TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Spotkanie na przełęczy Brenner (październik 1940)

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
4 października 1940
Autor:
Łukasz
Tagi:
Włochy, Adolf Hitler, Benito Mussolini, Hiszpania

4 października 1940 roku na stacji kolejowej na przełęczy Brenner, na granicy Rzeszy i Włoch, po raz drugi w tym roku spotkali się Adolf Hitler i Benito Mussolini. Towarzyszyli im ministrowie spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop i Galeazzo Ciano, a przebieg rozmowy zanotował tłumacz Hitlera Paul Schmidt. Pół roku wcześniej, w marcu 1940 roku, Hitler w tym samym miejscu namawiał niewojujące jeszcze Włochy do wejścia do wojny. Teraz rozmawiali sojusznicy, związani od tygodnia paktem trzech, którzy musieli się pogodzić z tym, że Wielka Brytania nie upadnie w 1940 roku. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim tego, jak wygrać wojnę bez desantu w Anglii: przez przyciągnięcie do obozu Osi Hiszpanii i Francji. Ciano zanotował wieczorem, że rzadko widział Duce w tak dobrym humorze i formie, a rozmowy były „z pewnością najciekawsze ze wszystkich dotychczasowych”. O jednej sprawie, która kilka dni później miała Mussoliniego rozwścieczyć, Hitler jednak nie wspomniał.

Dlaczego Hitler chciał rozmawiać

Pomysł spotkania padł w Berlinie 28 września, dzień po podpisaniu paktu trzech. Hitler poprosił Ciano o rozmowę z Duce, zanim w sprawie Hiszpanii „zapadną daleko idące decyzje”. W drugiej połowie września gościł bowiem w Berlinie szwagier i najbliższy doradca generała Francisco Franco, minister spraw wewnętrznych Ramón Serrano Suñer. Hiszpania, wyczerpana wojną domową, deklarowała gotowość do wejścia do wojny, ale za wysoką cenę: Niemcy mieli dostarczyć od 400 do 700 tysięcy ton zboża, paliwo, sprzęt, artylerię i oddziały specjalne do zdobycia Gibraltaru, a po wojnie oddać Hiszpanii Maroko Francuskie i Oran w Algierii. W zamian, jak ironizował Hitler, oferowała swoją przyjaźń. Ciano przytaknął: Włochy pamiętały, jak w czasie wojny domowej dwanaście samolotów obiecanych Franco zamieniło się w ponad tysiąc maszyn, sześć tysięcy zabitych i 14 miliardów lirów. Spotkanie wyznaczono na 4 października, gdy Serrano Suñer miał gościć w Rzymie. Przyjechał tam 1 października, w rozmowie z Mussolinim nie szczędził Niemcom zarzutów o brak taktu i odłożył wyjazd do powrotu Włochów z Brenneru, by poznać wyniki rozmów.

Hitler o Anglii, Ameryce i Rosji

Mussolini zaczął od dobrej, jego zdaniem, wiadomości z Londynu: 3 października ciężko chory Neville Chamberlain odszedł z rządu, co Duce uznał za oznakę kryzysu. Hitler przeszedł do długiej relacji o przygotowaniach do desantu w Anglii: odbudowanych mostach i kanałach, oczyszczonych portach, ciężkich bateriach nad kanałem La Manche, czołgach pływających. Do zdobycia panowania w powietrzu wystarczyłoby pięć dni dobrej pogody, a do przeprawy kolejne osiem do dziesięciu, ale od czterech tygodni pogoda zawodziła. Pierwszy wielki nalot, czyli atak na Londyn z 7 września, przedstawił jako uderzenie około 1500 samolotów, a straty jako stosunek jeden do trzech na korzyść Luftwaffe, co było dalekie od prawdy. Zapewniał, że nocne naloty łamią nerwy Brytyjczyków, a czterdzieści dywizji czeka w gotowości. Nie powiedział wprost, że już 17 września odłożył operację „Lew Morski” do odwołania, ale Ciano zrozumiał to dobrze: „nie mówi się już o lądowaniu na Wyspach Brytyjskich”, zapisał, a przygotowane środki pozostaną tam, gdzie są.

Wielka Brytania, mówił Hitler, trzyma się tylko dzięki nadziei na Amerykę i Rosję. Stany Zjednoczone mogą jednak dostarczać jedynie sprzęt, a pakt trzech ostrzegł je przed wojną na dwóch oceanach. Stalin liczył na długą, wyniszczającą wojnę w Europie i się przeliczył. Niemcy nie boją się ZSRR: po marcu będą miały sto dywizji pierwszej klasy, w tym 24 pancerne. Hitler dodał, że popiera kierowanie ambicji radzieckich ku Indiom i Oceanowi Indyjskiemu, choć wątpi, czy Rosjan da się do tego ruszyć. Mussolini przytaknął. Nie wiedział, że rozbudowa armii, o której słyszał, służyła nie obronie, lecz przygotowaniom do napaści: już 31 lipca Hitler oznajmił generałom, że Rosję trzeba będzie rozbić wiosną 1941 roku.

Blok kontynentalny przeciw Anglii

Skoro Anglii nie da się na razie pokonać bezpośrednio, trzeba uderzać w Imperium Brytyjskie wszędzie, gdzie to możliwe. Tu Hitler przeszedł do sedna. Hiszpania liczyła się tylko ze względu na Gibraltar, bo jej pomoc wojskowa była, jego zdaniem, „absolutnie żadna”: według meldunków szefa Abwehry admirała Wilhelma Canarisa gospodarka kraju leżała w ruinie, a pozycja Franco była niepewna. Do żądań zboża dochodziło 56 tysięcy ton benzyny miesięcznie i nieuregulowane długi z wojny domowej, 400 milionów marek, a Franco odmówił Niemcom nawet bazy na jednej z Wysp Kanaryjskich. Najgorsze było jednak co innego. Gdyby Francuzi dowiedzieli się, że Maroko i Oran obiecano Hiszpanii, mogliby przestać bronić Afryki Północnej, a jakiś energiczny oficer mógłby ją oderwać od Vichy i oddać Brytyjczykom. Świeżo odparta wyprawa na Dakar pokazała, że kolonie francuskie bronią się przed de Gaulle’em, ale tylko dopóki wierzą, że bronią czegoś swojego.

Stąd „rozwiązanie idealne”, jak je nazwał Hitler: europejska koalicja przeciw Anglii, obejmująca Hiszpanię i pokonaną Francję. Francja oddałaby część Maroka Hiszpanii, a w zamian mogłaby dostać brytyjską Nigerię; Hiszpanie musieliby zrezygnować z Oranu. Hitler zapewnił Duce, że Niemcy nie zawrą pokoju z Francją bez zaspokojenia żądań włoskich. Mussolini wyliczył je raz jeszcze: korekta granicy koło Nicei, Korsyka, Tunezja i Somali Francuskie. Hitler wymienił niemieckie: Alzację i Lotaryngię z „ulepszoną strategicznie” granicą, zagłębie rudy żelaza Longwy i Briey, bazy na atlantyckim wybrzeżu Maroka, w Agadirze lub Casablance, oraz zaokrąglenie dawnych kolonii w Afryce Środkowej. Opowiedział o rozmowach feldmarszałka Walthera von Brauchitscha z generałem Charles’em Huntzigerem i rozważał spotkanie z przedstawicielami Vichy, zastrzegając zarazem, że Francji nigdy nie wolno pozwolić znów stać się silnym mocarstwem.

Mussolini uznał ideę koalicji kontynentalnej za „doskonałą”, ale postawił warunek: najpierw traktat pokojowy z Francją, który określi jej położenie, i kompromis między Vichy a Madrytem, bo uznanie hiszpańskich żądań wobec Maroka wykluczałoby porozumienie z Francuzami. Wobec Hiszpanii zalecał postawę „poczekamy, zobaczymy”: Serrano Suñerowi należało powiedzieć, że Oś popiera roszczenia hiszpańskie wobec Anglii, czyli Gibraltar, a sprawy terytorialne kosztem Francji rozstrzygnie traktat pokojowy. Hitler przystał na to i zapowiedział, że napisze Franco otwarcie, iż jego żądania są zbyt wysokie, a jeśli caudillo nadal zechce rozmawiać, przyjedzie na granicę hiszpańsko-francuską.

Egipt i oferta niemieckiej pomocy

Hitler zaproponował też Włochom konkretną pomoc: niemieckie oddziały pancerne, bombowce nurkujące, ciężkie myśliwce dalekiego zasięgu i nowe miny denne, którymi samoloty mogły na długie miesiące zamknąć Kanał Sueski i port w Aleksandrii. Mussolini podziękował, ale odmówił. Oświadczył, że właśnie rozkazał rozpocząć drugą fazę ofensywy w Egipcie: wojska marszałka Rodolfa Grazianiego, które w połowie września zatrzymały się w Sidi Barrani, miały między 10 a 15 października ruszyć na Marsa Matruh i zdobyć je jeszcze w tym miesiącu. Niemieckich czołgów, 50–100 ciężkich maszyn, i bombowców nurkujących mógłby potrzebować dopiero w trzeciej fazie, w bitwie o deltę Nilu w połowie listopada. Generałowie, przyznał, uważali operację za „nieostrożną”, ale dał Grazianiemu ścisły rozkaz. W rzeczywistości Graziani, jak dwa dni wcześniej powiedział Ciano, chciał czekać co najmniej do końca listopada, aż zbuduje zaplecze.

Na koniec Hitler wezwał feldmarszałka Wilhelma Keitla, który na mapach objaśnił sprawy baz w Afryce Zachodniej i zasięgu lotnictwa, a rozmowę zakończył obiad we czterech. Ciano zapisał trzy wnioski: o lądowaniu w Anglii już się nie mówi; Niemcy chcą wciągnąć Francję do koalicji, bo przekonali się, że świat anglosaski to „twardy orzech do zgryzienia”; teatr śródziemnomorski zyskuje na znaczeniu, „co jest dla nas dobre”. Hitler był energiczny i znów skrajnie antybolszewicki, Ribbentrop milczący i wyraźnie chory. Szef sztabu operacyjnego OKW gen. Alfred Jodl przekazał po powrocie niemieckiej komisji rozejmowej, że w sprawie wzmocnienia wojsk francuskich w Afryce na Brennerze przeważył punkt widzenia wojskowy, „także u Włochów, którzy początkowo byli bardziej powściągliwi”.

O czym nie rozmawiano

Niemiecki zapis rozmowy nie zawiera ani słowa o Rumunii, choć była to wówczas najbardziej paląca sprawa na Bałkanach. Po drugim arbitrażu wiedeńskim i abdykacji Karola II nowy dyktator gen. Ion Antonescu poprosił Rzeszę o misję wojskową. 20 września Hitler podjął decyzję. Tajny rozkaz OKW głosił, że oficjalnie misje mają pomagać w szkoleniu armii rumuńskiej, a ich prawdziwe zadania, których nie wolno ujawnić ani Rumunom, ani własnym żołnierzom, to ochrona pól naftowych wokół Ploeszti przed „trzecim mocarstwem” i przygotowanie, na wypadek wojny z Rosją, uderzenia z terytorium Rumunii. Na początek miała tam pojechać dywizja zmotoryzowana wzmocniona czołgami. Ribbentrop wspomniał Ciano w Rzymie 19 września, na zakończenie rozmów, że Rumunia prosiła o misję i Niemcy ją wyślą. Na Brennerze, dwa tygodnie po decyzji Hitlera, temat nie padł. Ambasador Niemiec w Rzymie Hans Georg von Mackensen przyznał potem w liście do Berlina, że Włosi dowiedzieli się o wysłaniu wojsk z prasy, radia i własnych źródeł.

Mussolini również nie mówił o własnych zamiarach. 19 września zapewniał Ribbentropa, że Włochy nie ruszą na razie ani Jugosławii, ani Grecji, choć porównał Grecję do Norwegii jako brytyjskiego narzędzia na Morzu Śródziemnym. Od sierpnia, gdy włoski okręt podwodny zatopił grecki krążownik „Elli”, a Berlin zażądał spokoju na Bałkanach, sprawa grecka czekała w szufladzie, choć plany ataku z zajętej w 1939 roku Albanii były gotowe. Na Brennerze nikt jej nie poruszył.

Kilka dni później wszystko się zmieniło. 8 października Mussolini zatelefonował do Ciano, rozgniewany, że w rumuńskim zagłębiu naftowym są tylko wojska niemieckie, i kazał zabiegać w Bukareszcie o zaproszenie dla Włochów. Formalną informację Ribbentrop polecił przekazać Ciano dopiero 10 października; radca ambasady Otto von Bismarck zameldował, że minister przyjął ją „bez komentarza”. 12 października Duce wybuchnął: „Hitler zawsze stawia mnie przed faktem dokonanym. Tym razem odpłacę mu tą samą monetą. Dowie się z gazet, że zająłem Grecję”. 19 października napisał do Hitlera długi list, w którym, nawiązując do rozmów na Brennerze, oznajmił tylko ogólnikowo, że w sprawie Grecji jest zdecydowany „bardzo szybko skończyć ze zwłoką”. List dotarł do Hitlera, gdy ten wracał ze spotkań z Franco i Pétainem.

Miejsce w wojnie

Spotkanie na Brennerze pokazało, jak zmieniła się wojna jesienią 1940 roku. Hitler, który latem liczył na kapitulację Wielkiej Brytanii, szukał teraz sposobów, by ją osaczyć przez Gibraltar, Afrykę Północną i Morze Śródziemne, z pomocą Hiszpanii i Francji Vichy. Dla Mussoliniego oznaczało to, że jego „równoległa wojna” zyskuje na znaczeniu, ale też że Niemcy wchodzą w sprawy, które uważał za włoskie. Blok kontynentalny rozsypał się w ciągu kilku tygodni. 23 października w Hendaye Franco nie zgodził się na żaden konkretny termin wejścia do wojny, a 24 października w Montoire marszałek Philippe Pétain przyjął zasadę „kolaboracji”, ale nie wojny z Wielką Brytanią. W listopadzie rozmowy z Wiaczesławem Mołotowem w Berlinie nie wciągnęły do koalicji ZSRR, a w grudniu Hitler polecił przygotować napaść na Związek Radziecki.

Najdotkliwiej skutki przemilczeń z Brenneru odczuły same Włochy. 28 października Mussolini zaatakował Grecję, nie uzgodniwszy tego z Hitlerem, który dowiedział się o ataku w drodze na spotkanie z Duce we Florencji. Ofensywa na Marsa Matruh, zapowiadana na połowę października, w ogóle nie ruszyła, a w grudniu Brytyjczycy rozbili armię Grazianiego. Po pomoc niemiecką, którą 4 października Duce z dumą odrzucił, Włochy musiały wkrótce sięgnąć same: w 1941 roku do Libii przybył Afrika Korps, a Wehrmacht wkroczył do Jugosławii i Grecji. Spotkanie, na którym Mussolini czuł się równorzędnym partnerem Hitlera, było jednym z ostatnich, na których mógł tak o sobie myśleć.

Źródła

  1. worldwartwodaily.filminspector.com · october 4 1940 brenner pass meeting

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.