoski potajemnie szukał drogi wyjścia z wojny, wywieziono go z obozu do Rzymu i wysłano z gen. Giacomo Zanussim do Lizbony jako pośrednika w rokowaniach z aliantami, które doprowadziły do kapitulacji Włoch. 28 sierpnia 1943 roku był z powrotem w Anglii.

W Chinach

Kilka tygodni później Churchill wysłał go do Chin jako swojego osobistego przedstawiciela przy generalissimusie Czang Kaj-szeku. W drodze Carton de Wiart wziął udział w konferencji kairskiej w listopadzie 1943 roku, a w grudniu dotarł do wojennej stolicy Chin, Chongqingu. Przez trzy lata jako jeden z nielicznych umiał współpracować z kłopotliwym amerykańskim dowódcą w Chinach gen. Josephem Stilwellem. Podziwiał pracowitość Chińczyków, nie znosił komunistów. Według jego wspomnień przerwał kiedyś Mao Zedongowi przemowę zarzutem, że komuniści oszczędzają siły zamiast walczyć z Japończykami. Brytyjskiemu gabinetowi powtarzał, że nie ma alternatywy dla Czang Kaj-szeka. W 1945 roku otrzymał tytuł szlachecki (KBE), a po kapitulacji Japonii był obecny przy przyjęciu kapitulacji w Singapurze. W październiku 1947 roku odszedł na emeryturę w stopniu honorowego generała porucznika.

Ostatnie lata i legenda

Po śmierci pierwszej żony w 1949 roku ożenił się w 1951 roku z Joan Sutherland, młodszą od niego o 23 lata, i zamieszkał w posiadłości Aghinagh House w hrabstwie Cork w Irlandii. W 1950 roku wydał wspomnienia „Happy Odyssey” z przedmową Churchilla; polskie wydanie ukazało się w 2016 roku pod tytułem „Moja odyseja”. Zmarł 5 czerwca 1963 roku w wieku 83 lat i został pochowany obok swojego domu.

Carton de Wiart nie był wielkim wodzem. Najważniejsza operacja, którą samodzielnie dowodził, wyprawa do Namsos, zakończyła się porażką, choć nie z jego winy: dostał wojsko nieprzygotowane i bez lotnictwa, a jego meldunki o niemieckiej przewadze w powietrzu były trafne. Zapamiętano go jako uosobienie odwagi i jako żołnierza dawnego typu, który wierzył, że siły nie da się wyeliminować z polityki. Uchodzi za pierwowzór brygadiera Ritchie-Hooka z wojennej trylogii Evelyna Waugha. W Polsce pamięta się go przede wszystkim jako przyjaciela Piłsudskiego i sojusznika z lat 1919–1920 i 1939, a szwedzki zespół Sabaton nagrał w 2022 roku poświęcony mu utwór „The Unkillable Soldier”.

Źródła

  1. Adrian Carton de Wiart · Wikipedia (pl)
  2. Adrian Carton de Wiart · Wikipedia (en)

Dowodził w bitwach

(01)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(04)